Dlaczego to takie trudne?

IP: *.bsk.vectranet.pl / 81.15.236.* 18.10.04, 00:10
Kiedyś myślałam, że miłość jest najważniejsza w życiu. Ze jest najwyższą
wartoscią i celem.
Teraz nie jestem już tego taka pewna.
Właściwie przestawałam w to wierzyć już od dobrych kilku lat. Bo rozglądam
się dookoła i widuję ludzi w parach. Znajomi, obcy. Na dłużej i na krótko.
Wydawałoby się, że to takie proste. W Polsce mężczyzn jest prawie tyle samo
co kobiet. Dwoje ludzi się poznaje, spotyka, są razem. czasem jest wielka
miłość, czasem sie rozstają. Poznają nowych partnerów i kółko znów się kręci.

Ale kiedy nas to spotyka, sprawy wydają się takie skomplikowane. Na cud
zakrawa spotkanie odpowiedniej osoby. Tak mało prawdopodobna jest wzajemność
drugiej strony. A stan zranionej duszy czy pustego serca wydaje się
najważniejszy w świecie.
Dlatego chyba największa umiejętnoscią jest pozwolenie, aby życie biegło
swoim własnym torem. A miłość niech bedzie bonusem a nie celem drogi.
    • zalogowany.tylko.po.co Re: Dlaczego to takie trudne? 18.10.04, 00:26
      fajnie by było gdybyś jeszcze napisała co jest "celem tej drogi". Bez obrazy,
      ale z treści twojego postu nie wynika, abyś taki miała.
      • ruda_szczurka Re: Dlaczego to takie trudne? 18.10.04, 00:33
        ano nie wynika.. pewnie dlatego, ze nie o celach ten wpis jest ;)
    • zalotnica Re: Dlaczego to takie trudne? 18.10.04, 00:39
      Gość portalu: adore napisał(a):

      > Kiedyś myślałam, że miłość jest najważniejsza w życiu.
      > Dlatego chyba największa umiejętnoscią jest pozwolenie, aby życie biegło
      > swoim własnym torem. A miłość niech bedzie bonusem a nie celem drogi.

      i tak i nie...sa przeciez sytuacje w zyciu kiedy musisz podjac decyzje,
      a tylko od Ciebie zalezy, czy bedzie ona madra, wlasciwa. Musisz umiec
      wczesniej przewidziec konsekwencje z podjetej decyzji. Mnostwo ludzi
      sobie z tym zupelnie nie umie radzic i stad sie biora szlochy, ciagle
      narzekania, czy zlamane serca...no i te gdybania.
    • zalogowany.tylko.po.co Re: Dlaczego to takie trudne? 18.10.04, 00:42
      no to właściwie o czym, bo nie rozumiem. W swoim poście stwierdzasz tylko to co
      jest oczywiste. Przynajmniej dla ciebie.
      • ruda_szczurka Re: Dlaczego to takie trudne? 18.10.04, 00:48
        zalogowany.tylko.po.co napisał:

        > no to właściwie o czym, bo nie rozumiem. W swoim poście stwierdzasz tylko to
        co
        >
        > jest oczywiste. Przynajmniej dla ciebie.

        o tym, ze adore zmieniła podejscie do kwestii miłości i jej roli w zyciu. ot
        tyle i o niczym więcej. Kiedyś myslała tak a teraz myśli siak i chciała sie tym
        z nami podzielić ewentualnie przeczytac opinie...
        • zalogowany.tylko.po.co Re: Dlaczego to takie trudne? 18.10.04, 00:54
          tylko co tu komentować, bo prawdę mówiąc z postu wynika, że jest dokładnie
          odwrotnie niż napisała. Miałem nadzieję, że może rzeczywiście coś wymyśliła. A
          tu taki kolejny wątek - jestem sama i jest mi źle.
          • ruda_szczurka Re: Dlaczego to takie trudne? 18.10.04, 00:58
            zalogowany.tylko.po.co napisał:

            > tylko co tu komentować, bo prawdę mówiąc z postu wynika, że jest dokładnie
            > odwrotnie niż napisała.

            oj sorry ale teraz ja nie rozumiem... co jest odwrotnie?
            • zalogowany.tylko.po.co Re: Dlaczego to takie trudne? 18.10.04, 01:11
              "Dlatego chyba największa umiejętnoscią jest pozwolenie, aby życie biegło
              swoim własnym torem. A miłość niech bedzie bonusem a nie celem drogi."
              - to (jak sądzę clue całości). Wcale tak nie myśli. Inaczej nie byłoby tego
              postu. Dobranoc.
    • Gość: adore Re: Dlaczego to takie trudne? IP: *.bsk.vectranet.pl / 81.15.236.* 18.10.04, 16:44
      Ok, więc jest tak.
      Dzięki za posty, nawet zdziwiła mnie ilość osób, ktore "wyczuły" podejście.

      Co do wątpliwości niektórych. Oczywiście, że nie wiem co jest najważniejszym
      celem życia. Chyba nikt tego nie wie na pewno. Ja w swoim życiu różne cele
      mam, chociaż nie są wcale ostateczne i niezmienne. Po prostu w pewnym momencie
      zauważyłam u siebie pewne przewartościowanie. Nie twierdzę, że nie jest to
      gorzkie odkrycie.
      Z drugiej strony naprawde podziwiam u ludzi umiejętność życia po swojemu.
      Dobrze byłoby dojść w tym do perfekcji :)
    • sunday Re: Dlaczego to takie trudne? 18.10.04, 17:19
      > Dlatego chyba największa umiejętnoscią jest pozwolenie, aby życie biegło
      > swoim własnym torem. A miłość niech bedzie bonusem a nie celem drogi.

      Jawohl! Sobie kiedyś tłumaczyłem, że w otwartych dłoniach
      zostaje więcej, niż w zaciśniętych w pięść. Warto było.
      Czego i Tobie życzę.

      Luki
Pełna wersja