varia1
08.03.17, 19:51
dziś rano wybiegam z domu, oczywiście na czarno, jako kobieta należąca do frakcji określanej "gorszym sortem" i spotykam przed domem moją sąsiadkę, przemiłą starszą (90+) panią...
popatrzyła na mnie i w zadumie mówi: ...."a wiesz, dziecko, elegancka kobieta to powinna mieć w szafie na podorędziu taki czarny zestaw ubrań, na wypadek strajku, wyjścia do teatru, albo jakby niespodziewanie została wdową..."
pani owdowiała ze 3 razy chyba, tzn ja tyle pamiętam, znając ją od 25 lat
i teraz pytanie: jak tam u Was w szafach?
ja mam mnóstwo czarnych ciuchów i na swoje nieszczęście jestem niepoprawną miłośniczką czarnego humoru (nieszczęście, bo to śmieszy niewiele osób)