Samodzielność, a złamana noga

03.03.17, 12:49
Może jakaś drobna porada jak sobie radzić z moim skarbem.

Niedawno złamała sobie rzepkę w kolanie. Z początku odpoczywają jak lekarz przekazał. Ale jak tylko uznała że nie radzę sobie sam z dziećmi ( jakkolwiek by to nie brzmiało to fakt że mama jest w domu zupełnie zmienia ich zachowanie) to musiała wkroczyć. I tak powoli uparcie zaczyna robić wszystko co robiła będąc zdrowa.
Przy okazji narzekajac że nikt jej nie pomaga.
    • kalllka Re: Samodzielność, a złamana noga 03.03.17, 12:56
      False.
      'Zle' podane kryteria / rzepka w kolanie..."_"
      -> nielogicznie przeprowadzony dowód.
      • luni8 Re: Samodzielność, a złamana noga 03.04.17, 15:22
        Nie sądzisz że die czepiasz bzdur?
    • alpepe Re: Samodzielność, a złamana noga 03.03.17, 14:03
      Zatyczki do uszu.
      Proszę.
      • kalllka Re: Samodzielność, a złamana noga 03.03.17, 14:18
        zło będzie rosło z każdym dniem
        wraz z zatyczkami.
        /beztlenowce uwielbiają takie sygnaturki.. dzwonia/ wiercą - świecąc bezpośrednio w mózg_u/
        • alpepe Re: Samodzielność, a złamana noga 03.03.17, 15:20
          To Dżem.
          • kalllka Re: Samodzielność, a złamana noga 03.03.17, 15:31
            No właśnie, o tym.,
            widziałaś kogo dojrzałego kto by sobie dżemem uszy zatykał?
            W efekcie jest właśnie tak.. ze widac iż przez zło_sc, możesz je sobie tylko odmrozić.
            Gwarantuje ci, ze tak właśnie -zadziała, nie updatpwana sygnaturka- zabugowany starymi fleszami- system operacyjny /twoja świadomośc/
    • obrotowy optymalne wyjscie: 03.03.17, 15:58
      luni8 napisała:
      Przy okazji narzekajac że nikt jej nie pomaga.


      znam ten tekst i bez zlamanej nogi...
      optymalne wyjscie (zgodnie z zasada tzw. "Umiarkowanego Odwetu")
      - to spelniac co trzecie zyczenie...

      tak zeby sie nie narobic, a jednoczesnie miec wykret, ze jednak "cos-tam" sie pomaga...
Pełna wersja