mariuszg2 09.05.17, 10:57 Co jest wg Ciebie głupie a co mądre? dziękuję za uwagę Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mariuszg2 Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 11:37 ale co ale? chyba wiadomo które. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 11:45 Widzę, że się nie dowiem, to ci powiem. Otóż głupie jest pierwsze, licząc od lewej w naszej kulturze, albo od prawej, jeśli jest nieparzyście, ale to problem, bo nie zawsze wiadomo. Więc lepiej jednak liczyć zawsze od lewej i wtedy co drugie, a właściwie co pierwsze chyba, skoro zaczynamy od jednego, jest głupie. Drugie zaś jest mądre, najczęściej, bo nie zawsze. Czyli statystycznie biorąc, co pierwsze jest mądre, a co drugie głupie, ale nie zawsze. Bo to model idealny, a model jak to model, wiadomo, idealny do dwudziestki, a potem i tak się zaćpa. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 11:50 sick_individual napisała: > Widzę, że się nie dowiem, to ci powiem. Skoro wiesz to Ci nie odpowiem ale fajnie, że piszesz bo wygląda na to, że nie do końca piszesz co wiesz albo piszesz coś co nie chcesz wiedzieć albo chcesz się dowiedzieć czegoś o czym próbujesz napisać tak aby rozwinąć wątek i dojść do sedna w ujęciu względnym. Mam rację? > Otóż głupie jest pierwsze, licząc od lewej w naszej kulturze, albo od prawej, j > eśli jest nieparzyście, ale to problem, bo nie zawsze wiadomo. Więc lepiej jedn > ak liczyć zawsze od lewej i wtedy co drugie, a właściwie co pierwsze chyba, sko > ro zaczynamy od jednego, jest głupie. Drugie zaś jest mądre, najczęściej, bo ni > e zawsze. Czyli statystycznie biorąc, co pierwsze jest mądre, a co drugie głupi > e, ale nie zawsze. Bo to model idealny, a model jak to model, wiadomo, idealny > do dwudziestki, a potem i tak się zaćpa. > Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 12:15 patrz 3 do 4 postów wyżej w drabince wątku. tam dałem odpowiedź zawoalowana pod kiltem Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 12:22 To prawda, ale nie do końca się zgadzam. Co więcej, jak będziesz straszył kobiety kiltem i tym, co tam pod nim masz, to nikt ci nie odpowie na pytanie główne w temacie. W ogóle mam wrażenie, że zapanował tu wszechostracyzm. Ludzie nie piszą i nie piszą. Myślisz, że chcą przez to coś powiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 12:29 sick_individual napisała: > w temacie. W ogóle mam wrażenie, że zapanował tu wszechostracyzm. Ludzie nie pi > szą i nie piszą. Myślisz, że chcą przez to coś powiedzieć? To rzeczywiście bardzo dziwne... nie wiem co powiedzieć ale mogę napisać, że nie wiem jak zinterpretować fakt, że ludzie nie piszą. Co to jest ostracyzm i czy można go schować pod kiltem? Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 12:40 No ja też nie wiem właśnie, i nawet się nie domyślam. Tzn. domyślam się, ale myślę, że mylnie, więc nie będę się wygłupiać, bo jednak każdy taki post poszerza dziurę ozonową. W kwestii czy można go schować pod kiltem, to uważam, że zależy. Tobie się zmieści, innemu się nie zmieści. A może i się mylę, nie widziałam przecież. (Nie, nie pokazuj, wystarczy opis). Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 12:44 te, laska, a kim byłaś w ubiegłym wcieleniu forumowym? Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 12:52 Nie poznaje mnie cholera jedna! A komu wyznawałaś miłość w wątku tysiąc postów na tysiąclecie? Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 12:53 No i krwa się wydało, żem poligamiczna bestia, bo lofciam tu pasjami. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 12:59 No tak, nie pamięta, znaczy nie kocha. Wszystkie takie jesteście. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 13:05 chcesz nas zarazić swoim indywidualnym chorym podejściem do poligamii ? Niedoczekanie! w sumie nie wiem jak to się stało, że do niczego nie doszło między mną i alpi...hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 13:08 Bo jej inteligencja imponuje. I poczucie humoru. Ale daj sobie szansę, nie trać nadziei, każda potwora swojego amatora, sport to zdrowie, cukier krzepi. Poza tym każdy ma chwile słabości, a w najgorszym razie podatność na eksperymenty. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 13:09 Dzie podatność - nikogo nie obrażamy - skłonność chciałam powiedzieć, skłonność. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 13:13 sick_individual napisała: > Bo jej inteligencja imponuje. I poczucie humoru. myślisz, że jest aż taka głupia? ... i smutna? > Ale daj sobie szansę, nie trać nadziei, w moim wieku już nie czasu na nadzieję...dość już czasu straciłem na tym forum na niespełnioną miłość życia. > zdrowie, cukier krzepi. Poza tym każdy ma chwile słabości, a w najgorszym razi > e podatność na eksperymenty. a Ty znowu coś z tymi laskami i elektrostatyką...aż mi się włoski zjeżyły na przedramieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 13:42 Nie mam siły dźwigać już tego wątku na własnych barkach. Niech młodsi się tym zajmą. Powiem ci tylko, że miłość jest przereklamowana. Zwłaszcza ta forumowa. Ile mnie już tu kochało, i co? Dzieci z tego nie ma, forsy z tego nie ma, a zakupy same się nie zrobią i nie przyniosą. Więc nie wiem, po co poświęcasz czas na pielęgnowanie niespełnionej miłości życia, jak możesz zamiast tego w coś pograć. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 13:58 Bo widzisz z miłością jest jak z tym wątkiem... pojawia się jakiś patafian co zakłada idiotyczny wątek...angażujesz się... wiadomo...zostajesz laską patafiana... tam się coś kręci tych postów głównie o seksie, narusza się netykietę, obgaduje koleżanki potem mija ten cudowny okres wzajemnej fascynacji i pojawia się zwątpienie, nuda i rutyna... chęć zerwania itd... i co wtedy? ok ...dziecko... może to i dobre ale na krótką metę....mogę Ci zrobić... forsa...nuda... tani środek przeciwbólowy ... też mogę Ci dać...po chxj mi kasa zresztą... zakupy też Ci mogę zrobić.... nawet od biedy mogę Cię bzyknąć....no ale co z tego? jeśli mnie nie kochasz...? miłość jest fajna... Spotkałaś już Jezusa? muszę się napić... Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 14:48 Skąd wiesz, że cię nie kocham. Może kocham. Czy to taka figura retortystyczna tylko była? No pewnie, bez miłości jak bez zęba, niewygodnie, nieestetycznie i niezdrowo, ale większości jakoś nie przeszkadza, idzie się przyzwyczaić. Jezusa spotkałam, spotkałam. Zagadałam nawet, jak mi się wydawało inteligentnie i nienachalnie, ale przeżegnał się i zaraz uciekł. Nie wiem zresztą, czy był prawdziwy, bo rżnął w wojnę z gościem, który odczytywał szyfrówki w postaci krzyżówek panoramicznych dostępnych w kiosku zaraz przy bramie, w której była meta. Ogólnie mało wiarygodny koleś. Jeden i drugi. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 15:01 to mnie kochasz czy nie?. zdecyduj się może. To dla mnie ważne bo mi tu już parę deklarowało ale potem okazało się, że chciały mnie wykorzystać i zostawić biednego misia... z tym piciem to masz rację... nabawiłem się nadciśnienia przez to... długo nie pociągnę... także seks tez odpada bo ciśnienie zaraz skacze i można zejść ... a chyba nie chciałabyś tak kochać sztywnego i zimnego tylko gorącego. I jest mi facaldo czy tam favrito.... życie nie ma sensu... nawet w pogodzie się pojebało... dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 15:14 Nie wiem, nie jestem pewna. Czasem mi się wydaje, że to miłość, a potem się okazuje, że to tylko ciasne majtki, i jak poluzuję gumkę, wszystko przechodzi jak ręką odjął. Chyba czas pokaże (zmieniam codziennie, a najrzadziej co trzy dni, chyba że jest zimno. Wtedy tylko te ze spodu przekładam na wierzch, a te z wierzchu na spód. Chyba że jest bardzo zimno i mam trzy pary, ale to jest już taka matematyka, że mnie przerasta i nie wiem, ile dni to zajmuje, bo czasem się mylę i muszę powtarzać). No w każdym razie, nawet jakbym miała cię wykorzystywać, to nie bój się, żadnego biednego misia ci nie zostawię, bo nie mam, a nawet gdybym miała, to niby dlaczego miałabym ci go dawać za darmo. Mam nadzieję, że cię uspokoiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Kobieto zdefiniuj proszę 10.05.17, 07:22 sick_individual napisała: > o biednego misia ci nie zostawię, bo nie mam, a nawet gdybym miała, to niby dla > czego miałabym ci go dawać za darmo. Mam nadzieję, że cię uspokoiłam. > ok to ja Ci tego misia kupię, żebyś sobie popatrzyła przy zmianie majtek na nieszczęśliwego-ooo, biłego misia-aaa, który w oczach ma tylko szare łzy-yyy.. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt jusz nie krzywduj sobie... 09.05.17, 17:08 sick_individual napisała: Ile mnie już tu kochało - a gdzie wzajemnosc?, bo nie widzialem. a zakupy same się nie zrobią i nie przyniosą. - jusz nie krzywduj sobie do sklepu masz 50 m. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: jusz nie krzywduj sobie... 09.05.17, 17:18 Nie marudź, tłumaczyłam przeca, żeś za stary dla mnie. I choćby sklep był pięć metrów ode mnie - zakupy mimo to same się ani nie zrobią, ani nie przyniosą. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt pierwsze slysze... 09.05.17, 17:24 ze dla kobiety to problem - by znalezc sobie kochanka - nawet takiego, co zrobi i przyniesie raz na tydzien zakupy... odwrotnie - to co innego... a WYBREDNOSC nie jest tu dobrym doradca... Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: pierwsze slysze... 09.05.17, 17:50 Zapomnijmy o kochanku na razie i skupmy się na tych zakupach. Potrzebuję sera pleśniowego, pomidorów i jakiejś słodkiej bułeczki. Najlepiej zaraz. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt no dobra... w 2/3 podpinam sie... 09.05.17, 18:20 pod Twe gusta, Mila.. bo pomidorki i sera plesnawca zawsze mam w zapasie... nawet w tej chwili... (a tylko slodkich buleczek nie znosze - chyba , ze te naturalne...) niestety, dobrego nigdy za wiele. gdyz odleglosc jest 1000 razy wieksza od Milosci... Buenas Tardes. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: no dobra... w 2/3 podpinam sie... 09.05.17, 18:54 Zakupów nie zrobi, a do kochania się rwie... Ech, dzieci sieci i gawędziarze. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: no dobra... w 2/3 podpinam sie... 10.05.17, 07:26 facettt napisał: > niestety, dobrego nigdy za wiele. gdyz odleglosc jest 1000 razy wieksza od Milo > sci... > > Buenas Tardes. ileż poezji i latynoskiej ekspresji w fantazjach o słodkich bułeczkach... Nasza Pani indyvidual powinna sobie na stałe zamontować jakiegoś górala w chałupie z rodu Bułecka, hej... Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: no dobra... w 2/3 podpinam sie... 10.05.17, 09:12 Górale są dla mnie za głośni. Nie lubię, jak kto mordę drze, a już zwłaszcza w bezpośredniej odległości. Latynos jednak byłby użyteczny, zwłaszcza gdyby przybył wraz ze słońcem. Bo podobno gdzie latynosi, tam i słońce. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Loj, co prowda, to prowda... 10.05.17, 09:29 sick_individual napisała: Górale są dla mnie za głośni. Bo podobno gdzie latynosi, tam i słońce. Loj, co prowda, to prowda... A rozmawialem kiedys z bezrobotnym Latynosem w Californii... skarzyl mi sie, jak to mu sie tu parszywie wiedzie i jak miejscowi Amerykanie z gory go traktuja... - To dlaczego nie pojedziesz do Canady? - spytalem I nie sprobujesz tam swojej szansy? - tam stosunki miedzyludzkie sa lepsze... No cos Ty ? - odpowiedzial. Na ten Sybir nie bede jechal. Za malo Slonca. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 13:09 być może wydawało się to zbyt głupie ...albo zbyt mądre... no zgłupiałem od tych domysłów. ktoś coś mógłby mądregonapisac pode mną dla zrównoważenia mojego stanu psychoemo? Z góry dziękuję sixa. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 13:10 Właśnie, gdzie jest siksa? Jebała ostatnio księciunia, a potem przepadła jak kamień w wodę. Może stłukła okulary? Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 13:16 od jebania jeszcze nikt nie potłukł szkieł...ale ładunek elektrostatyczny mógł się wytworzyć i ją pieprznąć..... ciekawe czy jej się kitka mocno elektryzuje i w jakich okolicznościach... a propos fetyszyzmu...jakbyś miała jej grzebień świeżo po czasaniu to chętnie się połechcę jej ładunkiem...heheh Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 18:31 ostatnio widziałam ją wczoraj, jak irytowała się 4% lokatami bankowymi Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 09.05.17, 18:53 4% to ja biorę z pocałowaniem ręki. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Kobieto zdefiniuj proszę 10.05.17, 07:28 Każdy powód do irytacji jest dobry... nawet ten najmniej irytujący co bywa irytujące. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Kobieto zdefiniuj proszę 10.05.17, 08:51 lokata 4%=wysokie opłaty za specjalne konto Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 10.05.17, 09:16 Toteż nie biorę. Inna sprawa, że wolę rękę odrąbać, niż całować. To mnie już na wstępie zdarzenia towarzyskiego stawia w niezręcznej sytuacji wobec potencjalnego darczyńcy. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Nosz popacz rzesz Ty... 10.05.17, 09:33 sick_individual napisała: Inna sprawa, że wolę rękę odrąbać, niż całować. Nosz popacz rzesz Ty... A ja z kobietami, to zupelnie odwrotnie... Ale to chyba przez wrodzona chciwosc, bo wiem, ze to procentuje... Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Nosz popacz rzesz Ty... 10.05.17, 10:56 facettt napisał: > A ja z kobietami, to zupelnie odwrotnie... > Ale to chyba przez wrodzona chciwosc, bo wiem, ze to procentuje... Wielka mądrość z twych słów płynie, ale w naszej nierównouprawnionej kulturze wciąć nie dopuszcza się, by kobieta kobietę cmokała w rączkę. To raz. Dwa, że wiele jeszcze wody upłynie z kranu podczas mycia zębów tych cymbałów, do których nie dociera, że fakt, że oni myją zęby i że zaraz będą potrzebować opłukać szczoteczkę, nie oznacza jeszcze, że woda musi się lać strumieniem przez bite dwie czy trzy minuty i że to nie jest chyba, ku..., taki wysiłek tę wodę zakręcić, a potem odkręcić, zanim w naszym postfeudalnym społeczeństwie możliwe będzie wykorzystywanie tej podstawowej właściwości natury ludzkiej bez szwanku dla poczucia godności własnej całującego. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Nosz popacz rzesz Ty... 10.05.17, 12:26 > Dwa, że wiele jeszcze wody upłynie z kranu podczas mycia zębów tych cymbałów, d > o których nie dociera, że fakt, że oni myją zęby i że zaraz będą potrzebować op > łukać szczoteczkę, nie oznacza jeszcze, że woda musi się lać strumieniem przez > bite dwie czy trzy minuty i że to nie jest chyba, ku..., taki wysiłek tę wodę z > akręcić, a potem odkręcić, zanim w naszym postfeudalnym społeczeństwie możliwe > będzie wykorzystywanie tej podstawowej właściwości natury ludzkiej bez szwanku > dla poczucia godności własnej całującego. dodam, że w Twoim wywodzie brakuje wody w sedesie, której równie wiele popłynie zanim mężczyźni zaczną siadać na desce do sikania a nie rozbryzgiwać cały ten syf po kafelkach i syficie stojąc. Swoją drogą to fascynujące dlaczego każdy mężczyzna sikając na stojąco będzie to robił z wiatrem a nie pod wiatr a nigdy ale to nigdy nie przyjdzie mu do głowy aby siadać na sedes do tej czynności. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Nosz popacz rzesz Ty... 10.05.17, 13:17 Podobno trzeba wam rysować na muszli cel, żebyście trafiali do kibla, a nie lali pod nogi albo na szafkę z kosmetykami. Taka już męska nieskomplikowana konstrukcja psychiczna, skłonna do gier i zabaw. Więc może żebyście siadali, trzeba by robić sedesy pierdzące, takie jak poduszki pierdzące, wiesz, wydające interesujące dźwięki przy klapnięciu. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Mila ma... 10.05.17, 13:34 alesz ja, za sluszna scondinand Dezynwoltura mojej osobistej Slubnej - sikam na siedzaco jusz od jakichs 20-tu lat - bo nie lubie byc przymuszany do mycia kilbla. I mimo to nie mam u Ciebie, zadnych PLUSOW dodatnich. powiedz mi - jak Ci inaczej dogodzic ? Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Mila ma... 10.05.17, 15:17 A na co mi facet siadający na desce? Pomyśl, dwa razy szybciej się taka deska ubrudzi, jeśli będą na niej siadać dwie osoby zamiast jednej. Wystarczy, żeby trafiał do środka. Poza tym facet siedzący na desce będzie miał niezdrową pokusę sięgnięcia po lekturę (wiele osób ma w kiblu dzieła Ziemkiewicza, ale wg mnie to ryzykowne, bo może wymagać dużej sprawności fizycznej tak się nagle odwrócić do rzygania. Trzeba mieć do tego naszykowaną specjalną miskę albo inny zbiornik), co uważam za nawyk wyjątkowo niesympatyczny, jeśli nie zgoła obrzydliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt NieMila ma... 10.05.17, 17:44 a to w koncu z trudem zrozumialem. nie chcesz faceta sikajacego na stojaco. i nie chcesz tesz faceta sikajacego na siedzaco. bo w koncu i tak doszlabys do poziomu faceta sikajacego na lezaco. ja to rozumiem. ERGO: - masz jusz kota, jak Jarek ? Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: NieMila ma... 10.05.17, 17:58 Nie, mój kot jest bardziej jak Donald. I sika, wyginając grzbiet. Coś, do czego ty nie jesteś zdolny. Nawet dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt ja eta wsio panimaju... 10.05.17, 18:16 sick_individual napisała: > Nie, mój kot jest bardziej jak Donald. I sika, wyginając grzbiet. ja eta wsio panimaju... ale kiedys i tak bedzie sikal na lezaco. albo i Ty. przez wrodzona grzecznosc - nie pytam - kto zacznie wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: ja eta wsio panimaju... 10.05.17, 18:51 Jeśli przez grzeczność, to marnie, bo to raczej IQ powinno być tu decydujące. No ale to w świecie idealnym, prawda... Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Mila IQ u kota ? 10.05.17, 19:42 sick_individual napisała: > Jeśli przez grzeczność, to marnie, bo to raczej IQ powinno być tu decydujące. Mila IQ u kota ? Nie wymagaj zbyt wiele od tego Swiata. ani ode mnie , ani od Angeli, ani od Donalda Ciagle skaczesz ponad poprzeczke i nawet Mario nie wie - jak z Toba poczac... Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Mila IQ u kota ? 10.05.17, 20:02 Bo mario wyszedł z wprawy. Sam sobie beztrosko poczyna od lat pewnie, i tak to się właśnie kończy. Ponad poprzeczkę wyskakać jest ok, jest w porządku, ale lepiej ponad poziomy wylatać. Tu bym celowała, ale jakoś mi się nie chce. Ale gdyby mi się chciało, to tam, tak. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Kobieto zdefiniuj proszę 10.05.17, 10:35 piataziuta napisała: > lokata 4%=wysokie opłaty za specjalne konto Ja mam vip prestistige lux bonus extra business. Nie mam żadnych opłat. A oprocentowanie mi nie potrzebne bo jestem komunistą altruistą i co zarobię to przepiję w dobrym towarzystwie. Zresztą sama wiesz jak było...była wojna... Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 09.05.17, 21:21 przecinkiem od definiowania? Wiesz, że istotąć delikatną a definicja brzmi podobnie do infekcji. Znaczy literki podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 09.05.17, 22:54 To fakt, interpunkcja mariusza jest uwłaczająca. Pozostaje tylko ufać, że niezamierzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 07:38 O widzisz. W skrajnej sytuacji nadawca nic sobie nie robi z interpunkcji bo słodka bułeczka na myśli a odbiorca z premedytacją działa w celu poniżenia i zeszmacenia choćby interpunkcją odbiorcy mając de facto na myśli przekrojenie bułeczki, posmarowanie jej masłem i przełożeniem jakąś parówką. To jest naturalnie głupie bo wychodzi słodki hotdog zamiast wściekłego psa, który jak wiadomo składa się z kieliszka zimnej czystej, odrobiny soku malinowego i kilku kropel tabasco. Także mamy już ser pleśniowy, pomidorki, bułeczkę, hot doga i alkohol... szykuje się niezła imprezka...ktoś coś dorzuci? jakieś czipsy np.? Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 08:38 wiem, że mnie wołasz, ale muszę Cię rozczarować rzuciłam czipsy dwa miesiące temu Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 09:14 I co, nie trzęsą ci się ręce? Poza tym ktoś jednak musi porzucić rolę planisty i wcielić się w wykonawcę, a znaleźć chętnego do zrobienia zakupów to dziś nie taka prosta sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 09:52 trzęsą ale jestem mistrzynią w znajdowaniu niezdrowych zastępników dla niezdrowych oryginałów, także przerzuciłam się na tosty z ogromną ilością żółtego sera i jakoś żyję ja robię zakupy leżąc w łóżku, a do domu przynoszą mi je przeróżni panowie i nawet wnoszą do kuchni, szkoda że nie rozpakowują spróbuj: frisco Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 10:38 piataziuta napisała: > spróbuj: frisco a weź spróbuj na mariuszg2@gazeta.pl...ciekawe co się stanie... Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 10:50 Zakupy leżąc w łóżku, a wnoszą różni panowie do kuchni? Sytuacja jak z pornola. Ja jednak uważam za niedopuszczalny stan, w którym klasę robotniczą pozbawia się środków produkcji i upycha po usługach, aby następnie tak ubezwłasnowolnioną, żeby nie powiedzieć wykastrowaną, bezkarnie wyzyskiwać. Nie mogę na to przystać ze względów ideowych. Wciąż będę polegać na starym dobrym szukaniu frajera. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 12:21 Niechże przyjdzie dochód gwarantowany czy jak to się inaczej nazywa. Wówczas wykastowana klasa robotnicza nie będzie podatna na populizm. A i sektor usług będzie lepiej opłacany, no i droższy. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 12:27 Jako stary komunista powiem Ci z doświadczenia, że dochodu gwarantowanego nigdy dość...a byłem kobietą w poprzednim wcieleniu także nie rzucam słów na wiatr. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 12:55 sick_individual napisała: > Ja jednak uważam za niedopuszczalny stan, w którym klasę robotniczą pozbawia s > ię środków produkcji i upycha po usługach, aby następnie tak ubezwłasnowolnioną > , żeby nie powiedzieć wykastrowaną, bezkarnie wyzyskiwać. Nie mogę na to przyst > ać ze względów ideowych. Klasa robotnicza nie posiada żadnych środków produkcji, więc nie można jej ich pozbawić. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 13:04 Posiada w celach produkcji:) W leasingu Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 13:13 znana.jako.ggigus napisała: > Posiada w celach produkcji:) W leasingu W lizingu jeśli już a tak wogle to po polsku byłoby to... hmmm.... ratalny wynajem z oprocentowaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 16:35 znana.jako.ggigus napisała: > Posiada w celach produkcji:) W leasingu giggus, nie rozciągaj faktów na wirtulaną rzeczywistość. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 13:14 Nie posiada, a powinna. Właśnie o to chodzi. Dlatego każdy kolejny system upada. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 13:16 Popieram...każda kobieta powinna posiadać dość na tyle, żeby system nie upadł. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 13:18 Tak ja mam dość, ale nie czuję, żeby to z posiadaniem miało coś wspólnego, raczej odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 16:42 sick_individual napisała: > Nie posiada, a powinna. Właśnie o to chodzi. Dlatego każdy kolejny system upada. Który to system niby upadł? Od rozpoczęcia rewolucji przemysłowej w Anglii, nic się nie zmieniło w kwestii posiadania środków produkcji przez klasę robotniczą. Nawet w krajach tzw. komunistycznych klasa robotnicza nie posiada środków produkcji. PS. Napisałaś, że klasę robotniczą pozbawia się środków produkcji, a żeby kogoś czegoś pozbawić, to musi on to najpierw mieć. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 16:54 Lol, to tak jak kobiety się pozbawia władzy w kwestiach rozrodczości albo obywateli państw demokratycznych pozbawia się wolności. Jak to możliwe, skoro aby kogoś czegoś pozbawić, musi on to mieć? Widać jest to możliwe. To tak jak z niezbywalnym prawem do życia, prawami człowieka, boskim prawem naturalnym - coś istnieje i nie istnieje zarazem, jest i nie ma. Wystarczy, że moralna racja stoi po jego stronie - życie po stronie zarodka, prawa reprodukcyjne po stronie kobiet, wolność po stronie człowieka Zachodu i środki produkcji po stronie produkujących, a nie wyzyskiwaczy. Poza tym, pardon, ale nie istnieją na świecie ani nie istniały państwa komunistyczne. Jak pisał Lenin, państwo komunistyczne byłoby w swej istocie antypaństwem, państwem pozbawionym atrybutów-instytucji państw, jakie znamy, jednak ponieważ państwo prawdziwie, czyli leninowsko, komunistyczne nie może istnieć w otoczeniu państw kapitalistycznych, w okresie przejściowym budować musimy dyktatury proletariatu, które będą mogły oprzeć się siłom reakcji, szczególnie tym o odchyleniu nacjonalistyczno-kapitalistycznym, ale które są jedynie jednym z etapów tworzenia komunizmu. I takież to w najlepszym razie dyktatury proletariatu bywały na świecie. A wiesz, że Mołotow tańczył walca z Bermanem na daczy Stalina, gdy jego rodzona żona siedziała w łagrze? I prowadził. Ponoć świetny z niego tancerz. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 21:42 sick_individual napisała: > Lol, to tak jak kobiety się pozbawia władzy w kwestiach rozrodczości albo obywa > teli państw demokratycznych pozbawia się wolności. Jak to możliwe, skoro aby ko > goś czegoś pozbawić, musi on to mieć? Widać jest to możliwe. Nieźle kręcisz na pierwszy rzut oka, ale dość prymitywnie, moja droga. :-) Pozbawić można tylko tego, co się ma. Nie da rady inaczej i żadna dialektyka tego nie zmieni. :-) > Poza tym, pardon, ale nie istnieją na świecie ani nie istniały państwa komunist > yczne. Pardon, moja miła, ale zauważ, że napisałam "tzw. komunistyczne", a to zasadnicza różnica. :-) > A wiesz, że Mołotow tańczył walca z Bermanem na daczy Stalina, gdy jego rodzona > żona siedziała w łagrze? I prowadził. Ponoć świetny z niego tancerz. A wiesz, że Stalin był tchórzem? Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 10.05.17, 23:06 Niech ci będzie. Pogadamy o tym przy okazji najbliższego rozdzierania szat nad demontażem demokracji (a żeby coś demontować, to najpierw to musi stać) i tematów ww. Ku..., jakbym zauważyła to tzw., to bym się tak nie produkowała. Stalin był tchórzem? A odważyłabyś się prowadzić taki styl życia czy to dla ciebie bułka z masłem? Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 11.05.17, 07:51 sick_individual napisała: > Niech ci będzie. Pogadamy o tym przy okazji najbliższego rozdzierania szat nad > demontażem demokracji (a żeby coś demontować, to najpierw to musi stać) i temat > ów ww. Moja droga, demontować można nawet rusztowanie oraz niedokończoną konstrukcję. Także tak że. ;-) > Stalin był tchórzem? A odważyłabyś się prowadzić taki styl życia czy to dla cie > bie bułka z masłem? Stalin prowadził taki styl życia (rządzenie za pomocą terror) bo się ciągle bał. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 11.05.17, 09:42 Oczywiście, że można demontować rusztowanie. Czy też sugerujesz, że można demontować nieistniejące rusztowanie? Oboże, Stalin był zręcznym politykiem w warunkach rewolucyjnych, zaprawionym w bojach, nie parlamentarnych, ale takich, w których się naprawdę umiera. Walczył o władzę - bardzo skutecznymi, jak dziś wiemy, sposobami. A potem był paranoikiem. Może zresztą wcześniej też. To nie jest tchórzostwo. Tchórzostwem jest, jak policjant boi się łapać złodzieja. A nie jak łepek zostaje rewolucjonistą, siedzi po pierdlach, ryzykuje życie, a potem eliminuje wrogów politycznych, którzy mu faktycznie zagrażają (bo są od niego w pewnych dziedzinach lepsi i mają poparcie). Poza tym, stokrotko, nie róbmy z tego wątku kolejnej ilustracji pt. "objawy fiksacji analnej". To jedyny czynny aktualnie wątek na tym ch...owym, zdechłym forum. Uszanujmy to. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 11.05.17, 10:03 sick_individual napisała: > Oczywiście, że można demontować rusztowanie. Czy też sugerujesz, że można demon > tować nieistniejące rusztowanie? Nie, nieistniejącego rusztowania ni emożna zdemontować, tak jak nie można pobawić środków produkcji kogoś, kto tych środków nie posiada. :-) > Oboże, Stalin był zręcznym politykiem w warunkach rewolucyjnych, zaprawionym w > bojach, nie parlamentarnych, ale takich, w których się naprawdę umiera. Walczył > o władzę - bardzo skutecznymi, jak dziś wiemy, sposobami. A potem był paranoik > iem. Może zresztą wcześniej też. To nie jest tchórzostwo. Tchórzostwem jest, ja > k policjant boi się łapać złodzieja. A nie jak łepek zostaje rewolucjonistą, si > edzi po pierdlach, ryzykuje życie, a potem eliminuje wrogów politycznych, którz > y mu faktycznie zagrażają (bo są od niego w pewnych dziedzinach lepsi i mają po > parcie). Możliwe, że w młodości miał odwagę podjąć walkę, ale to mu dość szybko przeszło. Gdy dorwał się do władzy kierował nim rosnący starch przed rzeczywistym i wyimaginowanym zagrożeniem. Poczytaj biografię Stalina napisaną przez Montefiore. > Poza tym, stokrotko, nie róbmy z tego wątku kolejnej ilustracji pt. "objawy fik > sacji analnej". To jedyny czynny aktualnie wątek na tym ch...owym, zdechłym for > um. Uszanujmy to. No to nie rób. Ja nie mam oporów przed wolną dyskusją. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 11.05.17, 10:27 O co chodzi z ludźmi, którzy na zdanie "idą Polak, Niemiec i Rusek do piekła" reagują wykładem, że piekła nie ma, a Kościół od lat hamuje postęp naukowy... Odpowiedz Link Zgłoś
facettt tesz bym to zanegowal... 11.05.17, 10:36 sick_individual napisała: > O co chodzi z ludźmi, którzy na zdanie "idą Polak, Niemiec i Rusek do piekła" r > eagują wykładem, że piekła nie ma, a Kościół od lat hamuje postęp naukowy... tesz bym to zanegowal... - tylko z innej strony... :) Polak, Niemiec i Ruski - razem ? - niemozliwe. - Chyba , ze ida na wodke, albo na Dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: tesz bym to zanegowal... 11.05.17, 10:45 Na wódkę i na dziewczynki to do nieba; pisma nie czytałeś. Chyba że internacjonaliści wolni od uprzedzeń. Prawdziwa awangarda rewolucji. Ech, wszystko mrzonki. Po rewolucji, teraz mamy rządy spięcia dupy w każdym wymiarze, na każdym poziomie. Idę do domu. Czy ty nie jesteś też aby zestarzałym inkwizytorem? Bo czasem takie mam wrażenie. Oczywiście, jeśli chcesz pozostać sincogito, to nie mów albo skłam, ale uprzedź mrugnięciem albo czym tam, bo ja wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: tesz bym to zanegowal... 11.05.17, 14:19 sick_individual napisała: > Prawdziwa awangarda rewolucji. Której rewolucji? > Ech, wszystko mrzonki. Wszystko oprócz rzeczywistości. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 11.05.17, 14:23 sick_individual napisała: > O co chodzi z ludźmi, którzy na zdanie "idą Polak, Niemiec i Rusek do piekła" r > eagują wykładem, że piekła nie ma, a Kościół od lat hamuje postęp naukowy... O co chodzi z ludźmi, którzy na probę dowolnej dyskusji z "argumentami" reagują odwracaniem kota ogonem lub ogona kotem? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
facettt terror m swe wlasne zrodla... 11.05.17, 10:09 stokrotka_a napisała: Stalin prowadził taki styl życia (rządzenie za pomocą terror) bo się ciągle bał Pewnie , ze sie ciagle bal, bo kazdy polityk sie boi, nie tylko dyktator - ze jakis idiota, albo i konkurent do wladzy go zastrzeli... ale terror Stalin stosowal z przyczyn DOKTRYNALNYCH, a nie ze strachu - gdyz sama idea komunizmu opierala sie na terrorze i uzyskiwaniu w ten sposob posluchu. Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 11.05.17, 08:25 sick_individual napisała: > A wiesz, że Mołotow tańczył walca z Bermanem na daczy Stalina, gdy jego rodzona > żona siedziała w łagrze? I prowadził. Ponoć świetny z niego tancerz. Rozumiem, że oprócz słoniny serwowano na uroczystości koktaile? Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Dlaczego nie oddzieliłeś Kobiety 11.05.17, 09:43 Cholera, nie powiedział, a ja nie dopytałam. Ponoć jednak wyżera była przednia, od wieczora do rana, a Stalin kręcił patefon. Z namaszczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt nieprawda. 10.05.17, 13:39 stokrotka_a napisała: Klasa robotnicza nie posiada żadnych środków produkcji, więc nie można jej ich pozbawić. posrednio posiada. jest nia jej wlasna sila robocza bedaca koniecznym elementem produkcji, ktorego dostarczenia Klasa Robotnicza moze odmowic. oczywiscie przy tym zemrze, ale kapitalisci razem z nia tez. Tako rzecze ekonomia, Droga Pani. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus Re: Kobieto zdefiniuj proszę 10.05.17, 12:23 Jak lecisz zwałem, to jest mądre. Jak Cię nie rozumieją, to jest głupie. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Kobieto zdefiniuj proszę 10.05.17, 12:28 Jak zwał tak zwał ale osobiście uważam swoje zwały za kretyńskie a to co uważam za mądre inni uważają za kretyńskie więc nawet tego nie nazywam bo brak mi słów na ten debilizm. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus Re: Kobieto zdefiniuj proszę 10.05.17, 12:52 Skromność skarb dziewczęcia. A ty znowu zwałem lecisz! Czy jest ktoś piękny jak B. i lecący zwałem jak Ty w jednym egzemplarzu? To ja bym poleciała od razu! Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Kobieto zdefiniuj proszę 10.05.17, 13:15 znana.jako.ggigus napisała: > Skromność skarb dziewczęcia. > A ty znowu zwałem lecisz! Czy jest ktoś piękny jak B. i lecący zwałem jak Ty w > jednym egzemplarzu? To ja bym poleciała od razu! > Tak B jest piękne - w rozmiarze C Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus Re: Kobieto zdefiniuj proszę 10.05.17, 14:36 Pośrednio tak, ale nie będę wchodzić w szczegóły podejścia B. do rozmiaru C. To jednak zbyt intymne, pisać o czyichś upodobaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: Kobieto zdefiniuj proszę 11.05.17, 22:40 Heh, przypomniało mi się. W podstawówie byłam niezła z rysunku - konkursy ogólnopolskie, czasem nagrody. Pewnego dnia idę po coś do pokoju nauczycielskiego i otwiera mój nauczyciel historii (z której orłem nie byłam). Cos tam, coś tam, nie wiem, czy oddalam dziennik po prostu czy coś, w każdym razie on ni z gruszki ni z pietruszki na moje odchodne mówi do mnie, ze jestem artystką ze spalonego teatru. Jakiś czas później przyłazi do mojego domu jego córka, która już kończyła liceum, z pytaniem, czy nie narysowałabym jej czy tam nie pomogła w jakichś pracach na egzaminy na architekturę czy coś w tym stylu. Normalnie może i bym pomogła, ale przez wzgląd na jej ojca odmówiłam. Dziewczyna architektem nie została. :) Ot, gupi dziod ma. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Kobieto zdefiniuj proszę 11.05.17, 22:53 wreszcie sensowna odpowiedź na pytanie o coś głupiego.... w życiu bym nie wpat że gupi dziod... choć córki szkoda... zapewne piękna dziewica...i mondra Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: Kobieto zdefiniuj proszę 11.05.17, 23:24 no widzisz, a ja wpadłam! Brawo ja! Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 11.05.17, 23:25 Do dzieciaka z podstawówki poszła po pomoc w pracy na egzamin na architekturę? Rowy kopać, a nie domy budować! Mam nadzieję, że dostanie kokluszu... Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: Kobieto zdefiniuj proszę 11.05.17, 23:29 tesz mnie to zdziwiło, tym bardziej ze z jej ojcem a moim nauczycielem nie pałaliśmy do siebie nawet najmniejszą sympatią. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 11.05.17, 23:34 Czyli przysłał szmatę na przeszpiegi pod byle pretekstem. Pewnie liczył na to, że uda jej się wykraść twój pamiętnik, w którym spodziewał się znaleźć pieczołowicie spisane pierwsze fantazje erotyczne. Zboczona świnia. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: Kobieto zdefiniuj proszę 11.05.17, 23:42 nie byłaś/eś czasem mendigą w poprzednim wcieleniu? Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 08:01 mendiga była menką vel gazela. Teraz jest szczupła, piękna, młoda i ma kasiastego chłopaka. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 08:50 Jaką menką, do ku... nędzy? Co to za rynsztokowe słownictwo? Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 09:00 sick_individual napisała: > Jaką menką, do ku... nędzy? Co to za rynsztokowe słownictwo? Menką to ty nie byłaś, ale nie próbuj jej obrażać, bo to dobra kobieta jest. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 09:03 A, jakiś nick. No to do wybaczenia, chociaż mariuszowi nie ma co pobłażać. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 08:52 Ha, pierwsza, co się zorientowała i miała odwagę wyeksplikować w formie pisemnej. Płaci pani nagrodę w wysokości 10 złotych. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 09:03 Dobrze, że wróciłaś, mendi, ale twoja misja ratunkowa i tak skazana jest na porażkę. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 09:06 Widzę, wchodzę na forum i nudzę się bardziej niż przed wejściem. Nie powinno tak być, Bóg nie powinien dopuszczać do takich sytuacji, ale inszallah, biorę co jest. Jak na wyprzedażach. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 09:50 sick_individual napisała: >Nie powinno ta k być, Bóg nie powinien dopuszczać do takich sytuacji, Złóż zażalenie. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 09:56 A co robię? Uważasz, że dla przyjemności tak się tu produkuję? Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 10:24 sick_individual napisała: > A co robię? Uważasz, że dla przyjemności tak się tu produkuję? Do boga, moja droga! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 10:56 Ponoć jest wszędzie, to chyba prędzej czy później sczai, że to także jego problem i dziedzina. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 11:43 sick_individual napisała: > Ponoć jest wszędzie, to chyba prędzej czy później sczai, że to także jego probl > em i dziedzina. Gdyby był wszędzie to światynie i kapłani-pośrednicy nie byliby potrzebni. On jest tylko w wyznaczonych miejscach, a pośrednicy za opłatą dotarczają do niego zażalenia. Do kościoła, moja droga, pędź. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt nie, szczesliwie dla Cie - JEST wszedzie... 12.05.17, 14:49 stokrotka_a napisała: Gdyby był wszędzie to światynie i kapłani-pośrednicy nie byliby potrzebni. - byliby. - do szerzenia wiary. potem juz faktycznie potrzebni nie sa. Do kościoła, moja droga, pędź. po co ? - Stworca szczesliwie dla Cie - JEST wszedzie... A do Kosciola chadzam - turystycznie... i w przerwach miedzy Mszami. - ma sie wtedy spokoj dla swoich mysli i wierzen... Odpowiedz Link Zgłoś
dziala_nawalony Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 09:39 Czoko, to juz wie cala parafia, nawet ksiadz poliszynel..jeno martwie sie jej stanem zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 09:42 To miło, że wreszcie ktoś się o mnie troszczy. I jak o mnie zadbasz? Odpowiedz Link Zgłoś
dziala_nawalony Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 09:50 ,..uwolnie od banalnej, acz meczacej czynnosci jaka jest niewatpliwie praca,..madre,piekne i.. wysokie kobiety zasluguja na to,ee i juz wyjasniam, wszystko co madre jest piekne, nie inaczej..w przeciwienstwie do kurdupelowatej glupoty,bo ta ma prawie zawsze rozmiar S Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 09:55 Ty mnie uwolnij od banalnej pracy i daj lepszą. Pójdę na taki układ. I forsę jeszcze możesz dołożyć, tego nigdy za wiele. Wciąż potrzebuję też sera pleśniowego. Uwielbienie także należy wzmocnić. I możemy rozmawiać. Dziś śnił mi się głupi kurdupel, i nie był to mój sąsiad... Przypadek? Odpowiedz Link Zgłoś
dziala_nawalony Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 10:45 ,..dac moge, nie wiem tylko, czy oferowana praca bylaby lepsza, po powrocie do kraju otworze biznes kulinarny,wiec widzialbym Cie w roli menagera na prowizji, tudziez kelnerki w oczojebnych szpilkach i kusej spodniczce,warto sie poswiecic, ten anturaz gwarantuje wysokie napiwki.. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 11:00 Poza samoobroną nie widzę zastosowania dla szpilek. A to i tak nieporęczne; ani schować, ani nic, a raczej głupio z butami w rękach chodzić po mieście, nie jesteśmy już krajem w ruinie. Spódniczka to też jakiś dziwny wymysł, ani wygodne, ani zdrowe. Bo ja wiem, musisz się bardziej postarać. Odrzucam propozycję, choć napiwki oczywiście wezmę mimo to. Odpowiedz Link Zgłoś
dziala_nawalony Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 11:00 ,..a propo sera, naszla mnie chcica na emmentala i ..zezarlem kilka plastrow popijajac argentynskim malbec'kiem. to dla podbicia dobrego nastroju, wczoraj pani doktor zreferowala moje ostatnia analize krwi, jest b. dobrze..wiec zafundowalem sobie do mojej kolekcji kolejne casio..mam do nich slabosc..swiat jest piekny ! jedynie co troche moze martwic, to ta waga,bo przy 172 centymetrach waze 84 kilo..i pomyslec,ze kiedys bylem takim uroczym, szczuplutkim blondaskiem, ech..ale w dupie,co zjem to moje...8) Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 11:33 Casio czyli jakiś zegarek? Kupujesz zegarki, żeby napawać się upływem czasu? Mnie tam wystarczy do tego lustro. Jedno i nie muszę go nosić na ręce. Odpowiedz Link Zgłoś
dziala_nawalony Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 11:40 tak zegarki, nie, przemijanie mnie nie kreci, raczej ich zaawansowanie technologiczne, np takich g-shockow,czy protrekow, to bajka..a co do czasu, zauwazylem ze ostatnie dwa wpisy mielismy zsynchronizowane,bo rowno o 11.00 i 11.33..przy okazji, czas to iluzja,czyli skalibrowane zliczanie ruchu..nic wiecej, on nie istnieje jako taki..zawsze jest wieczne teraz..8) Odpowiedz Link Zgłoś
dziala_nawalony Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 11:59 no prosze, amazon tez sie idealnie wstrzelil z dostawa w nasza rozmowe..kolejny zegarek juz jest. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 13:49 Chorobliwe zbieractwo. Choć pewnie lepiej już zbierać zegarki niż śmieci. Mnie na razie stać jedynie na kolekcjonowanie papierów. Mam sporo gazetek rosmana w kolekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
dziala_nawalony Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 18:05 no fakt,to moze byc chorobliwe, tymczasem dziala samokontrola,..i jej kryterium, pewien pulap cenowy kazdego zakupu,.. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 18:08 Sprytnie. W ten sposób niemal się kiedyś wykończyłam - ustawiłam limit zakupu, ale nie ustawiłam sobie limitu liczby zakupów. I tak właśnie długo acz radośnie i żwawo kroczyłam nad brzeg przepaści. Uratowało mnie tylko to, że nie płaciłam ze swoich. To były czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 20:37 sick_individual napisała: > Sprytnie. W ten sposób niemal się kiedyś wykończyłam - ustawiłam limit zakupu, > ale nie ustawiłam sobie limitu liczby zakupów. I tak właśnie długo acz radośnie > i żwawo kroczyłam nad brzeg przepaści. Uratowało mnie tylko to, że nie płaciła > m ze swoich. To były czasy. Pączków nakupywałaś, domniemywam. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 23:45 Znamy się? Podejrzana trafność domniemywań... Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 19:23 Oj tak tak.. choc czas nie istnieje to w pewnym wieku /okresie/ wszystko co zjemy , , tu i teraz , zostając na zawsze coraz bardziej nam wisi. Odpowiedz Link Zgłoś
dziala_nawalony Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 19:47 ,.. antidotum,to fizyczny wysilek.bo nic na smukla figure tak dobrze nie robi jak on. Odpowiedz Link Zgłoś
sick_individual Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 23:48 Bo ja wiem. Anorektyczki znają lepsze sposoby, a smukłości im nie odmówisz. Oczywiście one nie jadają torcików, więc sprawę rozpatruję czysto teoretycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Kobieto zdefiniuj proszę 12.05.17, 23:57 Znasz antidotum na teorie względności, działaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
dziala_nawalony Re: Kobieto zdefiniuj proszę 13.05.17, 00:43 nie, ale mam dziwne przeczucie graniczace z pewnoscia,ze i ona jest jakos ograniczona, chociaz jako matematyczny idiota nie powinienem sie wypowiadac na taki temat..8) Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Kobieto zdefiniuj proszę 13.05.17, 12:15 Cóż, wiedzieć kim się nie jest czym, jest wstępem do wiedzieć. Dobrze, skoro nie jesteśmy matematykami możemy się tez nie definiować idiotami. Podoba mi się wiedziec i nie być... a ci się podoba, działanie? Należałoby zapytać manie, cóż on na takie- graniczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
dziala_nawalony Re: Kobieto zdefiniuj proszę 13.05.17, 12:35 kalllka napisała: > Cóż, wiedzieć kim się nie jest czym, jest wstępem do wiedzieć. > > Dobrze, skoro > nie jesteśmy matematykami możemy się tez nie definiować idiotami. > Podoba mi się wiedziec i nie być... > a ci się podoba, działanie? ,..brak wielkich wymagan, lubie wiedziec i wiem, to co wg. mnie jest badz bywa interesujace, oj tam ktos kto sam nazywa sie idiota najczesciej nim nie jest,..tak sprytna prawidlowosc genetyczna,.. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Kobieto zdefiniuj proszę 13.05.17, 12:53 na genetyka fraszka/ igraszka:/ nauka-las nieuka Czas zmienić nie sztuka Stucka zmienic nas Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus Re: Kobieto zdefiniuj proszę 13.05.17, 11:09 Szkoda że kretynitzm ojca odpowiadała córka, niczemu niewinna. Też jestem córką nauczycielki i kiedyś nagle zaczął mnie dręczyć idol naszego podwórka, Bogdan. On wówczas jako pierwszy słuchał The Cure (miał starszego brata), miał dziewczynę, co konno zajeżdżała na podwórko i nagle Bogdan zaczął po mnie jeździć jak po łysej kobyle. Złośliwe uwagi, a reszta rechotała. Ale że przeszłam do liceum, więc ograniczyłam podwórko. Raz że musiałam, bo Bogdan, no a dwa - że szkoła. Po latach mi wznał - na studniówce, bo potem był chłopakiem dziewczyny z klasy równoległej, że jak mnie zobaczył z moją mamą, nauczycielką i uświadomił sobie, że skoro nosimy to samo nazwisko, no to jest to moja mama na bank. On mieszkał w innej klatce i pewnie widział nas zawsze osobno, do mamy podobna nie jestem. Otóż moja mama po latach starań przeniosła się do podstawówki za rogiem, wówczas o sławie najgorszej w mieście. A przyszła z nowo wybudowanej, wówczas jednej z najlepszych. Mama moja miała kryzys po zmianie pracy - teraz niosła kagenk oświaty do zaniedbanych dzieci z marginesiu, no i budynek szkoły, słynna w naszym mieście prawie ruina. A ona wcześniej pracowała od założenia szkoły, więc sama rozumiesz, wszystko stworzyła sama. I miała szefa, który pierwszy przychodził, ostatni wychodził i wszystkim się zajmował. Sfrustrowana mama chodziła wprawdzie, jak chciała, na piechotę do pracy, ale nastawiała bomb w szkole dla dzieci upadłych i doszła do wniosku, że to jednak nie dla niej. (Bogdan opowiadał mi potem z oburzeniem - wyboraź sobie, że musiałem się, k.., całe półrocze uczyć) Mama na kolanach wróciła do starej szkoły i dojeżdżała autobusem do dzieci inteligentów pierwszej generacji, jaka wówczas zamieszkiwała nowo wybudowane osiedle. Bogdan nauuczył polskiego i kiedyś zorientował, czyją córką jestem, więc mnie dręczył. Cztery lata później mnie jednak przeprosił i do dziś wielki szacun. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: Kobieto zdefiniuj proszę 28.05.17, 18:31 Fajnie, że przynajmniej przeprosił. ;) U mnie problem polegał poniekąd na tym, ze ja tę dziewczynę kojarzyłam tylko z widzenia - nigdy ani żadnego "cześć", ani "do widzenia", więc dziwne trochę takie chodzenie po obcych z prośbą, tym bardziej gdy jej ojciec wobec mnie czasem zachowywał się po chamsku. Taka obłuda ze strony tego dziada po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus Re: Kobieto zdefiniuj proszę 28.05.17, 22:34 A to co innego. Przyznaję Ci rację. Odpowiedz Link Zgłoś