Dodaj do ulubionych

Dlaczego moja była się w ten sposób zachowuje?

07.01.20, 16:40
Rozstalismy się jakieś 4 miesiące temu, jakoś niedawno usunęła mnie ze znajomych, chyba na złość. Wiem, że swoich byłych nie usunęła, choć ja bardzo skrzywdzili/wykorzystali. To ze mna była tez najdłużej. Próbowałem przez 2 miesiące coś zdziałać (oczywiście z głową) ale ona nie chciała wrócić. Najlepsze jest to, że twierdziła, że czuje się wyśmienicie beze mnie ale nie rozumiem dlaczego traktowała mnie cały czas po rozstaniu jak wroga? Starałem się być życzliwy, jak tylko potrafiłem. W pewnym momencie odpuściłem, przestałem się z nią witać, nie wchodziłem na jej story na insta (Jak ktoś nie wie, to można zobaczyć tych, co wyświetlili to) nie lajkowalem postów. Zniknalem prawie z jej życia, choć tak naprawdę dalej mi na niej zależy. Tak, jak pisałem pokazywalem jej to przez 2 miesiące, mimo, że dawała mi do zrozumienia, że to koniec. Jeszcze dałem zwalić całą winę na siebie...(albo przynajmniej większość). Teraz gdy już specjalnie się odcinam od niej, to ona się dalej jakby msci. A nie ma powodu. Po co ma mi robić na złość?
Obserwuj wątek
      • mlodydeniro Re: Dlaczego moja była się w ten sposób zachowuje 23.01.20, 00:05
        Ja nie wiem, dlaczego ona robi takie rzeczy? Po co mi robi na zlosc? Po co jej to? Co jej to daje? Moglaby po prostu miec mnie gdzieś, a nie traktowac, jak wroga. Niedawno usunela mnie ze znajomych na FB, po tym wszystkim, co razem przeszlismy. Bylych chlopakow jakos nie usunęła, ani tych, którzy jej nie lubia i ktorzy jej dokuczali lub sie poklocila. Tylko mnie. Nie wiem, czy to pod wplywem emocji, bo nawet jak zaluje, to duma na pewno nje pozwoli jej mnie znowu dodac. Od jakoegos czasu przsstalem okazywac jakiekolwiek zainteresowanie nia i nie lajlowalem zadnych postow, nie ogladalem story itp. Ona natomiast przeciwnie. Moze to ja wkurzylo, sam nwm. Ale obojetnosc to co innego, niz wrogość i da się odczuc w pewnych momentach takie zachowanie. To co mi naopowiadala przy rozstaniu bylo bolesne. Moja samoocena bardzo spadła, wrednie sie zachowala. Jeszcze twierdzila, ze moglem to naprawic. No popelnilem pare bledow i nie bylem tego wszystkiego swiadomy, bo to byla pierwsza miłość ale kurde kocha sie pomimo roznych rzeczy i przede wszystkim czlowieka, a nie szuka dziury w calym. Ja nie uważam sie za człowieka specjalnie empatycznego ale to, sumienie by mi nie pozwolilo tak zranic kogos, kto mmie kocha. Ja tego nie rozumiem, tym bardziej, ze sie starała sama. Czulem, ze mnie kocha. Teraz nie wiem, czy kiedykolwiek sie zakocham. W zadne slowa i obietnice nie uwierzę. Bo jednego dnia niby kocha, a pare dni pozniej chce sie rozejsc, twierdzac, że problemy trzeba rozwiazywac i rozmawiac. Tylko, że sama nic nie mówiła... Staralem sie jeszcze potem o nią, nie bylem nachalny. Nie mowilem nic zlego. Probowalem przypomniec, ze jeszcse niedawno bylo tak cudownie. Nic to nie dalo. Odpuscilem, a potem stalem sie jej wrogiem... Jej najdluzszy zwiazek i jedyny dłuższy niz miesiąc (trwal rok), jako jedyny jej tez nie skrzywdzilem i co dostaje w zamian?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka