Dodaj do ulubionych

nazwisko po ślubie

08.06.20, 14:14
Wiem,że na tym forum było wiele takich tematów ale chce założyć swój.Miałam wziąć za kilka miesiecy ze swoim chłopakiem.Sytuacja wygląda w ten sposób,że chce zostać przy swoim nazwisku.Nie ma mowy o dwuczłonowym.Tylko swoje.Jeżeli nazywam się np.Nowak to nie mam zamiaru nazywać się Nowak-Kowalska.Dla mnie to jest bardzo ważne.Mój facet były już jest przeciwny temu,nie zgadzał się z moją decyzją i robił sceny o to.Za cholerę nie chciał ustąpić.A to jest dla mnie bardzo ważna sprawa.

Powiedziałam mu,że jak chce może przyjąć moje nazwisko.Mogłabym wziąć to dwuczłonowe ale pod warunkiem,że on zrobiłby to samo.On nie chce o tym słyszeć,tylko gadał,że mam wziąć jego.Dlaczego ja mam się poświęcać ? Bo taka tradycja ? W końcu wkurzyłam się nie zamierzałam ustąpić i słuchać ciągłego marudzenia,fochów,pretensji.Postawiłam więc ultimatum albo akceptuje mnie z moim nazwiskiem albo z nami koniec.Mój facet zdębiał.Nie sądził,że postawię sprawę na ostrzu noża.Postanowiłam z nim zerwać.

Nie zamierzam być z kimś kto narzuca mi swoje zdanie i próbuje wymusić zmianę decyzji.Dla mnie sprawa nazwiska jest bardzo ważna.Chcę jeszcze napisać,że kilka lat temu też byłam w związku z chłopakiem który myślał tak jak ten.Zerwałam z nim.

Powiedzcie kocham go i ciężko mi bez niego żyć ale z drugiej strony nie chcę robić nic wbrew sobie tak jak wiele kobiet w tym kraju,które przyjmują nazwisko męża pod naciskiem mimo,że nie chcą albo godzą się na zgniły kompromis w postaci dwóch nazwisk.Ja tak nie chcę.Bałam się jeszcze,że jak dojdzie do tego,że pojdziemy do USC składać deklarację nazwisk to facet ten z którym się rozstałam i tamtem sprzed kilku lat mógłby urządzić awanturę przy urzędniku.Słyszałam o takich sytuacjach.Wtedy na pewno całkowicie straciłby mój szacunek.

Powiedzcie dziewczyny.Czy gdyby wasi faceci naciskali na swoje nazwisko wolałybyście ulec czy jednak zakończyc taką znajomość ? Dla mnie bardzo bolesne jest to,że wiele kobiet ulega a ja taka nie jestem i wolę taki związek zakończyć niż nie żyć w zgodzie z sobą chociaż to i tak boli.
Obserwuj wątek
      • kkkkk12 Re: wybiera sie ladniejsze nazwisko 08.06.20, 14:54
        Ale ja nie chce zmieniać i tyle.Moje nazwisko moja tożsamość.Postawiłam ultimatum,że go zostawię jak nie odpuści i tak zrobiła.Tyle tylko,że to boli ale nie chcę robić nic wbrew sobie.Jeżeli tak ma to wyglądać to nie wrócę do niego.Wcześniej parę lat temu też miałam chłopaka i też z nim zerwałam z tych samych powodów.

        Twoja żona wzięła twoje nazwisko ok jej wybór ale ja chcę inaczej.
        • horpyna4 Re: wybiera sie ladniejsze nazwisko 08.06.20, 17:03
          Też zostałam tylko przy swoim. Nazwisko jest własne, a mąż rzecz nabyta, he, he...

          I nie uważam, że źle zrobiłaś. Facet, dla którego najważniejsze jest, żebyś Ty była jego własnością (a zmiana nazwiska wzięła się właśnie ze zwyczaju podporządkowania żony mężowi), jest po prostu zakompleksiony. On musi mieć potwierdzenie swojej ważności, bez tego nie jest jej pewny. W życiu nie wyszłabym za takiego.

          A tak w ogóle pozostawienie tylko dotychczasowego nazwiska jest o wiele wygodniejsze ze względu na posiadane już wcześniej rozmaite dokumenty, w tym rozmaite świadectwa i dyplomy. Kiedyś kobiety nie kształciły się, więc nie miały takich problemów. I ja tak naprawdę nie zmieniałam nazwiska właśnie z powodów praktycznych, a że chłopu to zupełnie nie przeszkadzało, to zdał egzamin na męża. On nawet zapytał, czy nie chciałabym, żeby on przybrał moje, ale mu wytłumaczyłam bezsens takiej zmiany w związku z rozmaitymi dokumentami.

          Tak więc każde z nas ma swoje i dobrze nam z tym.
          • kkkkk12 Re: wybiera sie ladniejsze nazwisko 10.06.20, 15:01
            horpyna4 napisała:

            > Też zostałam tylko przy swoim. Nazwisko jest własne, a mąż rzecz nabyta, he, he
            > ...
            >
            > I nie uważam, że źle zrobiłaś. Facet, dla którego najważniejsze jest, żebyś Ty
            > była jego własnością (a zmiana nazwiska wzięła się właśnie ze zwyczaju podporzą
            > dkowania żony mężowi), jest po prostu zakompleksiony. On musi mieć potwierdzeni
            > e swojej ważności, bez tego nie jest jej pewny. W życiu nie wyszłabym za takieg
            > o.
            >
            > A tak w ogóle pozostawienie tylko dotychczasowego nazwiska jest o wiele wygodni
            > ejsze ze względu na posiadane już wcześniej rozmaite dokumenty, w tym rozmaite
            > świadectwa i dyplomy. Kiedyś kobiety nie kształciły się, więc nie miały takich
            > problemów. I ja tak naprawdę nie zmieniałam nazwiska właśnie z powodów praktycz
            > nych, a że chłopu to zupełnie nie przeszkadzało, to zdał egzamin na męża. On na
            > wet zapytał, czy nie chciałabym, żeby on przybrał moje, ale mu wytłumaczyłam be
            > zsens takiej zmiany w związku z rozmaitymi dokumentami.
            >
            > Tak więc każde z nas ma swoje i dobrze nam z tym.

            No to super.Żeby była jasność nie mam nic do kobiet które zmieniają nazwisko bo tak chcą albo biorą dwuczłonowe.Ich prawo ale jeżeli robią to pod przymusem,presją itd.to szlag mnie trafia.

            Mam koleżankę która wyszła za mąż wzięła dwuczłonowe nazwisko.Chciała zostać tylko przy własnym ale gdy byli w USC składać deklarację kto jakie nazwisko będzie nosił to jej przyszły mąż urządził w USC awanturą a ona chcąc skrócić sceny z bólem serca wzięła drugie nazwisko.

            Ja się jej spytałam czemu uległaś ? Dla mnie facet po takiej akcji byłby skreślony.Slub odwołałabym w trybie natychmiastowym,nie zostałby moim mężem a ona do mnie,że go kocha i nie chce się rozstawać.No i ma podwójne.

            Dlatego ja nie ulegnę nawet kosztem zakończenia takiego związku dla mnie to zbyt ważna sprawa.A dwuczłonowe nazwisko tak jak napisałam nie jest żadnym kompromisem.To jest prywatna sprawa każdej osoby.Mogłabym wziąć dwuczłonowe ale pod warunkiem,że facet zrobiłby to samo.W innym wypadku nie zamierzam robić sobie myślników ?

            A ty co zrobiłabyś w sytuacji gdyby twojemu facetowi odwaliło i podczas składania deklaracji w USC dotyczącą nazwisk urządziłby awanturę przy urzędniku ?
        • 3-mamuska Re: wybiera sie ladniejsze nazwisko 12.06.20, 01:37
          kkkkk12 napisał(a):

          > Ale ja nie chce zmieniać i tyle.Moje nazwisko moja tożsamość.Postawiłam ultimat
          > um,że go zostawię jak nie odpuści i tak zrobiła.Tyle tylko,że to boli ale nie c
          > hcę robić nic wbrew sobie.Jeżeli tak ma to wyglądać to nie wrócę do niego.Wcześ
          > niej parę lat temu też miałam chłopaka i też z nim zerwałam z tych samych powod
          > ów.
          >
          > Twoja żona wzięła twoje nazwisko ok jej wybór ale ja chcę inaczej.


          To go zostaw ,zrobisz mu przysługę.
          Weźmie sobie jakaś normalna kobietę. Która nie uważa ze nazwisko ja utożsamia, bo jest osobą samą w sobie czy z Nowakiem czy kowalskim.
          Tatuś nie miał męskich potomków i wpoił córeczce ze nazwisko najważniejsze?

          Nie bierz ślubu serio. Najwidoczniej ci na nim nie zależy skoro takie coś prowadzi do odwołania ślubu.
      • eriu Re: nazwisko po ślubie 08.06.20, 21:14
        Rozstać się można z powodu każdej różnicy zdań. A to tak naprawdę wcale nie jest błaha sprawa i pokazuje wiele na temat pana młodego i jego stosunku do narzeczonej.
      • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 09.06.20, 06:36
        To nie jest żadna podpucha.Ja nie wyobrażam sobie bycia z kimś kto próbuje na mnie wymusić swoje zdanie.Mimo to boli mnie to bo go kocham ale nie ustąpię.Wolę się rozstać i być sama.Co ty Kachaaa17 zrobiłabyś na moim miejscu ?
        • kachaa17 Re: nazwisko po ślubie 09.06.20, 08:39
          Myślę, że musi być coś więcej poza tą sprawą. Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że związek jest udany a tu nagle wychodzi taka różnica zdań i nie potraficie się dogadać.
          Jeśli wszystko jest dobrze to jest nie do uwierzenia, że sprawa nazwiska może aż tak poróżnić.
          • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 09.06.20, 12:25
            Układało nam się dobrze.Wiadomo zdarzały nam się sprzeczki ale jakoś potrafiliśmy dojść do porozumienia ale to były sprawy dotyczące tylko nas.Mi też nie zawsze podobały się decyzje mojego byłego chłopaka w sprawach które tylko jego dotyczyły ale szanowałam to,że robił tak a nie inaczej.A gdy powiedziałam,że chcę zostać przy swoim nazwisku to się wkurzył i czerwona lampka mi się zapaliła.Nie rozumiem jak facet może robi z tego powodu problemy gdzie to jest tylko i wyłącznie moja sprawa.

            Dla mnie ta kwestia jest bardzo ważna i jeżeli facet nie szanuje mojej decyzji w tym temacie to niestety jest skreślony mimo,że go kocham.Kiedy próbowałam z nim rozmawiać fochy,obrażanie się,zatruwał mi z tego powodu życie bo on nie wyobraża sobie inaczej.Niektórzy mówią dwuczłonowe to kompromis a ja właśnie NIE NIE i jeszcze raz NIE.Chcę zostać tylko przy swoim dla mnie to żaden kompromis.Jeżeli nazywam się Nowak to nie zamierzam nazywać się Nowak-Kowalska.
            • 3-mamuska Re: nazwisko po ślubie 12.06.20, 02:01
              kkkkk12 napisał(a):

              > Układało nam się dobrze.Wiadomo zdarzały nam się sprzeczki ale jakoś potrafiliś
              > my dojść do porozumienia ale to były sprawy dotyczące tylko nas.Mi też nie zaws
              > ze podobały się decyzje mojego byłego chłopaka w sprawach które tylko jego doty
              > czyły ale szanowałam to,że robił tak a nie inaczej.A gdy powiedziałam,że chcę z
              > ostać przy swoim nazwisku to się wkurzył i czerwona lampka mi się zapaliła.Nie
              > rozumiem jak facet może robi z tego powodu problemy gdzie to jest tylko i wyłąc
              > znie moja sprawa.

              Nie ,jest TOWJA sprawa skoro bierzcie ślub to jest to wasza sprawa.
              Ja nie rozumiem jak ty możesz robić z tego problem???? Coś z tobą musi być bardzo nie tak, skoro jesteś aż tak zatrzetrzewiona.
              Normalne jak wojujące feministka.

              >
              > Dla mnie ta kwestia jest bardzo ważna i jeżeli facet nie szanuje mojej decyzji
              > w tym temacie to niestety jest skreślony mimo,że go kocham.Kiedy próbowałam z n
              > im rozmawiać fochy,obrażanie się,zatruwał mi z tego powodu życie bo on nie wyob
              > raża sobie inaczej.Niektórzy mówią dwuczłonowe to kompromis a ja właśnie NIE NI
              > E i jeszcze raz NIE.Chcę zostać tylko przy swoim dla mnie to żaden kompromis.Je
              > żeli nazywam się Nowak to nie zamierzam nazywać się Nowak-Kowalska.


              To po co piszesz na forum skoro on już jest skreślony. Powiedz mu ze tak mało dla ciebie znaczy i ze go nie kochasz, bo kochasz swoje nazwisko bardziej 🤦‍♀️

              Ja wzięłam męża.
              Uważam to za cześć zwyczaju jak obrączka.
              Poza tym swoje panieńskie chwile przed ślubem zmieniłam ,wiec do nowego nie byłam zbytnio przywiązana ,stare było brzydkie.

              Mnie to ogólnie śmieszy.
              Jak dzieci w przedszkolu.
              Myśle ze facet po prostu chce być głowa rodziny, potem nigdy nie wiadomo czy dana para to małżeństwo czy para. (Urzędy, lekarze, szkola dzieci) W szkole trzeba tłumaczyć, ze te dzieci to moje dzieci. (Różne nazwiska)
              W sumie skoro się nie dogadacie ,potem będzie wojna co z dziećmi, jedno tak jak ty drugie jak mąż, wiec tak odpuść sobie faceta.
              2 członowe są kłopotliwe. Wpisać 1-2 imiona dzieci ,potem 2 nazwiska i w różnych dokumentach mega problem.
              Trochę tych dokumentów wypełniłam prze 3 i dziękowałam Bogu ze dałam 1 imię ,a nazwisko króciutkie.


              Moja siostra tak nie lubiła naszego starego nazwiska, ze po rozwodzie została przy nazwisku byłego męża. Mówi ze to nawet łatwiej choćby z podróżowaniem z dzieckiem , a z różnymi nazwiskami może być problem. Zwłaszcza z małymi dziećmi.

              Ja jestem bardziej przywiązana do imienia, nazwisko mógłby być jakiekolwiek.
              Dziwne ,ze na ciebie wpływa jakiś tam wyraz ,ze bez niego żyć nie możesz.
              Ogólnie nie lubię jak się ktoś do mnie zwraca po nazwisku ,na szczęście żyje w kraju gdzie nawet lekarz do gabinety wywołuje po imieniu. Pani x zapraszam w szkole u dzieci z nauczycielami zwracam po imieniu.
              Nienawidziłam tego Kowalska do tablicy, Kowalska do gabinetu, Kowalska w pracy. Brrr.
              We wszyskich papierach wpisują pierwsze imię ,a nie jak w pl nazwisko.
              • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 13.06.20, 16:31
                To kto jakie nazwisko nosi to jest indywidualna sprawa każdego człowieka.Dlaczego to mąż nie może przyjąć nazwiska żony ? Bo tradycja,męska duma ? I dlaczego dzieci muszą mieć nazwisko po ojcu ? To kobieta przez 9 miesięcy nosi je w brzuchu.To ona gdy się urodzi zajmuje się nim,robi najważniejsze rzeczy a ojciec spija całą śmietankę.Prawda jest taka,że w przypadku rozstania to przy kobiecie dzieci zostają.Niestety wiele kobiet ma zniewolone umysły.

                Chciałaś zmienić super ja inaczej myślę.

                Założyłam ten wątek żeby zapytać was czy ta sprawa ma dla was duże znaczenie.
                • 3-mamuska Re: nazwisko po ślubie 13.06.20, 18:48
                  kkkkk12 napisał(a):

                  > To kto jakie nazwisko nosi to jest indywidualna sprawa każdego człowieka.Dlacze
                  > go to mąż nie może przyjąć nazwiska żony ? Bo tradycja,męska duma ? I dlaczego
                  > dzieci muszą mieć nazwisko po ojcu ? To kobieta przez 9 miesięcy nosi je w brzu
                  > chu.To ona gdy się urodzi zajmuje się nim,robi najważniejsze rzeczy a ojciec sp
                  > ija całą śmietankę.Prawda jest taka,że w przypadku rozstania to przy kobiecie d
                  > zieci zostają.Niestety wiele kobiet ma zniewolone umysły.
                  >
                  > Chciałaś zmienić super ja inaczej myślę.
                  >
                  > Założyłam ten wątek żeby zapytać was czy ta sprawa ma dla was duże znaczenie.


                  NIE WYCHODŹ ZA MĄŻ NIE RODZ DZIECI PROSTE I LOGICZNE. Albo skorzystaj z banku spermy.
                  Ale uwaga będziesz mieć nazwisko 🤣🤦‍♀️🤷‍♀️

                  serio problem z dupy.
                  Jesteś tak histeryczna w swoich wywodach, ze uważam ze przydała by ci się terapia.
                  Masz mega problem ze sobą.
                  Facet ma tylko szczęście ze nie musi się z tobą męczyć.

                  I to ty masz zniewolony mózg w swoich poglądach.
                  Po prostu dla innych kobiet , człowiek/mąż/kochanek/partner/przyjaciel osoba sama w sobie jest większość wartością niż kilka literek.

                  Skoro dla ciebie nazwisko są ważniejsze niż ukochana osoba u boku. To albo nie potrafisz kochać ,ale jesteś kontrolująca „wariatką” która musi mieć ostatnie zdanie.

                  Osobę niedoszłego męża pomijam bo to osobny temat.
                  Dla mnie chore jest to jak się zachowujesz ,wobec tego tematu normalne to nie jest.
                  • eriu Re: nazwisko po ślubie 19.06.20, 12:01
                    Mamuśka - bardzo niefajnie się zachowujesz wobec autorki wątku. Nie musisz się z nią zgadać ale nie podważaj jej zdolności do kochania i zdrowia psychicznego.

                    Dokonałaś swoich wyborów i Twoim wyborem jest że przyjęłaś nazwisko męża. Każda kobieta ma prawo do swojego zdania.

                    A dzięki tym okropnym feministom, po którym tak jedziesz miałaś prawo wybrać czy to nazwisko męża wziąć a nie zostałaś z automatu własnością męża, którego wybrali dla Ciebie rodzice, masz prawo do własnych pieniędzy, wyrażania opinii, głosowania.
                • j-k nieprawda - tak jest tylko w Polsce 13.06.20, 23:17
                  kkkkk12 napisał(a):
                  Prawda jest taka, że w przypadku rozstania to przy kobiecie dzieci zostają.


                  nieprawda. -
                  tak jest tylko w Polsce - w wiekszosci krajow Europy< dzieci zostaja ze strona oferujaca im lepsze warunki wychowania i utrzymania.

                  i tak np. w Hiszpanii - 60 % dzieci zostaje przy ojcu.
          • firlefanz Re: nazwisko po ślubie 25.06.20, 22:09
            Moim zdaniem jest dokładnie tak jak pisze kachaa!
            To jest zastępczy konflikt, pod którym się muszą ukrywać głębsze problemy w związku.
            Obiektywnie nazwisko po ślubie to nie jest ważna sprawa w związku - np. w porównaniu z tym czy para chce mieć dzieci.

            W przypadku kochającej się pary znaleźlibyście kompromis, bo albo jedna strona, albo obie trochę by ustąpiły, żeby ratować związek.

            kachaa17 napisała:

            > Myślę, że musi być coś więcej poza tą sprawą. Bo jakoś nie chce mi się wierzyć,
            > że związek jest udany a tu nagle wychodzi taka różnica zdań i nie potraficie s
            > ię dogadać.
            > Jeśli wszystko jest dobrze to jest nie do uwierzenia, że sprawa nazwiska może a
            > ż tak poróżnić.
        • lola33366 Re: nazwisko po ślubie 15.09.20, 19:04
          Wniosek jest prosty. Kochasz go, ale jednak bardziej kochasz siebie. Jak zrozumiesz, ze malzenstwo i powazny zwiazek to sztuka kompromisu, bo przewaznie trzeba dawac, a nie brac, to wtedy szukaj meza. Wczesniej zawsze znajdziesz cos, co spowoduje, ze twoja "tozsamosc" zniszczy zwiazek.
          • eriu Re: nazwisko po ślubie 16.09.20, 10:56
            A dlaczego ta zasada ma dotyczyć tylko kobiety? Facet chce żeby ona jego nazwisko przyjęła to ona ma to robić? A jego może nie obchodzić jak ona się z tym czuje? On nie musi dawać?
            • lola33366 Re: nazwisko po ślubie 16.09.20, 22:16
              Nie ma powiedziane tutaj ile daje facet, a ile autorka tematu. Jezeli zmiana nazwiska to wedlug niej "zniewolony umysl" to zastanawia mnie dlaczego w ogole sie godzi na instytucje malzenstwa.
    • mja-15 Re: nazwisko po ślubie 08.06.20, 18:04
      Raz się ustąpi z takiego powodu. Nazwisko to nie błahostka. A następnym razem z kolejnej i kolejnej i tak jedna osoba podporządkuje sobie drugą. A potem powie, że chce mieć 5 dzieci, a Ty 1 lub dwójkę i co zmusi Cię, pobije lub gorzej. O ile w kolorze samochodu można się dogadać, raczej, to nie w kwestiach istotnych.
      • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 09.06.20, 06:39
        To nie jest żadna podpucha.Ja nie wyobrażam sobie bycia z kimś kto próbuje na mnie wymusić swoje zdanie.Mimo to boli mnie to bo go kocham ale nie ustąpię.Wolę się rozstać i być sama.Co ty Kachaaa17 zrobiłabyś na moim miejscu ?

        Ja się jeszcze bałam takiej sytuacji,że mógłby zrobić awanturę w USC kiedy trzeba zadeklarować jakie nazwiska zamierzamy nosić.Słyszałam o takich sytuacjach i obawiam się,że on mógłby być do tego zdolny.
        • horpyna4 Re: nazwisko po ślubie 09.06.20, 10:10
          Facet chce Cię całkowicie zawłaszczyć, pozbawiając możliwości decydowania o sobie. Zauważ, że to, jakie nazwisko nosi żona, męża tak naprawdę nie dotyczy. On chce decydować o Twoich osobistych sprawach.

          Co to za małżeństwo, w którym nie szanuje się prawa współmałżonka do sfery osobistej? Są tacy, którzy usiłują narzucić poza nazwiskiem również światopogląd, w tym wyznanie. Bez sensu, bo jeżeli ulegnie się takim żądaniom, to w człowieku powstaje zadra nie do usunięcia, ani zaleczenia. Trudno przecież pogodzić się z zaprzeczeniem siebie, a w dodatku strona dominująca na tym nie kończy i staje się tak, jak pisze mja-15.

          Moim zdaniem dobrze zrobiłaś, że dałaś sobie z nim spokój. Poboli i przestanie, znajdziesz faceta, który będzie Cię szanował i akceptował, to zapomnisz; jak sobie czasem przypomnisz, to odetchniesz z ulgą że nie dałaś się zmusić do działania przeciw sobie. A na zmianę nazwiska, czy połączenie dwóch, można decydować się tylko wtedy, jak druga strona się przy tym nie upiera. To powinno być całkowicie dobrowolne.
          • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 09.06.20, 12:33
            mja-15,horpyna4 i nudnezyciezzz

            Dziękuję wam bardzo za rady.Dla mnie to ważna kwestia.Proponowałam mu przyjęcie mojego nazwiska to się wkurzał na mnie,nie ma mowy.To go spytałam ? Ode mnie wymagasz zmiany nazwiska albo wzięcia dwuczłonowego kiedy sam byś tego nie zrobił ? To on się oburza i mówi,że to co innego ty jesteś kobietą i taka jest tradycja a to,że prawo daje kobiecie wybór nie ma znaczenia.

            Mówiłam mu,że mogę wziąć dwuczłonowe kiedy on zrobi to samo a on,że nigdy w życiu.

            Tak wygląda sytuacja.Czytałam na forach o przypadkach gdzie kobiety chciały zostać przy swoim ale brały dwuczłonowe nazwisko,żeby facet był zadowolony.Ale ja właśnie tak nie chcę.W takiej sprawie nie ma żadnych kompromisów według mnie.Chcę zostać tylko i wyłącznie przy własnym nazwisku beż żadnych myślników chyba,że druga strona zrobiłaby to samo.

            Złość mnie ogarniała,że kobiety ulegają w takich sprawach ale ja nie chcę.Chciałam się tylko wyżalić i zapytać o radę.Jedna dziewczyna mi powiedziała,że w takich sprawach wychodzi charakter człowieka i jej nie obchodzi,że w innych sprawach facet normalnie sie zachowuje.
            • obrotowy robisz z igly widly... :) 09.06.20, 15:50
              to oczywiscie zart. - ale cos w tym jest...

              Twoje nazwisko to czesc Twojej osoby i chcesz przy nim pozozostac. - Twoje prawo.

              Pan upiera sie przy swoim - tez jego prawo

              ale gdy wywiera na Ciebie naciski - to juz rzeczywiscie niedobrze i slusznie o tym piszesz i to jest CLOU calej sprawy.

              przykre - gdy ludzie o takie DUPERELE sie kloca i przez to rozstaja...

              bo:

              wszystko na tym swiecie jest RELATYWNE.

              - i nawet tradycja przemija.

              bo Twoje nazwisko nie jest Twoje, tylko pewnie Twojego ojca.

              a moglabys np. nosic nazwisko matki, gdyby Twoja matka byla rownie uparta :)))
              • 3-mamuska Re: robisz z igly widly... :) 12.06.20, 02:08
                bo Twoje nazwisko nie jest Twoje, tylko pewnie Twojego ojca.

                a moglabys np. nosic nazwisko matki, gdyby Twoja matka byla rownie uparta :)))

                Dokaldnie zapomniała dziecina ,ze to nazwisko nie jest jej ,a ojca rodowe tez przekazywane z pokolenia na pokolenie.
                Może tatuś ma takie same pogody jak niedoszły mąż i wpoił córeczce ze nazwisko rzecz święta i matka też musiała ulec 😆
            • eriu Re: nazwisko po ślubie 10.06.20, 09:07
              Myślę, że jest bardzo ważne co Twój narzeczony powiedział: "to co innego ty jesteś kobietą i taka jest tradycja a to,że prawo daje kobiecie wybór nie ma znaczenia.".

              Pytanie kiedy jeszcze wyciągnie to, że jesteś kobietą i to jest tradycja i nie ma znaczenie prawo :( Przy rozmowie o dzieciach kiedy powiesz, że nie chcesz/ nie teraz/ stan zdrowia nie pozwala teraz?
              Aż mi się przypomniało powiedzenie "jak się kobiety nie bije to jej wątroba gnije".
              • horpyna4 Re: nazwisko po ślubie 10.06.20, 10:27
                Skoro jesteś kobietą, to musisz być wierna mężowi i nawet nie spojrzeć w stronę innego faceta. A mąż może mieć tyle kochanek, ile zechce, bo "to co innego". Pewnie i takiej tradycji hołduje.
      • 3-mamuska Re: nazwisko po ślubie 12.06.20, 02:05
        mja-15 napisała:

        > Raz się ustąpi z takiego powodu. Nazwisko to nie błahostka. A następnym razem z
        > kolejnej i kolejnej i tak jedna osoba podporządkuje sobie drugą. A potem powie
        > , że chce mieć 5 dzieci, a Ty 1 lub dwójkę i co zmusi Cię, pobije lub gorzej. O
        > ile w kolorze samochodu można się dogadać, raczej, to nie w kwestiach istotnyc
        > h.


        🤣🤣🤣🤣🤣
        Może brać tabletki i jak ja zmusi?
        Serio nazwisko porównujące do posiadania dziecka?
        Samochody można mieć dwa.
        Rozumiem ze ty się nigdy nie złościsz nawet jak coś jest nie tak. Normalnie skala z ciebie co?
        Nazwisko jest naprawdę mało ważne. Serio to tylko jakieś tam słowo.
        Kiedyś nie było nazwisk ,a imię było najważniejsze i jest.
        Nie ma to jak podminować babkę bardziej ,a co nie się kłócą tylko dolać oliwy do ognia.
    • nudnezyciezzz Re: nazwisko po ślubie 09.06.20, 11:08
      U mnie nie było problemów. Bardziej rodzina miała z tym problem bo ja zostałam przy swoim a mąż przy swoim. Także mimo ślubu jestem Xy a on Ygr i nie mamy z tym problemu. Uważam że dobrze zrobiłaś, jeżeli już na takim etapie mezczyzna chce sobie Ciebie podporządkować to bedzie tylko gorzej. Bardzo współczuję i życzę Ci wytrwałości. Walcz o siebie i swoje przekonania.
        • horpyna4 Re: nazwisko po ślubie 10.06.20, 10:43
          Dziewczyno, to nie o nazwisko jako takie chodzi, tylko o charakter męża. Jak się ma odrobinę rozsądku, to się nie wychodzi za gościa, który usiłuje Cię zmuszać do czegoś niechcianego.

          Jeżeli facet był po prostu wychowany w takiej tradycji i dlatego pomysł z zatrzymaniem własnego nazwiska przez żonę był dla niego czymś nowym i przez to szokującym, to trzeba mu jasno przedstawić swoje zdanie i wytłumaczyć powody. Kocha, to będzie chociaż próbował zrozumieć.

          Jeżeli z góry to odrzuca, to ma gdzieś odczucia kobiety. I na pewno miałaś już wiele takich sygnałów, tylko zlekceważyłaś je jako mało ważne. A wszystko, co mówi o charakterze człowieka, jest ważne - nawet zupełne drobiazgi.
    • lumeria Re: nazwisko po ślubie 10.06.20, 15:33
      >Wcześniej parę lat temu też miałam chłopaka i też z nim zerwałam z tych samych powodów.

      Jeśli poprzedni związek rozbił się o kwestie przyjmowania nazwiska, to jak to się stało, ze w obecnym związku sprawy potoczyły się identycznym tokiem?

      Dlaczego stanowczość wyłania się dopiero przy kwestii nazwiska a nie wcześniej? Jak rozwiązywaliście wcześniejsze konflikty?






      • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 11.06.20, 11:54
        lumeria napisała:

        > >Wcześniej parę lat temu też miałam chłopaka i też z nim zerwałam z tych sa
        > mych powodów.
        >
        > Jeśli poprzedni związek rozbił się o kwestie przyjmowania nazwiska, to jak to s
        > ię stało, ze w obecnym związku sprawy potoczyły się identycznym tokiem?
        >
        > Dlaczego stanowczość wyłania się dopiero przy kwestii nazwiska a nie wcześniej?
        > Jak rozwiązywaliście wcześniejsze konflikty?
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        Inne sporne sytuacje jakoś udało się rozwiązywać.Raz on ustępował raz ja ale w tej sytuacji mu odwaliło totalnie.To moja prywatna sprawa jak chce się nazywać.Dla mnie sprawa nazwiska jest bardzo ważna i nie muszę tłumaczyć się z mojej decyzji.Jeżeli facet nie akceptuje tego i w innych kwestiach jest najlepszym partnerem na świecie,ustępuje w nich itd.to i tak jest do odstrzału.Niektórzy na dwuczłonowe nazwisko mnie namawiali ale nic z tego,żadnych takich wynalazków.Chcę zostać tylko przy swoim a jak nie pasuje to trzeba się rozstać.
        • eriu Re: nazwisko po ślubie 19.06.20, 12:04
          Masz prawo do swojej decyzji w związku - to jasne, ale jak nie będziesz chciała wytłumaczyć dlaczego to jest dla Ciebie takie ważne ("i nie muszę tłumaczyć się z mojej decyzji") to nie dajesz szansy drugiej strony zrozumieć Ciebie i to jest tak naprawdę szkodzenie swojemu związkowi.
      • 3-mamuska Re: nazwisko po ślubie 12.06.20, 02:18
        lumeria napisała:

        > >Wcześniej parę lat temu też miałam chłopaka i też z nim zerwałam z tych sa
        > mych powodów.
        >
        > Jeśli poprzedni związek rozbił się o kwestie przyjmowania nazwiska, to jak to s
        > ię stało, ze w obecnym związku sprawy potoczyły się identycznym tokiem?
        >
        > Dlaczego stanowczość wyłania się dopiero przy kwestii nazwiska a nie wcześniej?
        > Jak rozwiązywaliście wcześniejsze konflikty?
        >
        >
        >
        >
        >
        >

        A ja myśle ze z nią jest mega coś nie tak.
        Skoro 2 związki zakończyła z tego samego powodu. Ktoś lub coś mocno ja musiał nakierować na to ze nazwisko ojca( bo przecież nie jej) jest tak ważne, ale już męża nie.
        I tu nie chodzi o podporzadkowanie się. A może o raczej o podporzadkowanie się ojcu czyli jak by nie było facetowi.

        W sumie facetom to wyszło na dobre.
        • horpyna4 Re: nazwisko po ślubie 12.06.20, 08:55
          Dlaczego uważasz, że ktoś ją musiał nakierować? Bo mnie nikt nie musiał, po prostu tak chciałam. Moja matka przyjęła nazwisko ojca, bo tak chciała. Siostra ma podwójne, swoje i męża, bo tak chciała (miała już jakiś dorobek naukowy, mąż chyba jeszcze większy, bo jest o kilka lat starszy, więc chciała się podpiąć trochę pod jego nazwisko). Ja mam tylko swoje, bo w moim prywatnym odczuciu zmiana nazwiska z powodu ślubu nie ma sensu, zwłaszcza jeżeli się już zaistniało w zawodzie pod własnym nazwiskiem.

          Doszukiwanie się kompleksu ojca naprawdę nie ma sensu. Przecież skoro to dla niej takie ważne, musi być to jej własne odczucie. A to, że już dwa związki zakończyły się z tego powodu, świadczy raczej o facetach, niż o niej.

          Nawiasem mówiąc, znałam małżeństwo, gdzie facet twardo domagał się przyjęcia przez żonę tylko jego nazwiska. Nie za bardzo chciała (było trochę dziwaczne), ale zgodziła się. I co, myślisz, że to małżeństwo długo trwało?

          Najśmieszniejsze było to, że dziewczyna chciała ślubu kościelnego, a on nie zgodził się; nie z powodu poglądów zresztą, tylko z potrzeby dominacji: ma być inaczej, niż ona chce (pewnie gdyby chciała tylko cywilny, on upierałby się przy kościelnym). A potem pluł sobie w brodę, bo mogła dzięki temu po rozwodzie wziąć ślub kościelny z innym, któremu na tym zależało.

          Jak już napisałam, nie o nazwisko tu chodzi, tylko o potrzebę dominacji u faceta. A konkretnie o wymuszanie na żonie rzeczy, które tak naprawdę dotyczą tylko jej, a nie jego. Nazwisko to tylko jedna z tych rzeczy, potem następuje ingerencja w wygląd i wszelkie prywatne sprawy żony.
        • tzn.aga Re: nazwisko po ślubie 12.06.20, 19:52
          Aaa czyli nazwisko nie jest osoby która je nosi tylko ojca?
          Syn tez nie nosi swojego tylko ojca?
          Czyli kobiety nigdy nie mają swojego nazwiska bo albo ojca albo męża.
          A jak tatusia nie ma i dziewczynka (albo o zgrozo chłopiec) ma nazwisko matki to tez nie ma swojego tylko matki?
          Rany, ale pokręcone.
          • horpyna4 Re: nazwisko po ślubie 13.06.20, 09:56
            Nazwisko jest osoby, która je nosi, skoro ma je od urodzenia. I nie jest istotne, czy ma je po ojcu, czy po matce, bo z tym różnie bywa. Ważne, że jest jej, bo tylko takie miała i się z nim w pewnym sensie utożsamia.

            Oczywiście to przywiązanie do nazwiska rodowego jest różne, czasem zerowe. Ale jeżeli dla kogoś stanowi ważną część jego tożsamości, to nie powinien zmieniać go pod przymusem.
            • tzn.aga Re: nazwisko po ślubie 13.06.20, 10:28
              3-mamuska napisała:

              > Ktoś lub coś mocno ja musiał n
              > akierować na to ze nazwisko ojca( bo przecież nie jej) jest tak ważne, ale już
              > męża nie.

              To było do 3-mamuśka, która twierdzi co powyżej.
            • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 13.06.20, 10:47
              horpyna4 napisała:

              > Nazwisko jest osoby, która je nosi, skoro ma je od urodzenia. I nie jest istotn
              > e, czy ma je po ojcu, czy po matce, bo z tym różnie bywa. Ważne, że jest jej, b
              > o tylko takie miała i się z nim w pewnym sensie utożsamia.
              >
              > Oczywiście to przywiązanie do nazwiska rodowego jest różne, czasem zerowe. Ale
              > jeżeli dla kogoś stanowi ważną część jego tożsamości, to nie powinien zmieniać
              > go pod przymusem.

              Czyli ty na moim miejscu zrobiłabyś to samo ? Zostawiłabyś swojego faceta z tego powodu co ja ? Jak już pisałam moja koleżanka chciała zostać tylko przy swoim nazwisku ale jej facet w USC urządził awanturę z tego powodu i wzięła dwuczłonowe z bólem serca chociaż chciała tylko swoje.Nie rozumiem jak można wiązać się z facetem po którym można spodziewać się scen w USC ?
              • tzn.aga Re: nazwisko po ślubie 13.06.20, 11:38
                Człowiek nie wie co by zrobił dopoki nie znajdzie sie w takiej sytuacji.
                Ja nie zmieniłam. Mężowi to się nie podobało ale honor nie pozwolił mu tego głośno powiedzieć.
                Oprócz utożsamiania sie z MOIM nazwiskiem oszczędziłam sobie kłopotów z urzędowymi zmianami nazwiska. Nie mówiąc o dalszych perturbacjach przy rozwodzie ;)
                Szkoda związku, jeśli dobry to może rzeczywiście pożyjcie jakiś czas bez ślubu, może obgadacie sprawę.
                • tzn.aga Re: nazwisko po ślubie 13.06.20, 11:42
                  Mam w pracy małżeństwo. Facet ma nazwisko, które jedną literką różni się od słowa wulgarnego (wiadomo ja go przezywali z dzieciństwie), a ona ma super (pasuje do jej imienia i jego też)
                  Zaraz po moim ślubie jak wszyscy dowiedzieli się, że nie zmieniłam przyszła do mnie rozżalona, że jej facet nie zgadza się żeby została przy swoim a ona nie za bardzo chce dwuczłonowe. Powiedziałam jej, że mam super nazwisko i nawet pasowałoby do imienia jej faceta i żeby w tę stronę szli. Niestety dla faceta było to nie do przyjścia. Ona ma dalej swoje wulgarne a ona dwuczłonowe. Kochaja się dalej i chyba jest dobrze ale niesmak pozostał.
                  • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 14.06.20, 14:21
                    tzn.aga napisała:

                    > Mam w pracy małżeństwo. Facet ma nazwisko, które jedną literką różni się od sło
                    > wa wulgarnego (wiadomo ja go przezywali z dzieciństwie), a ona ma super (pasuje
                    > do jej imienia i jego też)
                    > Zaraz po moim ślubie jak wszyscy dowiedzieli się, że nie zmieniłam przyszła do
                    > mnie rozżalona, że jej facet nie zgadza się żeby została przy swoim a ona nie z
                    > a bardzo chce dwuczłonowe. Powiedziałam jej, że mam super nazwisko i nawet paso
                    > wałoby do imienia jej faceta i żeby w tę stronę szli. Niestety dla faceta było
                    > to nie do przyjścia. Ona ma dalej swoje wulgarne a ona dwuczłonowe. Kochaja się
                    > dalej i chyba jest dobrze ale niesmak pozostał.

                    Taki facet którego opisałaś nie zostałby moim mężem.Łaskawca na dwuczłonowe się zgodził.Myślałby kto.Dlatego tak jak piszę tacy faceci są dla mnie do odstrzału.
                • 3-mamuska Re: nazwisko po ślubie 19.07.20, 20:50
                  tzn.aga napisała:

                  > Człowiek nie wie co by zrobił dopoki nie znajdzie sie w takiej sytuacji.
                  > Ja nie zmieniłam. Mężowi to się nie podobało ale honor nie pozwolił mu tego gło
                  > śno powiedzieć.
                  > Oprócz utożsamiania sie z MOIM nazwiskiem oszczędziłam sobie kłopotów z urzędow
                  > ymi zmianami nazwiska. Nie mówiąc o dalszych perturbacjach przy rozwodzie ;)
                  > Szkoda związku, jeśli dobry to może rzeczywiście pożyjcie jakiś czas bez ślubu,
                  > może obgadacie sprawę.

                  A czyli wychodzą za mąż już zakładałaś rozwód z mężem? On o tym wiedział może trzeba było ślubu nie brać. Skoro już przed miałaśrozwód w planach i mieć taki problem ze zmiana nazwiska.
                  I nie myślisz ze przez 20-40 lat małżeństwa tłumaczyć się w szpitalach ,w urzędach ,w szkole przy wyjazdach z dziećmi ,ze jestem żona/matka tylko mamy inne nazwiska i to już problemem nie jest?
                  • tzn.aga Re: nazwisko po ślubie 24.08.20, 19:26
                    Nie zadawaj głupich pytań. Oczywiście, że nie planowałam rozwodu.
                    Po prostu wymieniłam problemy jakich sobie oszczędziłam bo nie zmieniłam nazwiska. Jednym z nich była kwestia rozwodu który się zdarzył.
                    Obecnie jest bardzo dużo osób o różnych nazwiskach tworzących rodziny/będących rodzicami. Dziś nikogo to nie dziwi. Są rodzice bez ślubu, rodziny patchworkowe.
                    Znam nawet dzieci, które miały zmienione nazwisko bo nowy tatuś przysposobił.
                    Znam rodzeństwo, które ma ten sam pokój ale nie nazwisko.
                    Ja tam się nigdzie tłumaczyć nie musiałam i nie muszę.
                    Po prostu mam inne nazwisko a córka ma inne.
                    • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 25.08.20, 07:06
                      tzn.aga napisała:

                      > Nie zadawaj głupich pytań. Oczywiście, że nie planowałam rozwodu.
                      > Po prostu wymieniłam problemy jakich sobie oszczędziłam bo nie zmieniłam nazwis
                      > ka. Jednym z nich była kwestia rozwodu który się zdarzył.
                      > Obecnie jest bardzo dużo osób o różnych nazwiskach tworzących rodziny/będących
                      > rodzicami. Dziś nikogo to nie dziwi. Są rodzice bez ślubu, rodziny patchworkowe
                      > .
                      > Znam nawet dzieci, które miały zmienione nazwisko bo nowy tatuś przysposobił.
                      > Znam rodzeństwo, które ma ten sam pokój ale nie nazwisko.
                      > Ja tam się nigdzie tłumaczyć nie musiałam i nie muszę.
                      > Po prostu mam inne nazwisko a córka ma inne.

                      Dokładnie.Niech każdy robi tak jak uważa to za słuszne.
              • horpyna4 Re: nazwisko po ślubie 13.06.20, 14:25
                Widzisz, ja po prostu nie znalazłabym się na Twoim miejscu. Zanim facet stałby się moim facetem, wiedziałabym, co dla niego ważne. Nie związałabym się z osobnikiem, który chciałby mnie w jakiś sposób zawłaszczyć.

                Może to wydawać się dziwne, ale przy mnie ludzie ujawniają swoje prawdziwe "ja" nawet wtedy, kiedy tego nie zamierzają. Dlatego jest mi łatwo dowiedzieć się, jaki naprawdę jest charakter konkretnego osobnika. W dodatku nigdy nie byłam zaślepiona, różowe okulary są mi całkowicie obce. Z takimi cechami planowałam samotne życie, bo nie sądziłam, że trafię na faceta akceptującego moje dziwactwa i w dodatku podzielającego moje upodobania urlopowe.

                No i trafił się taki dziwak. Oboje odbiegamy nieco od standardów obowiązujących wśród większości społeczeństwa i dobrze nam z tym.
        • tzn.aga Re: nazwisko po ślubie 13.06.20, 10:28
          3-mamuska napisała:

          > Ktoś lub coś mocno ja musiał n
          > akierować na to ze nazwisko ojca( bo przecież nie jej) jest tak ważne, ale już
          > męża nie.

          To było do 3-mamuśka, która twierdzi co powyżej.

      • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 13.06.20, 10:49
        lumeria napisała:

        > >Wcześniej parę lat temu też miałam chłopaka i też z nim zerwałam z tych sa
        > mych powodów.
        >
        > Jeśli poprzedni związek rozbił się o kwestie przyjmowania nazwiska, to jak to s
        > ię stało, ze w obecnym związku sprawy potoczyły się identycznym tokiem?
        >
        > Dlaczego stanowczość wyłania się dopiero przy kwestii nazwiska a nie wcześniej?
        > Jak rozwiązywaliście wcześniejsze konflikty?
        >
        >
        >
        >
        >
        >

        Nikt mnie nie nakierowywał.To moja sprawa i moja decyzja.Dla mnie kwestia nazwiska jest bardzo ważna i nie zamierzam rezygnować z niego dla nikogo ani dołączać męża.
          • tzn.aga Re: nazwisko po ślubie 13.06.20, 11:47
            Przecież mowa o jednym facecie, którego w pewnym momencie nazwała już byłym.
            Jak nie rozumiesz czemu nazwisko jest takie ważne to nie zrozumiesz, poglądy to nie matematyka, którą po wytłumaczeniu można zrozumieć.
            • kachaa17 Re: nazwisko po ślubie 13.06.20, 13:20
              Nie, mowa była o dwóch facetach. Z poprzednim też się autorka rozstała z tego samego powodu. Przeczytaj jej wszystkie posty to się dowiesz.
              Myślę, że to nie jest tak po prostu, że dla mnie nazwisko jest ważne bo tak tylko są jakieś powody i pytam i to autorkę a nie Ciebie.
              • horpyna4 Re: nazwisko po ślubie 13.06.20, 14:32
                Dla większości facetów jest to ważne, zwłaszcza tych mniej myślących. Bo myślącemu łatwiej coś wytłumaczyć, a bezmyślny twardo stoi przy swoim.

                Statystycznie rzecz traktując, nie ma nic dziwnego w tym, że na dwóch facetów trafiło się dwóch o cechach większości.
                • lumeria Re: nazwisko po ślubie 13.06.20, 15:03
                  Dla mnie jest niepojete, ze ta kwestia nigdy nie wyszla - "Rozstalam sie z poprzednim narzeczonym bo nalegal bym obrala jego nazwisko po slubie" wypowiedziane na 3ciej randce dosyc jasno postawiloby sprawe.
            • 3-mamuska Re: nazwisko po ślubie 19.07.20, 20:56
              tzn.aga napisała:

              > Przecież mowa o jednym facecie, którego w pewnym momencie nazwała już byłym.
              > Jak nie rozumiesz czemu nazwisko jest takie ważne to nie zrozumiesz, poglądy to
              > nie matematyka, którą po wytłumaczeniu można zrozumieć.


              2 już z dwoma facetami zerwała z tego samego powodu.
              Dlatego uważam ze dziewczyna na problem w głowie i przydała by się jej terapia.
              Nie dalszego ze ma się podporządkować facetowi, a dlatego ze nie liczy się nic prócz nazwiska.
              Ani miłość, ani człowiek ,ani lata razem spędzone. Uważam ze dziewczyna nie jest zdoła do uczyć tylko kalkuluje. I na taki radykalny pogląd
              coś musiał ostro wpłynąć ,co zostawiło ślad w psychice. Od tego bym zaczęła zanim
              zacznie szukać kogoś nowego do związku.
              • yadaxad Re: nazwisko po ślubie 19.07.20, 21:22
                A jakby zrywała, bo chłopak żąda by farbowała się na rudo, bo tylko rudą żonę akceptuje ,to też byś ją posłała na terapię? Takiej tolerancji w związku dziewczyna szuka, bo niewątpliwie to o czymś świadczy i niech sobie szuka. Może nie jest z gatunku - mieć męża mieć męża, byle jakoś klepało, ale mieć męża.
          • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 13.06.20, 16:26
            kachaa17 napisała:

            > Czy można wiedzieć, czemu sprawa nazwiska jest taka ważna?
            > Dziwne jest to, że wiążesz się z facetami, którzy mają bardzo radykalne stanowi
            > sko w tej sprawie.

            Sprawa nazwiska jest tak ważna bo jest moje.Dwuczłonowego też nie chce bo to też sposób podporządkowania się w jakiś sposób chyba,że druga strona też wzięłaby dwuczłonowe to wtedy mogłabym się na to skusić ale tylko i wyłącznie w takim przypadku.

            Urodziłam się z jednym nazwiskiem i z takim chce zostać.Rzeczywiście moim błędem było to,że na początku każdego z tych związków nie postawiłam sprawy jasno,że jak będziemy myśleć o ślubie to nazwiska nie zmienie,najwyżej nazwisko dwuczłonowe pod warunkiem,że mój przyszły mąż zrobi to samo.Równość to równość.To był mój błąd którego już nie popełnie tylko gdy się z kimś zwiąże to od razu postawię sprawę jasno.

            Nazwisko dla mnie też jest takie ważne,bo może wyda się to głupie ale wiele kobiet zmienia nazwisko pod przymusem ewentualnie bierze dwuczłonowe a i to bywa dla facetów problemem.Czytałam wiele takich wątków na tej stronie na innych i zawsze mnie denerwowało to jak kobiety mogą w tej kwestii ulegać.Obiecałam sobie,że nigdy nie zmienię nazwiska nawet jeżeli przez to będę musiała każdy swój związek zakończyć.Nie było mi łatwo zerwać z obecnym chłopakiem ale trudno.Mam obecnie 28 lat.Chcę mieć kogoś kto będzie szanował mój pogląd na to bo nazwisko jest dla mnie bardzo ważne.Facetów z poglądami,że muszą mieć nazwisko żony odrzucam z miejsca.Teraz tak jak napisałam tych błędów nie popełnię.
            • lumeria Re: nazwisko po ślubie 13.06.20, 23:23
              >on się oburza i mówi,że to co innego ty jesteś kobietą i taka jest tradycja

              >Sprawa nazwiska jest tak ważna bo jest moje

              Obydwoje macie argumenty wyciągnięte z dudy. Dobrze, ze się nie (c)hajtacie, widocznie żadne z was nie chce tego.
              • eriu Re: nazwisko po ślubie 14.06.20, 13:41
                Lumeria nie mogę się z Tobą zgodzić. Sprawa nazwiska może być dla niej ważna, bo ileś lat z nim żyje, w jakiś sposób ją określa to nazwisko. I teraz tylko z powodu tego, że chce zalegalizować związek, w którym jest od dawna ma nagle stać się nową osobą przez zmianę nazwiska? Doskonale to rozumiem. Mam dość specyficzny stosunek do mojego nazwiska (nie przepadam), ale czuję, że jest częścią mnie i nie chciałabym go już zmieniać.

                To jest tak jak z tym czy ktoś chce dzieci a ktoś nie chce. Nie ma co dyskutować, że ktoś ma argument skądś a ktoś nie. Po prostu mają prawo mieć swoje zdanie. Problem, że się nie zgadzają i tyle.
                • lumeria Re: nazwisko po ślubie 14.06.20, 16:11
                  Oczywiście, ze można mieć swoje przekonania, preferencje, zachcianki. Ja z nimi nie polemizuje.

                  Mam wrażenie - może z poziomu argumentów ("bo jest moje" "bo jest tradycja") - ze nazwisko to tylko pokrywka głębszych emocji i oporu przeciw małżeństwu. Albo małżeństwu miedzy tymi danymi osobami.
                  • lumeria Re: nazwisko po ślubie 14.06.20, 16:21
                    I mam wrażenie ze ta para nie rozmawia o tych głębszych przesłankach, tylko właśnie zawiesili sie na poziomie powierzchni.

                    Tu nie ma empatycznej i serdecznej rozmowy - dlaczego jest to dla ciebie tak ważne? co oznacza dla ciebie nazwisko? jak się z tym czujesz?

                    Ci ludzie właściwie się nie znają i nie chcą znać - ale to tylko moje odczucie.
                    • eriu Re: nazwisko po ślubie 14.06.20, 19:26
                      Niekoniecznie kwestia nazwiska musi znaczyć coś więcej jak piszesz. Szczerze mówiąc jakbym rozmawiała z facetem o małżeństwie gdzieś na początku związku też by mi nie przyszło do głowy rozmawiać o nazwisku - raczej bym się skupiła na jego podejściu do związku i do małżeństwa. I potem mógłby być zgrzyt jak u autorki. Chociaż biorąc pod uwagę, że rozstanie z pierwszym facetem też się o to rozbiło jest to dość zaskakujące, że tego tematu jednak nie przegadali.

                      Osobiście też znam przypadek, że para się rozstała przez ustalenia okołoślubne - też mnie to zdziwiło, no ale to jest jakiś sprawdzian dla związku i ewidentnie go nie zdali. Lepiej przed ślubem niż po. I się rozeszło o kwestie, których byli świadomi i teoretycznie nie powinni być problematyczne a jednak ich rozdzieliły, bo nie umieli wypracować razem rozwiązania.
                • 3-mamuska Re: nazwisko po ślubie 14.06.20, 23:26
                  To jest tak jak z tym czy ktoś chce dzieci a ktoś nie chce. Nie ma co dyskutować, że ktoś ma argument skądś a ktoś nie. Po prostu mają prawo mieć swoje zdanie. Problem, że się nie zgadzają i tyle.

                  Akurat dzieci to jest duży problem. Bo nie można mieć dziecka w połowie.
                  Na chwile. Nazwisko można dołożyć do swojego, ale ona chce żeby facet tez dołożył jej. Paranoja normalnie.
                  Obije jak ktoś wyżej napisał problemy w dupy.

                  Uważam ze gdyby faceta kochała dołożyła by jego nazwisko do swojego i machnęła ręka. Bo wolałby mieć ukochanego obok siebie.
                  A nie rozkminić kilka liter w dowodzie jakby na codzień , ktoś mówił do niej pani Kowalska zamiast Zielińska.
                  • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 15.06.20, 15:10
                    3-mamuska napisała:

                    > To jest tak jak z tym czy ktoś chce dzieci a ktoś nie chce. Nie ma co dyskutowa
                    > ć, że ktoś ma argument skądś a ktoś nie. Po prostu mają prawo mieć swoje zdanie
                    > . Problem, że się nie zgadzają i tyle.
                    >
                    > Akurat dzieci to jest duży problem. Bo nie można mieć dziecka w połowie.
                    > Na chwile. Nazwisko można dołożyć do swojego, ale ona chce żeby facet tez dołoż
                    > ył jej. Paranoja normalnie.
                    > Obije jak ktoś wyżej napisał problemy w dupy.
                    >
                    > Uważam ze gdyby faceta kochała dołożyła by jego nazwisko do swojego i machnęła
                    > ręka. Bo wolałby mieć ukochanego obok siebie.
                    > A nie rozkminić kilka liter w dowodzie jakby na codzień , ktoś mówił do niej pa
                    > ni Kowalska zamiast Zielińska.
                    >
                    >
                    >

                    A on mnie kocha,że nie szanuje moich wyborów ? Rzeczywiście popełniłam błąd na początku związku,że nie powiedziałam mu,że po ślubie nie mam zamiaru zmieniać nazwiska kiedy wcześniej miałam taką sytuację.No cóż.Jak on mnie kocha to niech zmieni na moje.Partnerstwo to partnerstwo.Ty zmieniłaś ok twoja sprawa ale każdy może robić inaczej.
                    • pyza-wedrowniczka Re: nazwisko po ślubie 19.06.20, 00:04
                      A ty go kochasz, skoro nie szanujesz jego decyzji? Może dla niego to, żeby żona przyjęła jego nazwisko (lub chociaż dołożyła do swojego) jest też bardzo ważne? Dlaczego nie chcesz uszanować jego poglądów, potrzeb i decyzji?
                      Kurde, normalnie jeśli nazwisko powoduje rozstanie, to chyba jednak nie był to związek na całe życie. Bo potem jest jeszcze wiele trudnych decyzji i kompromisów...
                      • horpyna4 Re: nazwisko po ślubie 19.06.20, 08:45
                        Zmiana nazwiska przez nią dotyczy jej, a nie jego. Nie należy podejmować decyzji za inną osobę w jej prywatnych sprawach.

                        Taka potrzeba ingerencji w sprawy innej osoby oznacza potrzebę dominacji i decydowania za nią we wszystkim. Uważasz, że istotą małżeństwa jest całkowite podporządkowanie żony mężowi i ślepe posłuszeństwo?
                        • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 20.06.20, 11:39
                          horpyna4 napisała:

                          > Zmiana nazwiska przez nią dotyczy jej, a nie jego. Nie należy podejmować decyzj
                          > i za inną osobę w jej prywatnych sprawach.
                          >
                          > Taka potrzeba ingerencji w sprawy innej osoby oznacza potrzebę dominacji i decy
                          > dowania za nią we wszystkim. Uważasz, że istotą małżeństwa jest całkowite podpo
                          > rządkowanie żony mężowi i ślepe posłuszeństwo?

                          Dziękuję Horpyno za wsparcie.Wiem,że dobrze zrobiłam,Wierzę,że jeszcze znajdę w życiu kogoś kto będzie szanował moje poglądy.Tym razem jednak już na początku związku powiem przyszłemu chłopakowi jakie mam poglądy w pewnych sprawach i ich nie zmienię.

                          Pyzo.Wiem,że związek to kompromisy ale nazwisko to sprawa indywidualna każdego człowieka i nikt nie ma prawa na nikim wymuszać jak ma się nazywać.
                          • 3-mamuska Re: nazwisko po ślubie 20.06.20, 13:09
                            Pyzo.Wiem,że związek to kompromisy ale nazwisko to sprawa indywidualna każdego człowieka i nikt nie ma prawa na nikim wymuszać jak ma się nazywać.

                            Nazwisko jest wspólną sprawa nie tylko jej.
                            Potem jest problem które dać dziecku. Może córce dać jej nazwisko ,z synowej jego. (?) 🤣🤦‍♀️
                            To jest coś wspólna sprawa nie prywatna i głupio jest myślenie ze to objaw dominacji. Bo to tradycja niektórym z tradycji ciężko zrezygnować. Jak z długiej białej sukni, wesela ,czy innych np. Wigilii. Nie dlatego ze maja złe w głowie ,a dlatego ze daje im to poczucie bezpieczeństwa przynależności do społeczeństwa coś co powoduje ze jesteś społecznością.

                            Dziwna jest osoba która tego nie rozumie . Musz mieć coś z głowa ze Nie rozumiesz ze człowiek ma potrzebę podtrzymywania tradycji.
                            Może poczytaj o tym zamiast się rzucać jak wariatka.
                            • umi Re: nazwisko po ślubie 29.06.20, 04:20
                              Autorka raczej nic nie ma z glowa, predzej jej ex. Pominawszy fakt, ze nazwisko jest czescia tozsamosci czlowieka i ktos nie musi sobie zyczyc jej zmiany, to w dzisiejszych czasach, kiedy kobiety pracuja jak mezczyzni i czesto wyrabiaja sobie pozycje zawodowa jeszcze przed slubem zmiana nazwiska raczej nie daje poczucia bezpieczenstwa tylko mnostwo niepotrzebnych problemow i nieporozumien.
                              Nazwisko to jest indywidualna marka kazdej osoby, pozwala na rozpoznawalnosc w srodowisku zawodowym, widnieje na wielu dokumentach, nie wszystkie sa ze zdjeciem.
                              Takze nie uwazam, zeby autorka wysuwala jakies dziwne rzadania. Co wiecej, dala bardzo dobre rozwiazanie, cala rodzina mogla miec dwuczlonowe i tyle, lacznie z dziecmi. Czescia spolecznosci jest sie przede wszystkim majac w niej swoje miejsce i role. Zamieszanie z nazwiskiem raczej tego nie ulatwia.

                              Poza tym przyjmowanie nazwiska zony przez meza to nie jest wymysl ostatnich czasow, praktykowano to juz wczesniej, kiedy bylo to korzystniejsze - czyli np. kiedy nazwisko meza brzmialo gorzej niz nazwisko zony, a ludzie chcieli, zeby dzieci mialy latwiejszy start w zycie i np. nie musialy znosic zlosliwych uwag rowiesnikow. Poza tym ladnie/miedzynarodowo brzmiace nazwisko ulatwia kariere zawodowa na starcie, niektorzy specjalnie po to zmieniaja wlasne. W sumie nie wiem, co musi miec w glowie facet, ktory z takiego powodu rozwala zwiazek, tym bardziej, ze alternatywy dostal uczciwe. Natomiast autorce sie nie dziwie - dzisiaj brak symetrii w nazwisku, jutro w obowiazkach, pojutrze moglaby skonczyc bez prawa glosu w istotniejszych kwestiach rodzinnych.
                              • horpyna4 Re: nazwisko po ślubie 29.06.20, 07:48
                                Łączenie nazwisk też już dość dawno było praktykowane, zwłaszcza w przypadku, gdy oba nazwiska były "liczące się". Tak zrobili np. Irena Curie i Fryderyk Joliot, oboje po ślubie nosili podwójne nazwisko.

                                A tym, co twierdzą, że nazwisko żony po ślubie powinno zależeć od decyzji męża, powiem jeszcze raz: ewentualna zmiana powinna być dobrowolna i naprawdę nazwisko żony jest jej sprawą.

                                Natomiast zdanie męża jest ważne w przypadku decyzji o nazwisku, jakie będą nosić ich wspólne dzieci; to się ustala jeszcze przed ślubem w przypadku deklaracji o różnych nazwiskach rodziców.
                                • 3-mamuska Re: nazwisko po ślubie 29.06.20, 16:45
                                  A tym, co twierdzą, że nazwisko żony po ślubie powinno zależeć od decyzji męża, powiem jeszcze raz: ewentualna zmiana powinna być dobrowolna i naprawdę nazwisko żony jest jej sprawą.

                                  Nikt nie napisał ze to mąż ma decydować , tylko ze to problem z dupy.
                                  I naprawdę jest mało ważny jeśli związek jest ważny i poważny.
                                  I nazwisko żony to tez sprawa męża.

                                  Natomiast zdanie męża jest ważne w przypadku decyzji o nazwisku, jakie będą nosić ich wspólne dzieci; to się ustala jeszcze przed ślubem w przypadku deklaracji o różnych nazwiskach rodziców.

                                  No i jakie widzisz rozwiązane przy ty .... kobietach które koniecznie chcą zatrzymać własne nazwisko?
                                  „Podzielić” dzieci na pół? Czy brać rozwód jedno tak drugie inaczej dla głupoty rodziców?

                                  Pierwszy polepszy artykuł :

                                  Beata mieszka w Polsce, ale większość jej rodziny wyprowadziła się do Anglii. Podczas podróży do Wielkiej Brytanii, 36-latka ma problem z przewożeniem swojego dziecka za granicę. Dlaczego? Z powodu niezgodności nazwisk. – Ja po ślubie zostałam przy swoim panieńskim. Syn nosi nazwisko męża. Na lotniskach wielokrotnie miałam problem z tym, że moje dziecko nie nazywa się tak jak ja. Prawie za każdym razem, kiedy lecę do UK, celnicy potrzebują ode mnie aktu urodzenia dziecka, żeby sprawdzić, czy na pewno jestem jego matką. To jakiś obłęd – komentuje Beata.

                                  Jakby przyjęła nazwisko męża albo mąż jej i mieli by jedno nazwisko ,problemu by nie było.

                                  Bo tak samo może ojciec mieć problem, gdy dziecko ma nazwisko matki.

                                  Dlatego z wygody i tradycji nie robi się cyrków i histerii.
                                    • 3-mamuska Re: nazwisko po ślubie 30.06.20, 19:27
                                      eriu napisała:

                                      > Nie każdy chce mieć dzieci. I już nie przesadzajmy, że to taki dramat żeby mieć
                                      > przy sobie kopię aktu urodzenia dziecka.
                                      Nie ja przesadziłam tylko pani z artykułu.
                                      >
                                      🤣🤣🤣🤣🤣
                                      Zupełnie, nie zrozumiałaś.
                                      Potem mamusia będzie miała problem jak to nazwisko ojca moje moje musi mieć moje, albo potem będzie narzekanie wszędzie muszę akt pokazywać. Urodziłam i jeszcze muszę się tłumaczyć. Bo w tym kraju ojciec ważniejszy niż matka ola Boga.
                                      Taki typ baby.
                                      Wszytko jest wymierzone przeciw kobiecie histeria feministyczna.

                                      Z takim betonowym myśleniem ,które rozwaliło już nie pierwszy związek to już zakrawa na chorobę.
                                      • umi Re: nazwisko po ślubie 08.07.20, 02:05
                                        No to najwyzej bedzie mialo matki, jesli jej tak zalezy. I co z tego? Wiekszosc dzieci ma nazwisko ojca i jakos matkom tonie przeszkadza. Tej jednej jesli bedzie zalezalo, to bedzie mialo jej i tyle. Chyba nazwisko matki nie jest gorsze od nazwiska ojca, prawda?
                                        Pominawszy fakt, ze przeciez moze tez miec dwuczlonowe jak rodzice.
                                  • allegropajew Re: nazwisko po ślubie 05.07.20, 15:41
                                    Nie do końca.

                                    Moja była okazała się suką. I po rozwodzie nie jest mi wcale przyjemnie, że nosi moje (bardzo rzadkie) nazwisko.

                                    Dlatego decyzja powinna być dobrowolna-obopólna, ale przy rozwodzie powrót do nazwiska przedślubnego powinien być OBLIGATORYJNY!!!!

                                    Gościula
                        • 3-mamuska Re: nazwisko po ślubie 19.07.20, 21:04
                          horpyna4 napisała:

                          > Zmiana nazwiska przez nią dotyczy jej, a nie jego. Nie należy podejmować decyzj
                          > i za inną osobę w jej prywatnych sprawach.


                          Akurat nazwisko to wspólna sprawa .
                          Dochodzą sprawy urzędowe czy dzieciowe.


                          > Taka potrzeba ingerencji w sprawy innej osoby oznacza potrzebę dominacji i decy
                          > dowania za nią we wszystkim. Uważasz, że istotą małżeństwa jest całkowite podpo
                          > rządkowanie żony mężowi i ślepe posłuszeństwo?


                          No właśnie ona ma problem z dominacja kontrola i podporządkowaniem coś w jej życiu musiało się bardzo nie tak wydarzyć, ze aż tak radykalnie podchodzi do ustąpienia czy kompromisów w postaci choćby dopisania nazwiska.

                          Uważam ze nigdy sobie nie znajdzie męża bo jak nazwisko nie będzie problemem to znajdzie coś innego.

                          Mówi się ze kobieta nie chce urodzić dziecka facetowi gdy tak naprawdę nie kocha i nie chce z nim być i jest z nim tylko wygody to dużo mówi o związku i niej samej ,ze tak bardzo walczy o to nazwisko. Ze potrafi zrujnować 2 związki.

                          Zastanawiam się co ja pcha do tego.
                          Bo nie jest to aż tak ważna potrzeba pierwszej kolejności. Są ważniejsze sprawy w związku małżeństwie musi być bardzo niedojrzała osoba.
                          Ze nawet kompromis w grę nie wchodzi.

                          Mogę tylko pogratulować facetom którym udało się uciec.

                          Ciekawe czy maja 50 ma karku i z brakiem męża rodziny będzie ,aż tak zachwycona tym ze ma dalej swoje nazwisko.

                          Bo ja nie sadze ze problem jest tylko nazwisko musi być bardzo coś w je charakterze nie tak.
      • obrotowy i tak i nie, mamuska :) 13.06.20, 23:23
        3-mamuska napisała:
        > Nie bierz ślubu i problem z głowy.

        - jasne.

        > Dziecinada 🤣🤣🤣🤣🤣🤦‍♀️

        - i tak i nie. jezeli chodzi o karuzele z nazwiskiem to tak...

        ale jezeli chodzi o twarde obstawanie przy swoim - to nie dziecinada - to "charakterek" :)

        (bron mnie panie przed taka baba...)
        • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 19.07.20, 17:31
          horpyna4 napisała:

          > I właśnie o to chodzi - jedne kobiety chcą przyjąć nazwisko męża, inne nie chcą
          > . Każda powinna zrobić tak, jak jej odpowiada.
          Wiem,że trochę czasu minęło ale jeszcze jedna rzecz.Moi rodzice uważają,że przesadzam,żebym zrobiła mu przyjemność.Razem już nie będziemy ale postawa moich rodziców się nie podoba.Co wy na to ?
          • 3-mamuska Re: nazwisko po ślubie 19.07.20, 17:40
            kkkkk12 napisał(a):

            > horpyna4 napisała:
            >
            > > I właśnie o to chodzi - jedne kobiety chcą przyjąć nazwisko męża, inne ni
            > e chcą
            > > . Każda powinna zrobić tak, jak jej odpowiada.
            > Wiem,że trochę czasu minęło ale jeszcze jedna rzecz.Moi rodzice uważają,że prze
            > sadzam,żebym zrobiła mu przyjemność.Razem już nie będziemy ale postawa moich ro
            > dziców się nie podoba.Co wy na to ?



            Powiedz mi jak ty widzisz przeszłe nazwiska dzieci?
            Bez mrugnięcia okiem dasz nazwisko męża czy tez będziesz wojować o swoje?
            Teraz możesz się wycofać , nie brać ślubu zerwać ,a jak już dzieci będą nie da się już oddać dziecka do sklepu jak wyniknie konflikt.

            Myślimy ze jesteś trollem.
            Albo głupia laską niezdolna do uczuć.
            Gdzie kilka literek jest ważniejszych od miłości uczucia, drugiego człowieka i wspólnych lat.

            Rodzice się boja ze stara panna zostaniesz i będą się z tobą męczyć do śmierci.
            Autentycznie serio masz coś z głowa nie tak.
            I to nie złośliwe może terapia by się przydała.
            Bo o ile mogę zrozumieć chęć zachowania nazwiska to rozwalić z tego powodu dwa związki to już patologia. gdybys go kochała i chciała z nim być tobyś dopisała jego nazwisko do swojego w ramach kompromisu.

            Daj mu spokój niech ma szanse znaleść normalna kochająca dziewczynę.
            Mnie bardzo by raziła ł taka zawziętość u partnera zostawiłabym cię.
          • yadaxad Re: nazwisko po ślubie 19.07.20, 18:07
            Dawniej kobiety traciły i imię, Kaśka zostawała Maciejową. Uważam, że w dzisiejszych czasach to sprawa przyjemności osobistej. Jeśli komuś odpowiada przyjęcie innego nazwiska, z różnorakich powodów, również facetowi może odpowiadać przyjęcie nazwiska żony, to nie ma co do tego przypinać innych powodów, niż indywidualna ochota, nie określająca charakteru relacji. Jeśli kobieta jest tożsamościowo przywiązana do własnego "logo", to w związku, który stoi na prawdziwych łączących ludzi wartościach, nie powinno to być żadnym problemem. Natomiast jeśli pan już na początku wspólnej drogi ma ambit, aby w tym kobietę złamać, odezwie się to i w innych aspektach związku, bo role gender się kłaniają.
          • lumeria Re: nazwisko po ślubie 19.07.20, 18:12
            Miałam "przyjemność" zmiany nazwiska parę razy na wszystkich dokumentach. Nie dziękuję. To jest łatwe w teorii, a w praktyce poważny i długodystansowy kłopot.

            Niefajnie, ze rodzice nie szanują twojego zdania, mimo ze maja odmienne.


            • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 19.07.20, 20:22
              lumeria napisała:

              > Miałam "przyjemność" zmiany nazwiska parę razy na wszystkich dokumentach. Nie
              > dziękuję. To jest łatwe w teorii, a w praktyce poważny i długodystansowy kłopo
              > t.
              >
              > Niefajnie, ze rodzice nie szanują twojego zdania, mimo ze maja odmienne.
              >
              >
              W gruncie rzeczy nie mają nic przeciwko,że to moja sprawa ale skoro facetowi zależało nie wrócimy już do siebie to może warto się "poświęcić".Wiadomo jak faceci reagują na te sprawy.No ale nie ma mowy.
              • lumeria Re: nazwisko po ślubie 19.07.20, 20:42
                Czyli widzimisię właściwie obcego faceta jest dla nich ważniejsze niz opinia ich osobistej córki. Poświęcanie sie dla zwiazku to tez przestarzały koncept. Nie wiem czy to rodzicow tradycjonalizm czy co. Ale współczuje ci tej przykrości. :(

                • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 20.07.20, 18:28
                  lumeria napisała:

                  > Czyli widzimisię właściwie obcego faceta jest dla nich ważniejsze niz opinia ic
                  > h osobistej córki. Poświęcanie sie dla zwiazku to tez przestarzały koncept. N
                  > ie wiem czy to rodzicow tradycjonalizm czy co. Ale współczuje ci tej przykrości
                  > . :(
                  >

                  Nie robią mi jakiś awantur z tego powodu ale uważają,że szkoda tracić faceta przez takie coś.No ale szanują moje zdanie i akceptują.
                  • 3-mamuska Re: nazwisko po ślubie 20.07.20, 20:50
                    Bo rodzice maja racje , jeśli facet jest fajny, konkrety ,kochasz go.
                    Ale oczywiście ważne mieć swoje nazwisko bez kompromisu dopisania jego do swojego, wolisz stracić jego.

                    Rodzice cię znają i widza ze jesteś hm (..) próbują przemówić ci do rozsądku.

                    Pogratulować tylko facetowi ze się uwolnił od takiej zawziętej osoby.
                    Mam straszna awersje do osób bardzo zawziętych , radykalnych w poglądach i za zatrzetrzewionych na temat swoich racji.
                    Bez tak naprawdę konkretnego powodu, wyjaśnienia i realne uzasadnionych poglądów/racji.

                    Serio współczuje ci bo ciężkie życie za takimi ludźmi, zostają najczęściej starymi wariatkami ze stadem kotów.

                    Ciekawi mnie tylko co się stało w twoim życiu nie tak ,ze aż tak bardzo jest to ważne.
                  • lumeria Re: nazwisko po ślubie 20.07.20, 21:00
                    >ale uważają,że szkoda tracić faceta przez takie coś.No ale szanują moje zdanie i akceptują.

                    Teraz to juz nie rozumiem o co ci chodzi. Maja prawo do innego zdania niz ty. Jesli sie nie narzucaja, no to o co kaman?
                    • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 20.07.20, 21:11
                      lumeria napisała:

                      > >ale uważają,że szkoda tracić faceta przez takie coś.No ale szanują moje zd
                      > anie i akceptują.
                      >
                      > Teraz to juz nie rozumiem o co ci chodzi. Maja prawo do innego zdania niz ty.
                      > Jesli sie nie narzucaja, no to o co kaman?

                      Nie no nic.Wyrazili swoje zdanie a ja wam je opisałam.Tak wszystko wygląda.Uważają,że trochę przesadzam ale nie naciskają.

                      a do Mamuśki.Pisałam już wcześniej jak w tej sprawie wygląda u mnie kompromis.
                      • 3-mamuska Re: nazwisko po ślubie 20.07.20, 23:50
                        kkkkk12 napisał(a):

                        > lumeria napisała:
                        >
                        > > >ale uważają,że szkoda tracić faceta przez takie coś.No ale szanują m
                        > oje zd
                        > > anie i akceptują.
                        > >
                        > > Teraz to juz nie rozumiem o co ci chodzi. Maja prawo do innego zdania ni
                        > z ty.
                        > > Jesli sie nie narzucaja, no to o co kaman?
                        >
                        > Nie no nic.Wyrazili swoje zdanie a ja wam je opisałam.Tak wszystko wygląda.Uważ
                        > ają,że trochę przesadzam ale nie naciskają.
                        >
                        >


                        O to ze pani daje szuka poklasku i chce pocieszenia jacy to wszyscy są przeciwko niej.
                        Dalej próbuje wszystkich przekonać ze ona jedyna ma racje.

                        Kompromis :on ma tez dopisać twoje dobrze pamietam? Tylko po co co chcesz udowodnić?

                        Nie rozumiem tego myślenia.
                        Zostawiłaś go to po cholerę ciągniesz temat?
                        U wywlekasz swoich rodziców.

                        Tylko usiądź i pomysł czy warto było. Choć nie pewnie teraz jeszcze nie dotrze do głowy śmieszność całej sytuacji.
    • wrotek0 Re: nazwisko po ślubie 09.09.20, 11:39
      Jakbym swoją córkę słyszała..... I ciągle jest singielką, nie tylko dlatego, że nie potrafi się dogadać ws. nazwiska, ale w ogóle młodzi mają problemy z dogadywaniem się i kompromisami. Jestem z pokolenia, które naprawia a nie wyrzuca. Proponuję ochłonąć i jeszcze raz przemyśleć wszystkie za i przeciw.
      Osobiście uważam, że kobieta ma prawo pozostać przy swoim pojedynczym nazwisku, 35 lat temu to była taka rzadkość, że się nie zdecydowałam. Podwójne nie wchodziło w grę (2 długie nazwiska, 2 długie imiona), przyjęcie mojego przez m. też nie, bo inicjały miałby głupie : SS (wtedy to się jeszcze negatywnie kojarzyło). No i mam mężowskie i jest to jedyne, czego w związku z moim małżeństwem żałuję.
      • eriu Re: nazwisko po ślubie 09.09.20, 13:23
        To nie jest wina kobiet, że mężczyźni za nami nie nadążają. W wyniku przemian społecznych kobiety się mocno rozwinęły, natomiast nasi panowie trzymają się kurczowo patriarchatu czego w tym wątku przejawem jest właśnie ta konieczność przejęcia nazwiska męża. To już nie są te czasy, że jakieś portki muszą być w domu, bo będzie źle. Gdybym miała do wyboru brak związku i związek z mężczyzną, gdzie muszę udawać kogoś kim nie jestem żeby on był zadowolony i chciał trwać w tym związku to jaki to ma w ogóle sens? Lepiej być samej i być szczęśliwą.
          • eriu Re: nazwisko po ślubie 11.09.20, 10:04
            Dla mnie ogromna.

            A co do Twojego argumentu: od jakiejś zmiany trzeba zacząć. Jak kobieta nie zmieni nazwiska przy ślubie to dzieciom wygodnie dać dwuczłonowe i nie będzie już tak patriarchalne więc zmiana się dokonuje.
            • tt-tka Re: nazwisko po ślubie 11.09.20, 11:17
              eriu napisała:

              > Dla mnie ogromna.
              >
              > A co do Twojego argumentu: od jakiejś zmiany trzeba zacząć. Jak kobieta nie zmi
              > eni nazwiska przy ślubie to dzieciom wygodnie dać dwuczłonowe i nie będzie już
              > tak patriarchalne więc zmiana się dokonuje.

              Bedzie patriarchalnie nadal, bo nazwisko rodowe jest nazwiskiem po ojcu :)

              Zmiana moglaby polegac na nazwiskach odimiennych - Dag corka Kasi zamiast Krystyna corka Lawransa, przykladowo - ale watpie w realnosc takiego rozwiazania. Niemniej nazwiska, ktore nosimy, sa nazwiskami odojcowskimi lub odmezowskimi. Po facecie jednym slowem.
              >
              • eriu Re: nazwisko po ślubie 20.09.20, 08:46
                Nie da się odwrócić tysięcy lat patriarchatu w jeden dzień. Mam świadomość skąd pochodzą nazwiska.

                Jak chcesz to możesz zmienić nazwisko urzędowo na jakieś powiązane z kobiecą częścią Twojej rodziny a potem zaproponować mężczyźnie żeby je przyjął. To też jest przecież do zrobienia.

                Nie widzę sensu żeby szukać dziury w całym w każdej zmianie, która się dokonuje powoli w naszym społeczeństwie.
                • tt-tka Re: nazwisko po ślubie 20.09.20, 13:46
                  eriu napisała:

                  > Nie da się odwrócić tysięcy lat patriarchatu w jeden dzień. Mam świadomość skąd
                  > pochodzą nazwiska.
                  >
                  > Jak chcesz to możesz zmienić nazwisko urzędowo na jakieś powiązane z kobiecą cz
                  > ęścią Twojej rodziny

                  przeciez kobieca czesc rodziny tez ma nazwiska po mezczyznach :)
                  nie mam z tym problemu, nosze nazwisko ojca, bo na nie robilam dyplom i uprawnienia i nie chcialo mi sie zmieniac papierow, chlop tez nie ma z tym problemu.
                  Tylko od czapy wydaja mi sie rozkminy autorki, bo czy zostanie przy tym nazwisku, ktore nosi, czy przyjmie nazwisko meza, czy polaczy oba - zawsze bedzie to nazwisko po mezczyznie. I tyle w temacie.
                  • eriu Re: nazwisko po ślubie 20.09.20, 17:24
                    Miałam na myśli wymyślenie nazwiska od jakiejś kobiety z rodziny i próba zarejestrowania go jako swoje.

                    Myślę, że się czepiasz. Niech każdy decyduje z czym mu jest dobrze.
                    • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 20.09.20, 17:58
                      eriu napisała:

                      > Miałam na myśli wymyślenie nazwiska od jakiejś kobiety z rodziny i próba zareje
                      > strowania go jako swoje.
                      >
                      > Myślę, że się czepiasz. Niech każdy decyduje z czym mu jest dobrze.
                      >
                      Ja swój związek zakończyłam i dobrze mi z tym.Miło mi,że ktoś tu jeszcze zagląda i komentuje.
      • kkkkk12 Re: nazwisko po ślubie 10.09.20, 22:26
        wrotek0 napisała:

        > Jakbym swoją córkę słyszała..... I ciągle jest singielką, nie tylko dlatego, że
        > nie potrafi się dogadać ws. nazwiska, ale w ogóle młodzi mają problemy z dogad
        > ywaniem się i kompromisami. Jestem z pokolenia, które naprawia a nie wyrzuca. P
        > roponuję ochłonąć i jeszcze raz przemyśleć wszystkie za i przeciw.
        > Osobiście uważam, że kobieta ma prawo pozostać przy swoim pojedynczym nazwisku,
        > 35 lat temu to była taka rzadkość, że się nie zdecydowałam. Podwójne nie wchod
        > ziło w grę (2 długie nazwiska, 2 długie imiona), przyjęcie mojego przez m. też
        > nie, bo inicjały miałby głupie : SS (wtedy to się jeszcze negatywnie kojarzyło)
        > . No i mam mężowskie i jest to jedyne, czego w związku z moim małżeństwem żałuj
        > ę.

        Czasami nie da się czegoś naprawić.Rozumiem,że związek to kompromisy ale nazwisko to indywidualna sprawa każdego człowieka.Popieram twoją córkę w tej kwestii.

        A nie myślałaś żeby w czasie małżeństwa wrócić do swojego nazwiska ? Istnieje taka możliwość musisz iść do USC,złożyć papiery tylko dobrze trzeba uzasadnić.Jeżeli żałujesz to warto to zmienić nawet po 35 latach.Na zmiany nigdy nie jest za późno.
    • szybki-lisek Re: nazwisko po ślubie 27.09.20, 16:07
      Twoje nazwisko, twoja tożsamość, tak twierdzisz. I postawiłaś na swoim. Dla mnie to smutne że w imię przekonań skończyła się miłość, i to w dodatku nie pierwszy raz. Ale może do 3 razy sztuka, moze jeszcze się uda? Powodzenia, ważne że nazwisko zachowane.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka