Dodaj do ulubionych

Małomowność, pustka w głowie w czasie spotkania

26.04.20, 20:56
Temat "koleżanki z pracy" pojawiał się już wielokrotnie wiec nie będę wdawał się w szczegóły i choć w dużej mierze już to przepracowałem i pogodziłem z faktem że nic z tego nie będzie to z pewnych względów nie chciał bym całkowicie zrywać kontaktu. I tu pojawia się problem. Utrzymanie kontaktu wymaga rozmów a z tym bywa różnie. Czasami jestem w stanie normalnie z nią rozmawia a czasami mnę zatyka i nie jestem w stanie sklecić sensownego zdania. O ile w pracy jestem w stanie w takiej sytuacji się wymigać to przy spotkaniu na gruncie prywatnym to już nie przejdzie.
Wybraliśmy się ostatnio na dłuższy spacer i o ile początkowo wszystko szło w porządku to w pewnym monecie mnie zatkało pustka w głowie i nastała cisza. Po dłuższym maszerowaniu w ciszy zaczęła pokazywać że się nudzi a w konsekwencji nalegać na zakończenie spotkania i powrót do domu. Całą drogę powrotną w milczeniu wyglądała przez okno samochodu. Poprzednio po takiej akcji nasz kontakt na kilka tygodni znacznie się pogorszył i nie chciał bym bo znowu tak się stało.
Jedyne co mi przychodzi do głowy to szczerze przyznać się jej że po prostu czasem tak mam że taki mam charakter i że mam nadzieje że nie pogorszy to naszych stosunków. Jednak mam obawy czy tego typu wyznanie tak naprawdę tylko nie pogorszy mojej sytuacji.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka