Dodaj do ulubionych

kocham jak nigdy ale ciężko być razem

08.03.20, 20:59
Cześć Wam,
Szukam jakiegoś wsparcia i rad od osób które obiektywnie spojrzą na tę sytuację.
Mam 30 lat, kilka poważnych związków za sobą. Po tych kilku relacjach staram się bardzo racjonalnie podchodzić do życia i uczuć.
Mój ostatni związek był dosyć toksyczny. Zdecydowałam się odejść, poukładać siebie, swoje sprawy i w końcu zacząć żyć sama dla siebie. Dojrzałam już do tego, że nie muszę z nikim wiązać się na siłę i jeśli miałabym się z kimś wiązać to tylko z kimś kto zwali mnie z nóg ( i nie myślę tutaj o fizyczności).
Jak pomyślałam tak zrobiłam. Zaczęłam naprawdę cieszyć się byciem samą, polubiłam siebie, czas który mam na swoje zachcianki i pasje. Było cudownie. W międzyczasie pojawiali się koło mnie jacyś faceci, ale gdy tylko zauważałam jakąś wadę która mogłaby mnie mocno irytować w przyszłości rezygnowałam i nie wchodziłam w to. I tak sobie żyłam, aż do momentu kiedy poznałam w internecie faceta (zalogowałam się pierwszy raz na portalu randkowym, z myślą, że fajnie byłoby wyjść w tygodniu gdzieś na piwo, pogadać z nowymi ludźmi). Byłam na tym portalu dwa dni, przeglądając profile innych osób aż trafiłam na Niego. Bardzo spodobał mi się wizualnie, dokładnie mój typ (mimo że wizualność nigdy nie grała dla mnie pierwszych skrzypiec). Zaczepiłam go spontanicznie, nie wiedząc czego mogę oczekiwać. Napisałam pierwsza.
Śmieje się teraz w głos, bo nigdy nie wierzyłam, że można poznać kogoś tak wartościowego przez internet, przy pierwszym strzale. Pasujemy do siebie jak ulał. gdy jestem z Nim czuję, że mam wszystko. Kocham Go całą sobą i wiem, że nigdy wcześniej nie czułam czegoś tak silnego. Ja, jako osoba twardo stąpająca po ziemi fruwam ponad nią. Mam wszystko, przyjaciela, kochanka, partnera, aż napływają mi łzy ze szczęścia, że mnie to spotkało. Że On się pojawił w moim życiu... I wiem, że On czuje to samo. Wszystkim życzę tego uczucia.
Niestety jest kilka spraw, które nie dają mi spać. On jest w trakcie rozwodu, ma córkę, mieszka ponad 300 km ode mnie i jeszcze pracuje za granicą... Staramy się wszystko jakoś godzić, ale naprawdę jest ciężko. Ja chciałabym Go mieć przy sobie niestety na tę chwilę to niemozliwe.
Dlatego zdecydowałam się tutaj napisać. Czy są tu jakieś osoby które przychodziły podobne sytuacje? Jak pogodzić to wszystko? Związek na odległość, długie rozłąki, akceptację jego jeszczeniebyłej żony, ciężko mi się Nim dzielić ale cieszę się i szanuję to że jest fantastycznym tatą. Czasami czuję, że mnie to przerasta ale jednocześnie jestem pewna, że On jest tego warty...
Proszę doradzcie jak to wszystko poukładać... :(



Obserwuj wątek
    • zalosnyjestes Re: kocham jak nigdy ale ciężko być razem 08.03.20, 23:12
      Seks był? Zdajesz sobie sprawę, że fizyczność jest katalizatorem uruchamiającym racjonalizację i wyłączającym logikę? Zakładasz, że możesz być n-ta? Jak facet przerobiłem układ "w trakcie rozwodu" lata temu. Efekt był taki, że ja robiłem za emocje a tamten frajer za bankomat, na czym zresztą sam skorzystałem - ze wstydem donoszę. Oczywiście wszystko jest w trakcie, dopóki ta druga strona nie zawiśnie dość mocno na haku. Później pojawiają się teksty - ja go nie mogę zostawić, bo on jest taki słaby, nie to co TY! Prawdziwy samiec - tu sobie wrzuć kobiecy odpowiednik. Wiesz co? Stawiam dolary przeciw orzechom, że jesteś ugotowana na amen a wątek założyłaś tylko po to żeby dostać akceptację.
    • obrotowy mam pytanie: 09.03.20, 10:16
      kama_lama1 napisał(a):
      .... Dojrzałam już do tego, że nie muszę z nikim wiązać się na siłę...


      mam pytanie: - a kto i kiedy. wbil Ci do glowy, ze musisz ?

      mama, kolezanki ?

      popelnilas juz blad na starcie, bo nie zyje sie dla kogos, tylko dla siebie.

      "a jak "jakis-ktos" fajny sie trafi, to dobrze, ale nie musi sie tak zdarzyc.
    • li_lah Re: kocham jak nigdy ale ciężko być razem 11.03.20, 23:43
      On jest w trakcie rozwodu,
      ma córkę,
      mieszka ponad 300 km ode mnie i
      pracuje za granicą...
      Staramy się wszystko jakoś godzić, ale naprawdę jest ciężko. Ja chciałabym Go mieć przy sobie niestety na tę chwilę to niemozliwe.

      OK. Facet jest podobno w trakcie rozwodu, a już ma konto na portalu. To pierwsze co by mnie zaniepokoiło. Szybko szuka uciech.
      Drugi jest taki, ze masz dopiero 30 lat, może nie pakuj się jeszcze w rozwodnika z alimentami i dzieckiem. (w myśl zasady, poznałaś tego, poznasz innego bezdzietnego.)
      Kto do kogo częściej jeździ? Ty do niego czy on do Ciebie, (chociaż chęć zaruchania może sprawiać, że podejmie wysilek i chętnie jedzie.)
      Jesli pracuje za granicą to czy oferuje Ci wspolne zamieszkanie, albo mieszkanie blisko siebie? Przeprowadzkę w to samo miejsce? (Nie mow, że to za wczesnie. Ktoś kto się kiedyś we mnie bardzo zakochał i ja w nim także zamieszkał ze mną od razu i z niczym nie czekaliśmy.)
      • adria231 Re: kocham jak nigdy ale ciężko być razem 12.03.20, 06:50
        Klasyka.Zakochałaś się , jak nigdy dotąd. Ale....., i tu znowu jak zwykle: w trakcie rozwodu ( może to trwać latami, o ile faktycznie papiery rozwodowe zostały złożone), praca za granicą( może za granicą miasta, w którym mieszka z rodziną niczego nieświadomą).
        Obudź się jeżeli jeszcze możesz, a jeżeli stać cię na to, zatrudnij detektywa.Ten koleś śmierdzi z daleka.
    • derff Re: kocham jak nigdy ale ciężko być razem 12.03.20, 08:44
      Zazdrość przemawia przez te wszystkie odpowiedzi.W dzisiejszym świecie trudno o prawdziwą miłość. Są raczej związki przelotne, powierzchowne i krótkotrwałe.Prawdziwa miłość pokona wszystkie trudności tak jak napisano w ewangelii św.Pawła.On ma swój bagaż życiowy i Ty też więc potrzeba wam wzajemnej tolerancji i zaufania.Zazdroszczę!
    • varia1 Re: kocham jak nigdy ale ciężko być razem 16.03.20, 14:32
      polej głowę chłodnym prysznicem, powiedz mu, że jak będzie gotów zacząć życie z tobą, to na niego czekasz... no, powiedzmy max 6 mcy
      jeśli kocha tam mocno jak ty jego - zrobi wszystko żeby być przy tobie
      jeśli nie - szukaj dalej

      ps. wcale jak widać nie dojrzałaś do tego że nie musisz "z kimś" być
      ps2. od jak dawna jest "w trakcie rozwodu"? z czyjej inicjatywy/czyja wina?
      ps3. to że jest fantastycznym tatą, nie przeszkadza w tym, żeby ułożyć sobie życie na nowo, jeśli z matką dziecka nie wyszło
    • meduza321 Re: kocham jak nigdy ale ciężko być razem 17.03.20, 10:44
      Jestem mniej więcej w Twoim wieku (2lata starsza) i nigdy bym sie nie pakowała w związek z rozwodnikiem w dodatku z dzieciatym, to to same problemy! jeszcze rozwodnika mozna zaakceptowac ale juz dziecko to wielka odpowiedzialnosc, juz zawsze byla zone i jego cos laczy, juz zawsze dziecko bedzie. Dobrze sie zastnow. Ja jestem na nie. Chociaz wiele facetow z dziecmi mi sie podobalo, pasowalo ja zawsze rezygnowalam. Nie chce problemow.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka