Trudna rozmowa.

13.10.04, 12:17
Witam.Prawdopodobnie dzisiaj odbęde właśnie tą trudną rozmowe z moją
partnerką.Nie wiem czy się rozstaniemy czy nie,jesteśmy ze sobą juz ponad trzy
lata,było jak było,czasem lepiej czasem gorzej,ale większość czasu to było
błogie szczęście.Lecz właśnie około dwa tygodnie temu poznała kogoś (o zgrozo
przez internet), mówiła mi,że on jest fajny,dobrze się czuje w jego
towarzystwie,mają bardzo wiele wspólnego itd.Sama mi mówiła,że się
spotykają.Od tego czasu coś się zepsuło,juz nie kontaktujemy się tak czesto,a
jak dojdzie do spotkania to nic sie nie klei...Czy taki internetowy intruz
może zniszczyć związek...jestem załamany...
    • Gość: E... Re: Trudna rozmowa. IP: 193.0.70.* 13.10.04, 12:25
      Oj, może. Widocznie miłość Twojej dziewczyny do Ciebie nie była tak wielka,
      skoro wystarczył tylko moment... Mnie też zostawił partner. Wiem jak się
      czujesz. Trzymaj się cieplutko. Jezcze będzie płakać za Tobą i błagać o
      przebaczenie
      • ka-dwa Re: Trudna rozmowa. 13.10.04, 12:39
        Dziękuje za słowa otuchy.
        • Gość: E... Re: Trudna rozmowa. IP: 193.0.70.* 13.10.04, 12:46
          Musimy sobie pomagać.
          Jeśli nie ta, to inna. To nie jest łatwe. Ale nic nie jest powiedziane, może
          właśnie dzisiaj ją oświeci, i zrozumie kogo może stracić. Powodzenia
          • ka-dwa Re: Trudna rozmowa. 13.10.04, 12:54

            Teraz to wylałaś miód na moje zranione serce.Chyba tego potrzebowałem.Pozdrawiam!
            • Gość: E... Re: Trudna rozmowa. IP: 193.0.70.* 13.10.04, 13:20
              Powiem Ci szczerze, wiele bym dała, żeby to mój były facet chciał tak bardzo do
              mnie wrócić, jak Ty bardzo ją kochasz i pragniesz o wszystkim zapomnieć. Miłego
              spotkania!
            • Gość: E... Re: Trudna rozmowa. IP: 193.0.70.* 13.10.04, 13:27
              Tak jeszcze dla pocieszenia. Ja byłam ze swoim partnerem 5 lat. W tym roku
              mieliśmy się zaręczyć, w przyszłym roku zamieszkać... Słowem, wszystko szło ku
              dobremu. Byliśmy szczęsliwi... No cóż. Dwa miesiące już żyję bez niego. Ciężko,
              ale wierzę, że i dla mnie jeszcze słońce zaświeci.
              Mam nadzieję jednak, że w Twoim przypadku, będzie inaczej. Że nie będziesz
              zmuszony o niej zapomnieć. Czasami wielka miłość rodzi się w cierpieniach.
    • charlie_x Re: Trudna rozmowa. 13.10.04, 12:56
      ka-dwa napisał:

      > Witam.Prawdopodobnie dzisiaj odbęde właśnie tą trudną rozmowe z moją
      > partnerką.Nie wiem czy się rozstaniemy czy nie,jesteśmy ze sobą juz ponad trzy
      > lata,było jak było,czasem lepiej czasem gorzej,ale większość czasu to było
      > błogie szczęście.Lecz właśnie około dwa tygodnie temu poznała kogoś (o zgrozo
      > przez internet), mówiła mi,że on jest fajny,dobrze się czuje w jego
      > towarzystwie,mają bardzo wiele wspólnego itd.Sama mi mówiła,że się
      > spotykają.Od tego czasu coś się zepsuło,juz nie kontaktujemy się tak czesto,a
      > jak dojdzie do spotkania to nic sie nie klei...Czy taki internetowy intruz
      > może zniszczyć związek...jestem załamany...
      ________

      ..widać po tym co tu piszesz,że to raczej Ty traktowałeś serio
      związek.Internet tak dokońca temu nie jest winien..nowego kogoś mogłaby spotkać
      jak nie dziś to jutro gdziekolwiek indziej..Nie martw się.Znajdziesz jeszcze
      sobie dziewczynę,która doceni to co ma.., a w miłości jak w gospodarce - jest
      wolny rynek i korzystaj z tego..pozdrawia.
    • Gość: Artur Re: Trudna rozmowa. IP: *.ss.shawcable.net 13.10.04, 16:35
      Nawet nie wiesz jak latwo wyjac panienke z Internetu.
    • ka-dwa Re: Trudna rozmowa. 14.10.04, 08:32

      Wynik rozmowy:od dzisiaj jestem sam...
      • kkkarolina Re: Trudna rozmowa. 14.10.04, 09:37
        Ale nie martw się, wszystko co się zaczyna kiedyś musi się skończyć, taka jest
        kolej rzeczy. Zajmij się czymś, idź z kumplami na piwo, zrób cokolwiek co
        lubisz robić. Staraj się o tym nie myśleć. Wiem, że będzie trudno, ale uda Ci
        się. Wiem, co mówię :)
      • listek_a Re: Trudna rozmowa. 14.10.04, 09:41
        Przykro:( Ale przynajmniej nikt Cie oszukiwać nie będzie.
        • sweetsusana Re: Trudna rozmowa. 14.10.04, 14:34
          moze juz od dluzszego czasu cos bylo nie tak a Ty tego nie widziales
      • Gość: E... Re: Trudna rozmowa. IP: 193.0.70.* 14.10.04, 13:56
        Przykro mi. Wiem co czujesz. Widocznie to jeszcze nie była ONA. Trudno się z
        tym pogodzić, to strasznie boli... Trzymaj się ciepło. Jeszcze będzie pięknie,
        zobaczysz!!!
    • grogreg Re: Trudna rozmowa. 14.10.04, 08:37
      Internetowy czy nie, to bez roznicy. Skoro ona ma watpliwosci to byc moze nie
      ma o co walczyc. Za czasem to przestanie bolec.
      • Gość: tatiana Re: Trudna rozmowa. IP: *.top.net.pl 14.10.04, 14:15
        ja właśnie tak poznałam obecnego faceta, wcześniej od 2 lat byłam w związku, po
        blisko 2 latach poczułam się zaniedbana, niedowartościowana przez byłego, traf
        chciał, że akurat wtedy stałam się aktywną uczestniczką pewngo forum
        internetowego, któro robiło sobie mini zloty w różnych miastach Polski,
        wybrałam się na jeden z nich i poznałam największą miłość swojego życia. a
        były? podobno mu cięzko okrutnie... pamiętajcie drodzy chłopcy, jeśli kobieta
        ma czas flirtować to znaczy, że wy macie mało czasu dle niej:(
        • kryzolia Re: Trudna rozmowa. 14.10.04, 14:24
          Nie ma zasady w tych sparawach. Jednak jest tak: że automatycznie gdy jednej
          stronie zalezy więcej to tej drugiej akurat na odwrót. Dopiero jak sie cos
          traci, to wtedy ma ono największa wartośc.
          Dlatego na ogół zyskuja CI którzy nie odkrywaja sie do końca, nie pokazuja
          zazdrości, maja inne zainteresowania, nie skupiaja sie tylko na tej osobie.
          • grogreg Re: Trudna rozmowa. 14.10.04, 14:30
            To przerazajace!
            Nie po to sie z kims wiaze aby pogrywac w podchody.

            Nie chce takiego zwiazku, nie chce takiej kobiety!

            Cale szczesie, ze ze swoja luba jestesmy szczezy i ufamy sobie nawzajem.
          • ka-dwa Re: Trudna rozmowa. 14.10.04, 14:36

            Tak, masz racje. W moim przypadku raczej tak było. Praktycznie nie widziałem
            świata poza Nią. Chyba za bardzo byłem zaślepiony tą miłością i myślałem, że
            złapałem Pana Boga za nogi, dlatego pewnie umkneło mi parę rzeczy na które
            powinienem zwrócić uwagę.Lecz dzisiaj rano obudziło mnie piękne jesienne słońce,
            pomyślałem, że to znak, by rozpocząć nowe życie. Choć pewnie jeszcze długo
            potrwa zanim będe gotowy na poznanie kogoś innego. Chyba dobre jest to, że
            rozstaliśmy się pokojowych nastrojach i nie skreśliliśmy się wzajemnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja