Zespól Napięcia Przedmiesiączkowego

22.04.02, 14:36
Zainspirowana rozmową z Mario chciałam zapytać, jakie są Wasze najgorsze
reakcje przed tymi trudnymi dla kobiet dniami? Chodzi mi nie o dolegliwości
fizyczne, ale nastroje i jak sobie z tym radzicie?
Pytam, bo ogarnia mnie coraz częściej fobia, kiedy pomyślę, że znowu za
kilkanaście dni będę nieprzyjemna dla otoczenia, drażliwa i że nic nie będę
mogła z tym zrobić. Czasami jest to wręcz agresja z mojej strony.
Pytałam kiedyś lekarza ginekologa, jak mam sobie z tym poradzić, to odesłał
mnie do psychiatry. Czyli klasyczna spychanka.
    • mario2 Re: Zespól Napięcia Przedmiesiączkowego 22.04.02, 14:42
      wierna1 napisał(a):
      > Pytam, bo ogarnia mnie coraz częściej fobia, kiedy pomyślę, że znowu za
      > kilkanaście dni będę nieprzyjemna dla otoczenia, drażliwa i że nic nie będę
      > mogła z tym zrobić. Czasami jest to wręcz agresja z mojej strony.

      ******* nie wchodz wtedy na forum jak ostatnio :o))
      • wierna1 Re: Zespól Napięcia Przedmiesiączkowego 22.04.02, 14:57
        mario2 napisał(a):

        > wierna1 napisał(a):
        > > Pytam, bo ogarnia mnie coraz częściej fobia, kiedy pomyślę, że znowu za
        > > kilkanaście dni będę nieprzyjemna dla otoczenia, drażliwa i że nic nie będ
        > ę
        > > mogła z tym zrobić. Czasami jest to wręcz agresja z mojej strony.
        >
        > ******* nie wchodz wtedy na forum jak ostatnio :o))

        Ostatnio, tzn. kiedy? Zresztą pytanie było skierowane ewidentnie do kobiet.

        • agniecha27 Re: Zespól Napięcia Przedmiesiączkowego 22.04.02, 15:16
          Chyba nic sie na to nie poradzi. Można ewentualnie spróbować sprawić sobie
          jakąś przyjemność - małe zakupy?
    • kulka_z_olowiu Re: Zespól Napięcia Przedmiesiączkowego 22.04.02, 15:20
      wierna1 napisał(a):

      > > Pytam, bo ogarnia mnie coraz częściej fobia, kiedy pomyślę, że znowu za
      > kilkanaście dni będę nieprzyjemna dla otoczenia, drażliwa i że nic nie będę
      > mogła z tym zrobić. Czasami jest to wręcz agresja z mojej strony.
      >


      Droga wierna a powiedz ty nam kiedy ty nie jestes agresywna dla otoczenia?? Hihi
      sorry jestes mila dla otoczenia, to tylko zart. Jesli natomiast chodzi o napiecie
      przedmiwsiaczkowe to jako kulka z olowiu moge Ci powiedziec, ze lepiej jest przez
      kilka dni co miesiac byc nieprzyjemna dla otoczenia niz dostac okres za dziewiec
      miesiecy, zwlaszcza gdy sie tego wczesniej nie planowalo. Czasy niesprzyjaja...
      pzdrw, Twoj na zawsze, kulka.

      P.S. Gdy bylem kobieta (w poprzednim wcieleniu) to z kolei mnie ogarnialo
      przerazanie na mysl ze moze w tym miesiacu nie dostane okresu, wrrr to bylo
      straszne moj owczesny maz nie uznawal zadnych metod antykoncepcyjnych poza
      billingsami, a ja nigdy nie mialam regularnych okresow wiec mozesz sobie wyobr.
      koszm. tragd. no ale na szczescie w tym zyciu jak ustalilismy, jestem facetem,
      uznaje metody, wiec jesli bedziemy miec ten obiecywany przez ciebie romans, to
      mam nadzieje, ze wszystko uda nam sie zgrac, tak zeby towj stary nie wychowywal
      nieswoich słoneczniczkow:)) pzdrw, k.

      • wierna1 Re: Zespól Napięcia Przedmiesiączkowego 22.04.02, 15:25
        kulka_z_olowiu napisał(a):

        > wierna1 napisał(a):
        >
        > > > Pytam, bo ogarnia mnie coraz częściej fobia, kiedy pomyślę, że znowu
        > za
        > > kilkanaście dni będę nieprzyjemna dla otoczenia, drażliwa i że nic nie będ
        > ę
        > > mogła z tym zrobić. Czasami jest to wręcz agresja z mojej strony.
        > >
        >
        >
        > Droga wierna a powiedz ty nam kiedy ty nie jestes agresywna dla otoczenia?? Hih
        > i
        > sorry jestes mila dla otoczenia, to tylko zart. Jesli natomiast chodzi o napiec
        > ie
        > przedmiwsiaczkowe to jako kulka z olowiu moge Ci powiedziec, ze lepiej jest prz
        > ez
        > kilka dni co miesiac byc nieprzyjemna dla otoczenia niz dostac okres za dziewie
        > c
        > miesiecy, zwlaszcza gdy sie tego wczesniej nie planowalo. Czasy niesprzyjaja...
        >
        > pzdrw, Twoj na zawsze, kulka.
        >
        > P.S. Gdy bylem kobieta (w poprzednim wcieleniu) to z kolei mnie ogarnialo
        > przerazanie na mysl ze moze w tym miesiacu nie dostane okresu, wrrr to bylo
        > straszne moj owczesny maz nie uznawal zadnych metod antykoncepcyjnych poza
        > billingsami, a ja nigdy nie mialam regularnych okresow wiec mozesz sobie wyobr.
        >
        > koszm. tragd. no ale na szczescie w tym zyciu jak ustalilismy, jestem facetem,
        > uznaje metody, wiec jesli bedziemy miec ten obiecywany przez ciebie romans, to
        > mam nadzieje, ze wszystko uda nam sie zgrac, tak zeby towj stary nie wychowywal
        >
        > nieswoich słoneczniczkow:)) pzdrw, k.
        >
        Kulka, masz szczęscie,że do mojego ZNP jeszcze daleko. Za cholerę nie mogę Cię
        zrozumieć, co nie przeszkadza mi Cię lubić. To jesteś wreszcie chłopem (wiem,
        wiem chłop to na polu orze) czy babą (wiem, wiem baby to są w nosie)?
        No i nie odpowiedziałaś mi, czy jesteś spod Panny. Chyba tak, bo poczucie humoru
        masz i jesteś zagadkowa jak Panna.
        Całuję Cię Kuleczko w Twe ołowiane czółeczko.

    • kachaa Re: Zespól Napięcia Przedmiesiączkowego 23.04.02, 20:30
      Wlasnie takowy przechodze.....
      Ale ... nie daje sie.. ;)
    • lena8 Re: Zespól Napięcia Przedmiesiączkowego 23.04.02, 20:34
      ja mam takie specjalne pomieszczenie, w którym zamykam sie na te "trudne dni"
      i kłopot mam z głowy:)))))
    • Gość: osa Re: Zespól Napięcia Przedmiesiączkowego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.02, 23:27
      ....w którymś n-rze Wysokich Obcasów wyczytałam, ze to tylko nasze fanaberie i
      pretekst do nieobliczalnych acz bezkarnych zachowań...podobno badania jakieś
      (?????) wykazały, że dałyśmy sobie wmówić uciążliwość owych dni i same sobie ją
      fundujemy na zasadzie samospełniającej sie przepowiedni, głównie na podstawie
      kalendarza....(osobiście jestem wtedy nie do zniesienia dla otoczenia i siebie
      również; w żadne "wmówienia" nie wierzę - o gdybyż to była fanaberia tylko...)
    • amelia_ Re: Zespól Napięcia Przedmiesiączkowego 24.04.02, 03:55
      Kiedyś myślałam, że ja w ogóle nie przeżywam PMS i faktycznie wydawało mi się,
      że kobiety strasznie wymyślają. Oczywiście do momentu jak sama tego nie
      doświadczyłam :) Byłam tak zaskoczona swoim zachowaniem, reakcjami, tym, że
      płaczę bez powodu, wszystko przeżywam 10 razy mocniej, dramatyzuję i wściekam
      się na wszystkich (ale przeważnie na facetów). I dopiero następnego dnia
      sprawdziłam, że zgodnie z moim kalendarzykiem to teoretycznie (a tym razem i
      praktycznie) miałam właśnie PMS :) Nie mogłam uwierzyć, że hormony tak potrafią
      mnie zmienić. I od tej pory zaczęłam wierzyć w te wszystkie opowieści. U mnie
      na szczęście PMS trwa tylko 1 dzień i nie zawsze go odczuwam (może tak z 5 razy
      w roku). Zauważyłam, że jeśli wiem, kiedy ten dzień będzie i jeśli pozytywnie
      się do niego nastawię to mija on wtedy bez problemów, bez tych wszystkich
      wrzasków i pretensji o nic :) Niestety w tym miesiącu całkiem o nim
      zapomniałam, dopiero tata zwrócił mi na to uwagę pytając się mamy "Co ona
      dzisiaj taka drażliwa i agresywna?" :)))
Pełna wersja