marta.nienowa
19.02.17, 01:41
Głupio mi o to pytać, nawet anonimowo na forum, ale jednak... Nie wiem jak postąpić. W skrócie: spotykam się od 4 miesięcy z facetem poznanym na imprezie tanecznej w klubie. Jesteśmy w tym samym wieku (31), a nasza znajomość rozwija się dość intensywnie (np. wspólne wyjazdy weekendowe). Facet podoba mi się fizycznie oraz intelektualnie, nie daje mi tylko spokoju trochę stan jego portfela. Brzmi głupio, ale chodzi po prostu o to, że pracuje na poczcie na stanowisku biurowym, gdzie zarobki są oczywiście niewielkie - średnia krajowa to marzenie wielu pracowników, od niego wiem, że zarabia nieco mniej niż owa średnia. Z drugiej jednak strony, zawsze ma dużo pieniędzy i żyje w sporym luksusie. Tzn. ma własnościowe mieszkanie, dobry samochód, wyjeżdża na drogie wycieczki i regularnie chodzi po dobrych knajpach. Nie ma żadnych kredytów i jest im "programowo" przeciwny, a jego rodzice nie są zamożni (miała okazję ich poznać i gościć u nich w domu). Nie chcę o to go pytać, ale poza zwykłą ludzką ciekawością... cóż... wszystkie idzie w kierunku stałego poważnego związku. Czy i ewentualnie jak poruszyć ten temat, żeby nie wyszło, że wtykam nos w nie swoje sprawy czy tym bardziej jestem interesowną kobietą, materialistką?