Dodaj do ulubionych

jak poradzić sobie z kontrolującym partnerem

27.04.20, 10:14
Witam Was
Jestem w związku nieformalnym od 15 lat , oboje jesteśmy po 40 , nie mamy dzieci , pracujemy od lat w tej samej firmie , we wspólnym dziale.
Już od jakiegoś czasu ciężko nam razem wytrzymać , zaznaczę ,że mieszkam w mieszkaniu partnera.
Mój partner jest strasznym pedantem , wciąż wszystko ma być w domu perfekcyjnie ułożone , mnie stale obserwuje , krytykuje i poprawia. Owszem on dużo sprząta , ja przedtem też bardziej się starałam ale w końcu doszło do mnie ,że im więcej się staram , tym bardziej on zawsze znajdzie cos co jest nie tak .Nieraz nie pozwala mi zmywać bo twierdzi ,że robi to lepiej a ja zostawiam niedomyte garnki ( może kilka razy mi się zdarzyło ) Z drugiej strony się wścieka jak ja sobie gotuję i za dużo garnków używam , mimo ,że w większość wtedy zmywam po sobie. Uważa ,że źle układam naczynia na suszarce , pranie wg niego też źle wieszam więc albo wiesza on albo po mnie poprawia , ale za to np. potrafi iść w wymiętej koszulce do pracy i nie chce bym mu ją prasowała.
Nieraz nawet robił awanturę , że nastawiłam pralkę bo teraz mu przeszkadza. Każdy z nas ma oddzielnie diety , w tygodniu każdy sam sobie gotuje , w weekendy zwykle on dla nas dwojga , ja bowiem nie jem mięsa , ale jem ryby. Do tego jemu wiecznie gorąco i otwiera okna na dłużej nawet przy +8 a mi z kolei jest zimno .
Nieraz nawet wspólna rozrywka staje się stresem , że np. nie nadążam jechać odpowiednio szybko za nim na rowerze , czy za wolno chodzę w górach , partner waży 2 razy tyle ode mnie , więc ma więcej siły. Ja mam niedowagę całę życie ( mięsa nie jem dopiero od 5 lat )
Obecnie choruję na boreliozę , mam przez to problem z nogą , nieraz bóle stopy kolana czy inne .
Potrzebuję spokoju , w pracy mamy dużo stresu , w domu też trudno mi się odprężyć .
czuję się non stop kontrolowana , a jak mu mówię ,że się duszę przez to jego zachowanie , mówi żebym się wyprowadziła jeśli mi nie pasuje.
W obecnej sytuacji gospodarczej raczej cieżo decydować się na większe zmiany , moja pensja również została obnizona , leczenie boreliozy jest kosztowne , nie stać mnie obecnie wyprowadzić się na wynajem ,który naprawdę jest drogi.
Do tego mój partner codzień pije alkohol , wcześniej było gorzej , ja sama wylądowałam na terapii dla współuzależnionych . Ja nie piję już w ogóle , przykro mi gdy co wieczor widzę go z butelką , albo piwo , albo 1-2 czasem 3 kieliszki wina. Nie są to jakieś duże ilości ale jest to codziennie .
Co mogę zrobić by znośniej się żyło w tej relacji? nie mam w tej chwili siły na odejście




Obserwuj wątek
        • horpyna4 Re: jak poradzić sobie z kontrolującym partnerem 27.04.20, 12:39
          To dość częsty problem. Najpierw kobieta pakuje się w związek z popaprańcem (albo po prostu kimś z zupełnie innym poglądem na codzienne sprawy od swojego). Potem liczy, że on się zmieni i dostosuje do niej. A później szkoda jej zmarnowanych lat, więc udaje, że nie były aż tak zmarnowane - i nie jest w stanie odejść. Zresztą im później, tym trudniej, więc szuka porady, jak te relacje poprawić, żeby były znośne.

          Jedyna sensowna porada, to odejść jak najszybciej. Jeżeli mają po 40 lat, to mogą pożyć jeszcze 50, a upierdliwość chłopów bardzo rośnie z wiekiem. Więc nie należy oglądać się za siebie, tylko pomyśleć o przyszłości.

          I jeszcze jedno - bardzo niewielki procent partnerów rzeczywiście potrafi się zmienić, ale jedyną szansą na to jest właśnie odejście. Jeżeli mu zależy, to zastanowi się nad sobą. Jeżeli nie, to i tak odejście jest słuszne.
    • yadaxad Re: jak poradzić sobie z kontrolującym partnerem 27.04.20, 15:03
      Cóż jak nie możesz odejść szybko, to przerzuć się na luz. Porozpatruj wszystko co do niczego tak długo, aż ci się odechce dyskutować jak powinno być i co robi. Wspólne rozrywki olej, zresztą chora jesteś. A kombinuj jak sobie ułożyć nowe życie. Bo inaczej niż jest nie będzie.
    • obrotowy postawic mu granice :) 27.04.20, 17:20
      judyta77 napisał(a):
      > Mój partner jest strasznym pedantem , wciąż wszystko ma być w domu perfekcyjnie
      > ułożone , mnie stale obserwuje , krytykuje i poprawia.

      mam dokladnie to samo, tylko odwrotnie...
      wiec ciagle wysluchuje zalow (a niekiedy i awantur), ze balaganie i nie sprzatam.

      postawilem wiec jasne granice: - sprzatam RAZ NA TYDZIEN i ani razu czesciej.

      nie podoba sie - to mozesz mi wystawic walizki za drzwi.

      do tej pory do tego nie doszlo :)))
      • horpyna4 Re: jak poradzić sobie z kontrolującym partnerem 09.05.20, 08:48
        Nic ich nie łączy. Uwiesiła się na nim z powodów ekonomicznych i dlatego, że w jej środowisku "wypada" mieć jakiegoś faceta. Wpakowała się w idiotyczny układ (nie związek, bo trudno to nazwać związkiem), a teraz jęczy i narzeka. Przecież ma to wszystko na własne życzenie, nikt jej nie zmuszał do wprowadzenia się akurat do tego pana.

        Jak się ma tyle lat, to powinno się mieć choć odrobinę rozsądku i instynktu samozachowawczego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka