Dodaj do ulubionych

Gdzie Ci mężczyzni?

08.03.18, 23:42
No właśnie, sa jeszcze normalni faceci - zaradni, do pogadania, wysportowani, obyci, na których można liczyć. Wkoło albo niedomyci Janusze, co tylko piwo, tv. Albo narcyzy, co tylko siłka i imprezy i na jedną noc, co w czasie problemów chowają głowę w piasek, jak mą zmojej kolezanki.
Obserwuj wątek
    • obrotowy Gdzie Ci mężczyzni? - a bo ja viem ? 09.03.18, 06:52
      tuwa6 napisał(a):
      > No właśnie, sa jeszcze normalni faceci - zaradni, do pogadania, wysportowani,
      obyci, na których można liczyć.

      - NIE. wszystko co mialo rece i nogi wyjechalo do Londynu, lub ew. Dublina.
      a ja sam liczyc moge tylko w granicach debetu.

      Wokoło albo niedomyci Janusze, co tylko piwo, tv.

      - przepraszam, wprawdzie tesz Janusz jestem , ale codziennie sie myje.
      ale pivo i TiVi - to chetnie.

      • adoptowany Re: Gdzie Ci mężczyzni? 09.03.18, 07:57
        strofakota napisała:

        > bez przesady, jak dobrze poszukasz to znajdziesz prawdziwka, takiego do pogadan
        > ia, zaradnego, takiego co moze i cos ugotuje! pomarzyc fajna rzecz...


        ,..proscie a będzie wam dane, szukajcie a znadziecie, z tym jednak zastrzeżeniem, ze w tym zbiorze już od lat mnie nie ma..



        --
        lay your body down
    • dystansownik Re: Gdzie Ci mężczyzni? 10.03.18, 09:28
      Tłumaczenie kobiecych definicji:
      zaradni = ustawieni i zarabiający min. 2 średnie krajowe
      do pogadania = wykształceni i elokwentni
      obyci = zjeździli pół świata
      na których można liczyć = będą na każde zawołanie

      Łącznie te wszystkie cechy posiada może górny kwantyl 5% męskiej populacji (zwykle wszyscy osobnicy zajęci już od czasu studiów), a termin "normalny" raczej znaczy przeciętny, czyli powinien odnosić się do 50% populacji. Coś więc tu nie gra. :)
        • bruner4 Re: Gdzie Ci mężczyzni? 11.03.18, 16:07
          Kobiety się bardzo ostatnio zmieniły, są jakieś dziwne, często mało inteligentne, dziwacznie niekobieco ubrane, bywają wytatuowane, nierzadko okaleczone wbitymi w ciało kolczykami w różnych miejscach, często o innej orientacji seksualnej- co widać szczególnie w ogłoszeniach towarzyskich (łatwiej tam gejowi lub lesbijce znaleźć partnera niż normalną , w miarę inteligentną kobietę) . Dużo jest kobiet z nadwagą (choć to rzecz gustu), mniej wychudzonych anorektyczek. Ciężko jest znaleźć kogoś normalnego.
          • sabat3 Re: Gdzie Ci mężczyzni? 11.03.18, 16:34
            bruner4 napisał:
            > Kobiety się bardzo ostatnio zmieniły, są jakieś dziwne, często mało inteligentn
            > e, dziwacznie niekobieco ubrane, bywają wytatuowane, nierzadko okaleczone wbit
            > ymi w ciało kolczykami w różnych miejscach, często o innej orientacji seksualne
            > j-

            Moze nie tyle zmienily, co moga swobodniej manifestowac swoja tozsamosc. To chyba dobrze? Komu potrzebna jest maskarada?

            co widać szczególnie w ogłoszeniach towarzyskich (łatwiej tam gejowi lub les
            > bijce znaleźć partnera niż normalną , w miarę inteligentną kobietę) .

            Rozroznilbym - gejowi zawsze bylo duzo latwiej znalezc partnera niz facetowi hetero partnerke. Oczywiscie jesli mowimy o partnerach seksualnych. Tematu lesbijek nie znam dobrze, ale chyba nie jest za rozowo. Jednak raczej duzo lepiej niz w czasach przed Internetem.

            Dużo jes
            > t kobiet z nadwagą (choć to rzecz gustu), mniej wychudzonych anorektyczek. Cięż
            > ko jest znaleźć kogoś normalnego.

            Definicja normalnosci jest dosc plynna. Mezczyzn z nadwaga rowniez jest wiecej, a to ze wzgledu na obfotosc pozywienia wokol nas.
            To, ze rzeczywistosc odbiega od lansowanych modeli piekna rowniez nie dziwi. To wynika wprost z rzadkosci ekonomicznej osob o szczuplej sylwetce. Dobro rzadkie w tym wypadku staje sie jeszcze bardziej poszukiwane. I... przerysowane - kulturysci, modele z sixpackami, modelki typu Twiggy itd.
    • sabat3 Re: Gdzie Ci mężczyzni? 11.03.18, 16:45
      pawelo73 napisał(a):
      > a ja się zapytam a gdzie kobiety chętne na seks bez zobowiązań? jak byście nie
      > dawały tylko za kasę to może i fajni faceci by się znaleźli

      Kobiety uprawiaja seks z mezczyznami, ktorych pozadaja. Przyczyn pozadania moze byc wiele, zdarza sie, ze bywa to kasa. Sa tez inne przyczyny.
      Co do seksu bez zobowiazan, to chyba troche utopia, bo - moze poza prostytucja czy gwaltem - uprawianie z kims seksu jest z natury swojej rodzajem miedzyludzkiej relacji, a jako takie budzi pewne wzajemne zobowiazania z definicji. Nawet jesli jest to niepisane zobowiazanie do dyskrecji, dobrego traktowania, okazania drugiej stronie zainteresowania, czulosci i empatii.
      Moze masz na mysli uprawianie seksu poza formalnym zwiazkiem? To akurat zjawisko powszechne jak trawa...
    • vc.0 Re: Gdzie Ci mężczyzni? 11.03.18, 17:34
      tuwa6: Po prostu sie toba nie interesuja. prawdopodobnie nie jestes fajna wysportowana dziewczyna do tanca i do rozanca a jedna z przedstawicielek dwoch mainstreamowych grup: wredna niemila niedowartosciowana zolza lub prymitywna blachara dbajaca wylacznie o wyglad swoich posladkow na silce i nabrzmialosc ust.
    • makuku Re: Gdzie Ci mężczyzni? 11.03.18, 17:41
      Bywasz nie w tych miejscach co trzeba. Nie do marketu, ale do filharmonii proponuję. Tam i Janusz domyty się znajdzie. A może tuwo6 tobie czegoś brakuje, że ci domyci i obyci nie lgną do ciebie?
    • hens Re: Gdzie Ci mężczyzni? 11.03.18, 18:43
      Gdzie są ?????????
      Mają w głebokim poważaniu infantylne "kobitki" które w swoim głupawym rozumku, są domniemaniem szczęścia każdego mena. A gdy takie coś się rozedrze, to Panie Boże pomiłuj. Dziewczyny, ogarnijcie się, na stres to trzeba brać Nerwossol.
    • marcin1981m Re: Gdzie Ci mężczyzni? 11.03.18, 19:31
      albo ta dyskusja ma nabić ilość czytających albo autorka kompletnie nie wie jak używać oczu i zasad logiki; w zasadzie to samo można skierować w stosunku do damskiej niezamężnej części społeczeństwa
    • bonenecklace Re: Gdzie Ci mężczyzni? 11.03.18, 20:39
      Nie dziwię się facetom, że nie chcą tracić czasu i ogólnie życia (a ono jest krótkie i nie wiemy, co będzie następnego dnia) na zabieganie o Polki i zaspokajania ich zachcianek, lokującym swoje uczucia w kobietach z zagranicy. Założę się, że w swoim otoczeniu masz facetów, których w ogólne nie dostrzegasz, a którzy spełniliby twoje oczekiwania, tylko że uważasz ich za niegodnych siebie, i kółko się zamyka. Po prostu przez lata media i gazety dosłownie wtłaczały wam do głowy uosobienie idealnego mężczyzny i stąd wasz wybredność, wyniosłość i ogólnie zgorzknienie. Szczęście ma dla was po prostu inną, materialną definicję. Wg mnie nie da się już z tym nic zrobić, i wiele z was to przypadki nieuleczalne. My po prostu musimy liczyć na łut szczęścia, bo gdzieś tam są jeszcze fajne kobiety, ale to naprawdę jest loteria. A skąd wiesz, że ci którzy są narcyzami, nie byli kiedyś fajnymi facetami, tylko po prostu po wielu porażkach i zawodach, postanowili cieszyć się tym , co mają, w końcu do seksu nie potrzeba obecnie ani ślubu ani związku.

      --
      Only when the last tree has died and the last river been poisoned and the last fish been caught will we realise that we cannot eat money.
      • wieczornica Re: Gdzie Ci mężczyzni? 12.03.18, 09:40
        bonenecklace napisał(a):

        > p
        > ostanowili cieszyć się tym , co mają, w końcu do seksu nie potrzeba obecnie ani
        > ślubu ani związku.
        >

        Z tego powodu większość facetów woli zaliczać kolejne panienki w kiblu na dyskotece. Niby tacy "mili i pokrzywdzeni przez kobiety", a jakoś nie mają oporów, żeby prowadzić niemoralne życie. Żałosne.



        --
        youtu.be/Qq4j1LtCdww
        • bonenecklace Re: Gdzie Ci mężczyzni? 13.03.18, 20:53
          Pomiędzy zaliczaniem panienek w kiblu na dyskotece, jak to raczyłaś ująć, a prowadzeniem normalnego życia seksualnego (jak ktoś jest w pełni sprawny w tych sprawach, bo chyba o takich osobach mówimy) jest olbrzymia różnica. Rozumiem z powodu tego, że gros kobiet obecnie nijak nie nadaje się do partnerskiej i dojrzałej relacji pomiędzy dwojgiem ludzi opartej na czymś więcej niż tylko "mamonie", faceci powinni do końca życia trwać w celibacie, bo inaczej zrównasz ich z tymi wspomnianymi powyżej. Twój argument jest nie tylko żałosny, ale bardzo prymitywny.

          --
          Only when the last tree has died and the last river been poisoned and the last fish been caught will we realise that we cannot eat money.
          • wieczornica Re: Gdzie Ci mężczyzni? 14.03.18, 02:14
            Prawda w oczy kole. Widać, że czasami ciężko jest uświadomić sobie pewne sprawy.
            Ja uprawianie seksu łączę bezpośrednio z miłością, więc dla mnie obrzydliwe byłoby zrobić to z kimś, kogo nie kocham.
            Takie zachowania, które uznałeś za normalne są moim zdaniem niemoralne i nie do przyjęcia.
            Kiedyś, pytając mojego uwczesnego przyjaciela o jego kolegę (podobał mi się), dostałam niepokojącą informację odnośnie prowadzonego przez niego rozwiązłego trybu życia (zaliczanie panienek) oraz skłonnościach homoseksualnych (wspominał, że uprawia seks ze swoim bliskim przyjacielem). I to było właśnie jedną z kilku przyczyn, dlaczego zmieniłam swój obiekt zainteresowana.


            --
            youtu.be/Qq4j1LtCdww
            • stokrotka_a Re: Gdzie Ci mężczyzni? 14.03.18, 23:47
              > Ja uprawianie seksu łączę bezpośrednio z miłością, więc dla mnie obrzydliwe był
              > oby zrobić to z kimś, kogo nie kocham.

              Wątpię, że rozumiesz, co to miłość i że kogoś kochasz.
              • adria231 Re: Gdzie Ci mężczyzni? 17.03.18, 13:42
                W mojej kategorii wiekowej mężczyzn jest już bardzo mało. Jeżeli zdarzy się jakiś wolny facet,to od razu jest podejrzany:
                dlaczego żadna kobieta go do tej pory nie złowiła? Jaki ma feler? To tak, jak ze wspomnianymi wyżej parkingami.
            • obrotowy i wolno Ci. 15.03.18, 00:30
              wieczornica napisała:
              Ja uprawianie seksu łączę bezpośrednio z miłością,


              i wolno ci.
              a niektorzy (inni) lacza go czasem z miloscia, a czasem ze zwykla sympatia i przyjemnoscia.
              i jedno i drugie jest DOBRE
              - kwiestia gustu.
    • adashofman1 Re: Gdzie Ci mężczyzni? 12.03.18, 12:54
      Intensywna walka z instytucją rodziny w końcu dała owoce - kobiety stały się odrealnione i zindoktrynowane przez korporacjonizm, zafascynowane pieniądzem i konsumpcjonizmem, natomiast mężczyźni się wycofali ponieważ dostrzegli że w wyścigu szczurów nie ma nagrody, jest tylko chwilowy bonus po którym następuje kopnięcie prądem w jądra, a na końcu czeka na nich atak serca albo uzależnienie od wspomagaczy, alkoholu itp.

      --
      Kiedy słyszę słowo "kultura" odbezpieczam rewolwer.
      • bruner4 Re: Gdzie Ci mężczyzni? 12.03.18, 14:23
        A kto to tak z rodziną walczy? -korporacjonizm nigdy z rodziną nie walczył i w ogóle nikt z nią teraz nie walczy, każdy ma teraz możliwość wyboru- jeśli się chce poświęcić karierze kosztem rodziny to może to zrobić (i odwrotnie). Nowy ustrój daje możliwości zrobienia kariery i pieniędzy- jeśli to uważasz za walkę z rodziną to raczej błąd. Ta postawa mężczyzn w wyścigu szczurów to taka jakaś karkołomna kombinacja ,której nie zrozumiałem (widać jestem za mało inteligentny)- co jest tym bonusem albo kopnięciem w te jądra- nie mogę jakoś rozszyfrować. Kontakt z alkoholem i wspomagaczami mają dziś również kobiety- pamiętaj że jest równouprawnienie .
        Fascynacja pieniądzem jest chyba odwieczna i dotyczy też tych, którzy wyznają w swym powołaniu, iż ważniejsze są inne wartości (obłuda). Najgorsze jest stałe ogłupianie ludzi przez środki masowego przekazu (państwowe media olewają swoją misję) , powstaje dziwaczna moda, są przejmowane głupie zwyczaje , słownictwo a nawet święta z innych, obcych nam kulturowo krajów (zwłaszcza USA). Wielu preferuje konsumpcyjny tryb życia, przestaje dbać o siebie, czytanie książek staje się reliktem przeszłości. Na porządku dziennym jest dysleksja (to już jej prawdziwa epidemia), głupawe komentarze w internecie to jakieś 80% całości. I gdzie te kobiety, atrakcyjne, inteligentne, ładnie wyglądające?
        • adashofman1 Re: Gdzie Ci mężczyzni? 12.03.18, 20:37
          Poprzez walkę z rodziną rozumiem to że kulturowi marksiści propagują styl życia wybitnie niesprzyjający zakładaniu rodziny, wmawia się młodym ludziom że mają mnóstwo czasu na wszystko, że fajnie snuć się po brudnych hostelach całego świata do 30-tki, że bycie singlem jest cool bo trzeba "mieć mnóstwo znajomych", że super jest "niezobowiązujący seks", że zamiast myśleć o takich przyziemnych bzdetach jak rodzina lepiej jest tracić pieniądze na wory ciuchów i gadżetów tylko po to żeby się pokazywać ludziom których się nawet za bardzo nie zna, że przecież można mieć dziecko bez męża, że takie wartości jak naród, tradycja, mała ojczyzna są godne jedynie wyśmiania w kosmopolitycznej urawniłowce itd. Cała ta propaganda jest skupiona na tym żeby ludzie stali się pozbawieni właściwości i powierzchowni w swoich relacjach z innymi ludźmi, kiedy ludzie mają powierzchowne relacje to stają się zatomizowani - przestają być społecznością, przestają czuć się odpowiedzialni za siebie nawzajem, zaczynają być egoistami a zbiorem egoistów zapatrzonych w konsumpcję banalnie łatwo jest manipulować, tacy ludzie nie zorganizują oporu, tacy ludzie będą perfekcyjnymi oportunistami liczącymi że akurat dla nich kapnie jakiś ochłap, tak działał komunizm i tak działa neoliberalizm. Korporacjom w to graj - wytresowani i niezorganizowani wyrobnicy+bezmyślni i wiecznie nienasyceni konsumenci=społeczeństwo idealne.

          --
          "Pewnego mędrca spytano jak zostać lewakiem. Odparł: zrób tatuaż, kup ray-bany, złap HIV-a, zaprzestań wszelkiego myślenia" - Paulo Coelho.
          • bruner4 Re: Gdzie Ci mężczyzni? 13.03.18, 10:46
            Nikt nikogo do niczego nie zmusza- czasy średniowiecznej inkwizycji i komunistycznego systemu nakazowo- rozdzielczego już za nami. Ludzie sami wybierają- jeden woli podróże, inny kółko różańcowe, różni ludzie namawiają do różnych rzeczy- do krzewienia wartości rodzinnych namawia - jak wiadomo kościół (bo biedna, wielodzietna rodzina częściej chodzi do kościoła i słucha się księdza) , sprzyja temu także dzisiejszy rząd- poprzez 500+.
            A kto dziś tak propaguje antyrodzinny styl życia? Mógłbyś wskazać tych "marksistów"?
            (co do określenia "marksiści" to chyba tu nie za bardzo trafione, -chyba wiesz że za komuny biedne, wielodzietne rodziny u nas miały lepiej niż dzisiaj)

            > Poprzez walkę z rodziną rozumiem to że kulturowi marksiści propagują styl życia
            > wybitnie niesprzyjający zakładaniu rodziny, wmawia się młodym ludziom że mają
            > mnóstwo czasu na wszystko, że fajnie snuć się po brudnych hostelach całego świa
            > ta do 30-tki, że bycie singlem jest cool bo trzeba "mieć mnóstwo znajomych", że
            > super jest "niezobowiązujący seks", że zamiast myśleć o takich przyziemnych bz
            > detach jak rodzina lepiej jest tracić pieniądze na wory ciuchów i gadżetów tylk
            > o po to żeby się pokazywać ludziom których się nawet za bardzo nie zna, że prze
            > cież można mieć dziecko bez męża, że takie wartości jak naród, tradycja, mała o
            > jczyzna są godne jedynie wyśmiania w kosmopolitycznej urawniłowce itd. Cała ta
            > propaganda jest skupiona na tym żeby ludzie stali się pozbawieni właściwości i
            > powierzchowni w swoich relacjach z innymi ludźmi, kiedy ludzie mają powierzchow
            > ne relacje to stają się zatomizowani - przestają być społecznością, przestają c
            > zuć się odpowiedzialni za siebie nawzajem, zaczynają być egoistami a zbiorem eg

            >

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka