Gość: olpa
IP: *.home.cgocable.net
22.10.04, 01:08
Zwiazek trwal kilka miesiecy. Na ostatku juz cos sie psulo, wiedzialam ze nic
z tego nie bedzie. Zdecydowalam ze to koniec. Po trzech miesiacach od
odejscia poszlam do lekarza na rutynowa konsultacje. Okazalo sie ze jestem w
trzecim miesiacu ciazy! Jestem juz po studiach, mam stala prace, wiec
wiadomosc ta bardzo mnie ucieszyla, tym bardziej, ze dlugo leczylam sie na
jajniki. Lekarz mowil mi ze im jestem starsza tym mniejsze szanse na zajscie
z powodu mojej choroby. Wiec dla mnie wiadomosc ta byla radosna. Jednak nie
jestem z ojcem dziecka. Powiedzialam mu ze jestem w ciazy. Zaczal zachowywac
sie nieodpowiedzialnie, uniki, klamstwa, brak kontaktu. Potem zjawil sie i
zaproponowal zeby sprobowac jeszcze raz, ze sie ze mna ozeni. Myslalam zeby
jednak sprobowac dla dziecka, zeby mialo ojca. Ale dalej nie jestem pewna. Co
to by byl za zwiazek. Cala ciaze jestem sama, jego nie ma, nie mam oparcia.
Przez malzenstwo tez bym tak przeszla? Jesli zabraklo tu silnego zwiazku,
dziecko nas nie uratuje. Lepiej abym wychowywala dziecko sama, ewentualnie z
moimi rodzicami - dziadkami, a nie w atmosferze napiecia i niepewnosci.
Jednak czy moje dziecko nie bedzie mnie w przyszlosci zle ocenialo ze
podjelam taka decyzje? Bez ojca? Co robic? Czy podjelam sluszna decyzje?