czy feminizm szkodzi kobietom?

    • eat.clitoristwood Ja sądzę, 21.04.17, 23:13
      że dobrze by Ci zrobiła lewatywa. Tak uważam, mając ową śrubę na oku.
      • wasyl_szuja Re: Ja sądzę, 21.04.17, 23:19
        chyba wziąłeś tę śrubę zbyt dosłownie. nie chodziło mi o instrument.
        • wiarusik Re: Ja sądzę, 21.04.17, 23:20
          no i znowu to samo.
          kosz.
          • stokrotka_a Re: Ja sądzę, 24.04.17, 13:13
            wiarusik napisała:

            > no i znowu to samo.
            > kosz.

            Mnożysz internetowe byty, wiarusik. Jesteś kolejnym wielonikowcem, jak doktorek onrotowy.
      • piataziuta Re: Ja sądzę, 23.04.17, 20:49
        love
    • znana.jako.ggigus Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 21.04.17, 23:47
      Ojej. Może kiedy autorka postu porówna swoje zarobki z zarobkami kolegów albo rozejrzy się i zauważy, że szefowie to najczęściej mężczyźni, to może zmieni zdanie.
      Tak pierwszy z brzegu przykład - sfeminizowany zawód nauczycielki ma męską twarz dyrekcji.
      Ile jest kobiet na czele wielkich korporacji i dlaczego tyle? Bo za plecami prawie każdego szefa korporacji stoi jego cicha i skromna żona?
      To jest równość szans?
      I feminizm chce równości szans dla wszystkich. To tak w kwestii definicji.
      • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 21.04.17, 23:57
        skarbie, chodziłem do szkoły gdzie dyrektorem była kobieta i jej zastępczynią też. nie wiem czy to taki urok państwowych szkół czy te dwie, ale wolałbym być wtedy gdzie indziej.
        zarobki zależą od pracy a nie od płci. może mężczyźni lepiej pracują?
        • znana.jako.ggigus Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 00:34
          Ja też chodziłam do JEDNEJ takiej szkoły. W pozostałych dwóch szefowali mężczyźni.
          • znana.jako.ggigus Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 00:41
            A moja mama pracowała w paru szkołach i tylko w jednej miała szefową. Co dziwniejsze, mojej mamie nie przeszkadzało, że w zespole 95% to kobiety, ale szefami byli najczęściej mężczyźni.
            Na wydziałach filologicznych np. wylęgarni studentek, szefami są mężczyźni. Kobiety obsadzają masowo niższe i średnie szczeble. Bo są głupsze? Masowo?
            A co z dyrektorami dużch firm? Koncernów i korporacji?
            • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 17:20
              mamy pod rząd dwie panie premier. obie są pożal się boże. to wiele wyjaśnia.
              • znana.jako.ggigus Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 23.04.17, 14:38
                Jedna pani premier, rzpdząca całym zespołem facetów. Jedna po drugiej.
                Niewiele to statystyctnie zmienia w idei równości.
                Obie są słabe, a byli i będą włabi premierowie męscy. Tam widzę paru słabych ministrów z fiutkami. A ilu widziałam słabych ministrów męskich.
    • alpepe Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 21.04.17, 23:53
      Mnie tam nie szkodzi. Howgh!
      • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 21.04.17, 23:58
        po co walczyć z wiatrakami?
        • znana.jako.ggigus Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 00:39
          To zarabiaj mniej. To słuchaj, że masz za któtką spódniczkę. Albo że jesteś starą rampucerą i nikt cię nie zechce. To idź w krótkiej spódniczce, a robotnicy zagwiżdżą. A jak się wkurzysz, to usłyszysz, że jeszcze za gwizdami zatęsknisz. To bądź pod obstrzałem spojrzeń, ocen przydatności do spożycia, diet, makijażu, wyglądu. Za dużo, za mało, no zawsze źle. Tak mówią mężczyźni i kobiety same o innych. Konkurencja czuwa!
          To słuchaj, że jak robisz karierę, to jesteś bezdusznym babochłopem, a jak jej nie robisz i rodzisz dzieci, to jesteś jedną wielką macicą. To słuchaj u ginekologa, że jak masz bolesne miesiączki, to masz urodzić albo mieć więcej seksu. To weź do ręki jedno czasopismo dla kobiet i zobacz pełne sprzeczności treści. Te treści, pełne sprzeczności, są przeznaczone dla kobiet, wiecznych bohaterów tragicznych.
          • zeberdee28 Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 17:36
            Chyba sobie trochę wkręcasz. Ja studiowałem na kierunku gdzie była jedna dziewczyna, na całym wydziale było ich może z 15, nigdy nikt nic złego nie powiedział - znałem też parę dziewczyn które ukończyły matematykę, teraz robią kariery i ogólnie to się cieszą uznaniem wśród znajomych, nie spotkałem się z opinią że to jakieś 'babochłopy'. Czasopisma dla kobiet są durne - bo to są wydawnictwa dla prostych ludzi, treści które są tam zawarte są zapominane po 3 minutach, równie dobrze można się zżymać na ofertę dla mężczyzn - mordobicie, samochody, prostacki dowcipy i pornografia. Gdyby kierować się "ideałem mężczyzny" wg mediów - to ideałem jest napakowany debil, w stuningowanym samochodzie słuchający disco-polo.
            • sick_individual Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 17:55
              Nie ma czegoś takiego jak ideał mężczyzny, bo każdy mężczyzna jest idealny. Są tylko odmiany. Jest idealny Kiepski, idealny Brat Spit, idealny Giertych itd.
            • znana.jako.ggigus Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 18:40
              Zwróć uwagę, że piszę o filologii. Obejrzyj sobie parę stron instytutów - kto jest na niższych, a kto na wyżyszych szczeblach.
              Zresztą jako feministka nie nazwę nikogo babochłopem i nie o tym pisałam
              • zeberdee28 Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 18:51
                Ale to jest dlatego że kobiety są dyskryminowane czy dlatego że się nie ryją ? Przecież wiadomo że stanowiska szefów katedr/zakładów/instytutów obejmują przeważnie ryjce.
                • znana.jako.ggigus Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 19:05
                  Nie wiem, co to znaczy ryć się.
                  Natomiast wiem, że są całe sfeminizowane sfery zatrudnienia, któórym szefują mężczyźni. I kiedy ja o tym, Ty mi o babochłopach z polibudy. Ty chlebie, ja o niebie.
                  • zeberdee28 Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 19:13
                    Ryć się == agresywnie zabiegać o stanowisko, często korzystając z protekcji. A o 'babochłopach' napisałem w odniesieniu do tego że pisałaś o negatywnym postrzeganiu kobiet robiących karierę. To tylko moje subiektywne spostrzeżenia, ale twoje też są subiektywne więc cala nasza dyskusja jakiś szerszy obraz może wprowadzić;) Nie bądż niecierpliwa, nawet rozmowa ślepego z głuchym może być zabawna;)
                    • znana.jako.ggigus Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 19:22
                      nie, moje spostzreżenia o sfeminizowanych zawodach i kierujących tam mężcznyznach nie są subiektywne. Rzut oka na 3 instytuty filogoczne w kraju/zagranicy i po sprawie. Rzut oka na jakikolwiek instytut, bo na wielu z nich połowę stanowią kobiety.
                      I to jest min, że współcześnie menedżerowie i dyrektorzy wywodzą się z farbyki samolotów np.
                      Miły mit, ale mit.
                      No dobra, ubieram się w cierpliwość.
                      • czoklitka Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 23.04.17, 16:19
                        myslę, że jest jeszcze za wcześnie na to, aby już teraz móc wlasciwie używać miary sfeminizowania lub antysfeminizowania w takich czy siakich zawodach. Prestiżu potrzebnego do tego, aby moc zajmowac takie czy inne stanowiska nie buduje się przez kilka lat, a co najmniej przez lat kilkanaście. A nawet choćby i te kilkanaście lat temu było to co było. Wobec czego nie zdziwiłoby mnie, gdyby i kobiet cieszących się takich prestiżem a chcących pretendować do różnych stanowisk nie bylo wcale tak wiele choćby i w wyniku ich wlasnego podejścia do wlasnej pracy i wlasnej rodziny. Ktoś to musi wszytsko w kupie trzymać. No i wtedy, te parenascie lat temu gdzieś, dopiero wychodzono z mroków sredniowiecza mniej lub bardziej niesmialo wspominając o tym, ze kobieta może miec w zyciu inne niz tylko dzieci, dom i mąż priorytety - zawodowe rownież. Nie od wcale tak dawna przecież zaczęto poruszać temat partnerstwa w domu, więc... o czym my na razie mówimy? Poczekać, przynajmniej jakieś dziesięć lat.
                        • znana.jako.ggigus Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 23.04.17, 17:15
                          Ideologia socjalizmu zakładała uprawnienie.
                          Z mroków średniowiecza Polska wyszła w latach 60 ubiegłego wieku, tak gwoli przypomnienia.
                          W generacji mojej mamy było normalne, że kobieta pracowała zawodowo i zarabiała w miarę normalne pieniądze. Moja mama np. nie znała ani jednej godpodyni domowej, ta funkcja występowała oczywiście w socjalizmie, ale na marginesie.
                          Więc pozycja wyjciowa obecnie jest inna.
                          Po prostu mężczyęźni nie chcą oddać uprzywilejowanej pozycji. I tu ja ich rozumiem. Też bym nie chciała oddać władzy.
                          • czoklitka Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 23.04.17, 19:03
                            chodzi o to, zę dopiero od niedawna zaczęto mpowić o równouprawniuniu w kontekście zajmowania sie rodziną i domem. wobec czego wczesniej, owszem, kobieta mogla pracować (np. w mojej rodzinie wszytskie włącznie z babciami pracowały na etatach), ale to na niej spoczywal obowiązek zajmowania sie domem. więc weź pogódź tego typu karierę i dom. o to mi chodzi.
                            • czoklitka Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 23.04.17, 19:06
                              tego typu karierę - wymagająca poświęcenia zancznie większej ilosci czasu niż te etatowe osiem godzin (piszecie o uczelniach - rasowy naukowiec, ktory czyms tam moze sie wykazać, uwierz, nie pracuje tylko ośmiu godzin na dobę, a duzo więcej).
          • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 17:49
            to są stereotypy. zeberdee dobrze ci to wyjaśnił.
            • znana.jako.ggigus Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 18:42
              Czy stereotypy to mniej kobiet na wyższych szczeblach dużych firm? Na pewno jest ichmniej i dlatego pytam dlaczego. Dlaczego większość nauczycielek to kobiety, a szefują im mężczyźni. Twoja jedna szkoła nie jest statystyką.
              Dlaczego na filologiach... Dlaczego
              • zeberdee28 Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 19:05
                A czym się przeważnie zajmują duże firmy ? Komputerami, samochodami, górnictwem, energetyką, samolotami itp. Kobiety niezbyt pchają się do tych branż i do kształcenia w nich, więc skąd mają się brać w zarządach ? Na wyższe stanowiska są z reguły rekrutacje wewnetrzne i po szczebelkach idą osoby które startowały 'od zera'.
                • znana.jako.ggigus Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 19:09
                  Szefowie wielkich firm to nie zawsze są spece od górnictwa, energetyki czy samolotów. Inżynierowie energetyki nie zarządzają to raz.
                  I nie zawsze są rekrutacje weew., bo inaczej by się owi szefowie nie zmieniali w spektakularny sposób.
                  A dwa - są kobiety i na szszęście coraz więcej, co się do tych branż pcha. I ja to popieram jako feministka- humanistka.
              • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 22:51
                ja ci nie będę opowiadał komunałów, legend i półprawd, tylko opowiem coś z mojego doświadczenia.
                studiowałem co studiowałem i miałem praktyki w polu. doktorka prowadząca badania od razu zarządziła: "panowie do łopaty, dziewczęta do subtelniejszej pracy". czyli one robiły cały roboczy dzień dokumentację, którą można zrobić w kilkanaście minut, nam cały dzień pot z tyłka kapał w czasie upału lub deszcz lał za kołnierz w wypadku kapuśniaczku.
                op...dalały się jak mogły, miały pretensje gdy któryś nie wziął im wiadra z ziemią. oczami wyobraźni pizgałem jedną i drugą szpadlem zasypując je tą ziemią w wykopie.
                i tak było zawsze i wszędzie nawet gdy badania prowadził mężczyzna.
                dlatego unikam kobiet po moich studiach, bo takich świętych krów mam dosyć.
                dlatego nie uważam, że kobietom dzieje się krzywda. pracujecie po prostu mniej. nawet w biurze często prosicie kolegę by przyniósł wam ciężki segregator.
                • alpepe Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 23.04.17, 12:07
                  Ja też studiowałam, co studiowałam i faceci z racji faktu posiadania ogonka, nawet jeśli tylko nominalnie, mieli u nas fory. Studentki zaś były per default uznawane za głupie, a studentki mężatki, w ciąży czy dzieciate, nie miały szans praktycznie skończyć studiów, o ile się nie ukrywały np. z małżeństwem lub ciążą.
                  Filologia. I ch. j im w du.pę, podrzędny instytucik kierowany przez miernoty.
                  Moja wina w tym, że nie chciałam obciążać rodziców finansowo studiami gdzie indziej, bo trzeba było iść choćby i do Wrocławia
                  • kalllka Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 23.04.17, 13:10

                    Posiadacz ogonka /filologicznie diakrytycha/ ma fory.
                    I to jest świetna puenta Peppo.
                    dla całego, zwłaszcza subjektywnie odbieranego /ukłon w stronę przejścia- zebberdee/ / wątku.

                    Ps, wiesz wirusie, myśle ze kończyłeś studia w czasach gdy zajęcia z przygotowania wojskowego, zwłaszcza na wydziale filozofii, były najważniejsze.
                    Ale rozumiem cię, wirusie- widziales skuteczność krótkich spódnic w zdobywaniu zaliczenia..
                    ale zaręczam ci- krótkie spódniczki, nieogolone pachy, palenie biustonoszy to nie jest feminizm. albowiem to co nam zarzucasz to raczej seksizm.
                    A, nie o nim wątek..,
                    Dodam wiec już tylko, współczesny feminizm juz sie nie oflagowuje...siedzi sobie dowcipnie rozmyślając o przyszłości rodzaju ludzkiego...

                    jeśli wiec jest śmiesznym dla ciebie, to pewnie tylko dlatego, ze cię śmieszy:|
                    Pozdro- kalka

                    • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 24.04.17, 17:17
                      kończyłem studia w tym tysiącleciu ;)
                      i zaliczenia na 4 litery nie skończyły się wraz z nastaniem nowej ery, chociaż takie raczej nie występują na "nie forsiastych" kierunkach.
                      • alpepe Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 24.04.17, 18:46
                        u nas zaliczał per default właściciel ogonka, w sumie, też cztery litery.
                        I nie, drogi wiarusiku, posiadacze ogona nie byli bystrzejsi od nieposiadaczek. Mieli fory.
                      • kalllka Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 24.04.17, 22:40
                        zdaje się , ze nie rozumiesz, wirusie,
                        nie pisze, ze Kopernik była kobieta; pisze, o tym, ze nic się nie zmieniło w sposobie myślenia..
                        nadal, np. formułując watek, narzucasz wnioski.
                • znana.jako.ggigus Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 23.04.17, 14:36
                  Rozumiem Twoją frustrację. Mam jął też, kiedy widzę kolejny zespół kobiet, pracujących od x lat i nagle przychodzi nowy kolega. I to on po dwóch, trzech latach dowodzi zespołem. Bo jego szef jest konserwatywnym dziadem.
                  A feminizm właśnie jest przeciwny forowaniu kogokolwiek ze względu mna płeć.
                  A ja jako efekt socjalistycznego wychowania (zajęcia techniczne dla obu płc, po pół roku równo śrubki i schematy elekt., a potem semestr gotowania i parę innych zasad) nie proszę o ciężki sekgegator, o ile sama dam sobie radę.
                  Nie wymagam trzymania mi drzwi, bo jako kobieta nie jestem bezwładna z definicji. Trzymam drzwi innym, szczególnie obciążonym torbami, segregatorami i innymi, w tym mężczyznom. Pomoc i względy należą się słabszym (czy to ogónle słabszym czy tego dnia).
                  • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 24.04.17, 17:14
                    może ma kwalifikacje i cechy przywódcze?
                    • znana.jako.ggigus Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 29.04.17, 13:58
                      Kolejny kolega w kolejnym zespole? Kolejny dyrektor szkoly? Kolejny profesor na czele instytutu fililogii? Kazdy z nich ma te niezbedne cechy przywodcze?
                      Oj tam oj tam
        • kalllka Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 12:10
          feminizm /definicja/ ma szkodzić kobietom?
          Nie rozumiem., będziesz tak miły i wytłumaczysz?
          • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 17:18
            to co jest w video. obecnie panuje równowaga, a pewne panie chcą uzyskać nad mężczyznami supremację.
            a może to odnieść skutek przeciwny do zamierzonego.
            • sick_individual Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 17:21
              Supremacja, dziwne słowo. Zawsze mi się ze spermą kojarzy. To taka nieświadoma społeczna diagnoza pewnie.
        • stokrotka_a Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 24.04.17, 13:20
          wiarusik napisała:

          > po co walczyć z wiatrakami?

          droga wiarusik, problem polega na tym, że chcesz przekonać innych, że te wiatraki są urojone, a one istnieją w rzeczywistości.
          • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 24.04.17, 17:03
            tak tak, lekarz kazał przytakiwać.
            • stokrotka_a Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 08:19
              wiarusik napisała:

              > tak tak, lekarz kazał przytakiwać.

              droga wiarusik, zmień lekarza i zacznij myśleć logicznie.
    • molly_wither Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 22.04.17, 18:16
      Od feminizmu gorsza jest hormonalna antykoncepcja.
    • derff Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 24.04.17, 08:39
      Oj chyba szkodzi. Widzę to po moich córkach.
      • piataziuta Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 24.04.17, 11:36
        A czym się to objawia?
        Tym, że nie zgadzają się żeby służyć w domu facetom?
        Czy mają tych facetów za dużo, a powinny twoim zdaniem wisieć na jednym, bez względu na to jaki dla nich jest, do końca życia?
        Czy śmią chcieć zarabiać tyle, co ich koledzy na tym samym stanowisku?
        Zastanawiałeś się kiedyś głębiej, czego byś chciał dla swoich córek?
        • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 24.04.17, 16:57
          już jako dorosłe kobiety również mogą wisieć na wielu.
          ale dlaczego prawo alimentacyjne jest takie niesprawiedliwe dla mężczyzn pytam się?
          • piataziuta Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 24.04.17, 21:35
            ale dlaczego niesprawiedliwe?
            podwiąż se nasieniowody i nie będzie problemu
            • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 18:09
              narysuj sobie swój wyimaginowany świat i nie będzie problemu.
              • piataziuta Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 19:38
                Ale ja nie mam problemu. Ty masz.
                • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 22:00
                  tośmy se pogadali.
    • kssieciu Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 00:04
      https://img3.demotywatoryfb.pl//uploads/201704/1493028708_ihlar1_600.jpg

      Mieszkając w szałasach wyleciałyby im z głowy wszelkie głupoty związane ze współczesnym feminizmem . ;)
      • six_a Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 07:45
        A ty ile już budynków wybudowałeś? Sądząc po tym, że zdania po polsku nie potrafisz skonstruować, chyba żadnego. Wracając do tematu, ciesz się, że cię matka nie zakopała w beczce w ogródku, dzięki temu mogłeś się wykształcić i teraz błyszczysz na forach. To też jakiś sukces.
        • sick_individual Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 10:12
          Księciunio należy do tych omnimózgowców, co są tak omni, że nie mają czasu ani środków zajarzyć, że nasz świat jeszcze dwadzieścia lat temu pod względem możliwości życiowych wyglądał dramatycznie różnie dla kobiet i dla mężczyzn. Choćby taka pierdoła, o której pisała czoklita - ciężar obowiązków domowych, które skutecznie pozbawiają czasu i energii, zwłaszcza gdy spadają na jedną głowę. O możliwości edukacji czy głosowania, podwójnej moralności itd. się nie rozpisuję, bo to niby powszechna wiedza, ale wciąż do naszych polihistorów memowych nie dociera.

          Co do upośledzającej roli kobiety w społeczeństwie - jakim ciężarem są normy społecznie, to się tylko wie, patrząc na nie w retrospektywie. Tkwiąc w tych kajdanach, nie da się ich zrzucić, bo przez większość czasu nie ma się świadomości ich istnienia. Ona narasta powoli i dążenia do ich zrzucenia także rozwijają się powoli. Jednak, żeby orientować się, że istnieje coś takiego jak efekt pewności wstecznej i jego implikacje, to też trzeba się mniej zachwycać sobą, a bardziej światem, księciunio skarbie.

          I pamiętajmy o tym, że obecna poprawa pozycji kobiet także ma swoje ograniczenia: geograficzne między innymi. Dlatego mieszkając sobie w Polsce, pisząc o kobietach, piszemy o obowiązkach domowych, a nie sprzedażach dziewczynek przez rodziców do burdelu czy o gwałtach jako metodzie wyniszczania narodu w przebiegu konfliktu zbrojnego. Takiego mamy farta. Inni go nie mają, a nie są wcale gorszymi ludźmi od nas.

          Jednak, pisząc stylem naszego małego geniusza: "interesując się trochę światem i wykazując niego otwartości wszelkie głupoty wywietrzałyby księciuniu z głowy".
          • sick_individual Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 10:21
            Poprawka:
            O możliwości edukacji czy głosowania, podwójnej moralności itd. się nie rozpisuję, bo to niby powszechna wiedza (choć wciąż do naszych polihistorów memowych nie dociera).
          • kssieciu Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 12:45
            Było zajrzeć pod obrazek, wtedy byś może dostrzegła „współczesne” feministki, czyli nie takie z przed 20 lat czy dawniej, ale obecne. A o co walczą obecne feministki? Gdyby o równanie praw kobiet i mężczyzn, to by walczyły w krajach gdzie te prawa nie są równe – czyli kraje Afryki, Azji, arabskie, itd. A gdzie „walczą”, i o co? Ano u nas, o wysokie stołki z ciepłymi posadkami. Nie zapracowały na to ciężka praca, to dra japy na manifach – że im się należy. Szanse miały takie same, i to dzięki prawdziwym feministkom działającym w ubiegłym wieku. Ale tych szans nie wykorzystały, bo prościej drzeć japę niż ciężko pracować…

            Normy społeczne? To jakaś bzdura, że są one kajdanami. Ja żyję według własnych norm, bo tylko martwe (czytaj: głupie) ryby płyną z prądem. Czy bycie głupim upoważnia do dyrektorskich foteli, tylko za samo bycie głupim? Oczywiście wedle współczesnych feministek – tak. Niestety w prawdziwym Świecie, głupota nie jest nagradzana.
            • stokrotka_a Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 13:26
              kssieciu napisał:

              > Gdyby o równanie praw kobiet i mężczyzn, to by walczyły w krajach gdz
              > ie te prawa nie są równe – czyli kraje Afryki, Azji, arabskie, itd.

              Gdybyś potrafił logicznie myśleć I poprawnie analizować otaczającą cię rzeczywistość, to wiedziałbyś, że równość praw na papierze bardzo mało znaczy w takich krajach jak katolicka republika RP. W Konstytucji RP też mamy bardzo piękne zapisy dotyczące rządów prawa, trójpodziału władzy o oraz rozdziału Kościoła od państwa, a w praktyce prawo łamane jest bez opamiętania przez rządzących, krajem rządzi 1. Sekretarz Partii wbrew Konstytucji, a KRK ogłupia kolejne młode pokolenia za pieniądze z budżetu państwa oraz bardzo skutecznie przejmuje majątek publiczny przez ostanie ćwierćwiecze.

              > Normy społeczne? To jakaś bzdura, że są one kajdanami. Ja żyję według własnych
              > norm, (...)

              Tylko ci się wydaje, że żyjesz wg własnych norm.

              > (...) bo tylko martwe (czytaj: głupie) ryby płyną z prądem.

              martwe = dłupie? Ciekawa ta twoja "logika", księciuniu.
              • kssieciu Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 18:14
                Dość trafnie opisałaś obecnie panującą sytuację w PL, tyle że nijak się ona ma do prawdziwego feminizmu, bo gdzie tu dyskryminacja kobiet (na tle mężczyzn)? Jedyną dyskryminację jaką zaobserwowałem w PL na przestrzeni dziesięcioleci (i prawna, i de facto), to zniesiony już obowiązek wojskowy tylko dla mężczyzn, i wiek emerytalny niższy dla kobiet. Czyli w tym momencie to mężczyźni są prawnie dyskryminowani w naszym kraju, ale „feministki” i tak drzeć japę będą – że to one są niesprawiedliwie traktowane jako kobiety. Gdzie tu logika? A może gdzieś z pominięciem prawa są dyskryminowane? Mnie nic o tym nie wiadomo. I proszę mi tu nie pisać o płacach na takich samych stanowiskach, bo pracownikowi płaci się wedle jego „użyteczności” do pracy, a w tej użyteczności bierze się pod uwagę także potencjał. To że kobiety częściej biorą chorobowe, mniej nadgodzin, mniej ciężko pracują, są mniej zmotywowane, wybierają założenie rodziny zamiast kariery zawodowej (czyt.: idą na macierzyńskie obciążając pracodawcę, zamiast na niego zarabiać), na kierowniczych stanowiskach zamiast kierować się dobrem firmy to kierują się emocjami – przez co gorzej zarządzają kadrą, i inne – to wszystko decyduje o tym że kobiety są gorszymi pracownikami niż mężczyźni, lub nawet fatalnymi na wyższych stanowiskach. A życie to weryfikuje: jaka praca, taka płaca. I nie ma tu żadnej dyskryminacji, bo tak samo o wyższych kwalifikacjach pracownikami płaci się więcej niż temu o niższych, o z większym doświadczeniu zawodowym płaci się więcej niż temu o z mniejszym. Czysta ekonomia, a nie dyskryminacja. Oczywiście może się komuś nie podobać taka „niesprawiedliwość”, ale nikt przykuty na siłę do jednego pracodawcy nie jest, może iść do innego, np. do szefa będącego kobietą –feministką, która nie płaci wedle pracy, ale wedle hormonów czy czego tam. To się nazywa wolność wyboru, w wolnym kraju (z którego obywatelstwa też można zrezygnować, gdy komuś nie pasuje).
                • stokrotka_a Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 28.04.17, 21:12
                  kssieciu napisał:

                  > Dość trafnie opisałaś obecnie panującą sytuację w PL, tyle że nijak się ona ma
                  > do prawdziwego feminizmu, bo gdzie tu dyskryminacja kobiet (na tle mężczyzn)?

                  chłopcze, idź do okulisty po dobre okulary, bo nie dostrzegasz otaczającej cię rzeczywistości.
            • sick_individual Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 14:08

              > Było zajrzeć pod obrazek, wtedy byś może dostrzegła „współczesne” feministki, c
              > zyli nie takie z przed 20 lat czy dawniej, ale obecne.

              "Sprzed".
              Skarbie, toteż chodzi mi nie o feministki współczesne, ale o te wasze kretyńskie argumenty (o budowaniu domów i o braku nagród Nobla dla kobiet), które świadczą dobitnie o tym, że jesteście po prostu chłoptasiami, do których nie dociera złożoność świata, to, że on nie wygląda od tysięcy lat jak dzisiejsze Stany Zjednoczone. I że nowego społeczeństwa się nie buduje w kilka lat i że choć wielu próbowało, to zazwyczaj nic z tego nie wychodziło. Zmiany trwają, świat się zmienia. Tego nie ogarniacie i to bardzo wyraźnie widać.

              >A o co walczą obecne fe
              > ministki? Gdyby o równanie praw kobiet i mężczyzn, to by walczyły w krajach gdz
              > ie te prawa nie są równe

              Specjalista od logiki, występ popisowy.

              >Szanse miały
              > takie same, i to dzięki prawdziwym feministkom działającym w ubiegłym wieku.

              Kształć się, czytaj, czytaj. Jeszcze 50 lat edukacji i zaczniesz coś kumać.

              >> Normy społeczne? To jakaś bzdura, że są one kajdanami. Ja żyję według własnych
              > norm, bo tylko martwe (czytaj: głupie) ryby płyną z prądem.

              Oczywiście. Księciuniu, jesteś takim ignorantem, że jeśli masz więcej niż 20 lat, to powinieneś się bardzo wstydzić. Ciuś, ciuś.

              Tak, wiem, że nie dyskutuję, tylko cię obrażam, ale tak ładnie się wystawiasz...
              • kssieciu Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 17:47
                Twoja wypowiedz negatywnie świadczy tylko i wyłącznie o Tobie, więc w najmniejszym stopniu nie czuję się obrażony, bo te wszystkie mizernej klasy wytyki są nietrafione. Na Twoim miejscu bym się obraził sama na siebie, za dawanie sobie samej tak niskiego świadectwa. Jak sama zauważyłaś, dyskutować nie dyskutujesz, to z mojej strony więcej odpisywać Ci nie będę, bo musiałbym zejść do Twojego poziomu, gdzie byś mnie doświadczeniem zjadła na śniadanie.
                • sick_individual Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 18:42
                  Zawsze mnie rozczulasz, gdy sobie tu gadamy. Jesteś jak dziecko, księciuniu. Włazisz na forum dla kobiet, walisz te swoje gimnazjalne dyrdymały i czego się spodziewasz? Zachwytu? Twoja mamusia tu najwidoczniej nie pisze.

                  Nie jesteś w stanie "zejść" do mojego poziomu, bo ci jeszcze wielu lat nauki brakuje. Zawsze jednak możesz zrobić to, co właśnie zrobiłeś, czyli spakować piórnik i powlec się do mamy.
            • six_a Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 19:14
              >Czy bycie głupim upoważnia do dyrektorskich foteli, tylko za samo bycie głupim?
              przecież większość prezesów dobrej zmiany to niedouki i debile, większość to także mężczyźni. zastanawiam się, czy ty umiesz jakikolwiek sensowny wniosek z tego plucia głupotami jedna po drugiej wyciągnąć???
              • kssieciu Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 21:25
                Bycie prezesem państwowej firmy dobrej zmiany nie ma nic wspólnego ani z mądrością, ani z głupotą, nawet z płcią (o którą w tym temacie się rozchodzi). Dobra zmiana nastąpiła dla kolesi rządzących, zresztą jak po każdych wyborach, niezależnie od ukierunkowania partii. Do polityki pchają się głownie faceci, być może przez testosteron, zatem zrozumiałą koleją rzeczy - ich kolesiami są inni faceci. Gdyby w rządzących partiach więcej było kobiet (gdyby więcej się tam pchało), to pewnie na stołkach prezesów dobrej zmiany byłoby więcej psiapsiółek rządzących. Nigdzie tu nie ma dyskryminacji płci, tylko prywatne układy przenoszone jak zawsze do „państwowych” instytucji/spółek. Tacy prezesi to zwykłe pasożyty, żerujące na podatkach zwczajnych ludzi, i zgarniające gruby szmal. Obecny feminizm ma na celu obsadzenie kobietami tych stanowisk, by one mogły za ten gruby szmal na nas pasożytować? Brawo feminizm!
                • six_a Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 26.04.17, 12:44
                  może po prostu doinformuj się, na czym polega "współczesny feminizm". na przykład na stronie feminoteki możesz się doinformować. ja tam nie znalazłam nic o obsadzaniu stanowisk, żeby można było pasożytować, ale jak coś znajdziesz, to napisz koniecznie.
        • kssieciu Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 12:31
          Przyczyniłem się do wybudowania setek tysięcy budynków.

          Przykład z matką niezakopującą swoje dzieci w ogródku, to typowy sposób myślenia współczesnych feministek, przekonanych że chociaż tak przyczyniają się w poprawę Świata, w sposób jaki nie jest dany mężczyznom. Bo w całej reszcie są po prostu leniwe, wygodnickie, roszczeniowe, a równość równają z „mnie się należy więcej”.
          A mój przykład z domami jest bardzo trafnym zobrazowaniem tego jakie są współczesne feministki. Żadnego domu nie wybudują, bo praca ciężka, na dworze, po 12h, ubrudzić się trzeba, niebezpieczna –niech frajerzy (faceci) tym się zajmują. W górnictwie, MPO, wodociągach, przemyśle, kobiet szukać z kagankiem w ręku. O parytety i równanie w tych sektorach jakoś nikt nie walczy, ciekawe czemu… Ale w ciepłych biurach, przy papierkowej pracy, to równać! Nie ważne że są leniwe, wygodnickie (etc., opisana wcześniej), mimo tego się należy – czy się siedzi czy się leży…

          O argumentum ad personam nie będę się nawet rozpisywał, bo to było najzwyczajniej żałosne (wytykanie błędów gramatycznych).
          • stokrotka_a Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 13:27
            kssieciu napisał:

            > Przyczyniłem się do wybudowania setek tysięcy budynków.

            Tak skromnie? A nie milionów?
          • six_a Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 19:10
            przyczyniłeś się? lol. brawo. żałosne to jest pisanie, że feministki są leniwe. ciekawe, kto kraj odbudowywał, jak wszyscy bohaterowie polegli na wojnie. otóż gównażeria i kobiety. po wojnie w tak zwanym socjalizmie realnym większość kobiet pracowała. jakbyś czytał choćby Chmielewską, to nie jest wymagająca literatura, więc powinieneś dać radę, to byś wiedział, że nawet w biurach architektonicznych pracowały i to nie jako ekspresy do kawy. reszta twoich argumentów jest z dupy wzięta, więc nie będę się trudzić.
            twoje zdanie zawierało błąd logiczny, nie gramatyczny. mam nadzieję, że to ci poprawi samopoczucie. aha, nie chce mi się pisać wielkich liter, więc ich nie piszę. to tak na wypadek, gdybyś nie wiedział już, czego się czepić.
            • kssieciu Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 21:37
              Ojej, kobiety pod presją i nie mające zbytnio innego wyboru wzięły się do ciężkiej roboty po wojnie. No brawo, ale nie piszesz o sobie i swoich rówieśniczkach, tylko o babciach, pokoleniu które już odeszło, lub jest na wymarciu. Obecnie czasy są spokojne, to kobiety znów mogą „wisieć” na facecie, bawić się w dom, i opierdzielać (główna rozrywka – shopping). Oczywiście generalizuję, bo to jest tylko ogólny zarys, bo są kobiety nie idące na łatwiznę, jak np. te walczące zbrojnie z ISIS – które to babki są prawdziwymi feministkami walczącymi o prawa kobiet. A w Europie feministki z otwartymi ramionami witają islamistów – fuck logic.
              • six_a Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 26.04.17, 12:53
                człowieku, przecież zanim feminizm nastał, też "wisiały" i "pasożytowały". tak źle i tak niedobrze. co cię zresztą obchodzi, jak sobie urządzają życie ludzie. przecież nie masz żony, więc pasożytowanie na niej ci nie grozi.

                ludzie mający wybór nigdy się nie garną do najgorszych prac. to zawsze spada na tych co wyboru nie mają i nie zależy od płci. jak się chcesz zamienić na płeć, ale nie chce ci się cegieł nosić to zostań tirówką. z czym masz problem w ogóle. efekt cywilizacji. bogaci płacą biednym, żeby odwalali za nich niewdzięczną robotę. dlatego pan prezes ma sprzątaczkę, która mu kibel czyści, a nie zapie... w sortowni śmieci.

                co do kretyńskiego argumentu, bo kobiety nie noszą szaf. od tego są przepisy bhp, żeby dostosowywać obciążenie pracą do sił. wiadomo że dzieci też nikt do pracy już nie zatrudnia, a jeszcze nie tak dawno było to popularne w europie, i nadal jest w krajach trzeciego świata którymi wysługują się wielcy panowie budujący domy.

                A w Europie feministki z otwartymi ramionami witają islamistów – fuck logic.
                z obsesjami graniczącymi z opętaniem za bardzo mi się nie chce gadać, może egzorcysta pomoże, anyway z logiką to się dawno nie widziałeś. proponuję dla otrzeźwienia statystyki przestępstw w polsce. żadna imigracja islamska by nie wytrzymała takiej konkurencji meneli, złodziei, zboczeńców i pedofilów, jaką już mamy w postaci rodaków - białych katolickich ścier męskich. dziękuję dobranoc.
        • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 18:06
          six_a napisała:

          > Wracając do tematu, ciesz się, że cię matka n
          > ie zakopała w beczce w ogródku, dzięki temu mogłeś się wykształcić i teraz błys
          > zczysz na forach. To też jakiś sukces.

          a ty sixa ile już niemowlaków zakopałaś?
          mam nadzieję, że to niezbyt osobiste pytanie.
          • six_a Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 19:03
            nie liczyłam, a cio?
            • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 21:55
              a głównie chłopcy czy dziewczynki?
              • six_a Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 26.04.17, 12:54
                nie sprawdzałam, a cio?
                • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 23.05.17, 01:06
                  kucasz nad beczką?
      • best.yjka Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 29.04.17, 00:14
        Ale czemu w szałasach? Feministki feministkom :)
        freshome.com/2012/09/21/10-inspirational-and-architectural-lessons-from-zaha-hadid/
        • kssieciu Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 29.04.17, 21:33
          A na tych placach budowy widzieli tam chociaż jedną kobietę wykonującą pracę? ;) Machnąć projekt to odrobina wygodnej pracy nad deską kreślarską/komputerem, w ciepełku bez żadnego ryzyka uszczerbku na zdrowie czy życiu. Prawdziwy trud to zapieprzać na budowie z cegłami, cementem i całą resztą.
          • kalllka Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 30.04.17, 11:06
            Nie rozumiem, praca na budowie to coś innego niż praca sprzątaczki?

            Tak a propo kobiet, budów etc., nosiłze księciu kompresje w wiadrze, na wyraźne polecenie majstra?
            - bo ja nosiłam
            • znana.jako.ggigus Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 30.04.17, 11:43
              :)))
              Nawet nie wiem, co to kompresja, ale podziwiam.
              Właśnie - praca sprzątaczki - jakoś mało się chłopcy pchają.
              • kalllka Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 30.04.17, 11:56
                Kompresja w wiadrze to skrót myślowy majstrów PRL.. podobnie jak szczoteczka-kible-koty czyli fala w wojsku.
                swego czasu radiowa Trójka, przy współpracy poeta-Kofty, wykula /w słownym spiżu/ nie tylko tobyla blondynka ale majstra budowlanego- nieosiagalna dla kobiet-traktorów profesje., przez Friedmana Stefan odgrywana, ze swadą i silo charakteru.
                • znana.jako.ggigus Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 30.04.17, 12:19
                  Dzięki. No właśnie sprawdzałam w sieci i nie mogłam dojść, o co chodzi.
                  Majster Friedmana... Czasem rano przed dziewiąto puszczają te skecze.
                  • eat.clitoristwood Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 30.04.17, 12:39
                    znana.jako.ggigus napisała:

                    > Dzięki. No właśnie sprawdzałam w sieci i nie mogłam dojść, o co chodzi.
                    > Majster Friedmana... Czasem rano przed dziewiąto puszczają te skecze.

                    Friedmann jest klasycznym przykładem, jak obcowanie z kimś stojącym wyżej uskrzydla. Dowcip Friedmanna solo był taki "jak cię mogę", raczej proletariacki w swojej finezji. Natomiast w duecie z Koftą facet zakwitał a w "Dialogach na Cztery Nogi" nawet zbliżał się chwilami do Kabaretu Starszych Panów.
                    • znana.jako.ggigus Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 30.04.17, 18:07
                      Ciekawe. Nie znam w ogóle Friedmanna solo, dzięki za zarys.
                      • kalllka Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 30.04.17, 18:23
                        Jeśli pozwolisz dorzucę,.
                        Solówki Friedmanna w serialu, jego autorstwa /TVP 1988, na kłopoty-Bednarski/
                        • eat.clitoristwood Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 30.04.17, 20:04
                          kalllka napisała:

                          > Jeśli pozwolisz dorzucę,.
                          > Solówki Friedmanna w serialu, jego autorstwa /TVP 1988, na kłopoty-Bednarski/

                          Pozwolisz, że odrzucę.
                          Bednarski na kłopoty, ma zawsze środek złoty, i Barbara ulegająca ... nie, to nie moja bajka.
                          • kalllka Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 30.04.17, 20:29
                            na litość boska...
                            Info dla gigusa to było
                            icie
                            Bajki dla ciebie w innym dziale
    • six_a Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 07:47
      wiarusik, znowu feministki cię biją?
      tak mi przykro, skarbie.
      przytul misia czy coś.
      • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 18:07
        ???
        chyba z kimś mnie pomyliłaś.
    • stokrotka_a Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 13:30
      lucyy3 napisał(a):

      > no jak patrze i słucham niektóre feministki to czuję, że pora umierać i ze ten
      > świat chyli się ku upadkowi.

      No popatrz, ja mam podobne odczucia, gdy patrzę na męskich obrońców tzw. tradycyjnych wartości, którzy wycierają sobie gęby frazesami, a w domowym zaciszu leją żony.Tacy istnieją znacznie dłużej niż ruch feministyczny, a świat jeszcze nie upadł.
    • piataziuta Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 20:02
      jak słyszę i czytam kobiety, które odżegnują się od feminizmu, to zaczynam uważać, że stereotyp kobiety-idiotki ma swoje głębokie uzasadnienie w niektórych środowiskach
      • alpepe Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 26.04.17, 12:23
        10/10
    • czoklitka Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 20:30
      Dajesz jakąś pewnie g* o zyciu wiedzącą dziabągówę i się cieszysz. Czy ojciec jej dziecka uciekł i teraz ma dziewczyna problem z alimentami? A moze starała się o jakiś awans i nie dostala? Może łagodne potraktowano jej gwalciciela? A moze przynajmniej rodzice chcą ją na siłę wyswatać? Pewnie nic z tych rzeczy. A... tak w ogóle - skąd ona jest?
      Jeny, pewnie, że nie szkodzi. jedynie można by się zastanowić nad szczuciem różnymi częściami ciała. Choć w moim mniemaniu w sumie nawet i to aż tak nie szkodzi, a bardziej - dodaje pikanterii. Czasem koleżance, która udziela się w jednej większych organizacji feministycznych, pokazuję dla jaj, co tu niektóre "feministki" piszą. Dziewczyna stwierdziła, ze powinna się wstydzić, że chyba powinna przestać być feministką. Szczuki i innych salonowych ona tez nie za bardzo słucha, więc jak widać - feministka feministce nierówna.
      • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 21:54
        kim jest?
        jej ojciec odszedł do kochanki, była ofiarą molestowania na mieście, ma syna z inżynierem który przeprowadził się do jej kraju.
        poza tym ciągle dostaje maile od innych kobiet, że jest brzydką dziwką ;)
        • czoklitka Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 26.04.17, 01:31
          nuda. wolę księżyc.
      • piataziuta Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 23:38
        ile masz lat czoko?
        • czoklitka Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 26.04.17, 01:27
          a ty?
          • piataziuta Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 26.04.17, 09:37
            30
            • alpepe Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 26.04.17, 12:50
              ale tylko na papierku, ty jesteś stara mentalnie, ziucia.
    • pjutin Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 25.04.17, 23:23
      Nie mam zdania
    • lalkapodobinska Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 29.04.17, 13:46
      Poproszę o informację, w czym mi jest za dobrze? Może wreszcie poczuję się lepiej 😜
      • wiarusik Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 23.05.17, 01:10
        idziesz na macierzyński, a pracodawca płaci za powietrze i reszta załogi haruje za nieobecną.
        • mariuszg2 Re: czy feminizm szkodzi kobietom? 23.05.17, 01:59
          ja sobie zadaję pytanie czy taka Pani bez względu na okazję zaprasza na imprezę gwiazdę disco polo?.... oczywiście reszta załogi haruje za nieobecną... i tego się 3majmy... pozdrawiamy Opole i muzyczka:

          www.youtube.com/watch?v=cxtnot8lY4U
Pełna wersja