o facetach, jak zwykle;)))

06.10.04, 16:43
HIstoria taka jakich pelno. Mam chlopaka od 2 lat i jest nam dobrze, ale
codziennosc zaczlela sie wkradac (mieszkamy razem. Niedawno poznalam faceta,
ktory mnie starsznie kreci. Tzn. nie znam go jeszcze dobrze, ale gadalm z nim
kilka razy i uwazam, ze jest zajebiscie sympatyczny, a poza tym pociaga mnie
fizycznie. A z wpadlam w jakis troche trans. To nie zadne zakochanie (chyba)
ale pociag mnie i juz.

Co robic? Starac sie go uwiesc? Czy dac sobie spokoj lojalnie wobec mojego
chlopaka? Czy moze tylko troszke niewinnie poflirtowac i zakumplowac sie z
nim? Ale wiadomo, ze z przyjaznia damsko-meska to ciezko bywa. Tzn, jak typ
wypatrzy, ze chcesz zeby byl tylko kumplem, bo chlopaka juz masz to ucieka.
Eh, zagwozdka.

B.
    • Gość: Natasha Re: o facetach, jak zwykle;))) IP: *.fnet.pl 06.10.04, 19:15
      Ja mam gorzej - mam naprawdę fajnego faceta, którego niejedna by chciała i
      naprawdę go doceniam i mi zależy, ale... Zanim się poznaliśmy, od kilku
      miesięcy byłam w kimś zakochana, ale nie byliśmy żadną parą. Po prostu tylko
      sex i namiętność. No i od kiedy jestem z moim facetem stwierdzilam ze koniec z
      tamta znajomością, bo nie chce go oszukiwać... Ale łatwo się mówi... Ja po
      prostu nie moge z tamtego zrezygnować, on mnie tak niesamowicie pociąga, że nie
      potrafie się opanować... No i czuję się strasznie - przyprawiam rogi mojemu
      wspaniałemu chłopakowi z kochankiem, którego cały czas bardzo kocham...
    • grogreg To proste 06.10.04, 23:55
      Zachowaj sie tak, jakbys chciala zeby wobec Ciebie sie zachowano.
      • niedzwiedzica_sousie Re: To proste 07.10.04, 09:09
        no właśnie, ja też przyjmuję takie kryterium jeśli mam jakieś wątpliwości
        święta racja!
    • Gość: JotKa Re: o facetach, jak zwykle;))) IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 07.10.04, 06:33
      grogreg swieta racja!!!
      Poza tym dziewczyny Wy chyba juz nie kochacie swoich facetow, albo nie wiecie
      ejszcze co to jest prawdziwa milosc...
      Brygida79 Ty sie powinnas najpierw zastanowic czy chcesz byc ze swoim facetem,
      skoro zauwazasz innych i stwierdzasz ze bardziej Cie pociagaja, to jest sens
      byc z facetem, ktory juz kompletnie nie robi na Tobie wrazenia?? Jezli pojawila
      sie u was rutyna to zrobcie cos z tym...no oczywiscie jezeli Ci na nim jeszcze
      zalezy bo jezeli jestes z nim tylko z przywiazania i ciezko byloby Ci odejsc
      to... poprostu odejdz, wierz mi pozniej bedzie jeszcze gorzej bo zobaczysz z
      nowu jakiegos sexownego przystojniaka itak dalej... A jak go naprawde kochasz
      to zlej tego nowego goscia niech nie mysli ze mozemiec kazda a okaz swojemu
      facetowi ze to on jest wspanialy!!!:))

      No ale to tylko moje dobre rady... ja mialam identyczna sytuacje, tez bylam z
      facetem 2 lata ale u nas to juz byla rutyna do przesady...nigdzie nie
      wychodzilismy, na kazdej imprezie bawilam sie sama albo z innymi znajomymi,
      mimo to bardzo go kochalam, po czasie juz nie moglam tego wytrzymac, milosc
      przerodzila sie w przyzwyczajenie i zaczelam zauwazac innych facetow, mimo to
      nigdy go nie zdradzilam... W koncu poszlam kiedys na impreze do pewnego lokalu
      i tam calkiem przypadkiem spotkalam swojego obecnego narzeczonego:)) mimo tego
      iz bylam w tamtym zwiazku nie moglam sie nawet skupic na rozmowie z nowo
      poznanym facetem... no ale nie dalam mu nawet nr telefonu ze wzglegu na
      tamtego, az sam sobie go od kogos wzial...Zaczelam dostrzegacx w nim wszystko
      to czego nie mial ten poprzedni...byl dla mnie idealem ciagleo nim myslalam, w
      koncu z tamtymsie roztalismy bo niemoglam tego zniesc, i kompletnie nie
      zaluje!!!!
      Teraz mam wspanialego narzeczonego i nic wiecej mi do szczescia nie potrzeba!!

      Wiec Kobiety zastanowcie sie czego tak naprawde chcecie i z kim wam jest
      naprawde dobrze:)))

      Pozdrawiam serdecznie
      JotKa
    • mlodaaad Re: o facetach, jak zwykle;))) 07.10.04, 08:18
      Jak znajdziesz odpowiedż co robic to się podziel
      u mnie to samo!!!!
    • Gość: Facet Re: o facetach, jak zwykle;))) IP: 194.246.107.* 07.10.04, 08:52
      Dziewczyny zastanówcie się co robicie. Później się dziwicie, że faceci
      większość kobitek mają za ku...y i tak też was traktują. Czytając te posty
      wcale się juz nie dziwię. Jesteście gorsze od facetów. Jak my mamy się z wami
      żenić, jak nam zaraz rogi przyprawicie. Jednak lepiej przelecieć jedną lub
      drugą i dać sobie spokój ze stałymi związkami, bo nie jesteście tego warte.
      Zgodnie ze starym powiedzeniem: "nie trzeba browaru kupować, żeby napić się
      piwa".
      • maretina do faceta 07.10.04, 09:01
        nie moge powiedziec, ze dziewczyny sa calkiem w porzadku w stosunku do swoich
        partnerow..... ale nie zachowuj sie w sposob sugerujacy, ze panowie to chodzacy
        swieci a jesli kobiete cos zlego spotka ze strony faceta to na pewno sobie
        k...a zasluzyla.
        • Gość: Facet Re: do faceta IP: 194.246.107.* 07.10.04, 09:39
          Pewnie, że przesadziłem, ale wkurzają mnie takie posty. Gdzie tu prawdziwa
          miłość czy partnerstwo. Umiecie narzekać tylko na facetów, ale wymagać od
          siebie to nic.

          Kilkanaście lat temu sam byłem obiektem silnej adoracji światkowej (ja byłem
          światkiem), która była ze swoim narzeczonym z którym miała się pobrać 2 lub 3
          tygodnie poźniej. Było mi głupio, bo wszyscy musieli to widzieć (moja matka,
          ciotki i kuzynka - "młoda" śmiały się z tego). W końcu poprosiła mnie, żebym ją
          podwiózł do mieszkania młodych bo chciała się przebrać. Tam tak wszystko
          zainpirowała, żebyśmy się kochali. Wyszedłem i poczekałem na zewnątrz. Nie
          mógłbym spojrzeć jej facetowi w oczy.

          Owszem, większość facetów zachowuje się jak świnie, ale moje doświadczenie
          wskazuje, że kobiety są chyba gorsze. Mężczyźni wykorzystują kobiety, ale wy
          często jesteście strasznie naiwne i dajecie się wykorzystywać (co oczywiście
          nie tłumaczy mężczyzn). Jest oczywiście wielu porządnych facetów i kobitek i
          takie są małżeństwa moich najbliższych znajomych, ale to jest chyba mniejszość.

          Jest takie znane powiedzenie: "jeśli nie wiesz jak się zachować, to zachowaj
          się przyzwoicie". Dobrze też napisał ktoś wyżej w tym wątku: "zachowaj się tak
          jakbyś chciala, żeby zachowano się wobec ciebie."

          Trochę się rozpisałem i to tak serio, ale niech będzie.
          • maretina Re: do faceta 07.10.04, 09:40
            Gość portalu: Facet napisał(a):

            > Pewnie, że przesadziłem, ale wkurzają mnie takie posty. Gdzie tu prawdziwa
            > miłość czy partnerstwo. Umiecie narzekać tylko na facetów, ale wymagać od
            > siebie to nic.
            nie rob uogolnien. znasz nicki, ktore to pisaly, posluguj sie nimi, nie
            podciagaj wszystkich kobiet pod ta sama kreske.
            • Gość: Facet Re: do faceta IP: 194.246.107.* 07.10.04, 09:53
              Ależ oczywiście, że masz rację i nie należy uogólniać. Mam jednak wrażenie,
              obym się mylił, że tych porządnych zarówno facetów jak i kobiet jest mniej. Sam
              oczywiśie nie jestem święty. Najwięcej jest odcieni szarości niż czarnego i
              bialego, ale to stwierdzenie to chyba banał.

              Generalnie jednak przyznaję Ci rację, że nie należy uogólniać.
    • Gość: mm Re: o facetach, jak zwykle;))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.04, 10:33
      Zamieszkaj z nim...pewnie znów sie wkradnie codziennosć ;-))
      • Gość: go Re: o facetach, jak zwykle;))) IP: *.cs.vu.nl 07.10.04, 10:42
        wlasnie! a jak juz szarzyzna wkradnie sie miedzy ciebie a przystojniaka, to
        poszukaj sobie kolejnego amanta. i tak dalej. w ten sposob zapewnisz sobie staly
        doplyw adrenaliny na kilkanascie lat. kolo czterdziestki zaczna sie schody, bo
        zainteresowanie przystojniakow zmaleje.. no ale wtedy mozna kupic sobie psa (dla
        towarzystwa) i zaczac skakac na bungy (dla podniety).

        Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja