najdziwniejsze przejawy kobiecej zazdrosci

13.10.04, 15:48
Na pewno spotkalyscie sie z zazdroscia u kolezanek, znajomych z pracy, nawet
siostr czy kuzynek... jakie sytuacje wydaly wam sie najbardziej absurdalne?
Przytocze swoj przyklad:

Kiedy bylam studentka, kolezanka z roku dwukrotnie "podebrala" z mojej teczki
esej i jakis czas pozniej "puscila" na zajeciach jako swoj. Jednoczesnie non
stop starala sie zdyskredytowac moja osobe i przedstawic mnie jako idiotke.
Sprawa sie wydala i sprawiedliwosci stalo sie zadosc, ale nieco krwi mi
napsula...

Drugi przyklad: moja kuzynka, bedac u mnie na jakiejs uroczystosci rodzinnej,
grzebala w moich rzeczach osobistych i komentowala: to stare, to niemodne, ja
bym tego nie zalozyla itp. Wyrzucilam ja z pokoju i wyszlo na to ze jestem
nieuprzejma i w ogole, ale co tam.

Czy idiotyczna zazdrosc osob tej samej plci dotyka i was?
    • niedzwiedzica_sousie Re: najdziwniejsze przejawy kobiecej zazdrosci 13.10.04, 15:53
      moja koleżanka zawsze, niezmiennie od paru lat wita mnie mówiąc zdegustowanym
      tonem: boże, jaka ty jesteś wysoka, naprawdę niepowinnaś nosić obcasów!!
      • miawalles Re: najdziwniejsze przejawy kobiecej zazdrosci 13.10.04, 16:01
        hi, hi, hi:))
        moja mówi dokładnie to samo:) Po czym mierzy mnie wolno kilka razy i
        mówi "Jezu, i jeszcze taka chuda! Dziewczyno, ty masz chyba anoreksję"
        • niedzwiedzica_sousie Re: najdziwniejsze przejawy kobiecej zazdrosci 13.10.04, 16:04
          o tak, dokładnie
          z niesmakiem: znowu schudłaś (mimo, że moja waga nie drgnęła od lat)
          • miawalles Re: najdziwniejsze przejawy kobiecej zazdrosci 13.10.04, 16:05
            :))
            może mamy te same koleżanki?;)
    • kardiolog Re: najdziwniejsze przejawy kobiecej zazdrosci 13.10.04, 15:58
      tosia35 napisała:

      > Na pewno spotkalyscie sie z zazdroscia u kolezanek, znajomych z pracy, nawet
      > siostr czy kuzynek... jakie sytuacje wydaly wam sie najbardziej absurdalne?
      > Przytocze swoj przyklad:
      >
      > Kiedy bylam studentka, kolezanka z roku dwukrotnie "podebrala" z mojej teczki
      > esej i jakis czas pozniej "puscila" na zajeciach jako swoj. Jednoczesnie non
      > stop starala sie zdyskredytowac moja osobe i przedstawic mnie jako idiotke.
      > Sprawa sie wydala i sprawiedliwosci stalo sie zadosc, ale nieco krwi mi
      > napsula...
      >
      > Drugi przyklad: moja kuzynka, bedac u mnie na jakiejs uroczystosci rodzinnej,
      > grzebala w moich rzeczach osobistych i komentowala: to stare, to niemodne, ja
      > bym tego nie zalozyla itp. Wyrzucilam ja z pokoju i wyszlo na to ze jestem
      > nieuprzejma i w ogole, ale co tam.
      >
      > Czy idiotyczna zazdrosc osob tej samej plci dotyka i was?


      Z zazdroscia..?
      Nie.
      Nigdy

      :)

      kardiolog
Pełna wersja