Dodaj do ulubionych

Fellatio w filmie "365 dni"

02.04.20, 02:49
Co Panie sądzicie o scenie, kiedy Massimo mówi do Laury: "zobacz, co tracisz" i w tym momencie na planie pojawia się prostytutka, która z pełną obojętnością wykonuje Massimo fellatio, doprowadzając do ejakulacji w ustach. Czy fellatio z wytryskiem jest tym, za czym tęsknicie? Gdyby autorem literackiego pierwowzoru był mężczyzna, uznałbym go za erotomana gawędziarza, który z kobietami obcował co najwyżej w chorej wyobraźni. Dziwi mnie więc ta scena bardzo mocno, skoro książkę napisała kobieta. Może ja jednak jeszcze mało wiem o kobietach?
Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: Fellatio w filmie "365 dni" 09.04.20, 03:01
      A dlaczego gdyby to napisał facet to był był erotoman gawędziesz? I dlaczego chorej?
      To faceci nie lubią fellatio?
      A myślisz ze kobieta nie wie co lubią faceci ?

      Dla mnie sytuacja totalnie nie na miejscu, wobec jego słów ze tak jej szukał i taki zakochany.
      Nie wiem czy rozkochać kobietę może taka scenka. Mnie by odrzuciło od takiego faceta, który patrzeć mi w oczy może zdradzić.
      Teraz czy później niema znaczenia facet lubi się ostro i brzydko bawić ,a tacy nie nadają się do związku i miłości.


      --
      -----------------
      Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • leeloo844 Re: Fellatio w filmie "365 dni" 12.04.20, 15:12
      Przede wszystkim to relacja przedstawiona w tym ,,dziele,, jest chora. Karyna i sebix z sosnowca, tyle ze na jachcie a nie w starej kamienicy. A jeśli chodzi o pytanie. Sa kobiety, ktore to robic lubią. Ale jest tych kobiet niewiele, a polowa z tych które twierdza że lubią tak na prawdę wcale nie przepaada za tym ale teraz to takie modne byc wuzwolona seksualnie, aktywna ognista kochanką. Bo to tak na prawdę to nic przyjemnego dla nas a radosc i przyjemnosc odczuwamy głównie z tytulu sprawiania przyjemnosci ukochanemu a nie z czynności jako takiej. No to tak. Jest to męczące, w sumie to delikatny organ wiec dosyc stresujące, dla niewycwiczonego gardła niezbyt przyjemne no i niezbyt smaczne. Slonawe, kwaskowate, galaretowate rozwodnione surowe bialko jaja o charakterystycznym zapachu to nie rarytas.
      Fantazje seksualne blanki lipinskien nie sa reprezentatywne dla wieszkosci kobiet. Zreszta odpowiedz sobie sam czy jesli w trakcie wizji przedsmiertnej objawi ci sie kobieta-aniol, ktora ma zmienic twoje zycie, i ową kobietę spotkasz na.swojej drodze to bedziesz nia szarpal, odurzal lekami, rzucal na fotele. No chyba nie. Krótko. Film jest plytki, infantylny i glupi i nic z tych rzeczy nie jest prawda.
      • l.george.l Re: Fellatio w filmie "365 dni" 14.04.20, 01:04
        Takiej odpowiedzi właśnie się spodziewałem i tym bardziej przestaję rozumieć Blankę Lipińską, która swoją książką wyrządza kobietom sporo krzywdy i utrwala w społecznej wyobraźni stereotypy, które mogą źle przysłużyć się życiu seksualnemu niejednej pary. Wyobraźmy sobie cytowaną powyżej filmową scenę inaczej. Oto Massimo mówi do Laury: "zobacz, co tracisz", jednak to on klęka pomiędzy rozchylonymi udami prostytutki i perfekcyjnym cunnilingus doprowadza ją do spazmów. Miałoby to chyba więcej sensu i było bliższe tego, o czym marzą kobiety. Choć wg statystyk często na marzeniach się kończy, bo tak jak niektóre kobiety nie potrafią przemóc się do fellatio, tak i są mężczyźni mający problem z cunnilingus - też z powodu charakterystycznego zapachu i smaku, nie mówiąc już o cunnilingus w czasie menstruacji.
        • 3-mamuska Re: Fellatio w filmie "365 dni" 14.04.20, 01:23
          l.george.l napisał:

          > Takiej odpowiedzi właśnie się spodziewałem i tym bardziej przestaję rozumieć Bl
          > ankę Lipińską, która swoją książką wyrządza kobietom sporo krzywdy i utrwala w
          > społecznej wyobraźni stereotypy, które mogą źle przysłużyć się życiu seksualnem
          > u niejednej pary. Wyobraźmy sobie cytowaną powyżej filmową scenę inaczej. Oto M
          > assimo mówi do Laury: "zobacz, co tracisz", jednak to on klęka pomiędzy rozchyl
          > onymi udami prostytutki i perfekcyjnym cunnilingus doprowadza ją do spazmów. Mi
          > ałoby to chyba więcej sensu i było bliższe tego, o czym marzą kobiety. Choć wg
          > statystyk często na marzeniach się kończy, bo tak jak niektóre kobiety nie potr
          > afią przemóc się do fellatio, tak i są mężczyźni mający problem z cunnilingus -
          > też z powodu charakterystycznego zapachu i smaku, nie mówiąc już o cunnilingu
          > s w czasie menstruacji.



          Masz co nie coś z głowa serio żeby myśleć ze taka scena zrobiła komuś krzywdę.
          To ze ona przestawia taka fikcją opowieść miało zrobić krzywdę tysiącom kobiet?

          Tylko debil może brać na poważnie fikcyjne postacie jak i przedstawienie w książce wi filmie sceny.

          Większe krzywdę wyrządziła Kamasutra jak i pornole niż ten film 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
          Bo faceci naoglądali się i maja ochotę na różne pozycje i rzeczy ,które robią kobiety w pornolach.
          🙄 Grupowy seks, 2 kobiety i on samiec, jedna kobieta i 2 czy więcej facetów, którzy pchają swoje penisy w każdą dziurę, a kobieta udaje zachwycenie.

          --
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • l.george.l Re: Fellatio w filmie "365 dni" 14.04.20, 02:52
            Na osobowość seksualną człowieka mają wpływ różne czynniki. Może mieć i kultura masowa. Swoje zdanie wyrażam z punktu widzenia feministy, dlatego nie rozumiem koncepcji literackiej Lipińskiej, którą uznaję za antyfeministyczną i utrwalającą stereotypy rodem z filmów pornograficznych. Zauważ, że częstą sceną w filmach porno jest moment szczytowania na wyciągnięty przez kobietę język. Coś takiego w zakamuflowanej wersji powiela Lipińska. Nadal twierdzę, że ktoś, kto utrwali swoje wyobrażenie o potrzebach seksualnych kobiet na takich scenach, może zarówno sam się rozczarować, jak i unieszczęśliwić partnerkę.
            • nopalaks Re: Fellatio w filmie "365 dni" 14.04.20, 07:38
              Jako zona z kilkunastoletnim stazem, czyli teoretycznie znudzony moim januszem i banalnym seksem target pani blanki, powiem Ci, ze fellatio jest spoko. Jako gra wstepna (bez zakonczenia), jako szybka przygoda w aucie czy toalecie i tak dalej, nie mam z tym problemu, ale tez nie obnosze sie z moim zyciem seksualnym i malo osob podejrzewa mnie o "wyuzdanie" (w momencie, kiedy dla mnie fellatio to element seksu jak kazdy inny i wyuzdany nie jest).
              Relacja damsko-meska w tym filmie opiera sie na pozadaniu ze strony mezczyzny, ktory ma tak karykaturalnie ogromna pewnosci siebie, ze nie moze zrozumiec dlaczego ta kobieta go nie pragnie, skoro jest atrakcyjny i posiada penisa oraz pieniadze. A dziewczyna zaczyna go pragnac po bardzo krotkim czasie, co wynika posrednio z tego, ze on ma i penisa i pieniadze (bo prezentow tam jest duzo i wyraznie ja ciesza). I teraz przekladajac ten film na moje zycie... Czy gdyby koles, niesamowicie przystojny, swiecil mi penisem przed nosem i prowokowal poprzez zapraszanie innej kobiety do zrobienia mu fellatio i sprzedawal samego siebie jako penis z gratisem w postaci reszty ciala? Nie, nie zrobiloby to na mnie wrazenia i takiemu odpicowanemu ogierowi zasmialabym sie w twarz, bo nie zwyklam robic fellatio lub czegokolwiek innego tylko dlatego, ze ktos ma ochote. Czy jak moj lysiejacy maz z brzuszkiem poprosi o fellatio, to je zrobie? Tak, bo nasza relacja opiera sie na czyms o wiele glebszym i zupelnie innym niz moj zachwyt na widok jego penisa. Takiej relacji, ktorej brakuje miedzy glownymi bohaterami w tym filmie.
              A gdybys chcial zastanowic sie nad tym co kierowalo autorka, ze wypchnela taki film i mysli, ze to poglad wszystkich kobiet... Coz, sama jawnie w wywiadach przyznaje sie, ze zaden z jej zwiazkow nie przetrwal dluzej niz dwa lata. Wszyscy dobrze wiemy na czym opiera sie zwiazek przez pierwsze dwa lata - na zauroczeniu, seksie i idealizowaniu partnera. Potem wszystko sie normalizuje, do lozka wkrada sie troche rutyny... I bum! Kobieta nie potrafi juz byc w dojrzalym zwiazku bez wiecznych fajerwerkow. Wiec jej opinie o tym, czego pragna kobiety mozna wsadzic w buty. Nie wyglada mi na to, zeby wiedziala czym jest dlugotrwaly zwiazek, seks w dlugotrwalym zwiazku i tak dalej. Wiec jej poglady biora sie z niczego.
              • 3-mamuska Re: Fellatio w filmie "365 dni" 15.04.20, 00:34
                nopalaks napisał(a):

                > Jako zona z kilkunastoletnim stazem, czyli teoretycznie znudzony moim januszem
                > i banalnym seksem target pani blanki, powiem Ci, ze fellatio jest spoko. Jako g
                > ra wstepna (bez zakonczenia), jako szybka przygoda w aucie czy toalecie i tak d
                > alej, nie mam z tym problemu, ale tez nie obnosze sie z moim zyciem seksualnym
                > i malo osob podejrzewa mnie o "wyuzdanie" (w momencie, kiedy dla mnie fellatio
                > to element seksu jak kazdy inny i wyuzdany nie jest).
                > Relacja damsko-meska w tym filmie opiera sie na pozadaniu ze strony mezczyzny,
                > ktory ma tak karykaturalnie ogromna pewnosci siebie, ze nie moze zrozumiec dlac
                > zego ta kobieta go nie pragnie, skoro jest atrakcyjny i posiada penisa oraz pie
                > niadze. A dziewczyna zaczyna go pragnac po bardzo krotkim czasie, co wynika pos
                > rednio z tego, ze on ma i penisa i pieniadze (bo prezentow tam jest duzo i wyra
                > znie ja ciesza). I teraz przekladajac ten film na moje zycie... Czy gdyby koles
                > , niesamowicie przystojny, swiecil mi penisem przed nosem i prowokowal poprzez
                > zapraszanie innej kobiety do zrobienia mu fellatio i sprzedawal samego siebie j
                > ako penis z gratisem w postaci reszty ciala? Nie, nie zrobiloby to na mnie wraz
                > enia i takiemu odpicowanemu ogierowi zasmialabym sie w twarz, bo nie zwyklam ro
                > bic fellatio lub czegokolwiek innego tylko dlatego, ze ktos ma ochote. Czy jak
                > moj lysiejacy maz z brzuszkiem poprosi o fellatio, to je zrobie? Tak, bo nasza
                > relacja opiera sie na czyms o wiele glebszym i zupelnie innym niz moj zachwyt n
                > a widok jego penisa. Takiej relacji, ktorej brakuje miedzy glownymi bohaterami
                > w tym filmie.
                > A gdybys chcial zastanowic sie nad tym co kierowalo autorka, ze wypchnela taki
                > film i mysli, ze to poglad wszystkich kobiet... Coz, sama jawnie w wywiadach pr
                > zyznaje sie, ze zaden z jej zwiazkow nie przetrwal dluzej niz dwa lata. Wszyscy
                > dobrze wiemy na czym opiera sie zwiazek przez pierwsze dwa lata - na zauroczen
                > iu, seksie i idealizowaniu partnera. Potem wszystko sie normalizuje, do lozka w
                > krada sie troche rutyny... I bum! Kobieta nie potrafi juz byc w dojrzalym zwiaz
                > ku bez wiecznych fajerwerkow. Wiec jej opinie o tym, czego pragna kobiety mozna
                > wsadzic w buty. Nie wyglada mi na to, zeby wiedziala czym jest dlugotrwaly zwi
                > azek, seks w dlugotrwalym zwiazku i tak dalej. Wiec jej poglady biora sie z nic
                > zego.


                Pięknie napisane ,tym bardziej się zgadzam wiedząc co jest w dalszych częściach książek i będzie w okrojonej wersji w filmach i jak kończy się historia głównych postaci.

                Gdybys przeczytał książki ,nie zadałbyś takich pytań.


                --
                -----------------
                Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
            • leeloo844 Re: Fellatio w filmie "365 dni" 14.04.20, 10:52
              Masz racje. A dlaczego lipinska wypisujevtakie bzdety? Jak kolezanka wspomniala, zaden z jej związków nie przetrwal 2 lat, po wpisach w mediach społecznościowych można wnioskować, że to dosyć prymitywna. Osoba. Poza tym przebakuje sie, że owa pani swego czasu zajmowala sie pośrednictwem w organizowaniu dziewczyn moznym egiptu. Wiec chyba jest to osoba o moralnosci i gustach nieco odbiegajacych od ogolnie przyjetych.
          • znowu.to.samo Re: Fellatio w filmie "365 dni" 12.05.20, 13:30
            "Tylko debil może brać na poważnie fikcyjne postacie jak i przedstawienie w książce wi filmie sceny. "


            3-mamuśka nie foceniasz ludzkiej głupoty. nie lubię używać tego słowa w stosunku do ludzi, ale niestety "debili" nie brakuje. Taki łepek 18+ może chłonąć takie bzdury jak gąbka

            Szczególnie że jest to film promowany jako hit i wydarzenie, może być zachowanie głównych bohaterow odebrane za jakiś wzorzec.

            --
            *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
            • 3-mamuska Re: Fellatio w filmie "365 dni" 12.05.20, 13:43
              znowu.to.samo napisała:

              > "Tylko debil może brać na poważnie fikcyjne postacie jak i przedstawienie w ksi
              > ążce wi filmie sceny. "
              >
              >
              > 3-mamuśka nie foceniasz ludzkiej głupoty. nie lubię używać tego słowa w stosunk
              > u do ludzi, ale niestety "debili" nie brakuje. Taki łepek 18+ może chłonąć tak
              > ie bzdury jak gąbka
              >
              > Szczególnie że jest to film promowany jako hit i wydarzenie, może być zachowani
              > e głównych bohaterow odebrane za jakiś wzorzec.
              >


              Taki 18+ latek ma większy i szerszy dostęp do pornografii i to o wiele ostrzejszej brutalniejszej czy bardziej obrzydliwej niż w filmie.

              W necie za free można oglądać.
              brutalny seks zbiorowy ,poniżanie kobiety.
              Taki film to niewinna bajeczka.

              Pokazywali nam jak blokować strony i co można na nich znaleść.



              --
              -----------------
              Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
              • znowu.to.samo Re: Fellatio w filmie "365 dni" 12.05.20, 14:49
                tak ma dostęp do pornografii o jakiej pewnie nawet mnie sie nie śniło

                Tylko tu idą na mocno promowany film gdzie jest jakaś fabuła, są pokazywane jakieś wątki miłosne, międzyludzkie.
                I oprócz tejże pornografii mają w kinie taki oto obraz ( stworzony co więcej przez kobietę) spaczony gdzie mężczyzna jest brutalem i gwałcicielem itd
                Toż to do reszty ryje młodzieży berety




                --
                *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
      • 3-mamuska Re: Fellatio w filmie "365 dni" 14.04.20, 01:16
        Film jest plytki, infantylny i glupi i nic z tych rzeczy nie jest prawda

        Nie on pierwszy nie ostatni.
        Tego typu filmy jak i książki są po prostu jakie są.
        Nie ma co się zastanowić albo się lubi albo nie tego typu filmy.

        Fantazje seksualne blanki lipinskien nie sa reprezentatywne dla wieszkosci kobiet.

        Tak samo jak w każdej innej książce fantazje autora orzekane na papier.
        Nie wiem co was tak akurat ona drażni.
        🙄

        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
      • znowu.to.samo Re: Fellatio w filmie "365 dni" 12.05.20, 13:19
        Ja tylko sie obawiam ze na ten film pójdzie kwiat młodzieży, bo to mocno promowany, modny i do tego kontrowersyjny film. Napatrzą się na to "dzieło" i pomyślą, że tak ma wyglądać miłość. Oby nie.

        --
        *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
        • 3-mamuska Re: Fellatio w filmie "365 dni" 12.05.20, 13:44
          znowu.to.samo napisała:

          > Ja tylko sie obawiam ze na ten film pójdzie kwiat młodzieży, bo to mocno promow
          > any, modny i do tego kontrowersyjny film. Napatrzą się na to "dzieło" i pomyślą
          > , że tak ma wyglądać miłość. Oby nie.
          >

          🤣🤣🤣🤣🤣
          Serio mylisz ze kwiat młodzieży poleci na film do kina. Maja lepsze i ciekawsze zajęci 🤦‍♀️


          --
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • znowu.to.samo Re: Fellatio w filmie "365 dni" 12.05.20, 14:22
            A czemużby nie? Czemu mieliby nie chcieć zobaczyć rozreklamowanego "dzieła" o którym wiadmo że ocieka kontrowersyjnym seksem.
            Myślisz że jeden z drugim nie pójdzie?
            Albo nie ściągnie sobie z internetu?

            --
            *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
    • moleda_m Re: Fellatio w filmie "365 dni" 16.04.20, 15:18
      wszystko w tym filmie jest złe i szkodliwe. kobieta jeżeli ma taka fantazję to nadal jest to fantazja którą ona kontroluje, natomiast w realnym życiu w takiej sytuacji ona nie ma zbytnio wyboru i nie może powiedzieć stop.
    • lumeria Re: Fellatio w filmie "365 dni" 07.05.20, 15:14
      Malo wiesz o pisaniu bestsellerów. :) Musi być dreszczyk, musi być napięcie, musi być szok. Nie ma to wiele wspólnego z 'normalnym' życiem i zachowaniem przeciętnych ludzi.

      W realu wyglądałoby to tak:

      - Zrob mi na loda.
      - Ok.

      Albo

      - Zrób mi na loda.
      - Nie.
      - To pójdę do prostytutki.
      - Idz, tylko do mnie nie masz co wracać.

      I czym tu sie podniecać? Z tego materiału filmu by nie bylo. :D
    • znowu.to.samo Re: Fellatio w filmie "365 dni" 12.05.20, 13:11
      To że forumowy Donżuan ma wątpliwości co do tej sceny, to już mówu samo za się, jak kiepski to film 😆

      Książka i film -przereklamowane gnioty, i to gnioty jakich mało

      --
      *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka