spojrzenie na damską szafę ;)

08.03.17, 19:51
dziś rano wybiegam z domu, oczywiście na czarno, jako kobieta należąca do frakcji określanej "gorszym sortem" i spotykam przed domem moją sąsiadkę, przemiłą starszą (90+) panią...
popatrzyła na mnie i w zadumie mówi: ...."a wiesz, dziecko, elegancka kobieta to powinna mieć w szafie na podorędziu taki czarny zestaw ubrań, na wypadek strajku, wyjścia do teatru, albo jakby niespodziewanie została wdową..."
pani owdowiała ze 3 razy chyba, tzn ja tyle pamiętam, znając ją od 25 lat

i teraz pytanie: jak tam u Was w szafach?
ja mam mnóstwo czarnych ciuchów i na swoje nieszczęście jestem niepoprawną miłośniczką czarnego humoru (nieszczęście, bo to śmieszy niewiele osób)
    • piataziuta Re: spojrzenie na damską szafę ;) 08.03.17, 20:54
      Mam większość czarnych.
      Jak to skomentował mój facet, jestem zaopatrzona na wszystkie możliwe pogrzeby.

      W sklepach w których się zaopatruję (sieciówki), jest chyba coraz gorzej. Bardzo chciałabym mieć dużo kolorowych, dobrych gatunkowo rzeczy, ale o ile tych pierwszych jest dużo, to "dobre gatunkowo" graniczy z cudem. Przy czarnym kolorze jakoś zawsze mniej widać, jaki to beznadziejny materiał.
      • varia1 Re: spojrzenie na damską szafę ;) 08.03.17, 21:07
        rzadko się zgadzamy w opiniach, ale tu masz absolutną rację, te kolorowe badziewia z sieciówek to jest masakra jakaś, u mnie dochodzi jeszcze ograniczenie w postaci gabarytów nie bardzo mieszczących się w ogólnodostępnej rozmiarówce, ale czasem udaje się coś fajnego kupić w UK

        też mam mnóstwo czarnych ciuchów, kiedyś chodziłam wyłącznie w czarnych tak przez 2-3 lata (nie z powodu żałoby, ale po prostu nie mogłam się zmusić do noszenia innego koloru) i nigdy nie miałam problemu w co się ubrać, bo wszystko do wszystkiego pasowało :D
        • piataziuta Re: spojrzenie na damską szafę ;) 08.03.17, 21:43
          Wcale nie uważam, żebyśmy się rzadko zgadzały w opiniach. ;D
          Jedyne z czym się nie zgadzam, to gdy wkładasz wszystkie kobiety do jednego wora i przypisujesz określenie "kobiece" do jakichś beznadziejnych cech, a "męskie" do skrajnie przeciwnych - traktuję to jako utrwalanie szkodliwych, nieistniejących w rzeczywistości stereotypów. A przecież sama nie jesteś przedstawicielką "kobiecych" cech, które opisujesz.
          Z pozostałymi rzeczami które tu pisywałaś od kilka lat się raczej zgadzałam. I od lat podziwiam twój sposób na życie w związku (chociaż sama się na taki nie zdecyduję).

          Przy okazji ostatniej przeprowadzki, której nie mogę skończyć, bo mam tak dużo rzeczy, że chce mi się bełtać, stwierdziłam, że mam skandalicznie dużo ubrań i skandalicznie mało takich, które by się do czegoś nadawały.
          Następne swoje zakupy bardziej przemyślę.
          • varia1 Re: spojrzenie na damską szafę ;) 09.03.17, 12:22
            faktycznie, to ostatnio nie zawsze miałyśmy podobne opinie, widocznie się z wiekiem uzłośliwiam, bądź uogólniam ;)
            przemyślę

            co do ubrań, ja mam ich dla odmiany dość niewiele, długo się zastanawiam zanim czymś zagracę szafę, mój mąż ma ze trzy razy więcej ciuchów niż ja
            kilka lat temu, przy okazji sporych życiowych perturbacji pozbywałam się ze swojej szafy nawet ubrań, które kojarzyły mi się z poprzednim rozdziałem mojego życia, wtedy tez popadłam w tę czerń, potem wróciły kolory, jak się w życiu wszystko poukładało
            nie wyrzucam ubrań, ani swoich ani tych, z których dzieci wyrosły, zawożę je od lat do pobliskiego Monaru, wszyscy są zadowoleni


    • czoklitka Re: spojrzenie na damską szafę ;) 08.03.17, 21:07
      Czerni w szafie tylko troche mam. lubię wełnę w czarnym kolorze, nie znoszę czarnej bawełny, bo już po godzinie noszenia mam wrażenie, że jest brudna. Z kolei rok temu wiosna zaszałam i nakupowałam białe i niebieskie koszule z płócienka, jakich pełno było w niektórych sklepach. W ilosciach hurtowych, więc pół jednej szafy to te koszule. ;)
    • ap.so Re: spojrzenie na damską szafę ;) 08.03.17, 23:19
      Podobnie. Głównie czarne, szare, cośtam z khaki. Granatu się znajdzie. No i jedną kieckę z czerwonym mam. Wkurza mnie czasem kiedy chcę szybko jakąś koszulkę, otwieram szafę a tu czarnego od groma. Muszę kupkę wyciągnąć z szafy i przelecieč sztuka po sztuce :)
    • alpepe Re: spojrzenie na damską szafę ;) 09.03.17, 09:05
      Kupiłam ostatnio niezobowiązującą małą czarną z długim rękawem i dekoltem w serek, córka wzięła taką samą o rozmiar mniejszą. Przydały się nam na targach. Niby służbowo, ale jednak casual, jakby dodać biżuterię i dodatki, bardzo elegancko. Na pogrzeb idealnie, na wyjście do teatru też się nada. Staram się kupować takie rzeczy, które niby są zwyczajne, ale świetnie skrojone, dobrze dopasowane do mojego ciała, o ile nie przytyję za mocno i które jednak zawsze wywołują we mnie na swój widok w lustrze okrzyk łał! Nieco za mało mam takich rzeczy, ale to się da nadrobić.
      • varia1 Re: spojrzenie na damską szafę ;) 09.03.17, 12:28
        fajnie mieć takie same ciuchy jak córka :) też czasami tak robimy... w ogóle fajnie jest mieć duże córy :)
        • piataziuta Re: spojrzenie na damską szafę ;) 09.03.17, 12:54
          fajnie móc spojrzeć w lusterko i powiedzieć "łał"
          i to po 40stce
          ostatni raz chyba miałam tak lata temu :/
          • varia1 Re: spojrzenie na damską szafę ;) 09.03.17, 13:18
            a mi się czasem zdarza :) mam parę takich wyjściowych rzeczy, w których nie wiem czy obiektywnie dobrze wyglądam, ale na pewno świetnie się czuję i podejrzewam że to samopoczucie robi całą dobrą robotę
    • rotkaeppchen1 Re: spojrzenie na damską szafę ;) 03.04.17, 23:11
      Czarne mam glownie spodnie, bo wyszczuplaja. Czarne, granatowe, ciemnoszare (bardzo ciemno-), brazowe. A gory rozne, czarnych malo, najwiecej w moich ulubionych koloroach, w ktorych calkiem przypadkiem bardzo mi do twarzy (tzn przypadkiem sa ulubione i do tego do twarzy), czyli we wszelkich odcieniach niebieskiego i zielonego, glownie turkus, szmaragd i podobne klimaty. Polubilam ostatnio srebrne dodatki, typu cekiny na bluzkach czy T-shirtach, kiedys bylam tradycjonalistka, na starosc widac mi sie zmienia, czasem nawet wloze rozowy t-shirt :D Jakos w ogole z wiekiem zaczynam lubic siebie i moj wyglad, niezaleznie od obiektywnych zmian. Podoba mi sie to :-)
Pełna wersja