dotyk na randce a "szare myszki"

31.05.17, 00:27
Spotykam się z tzw"szara myszką" - na spotkaniu z wrażenia trzesą jej sie ręce i lamie głos, ubiera się w ciemne kolory,zaniedbana, ogolnie widać, ze nieśmiała. na 3 randce pogłaskałem ją po ramieniu, a potem przytuliłem - stwierdziła, że ja obmacuje i tego sobie nie życzy, że jeszcze nie teraz. uwazacie, że za szybko? wyjasni mi ktoś z czego człowiek staje sie "szara myszka"?
    • piataziuta Re: dotyk na randce a "szare myszki" 31.05.17, 07:58
      A co za różnica czy uważamy, że to szybko czy nie szybko?
      Jeśli ci powiemy, że absolutnie nie szybko, to będziesz ją dotykał, bez względu na to czy będzie chciała czy nie?
    • dziala_nawalony Re: dotyk na randce a "szare myszki" 31.05.17, 11:24
      ,..no popatrz i cala strategie szlag trafil,szara myszka nie widzi cie w roli opiekuna,jaka sobie samowolnie nadales..zdaje sie ze panna nie jest z tych pierwszych naiwnych,czy niezaradnych, na twoim miejscu z tymi niosacymi pomoc lapami to raczej nie pchalbym sie.
      a ladna chociaz ??
      • dziala_nawalony Re: dotyk na randce a "szare myszki" 31.05.17, 12:01
        dobra, a niech tam..pora na dobry uczynek dnia, podpowiem,no wiec troche cierpliwosci, zadnych sygnalow werbalnych czy innych wskazujacych na twoje sprosne intencje,a zebys wiedzial kiedy mozesz, to jest taki moment, owszem...to ona ma cie pierwsza dotknac, ewen...np. przytulic a najlepiej jak zalozy ci rece na szyje..dobra, nie trzeba nie dziekuj.
    • varia1 Re: dotyk na randce a "szare myszki" 31.05.17, 12:23
      na spotkaniu z wrażenia trzesą jej sie ręce i lamie głos, ubiera się w ciemne kolory,zaniedbana, ogolnie widać, ze nieśmiała
      - a może ma mutyzm wybiórczy, na przykład ... i głos się jej łamie bo takie spotkanie to dla niej wielki wysiłek ?

      tak sobie pomyślałam, że jakiś facet może coś takiego napisać kiedyś w przyszłości o jednej z moich córek - lepiej żeby nie zbliżał się do drzwi mojego domu!
      • antey Re: dotyk na randce a "szare myszki" 01.06.17, 07:50
        Nie przejmuj się, nikt rozsądny by się do takich nie zbliżył. Mamy równouprawnienie, szukamy partnerek a nie obiektów do rehabilitacji.
        • varia1 Re: dotyk na randce a "szare myszki" 01.06.17, 17:13
          taaaa, partnerek
          to sie zaraz szybko weryfikuje przy podziale domowych obowiązków ;)
    • sick_individual Re: dotyk na randce a "szare myszki" 31.05.17, 12:37
      Może widzi, że ma do czynienia z treserem myszy, a nie daje się obłapiać byle komu. Popracuj nad swoim wizerunkiem.
    • ogrod_rozkoszy Re: dotyk na randce a "szare myszki" 31.05.17, 18:11
      Na początek przypowiastka, która trąca myszką. ;)
      "Do serca kobiety trafia się przez uszy, a do serca mężczyzny - przez oczy." Co bardziej złośliwi dodają jeszcze: "ponieważ mężczyznom o wiele łatwiej przychodzi patrzenie niż słuchanie/myślenie".

      A wspominam o tym, bo faceci nadal często nie rozumieją (nie wiedzą?), że kobietę - zwłaszcza taką nieśmiałą, niepewną siebie - "oswaja się" słowami. To słowa "otwierają" kobietę. Budują atmosferę, w której ona chce się na mężczyznę - w tym również na jego dotyk i bliskość - otworzyć.
      I nie mam tu na myśli tanich komplementów. Raczej podkreślanie tego, że jest Ci w jej obecności dobrze, wyjątkowo, ze myślisz o niej, że Ci zależy... - tego typu sprawy. Najważniejsze, by nie brzmiało to fałszywie. Mówiąc takie rzeczy - nie kłam.

      Myślę sobie też, że jeśli ona wyczuwa, że postrzegasz ją tak, jak tu opisujesz - zaniedbana, nieśmiała, "szara myszka" - to odbiera Twój dotyk jako coś nieadekwatnego, przesadzonego, niepotrzebnego. Może jako coś, na co nie zasługuje. Może też myśleć, że testujesz jej reakcje i trochę tym się bawisz.

      Oswój ją. Słowami na początek. O ile Ci na niej rzeczywiście zależy. Bo jeśli nie - daj jej spokój.
      Możliwe, że to delikatna, wrażliwa dziewczyna i zranisz ją, jeśli się zaangażuje - a Ty sam nie masz na to ochoty.
      • antey Re: dotyk na randce a "szare myszki" 01.06.17, 07:52
        Dziwne, 30+ kobiety nie mają takich sentymentów.
        Poza tym, może on nie szuka okazji do eksperymentu dydaktycznego, tylko partnerki na życie ?
        • ogrod_rozkoszy Re: dotyk na randce a "szare myszki" 01.06.17, 09:39
          antey napisał:

          > Dziwne, 30+ kobiety nie mają takich sentymentów.

          Nie generalizuj, proszę. Ładnie proszę. ;)
          "Kobiety 30+" - to nie jest seria piłek do tenisa. (Mężczyźni też nie - żeby nie było.)

          > Poza tym, może on nie szuka okazji do eksperymentu dydaktycznego, tylko partner
          > ki na życie ?

          Może. Z postu to jednoznacznie nie wynika. A ja ani tego nie zakłada(ła)m, ani nie wyklucza(ła)m.
        • varia1 Re: dotyk na randce a "szare myszki" 01.06.17, 17:12
          jesteś kobietą 30+ ?
          a jeśli nie, to ile ich poznałeś na tyle dobrze żeby generalizować ? bo wiesz, w badaniach statystycznych jednak pewną rolę odgrywa dobór próby i ilość powtórzeń
          no, pochwal się rekordem sportowym, kobiety 30+ lubią się pośmiać 
      • taki-sobie-nick Re: dotyk na randce a "szare myszki" 01.06.17, 22:05
        ogrod_rozkoszy napisała:

        > Na początek (...)
        To jest przysłowie, a nie PRZYPOWIEŚĆ.
        • ogrod_rozkoszy Re: dotyk na randce a "szare myszki" 02.06.17, 00:13
          Na przysłowie - to to trochę za mało popularne/powszechne.
          Ale ok, przypowieść też to nie jest - zgoda.
          To rozróżnienie jednak niczego do meritum nie wnosi.
    • glamourous Re: dotyk na randce a "szare myszki" 31.05.17, 21:14
      Lamanie sie glosu na randce to musi byc objaw niesmialosci. Moze tak na nia piorunujaco dzialasz? Ja kiedys przezylam cos bardzo analogicznego, mimo ze pewnosci siebie mi nie brakuje i na pewno nie jestem niesmiala. Pewien facet tak mnie strasznie krecil, chemie do niego mialam tak powalajaca, ze w jego obecnosci tracilam glowe, gubilam rozne rzeczy, klucze od samochodu, bilety parkingowe, ciagle cos upuszczalam, wiecznie czegos szukalam w torebce. Malo tego, robilam rozne dziwne gesty, np. kompulsywne i zupelnie nieswiadome lubiezne przesuwanie reka wzdluz szklanki w knajpie jakby to byl jego penis, haha, do dzis sie z tego smieje ;)))))). To byl jakis hardcore po prostu, w jego towarzystwie zupelnie nie kontrolowalam mojej energii i nie potrafilam nad tym zapanowac, mimo ze sie staralam. Moje zakrecenie bylo wprost proporcjonalne do nakrecenia na niego :) Tak, ze wiesz.... Moze dla Twojej myszki tez jestes takim Graalem? ;)))
    • six_a Re: dotyk na randce a "szare myszki" 01.06.17, 00:07
      biedna kobieta, że też musiała trafić akurat na ciebie.
    • mariuszg2 Re: dotyk na randce a "szare myszki" 01.06.17, 07:57
      kolor myszki jest bez znaczenia. Ważne, żeby była sierściuchowata. Dotyk jest zupełnie inny wtedy.
    • ppo Re: dotyk na randce a "szare myszki" 04.06.17, 20:22
      Od czasów maturalnych nie miałem problemu, że któraś sobie czegoś nie życzy. Wręcz przeciwnie- odnoszę wrażenie, że kobiety wręcz uwielbiają dotyk i kontakt fizyczny. Wszystkie! Młode, starsze, mężatki, panienki, dziewice i te wręcz przeciwnie... Niekoniecznie na randce. Może być nawet relacja "Pan/Pani", a niby przypadkowe miźnięcie przełamuje lody. Nie ma szarych myszek! Są natomiast niedomyci, chamscy, pseudo-dowcipni, nieogoleni faceci, w niepranych od dawna ciuchach, śmierdzący fajkami, niemyjący zębów...
    • firlefanz Re: dotyk na randce a "szare myszki" 05.06.17, 21:37
      a nie przyszło Ci do głowy, że jeśli w swojej głowie definiujesz kogoś jako "szarą myszkę" czy osobę zaniedbaną, to widać to w Twoim zachowaniu (choć możesz sobie z tego nie zdawać sprawy?)
      I ta dziewczyna to podświadomie wyczuwa i to ją zamyka na Twój dotyk?
      Po co w ogóle się z nią umawiasz jeśli Ci się nie podoba?
    • taki-sobie-nick Re: dotyk na randce a "szare myszki" 05.06.17, 22:57
      ubiera się w ciemne kolory,zaniedbana

      Jest jakiś obowiązek ubierania się w jasne?
    • taki-sobie-nick Re: dotyk na randce a "szare myszki" 05.06.17, 22:59
      stwierdziła, że ja obmacuje i tego sobie nie życzy, że jeszcze nie teraz

      To nie jest znowu taka nieśmiała, potrafi wyartykułować swoje oczekiwania. :-P
Pełna wersja