URLOP, ALE GDZIE?

22.04.02, 12:55
Pierwszy raz z moim mężem nie możemy dojść do porozumienia, gdzie spędzić
urlop. Ja chcę jechac do Chorwacji, a on w Polskę z rowerami (tzn. samochodem,
ale na miejscu dużo jeżdżenia po leśnych ostępach i łąkach).
Do Chorwacji mielibyśmy pojechać z moją koleżanką i jej facetem (ich
samochodem). Natomiast w Polskę - sami.
Bardzo mnie kusi piękna słoneczna pogoda, ciepła woda, nieznany kraj (byłby to
nasz pierwszy wyjazd za granicę) i oczekiwane przeżycia. To prawda, że mało
znamy naszych ewentualnych towarzyszy podróży, ale czy nie warto zaryzykować?
Nawet, gdyby na miejscu miało się coś popsuć w kontaktach z tymi znajomymi?
Doradźcie, bo czasu niewiele (wyjazd w drugiej połowie lipca), a w Polsce też
już trzeba byłoby czegoś poszukać.
Dzięki z góry za szczere i treściwe wypowiedzi.
    • Gość: Slawek Re: URLOP, ALE GDZIE? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.02, 21:39
      agniecha27 napisał(a):

      > Pierwszy raz z moim mężem nie możemy dojść do porozumienia, gdzie spędzić
      > urlop. Ja chcę jechac do Chorwacji, a on w Polskę z rowerami (tzn. samochodem,
      > ale na miejscu dużo jeżdżenia po leśnych ostępach i łąkach).
      > Do Chorwacji mielibyśmy pojechać z moją koleżanką i jej facetem (ich
      > samochodem). Natomiast w Polskę - sami.
      > Bardzo mnie kusi piękna słoneczna pogoda, ciepła woda, nieznany kraj (byłby to
      > nasz pierwszy wyjazd za granicę) i oczekiwane przeżycia. To prawda, że mało
      > znamy naszych ewentualnych towarzyszy podróży, ale czy nie warto zaryzykować?
      > Nawet, gdyby na miejscu miało się coś popsuć w kontaktach z tymi znajomymi?
      > Doradźcie, bo czasu niewiele (wyjazd w drugiej połowie lipca), a w Polsce też
      > już trzeba byłoby czegoś poszukać.
      > Dzięki z góry za szczere i treściwe wypowiedzi.

      Byłem w Chorwacji dwa lata temu, w Damacji czyle tej morskiej części. Bardzo
      fajna sprawa, ceny troszkę wysokie, większe niż w czechach niż słowacji, język
      coś jak kaszubski z góralskim, żarcie niezłe, i CIEPŁA WODA W MORZU I
      WODOSPADACH.Rewelacja, fakt że dojazd długawy (22 godz.) lepiej mieć busa i
      barłóg z tyłu,wtedy idzie wytrzymać.
      Ciekawą i niedocenianą opcją jest żeglowanie po Adriatyku, jest to tylko trochę
      droższe od szczurolądztwa, a daje superprzeżycia,nieporównane z niczym. Jest
      wiele ofert dla różnej klasy żeglarzy,no i nie ma tego masochizmu, jak na zimnym
      Bałtyku. pozdrawiam. Jak chcesz mam parę zeskanowanych zdjęć, mogę ci podesłać.
      • agniecha27 Re: URLOP, ALE GDZIE? 23.04.02, 08:40
        Dzięki za odpowiedź. Jak możesz, to dawaj te zdjęcia... adres znasz.
        Podobno idzie się dogadać nawet po polsku?
        Pozdrowionka
        • Gość: Slawek Re: URLOP, ALE GDZIE? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.02, 12:00
          agniecha27 napisał(a):

          > Dzięki za odpowiedź. Jak możesz, to dawaj te zdjęcia... adres znasz.
          > Podobno idzie się dogadać nawet po polsku?
          > Pozdrowionka

          Pusciłem zdjęcia, te co znalazłem,800k. pozdrawiam, Slawek.
    • Gość: Buba Re: URLOP, ALE GDZIE? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 23.04.02, 08:52
      Masz cieżki orzech do zgryzienia. Wyjazd z przyjaciolmi przynosi zgrzyty,
      chociaz wszyscy znaja sie dobrze i moga powiedziec cos sobie wprost. Wyjazd z
      ludzmi, ktorych za dobrze sie nie zna, jednym samochode, wiec caly czas
      bedziecie uzaleznieni od nich to nie bedzie latwe. Mozna sie starac jakos
      zachowywac, ale im dluzej tym gorzej. Do tego dochodzi kwestia waszych i ich
      upodoban. Kiedy jecie, jak dlugo spicie, co zwiedzacie itp. Przemawia przeze
      mnie doswiadczenie, ale przyznaje sie ze sa ludzie z ktorymi jezdze dalej i sa
      tacy z ktorzy beda moimi znajomymi, ale z nimi nie pojade. A moze pojdziecie z
      mezem na kompromis i pojedzcie na Slowacje, do Czech albo na Wegry(np Balaton)-
      sami. Polecam tez Litwe. Wszedzie blisko, mozna znalesc duzo pieknych miejsc,
      jak byscie cos z tego wybrali to moge polecic kilka zakamarkow.
      • agniecha27 Re: URLOP, ALE GDZIE? 23.04.02, 09:00
        Wiesz co, ale mi straszecznie chodzi po głowie ta Chorwacja. Chodzi głównie o
        to ciepełko i czystą wodę. Poza tym eskapada we dwójkę wiąże się z
        koniecznością załatwiania przez biuro podróży (nie mamy samochodu), więc od
        razu koszty idą w górę.
        Wiem, że to ryzykowne nawet z bardzo dobrymi znajomymi, z którymi się nigdzie
        nie wyjeżdżało. Wiem również, że przed wyjazdem nie da się wszystkiego obgadać
        i ustalić, ale może warto się poswięcić. Po prostu może wystarczy się
        optymistycznie nastawić...?
        • Gość: buba Re: URLOP, ALE GDZIE? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 23.04.02, 09:10
          No tak cieple morze rozumiem :-) Jak wspomnialam ja tez jezdze ze znajomymi i
          dlatego mowie ze bywa roznie, co nie znaczy ze sie znowu gdzies z kims nie
          wybiore. Wspominalas ze maz proponuje rowery na bagaznk i w Polske, wiec
          myslalam ze macie samochod. W Czechach i na Slowacji bylam pociagiem, brak
          samochodu to nie problem. Tylko ze jak kazdy z was bedzie upieral sie przy
          swoim to wam wakacje przeleca, dlatego proponowalam ten kompromis :-)
          • agniecha27 Re: URLOP, ALE GDZIE? 23.04.02, 09:57
            Samochód mamy służbowy, więc nie wyjedziemy nim za granicę...
            Muszę napisać, że powolutku udaje mi się go przekonać. Trudno, jak będzie tak
            będzie, ale chyba pojedziemy do Chorwacji (on uwielbia morze). Nic nie tam
            rezerwujemy, więc można decydować gdzieś do końca maja, bo potem trzeba się
            jakoś określić tym znajomym (oni pojadą tak czy siak: z nami czy bez nas).
            Ale jakby coś, to może te Czechy? Pisałaś, że dusponujesz jaimiś adresami.
            Byłabym wdzięczna za udostępnienie na privie.
            Pozdrowionka
    • wierna1 Re: URLOP, ALE GDZIE? 23.04.02, 10:03
      Kto był w Chorwacji ten marzy, aby tam wrócić. Taką słyszałam opinię.
      Kup sobie przewodnik Pascala "Chorwacja". Można nawet przez internet.
      Dowiesz się wszystkiego o cenach, najtańszych miejscach noclegowych.
      Można tam też jeździć rowerami. Podobno najcudowniejsze są Jeziora Plitvickie
      (nie wiem czy dobrze napisałam, bo raz tylko czytałam tę nazwę), idealne do
      wycieczek rowerowych. Jak masz tylko na to pieniądze to jedź. Ja mogę tylko
      pomarzyć.
      • agniecha27 Re: URLOP, ALE GDZIE? 23.04.02, 10:17
        Słyszałam, że Pascal jako jedyny sprawdza się w 90%. Pieniędzy dużo nie mam,
        ale w końcu po coś się żyje, no nie... Swoją drogą, to kwatery w Polsce (wcale
        nie najlepsze) często są o wiele droższe niż w Chorwacji. Co innego przejazd i
        żarcie.
        • Gość: daro Zjezdzilem Chorwacje w te i nazad IP: 134.65.105.* 23.04.02, 11:42
          moge cos doradzic ... tylko co? Propozycja:
          dzien 1
          droga autem dla dobrego kierowcy z W-wy do Klagenfurtu -1080km -tam w zajezdzie
          Rosenberger kolacja/nocleg (tuz przed Klagenfurtem). 12 godzin jazdy.
          dzien 2
          kolo 11stej dojedziecie do jaskini Postojna Jama -3 do 4 godzin zwiedzania
          dojazd do kempingu ??? kwatery sa przewaznie po okolo 50 euro za dzien
          i teraz pytanie w ktora strone? Istria? Zadar?
          pytajcie to zaproponuje dzien 3 ci i nastepne.
          • wierna1 Re: A jeśli rowerami po Polsce... 23.04.02, 11:45
            ...to polecam przewodnik Pascala do kupienia m.in. w Onecie.pl (nowość!).
            Ostatecznie nasza kochana Polska też jest piękna.
            • agniecha27 Re: A jeśli rowerami po Polsce... 23.04.02, 15:41
              wierna1 napisał(a):

              > ...to polecam przewodnik Pascala do kupienia m.in. w Onecie.pl (nowość!).
              > Ostatecznie nasza kochana Polska też jest piękna.

              Nie przeczę, że w Polsce są takie krajobrazy i miejsca, jakich ze świeczką szukać
              w innych częściach Europy. Przypominam, że jeżeli pojedziemy do Chorwacji, to
              będzie to nasz pierwszy wyjazd za granicę. Do tej pory spędzaliśmy urlop w Polsce
              i wszystko w porządku, tylko jedno ciągle szwankuje - pogoda. A już my mamy
              wyjątkowe szczęście do dwutygodniowego pobytu na wypoczynku, z czego tylko np.
              dwa są w pełnym słońcu...
          • agniecha27 Re: Zjezdzilem Chorwacje w te i nazad 23.04.02, 15:36
            My tak byśmy chcieli pojechać wzdłuż wybrzeża do Dalmacji i docelowo zatrzymać
            się w Dubrowniku, bo Istria słyszałam, że droga i duuuuuuużo turystów.
            Oczywiście po drodze (w tamtą lub powrotną stronę), chcielibyśmy zobaczyć te
            słynne turkusowe jeziora.
            • Gość: d Re: Zjezdzilem Chorwacje w te i nazad IP: 134.65.105.* 23.04.02, 17:04
              agniecha27 napisał(a):

              > My tak byśmy chcieli pojechać wzdłuż wybrzeża do Dalmacji i docelowo zatrzymać
              > się w Dubrowniku, bo Istria słyszałam, że droga i duuuuuuużo turystów.
              > Oczywiście po drodze (w tamtą lub powrotną stronę), chcielibyśmy zobaczyć te
              > słynne turkusowe jeziora.

              Na turkusowe jeziora sa wycieczki fakultatywne wlasciwie zewszad. Chodza naganiacze po plazy
              i szukaja chetnych. Ceny sa prawie jednakowe- zreszta jak i u nas nad Baltykiem. Czy chleb
              kosztuje inaczej w Jaroslawcu i w Lebie? nie. Knajpy w miejscowosciach bardzo turystycznych
              moga byc nie tanie. Ale sa tez niedrogie. Wybor nalezy do Was i do zalezny od mozliwosci.
              Do Dubrownika jest kawal drogi. Droga nad brzegiem jest dosyc trudna jak sie jedzie pierwszy
              raz. Od Rijeki do Zadaru - 5 godzin , od Zadaru do Dubrownika jedzie sie tez co najmniej 5 godzin
              Jesli nie macie duzo kasy -to wybierzcie namiot i campingi. Nie ma kradziezy i jest bardzo czysto.
              Sa czyste lazienki i porysznice, kuchnie ... Polecam nocleg na campingu Zaton kolo Zadaru -
              zwiedzenie Zadaru w ciagu dnia i jeszcze raz w nocy, najlepszy kemping w okolicy Dubrownika
              to Dole w miejscowosci Zivogoszcze. Na kazdym polu namiotowym jest supermarket i inne
              atrakcje. Najwiecej na tym kolo Zadaru -konie, tenis, kilka knajp, pub, supermarket , jadlodajnia
              samoobslugowa, lekarz , jubiler itd itd w okolicy dyskoteteka -najwieksza w Chorwacji.
              Stamtad mozna tez zrobic calodniowy wypad nad wodospady w glebi kraju -ok 150 km.
              Jesli chodzi o Dubrownik jest to jedno z najladniejszych miejsc na Ziemi -chcialbym tam
              zamieszkac. Moze kiedys??? knajpy -nie tanie i chciano nas kilka razy naciac dopisujac dodatkowe
              pozycje do rachunku np. dwa desery a byl jeden ... ale to sie zdarza wszedzie.
              • Gość: gucio dobra chorwacja nie jest zla IP: *.bitsyu.net / 195.66.190.* 23.04.02, 19:50
                chorwacja jest piekna tyle, ze za duzo turystow sie tam klebi w miesiacach
                wakacyjnych. najlepiej pojechac we wrzesniu. niekoniecnie musisz jechac
                samochodem. mozecie poleciec do zagrzebia (lub pojechac pociagiem) a stamtad
                klimatyzowanym autobusem dostac sie w kazdy zakatek wybrzeza. jesli zdecydujecie
                sie jechac samochdem to polecam wyspe krk (tylko ok 16 godzin jazdy z wwy). sa
                tam absolutnie fantastyczne miejsca do nurkowania. polecam szczegolnie miasto krk
                i stara baszka (3 km przed ta miejscowascia w dole po prawej stronie drogi jest
                bajkowa laguna, po prostu cudo). dubrownik jest piekny ale jechac tam autem lub
                busem to mordega. mozna samolotem z zagrzebia tyle, ze to troche kosztuje. jesli
                zdecydujesz sie na wyjazd do dubrownika to polecam szybko zwiedzic miasto i
                pojechac dalej do herceg novi w czarnogorze. mniej turystow i nawet taniej, przy
                tym samym stadardzie uslug. niestety - bolaczka turystyki chorwackiej jest
                kiepska jakosc hoteli - lepiej wybrac dobre kwatery prywatne. jedzenie super -
                ceny mniej wiecej jak w polsce. nie zabieraj konserw bo wstyd i bez sensu. jesli
                nie stac cie na restauracje to supermarkety sa otwarte prawie 24h/dobe.
                g
    • agniecha27 Re: URLOP, ALE GDZIE? 24.04.02, 08:32
      Chciałam naprawdę wszystkim podziękować za życzliwe i, co ważne, treściwe
      podpowiedzi jak spedzić urlop w Chorwacji. Najlepsza reklamówką tego kraju jest
      chyba ilość odwiedzających go ludzi i to, że kto choć raz tam był, chce jeszcze
      raz pojechać.
      Jeszcze raz wielkie dzięki z całego serducha...
    • Gość: Nikki Re: URLOP, ALE GDZIE? IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 24.04.02, 08:34
      agniecha27 napisał(a):

      > Bardzo mnie kusi piękna słoneczna pogoda, ciepła woda, nieznany kraj (byłby to
      > nasz pierwszy wyjazd za granicę) i oczekiwane przeżycia ...

      To ja polecam tylko Australie :-))
      • agniecha27 Re: URLOP, ALE GDZIE? 24.04.02, 08:42
        Trochę (ale to tylko troszeczkę) za daleko, a poza tym są tam najjadowitsze
        stworzenie na całym świecie. Za pająki i skorpiony bardzo dziękuję, ale się
        obejdę... Jak widzisz pomysł nie trafiony, sorki...
Pełna wersja