Gość: lanvin
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
22.10.04, 23:46
Ech... tak mi smutno. Zazwyczaj gdy mam chandre to gadam z moja przyjaciółka,
tym razem nie moge jednak tego zrobic. Tak sie zastanawima, od czego by tu
zacząć... No wiec może, od tego ze mam 16 lat, tysiace kompleksów i doskwiera
mi samotność ... wracając do mojej przyjaciółki, cóż naprawde ładna z niej
dziewczyna. Dzis jakis koleś zaprosil ja na sesje, a raczej to jest coś
powaznego, bo sesja odbedzie się w Mariocie. Strasznie się ciesze z tego
powodu, bo ona naprawde się na takie spawy nadaje. I wcale nie jest glupia,
uczy sie w naprawde dobrym lieceum. A z drugiej stony... cholernie jej
zazdroszcze ;/. Mimo, że nigdy nie daje mi tego odczuc i zawsze mnie wspiera,
ja wiem że jest o niebo ode mnie ładniejsza i inteligetnijesza. Ja cięzko
pracuje na swoje oceny, jej idzie to o wiele łatwiej. Gdy jestesmy gdzies
razem, na kawie lub zakupach, widze facetow którzy gapia sie na nia, czasem
nawet podchodzą i prosza o nr. tel. potem widzą mnie i pewnie sie zastanawiaj
co takie brzydkie kaczątka robi z takim pięknym łabędziem... ;(. Dzis sie z
nią nie spotkałam, bo mam takiego doła, że przy niej czuła bym się jeszcze
brzydsza i mniejsza niż zazwyczaj. Zreszta nie chcilam jej psuc radości z
powodu tej sesji... i w dodatku tak mi źle samej. Marzy mi sie facet, którego
pokochm... Mam dosyć bycia samym, dosyć rodziców, którzy codziennie
powtarzaja, że powinna schudnąć. Mam 165 cm i 58 kg, wiem że to sporo jak na
mój wzrost, no ale aż tak źle chyba nie jest, a może sie łudze? Starzy
codzinnie „kochani mogabyś schudnąć” ;(. I jak tu nie plakać... Założyłam
nowy wątek, chcą napisac o... sama juz nie wiem o czym... nie wiem czego
chce... po co pisze... i jaki jest sens mojego życia... Co mam robic? Tak mi
smutno ;(. Czy jest tu ktoś równie nieszczęśliwy jak ja??? ;(. Wkurza mnie to
że jestem brzydka!!! Wiec mi nie gadajcie, że uroda może byc przeszkodą. A
może się myle. To chyba jest tak, że z uroda źle a bez niej jeszcze
gorzej ;]. Anyway sama nie wiem co? Może jutro obudze sie odmieniona...
piękna i szczupła... piękne marzenie, może kiedyś się spełni... wie ktos może
o „deszczu” jakiś spadających gwiazdach w najblizszym czasie? Moj brak urody
i marzenia zostaja, trzeba życ dalej... oby za pare lat moglabym na to
wszytko patrzeć innaczej, mam nadzije że bede happy. Czego wam też życze.
Buzka =)