Dodaj do ulubionych

Rzucić wszystko w cholerę

16.07.20, 14:06
Hej, chyba w swoim życiu doszłam do ściany a głową muru nie przebije. Mam super faceta i roczne dziecko ale czasem mam ochotę rzucić to wszystko w cholerę. Bo oprócz tego też 100 000 zł długu na koncie, a to za sprawą partnera właśnie. Jak się wiązałam z nim to wiedziałam o tym długu ale dziś w czasie pandemii zaczyna ciążyć cholernie. Zaciągnął go z byłą żoną, ona cwana lisica bo nie pracowała, więc wszystko szło na jego nazwisko, do tego studiowała bankowość i dobrze wiedziała jak załatwiać sprawy i tak szedł jeden kredyt za drugim a później konsoludacja i dobieranie pieniedzy na zachcianki. Później kredyt hipoteczny pod budowę domu i koniec zwiazku kopneła gościa w dupę i niech spłaca, na szczęście ten hipoteczny póki co spłaca na resztę się wypieła do tego mieli 3 dzieci więc wystąpiła o alumenty i dostła 1800 zł. Ja poznałam go po rozwodzie i wiedziałam o obciążeniach nawet przez 4 lata udało się spłacić połowę, ale teraz z powodu pandemii urosły zaległości na alimentach i w bankach nie jesteśmy w stanie tego spłacać. I nawet założyłam zbiórkę na pomagam.pl/y89k38kf ale i tu żadnego odzewu, mam ochotę wyć do księżyca
Obserwuj wątek
    • obrotowy dobrze, ale bez przesady 16.07.20, 17:20
      zmeczona_walka napisał(a):
      Zaciągnął go z byłą żoną, ona cwana lisica bo nie pracowała,

      - zaraz zaraz... gdy ma sie troje dzieci - to ma sie dosc pracy w domu, wiec nie rob z niej "cwanej lisicy"

      wzielas sobie kogos z "przychowkiem" - wiec niestety przyszle problemy trzeba bylo od razu sobie wkalkulowac.

      a tu przyszla pandemia - ktorej przeciez nikt nie zawinil.

      taki los - czasami...

      • adria231 Re: Rzucić wszystko w cholerę 16.07.20, 20:50
        Tak sobie czasem myślę,że aby związać się z kimś, trzeba tego kogoś dokładnie " prześwietlić". Jest to szczególnie ważne, gdy jest to człowiek z bagażem życiowym.
        Cóż , nagłe emocje sprawiają, że kobieta staje się ślepą i głuchą na pewne sygnały. Zmęczona_ walką powinna rozważyć , czy warto nadal inwestować w tę relację. Może po prostu zostawić faceta , zabrać dziecko i" wyjechać w Bieszczady".
    • ninjatakamatsu Re: Rzucić wszystko w cholerę 16.07.20, 21:32
      No to nieźle goscia wyruchała bez mydła , tak się dać wsadzić w kredyt ? Trzeba być glupim i ślepym żeby nie widzieć , że baba doi - zwykła blachara .
      Ale ty , następna naiwna ? Gdzie masz rozum kobieto ? Między nogami ?
      Dlaczego ludzie są tak głupi ?
      Czy te szkoły niczego was nie uczą ?

    • vivi86 Re: Rzucić wszystko w cholerę 16.07.20, 21:56
      Cierp ciało coś chciało, świadomie związała się z mężczyzną z przeszłością-zgodziłas się by ta przeszłość była Twoja teraźniejszością. Takich ludzi bierze się z dobrodziejstwem inwentarza jeśli już
      • j-k nieprawda. 16.07.20, 22:10
        dlugi sa wspolne - te ktore sie bierze od poczatku zawarcia malzenstwa.

        te wczesniejsze - sa troska osobno kazdego z partnerow.
          • j-k czyli poprzedniego. 16.07.20, 22:36
            3-mamuska napisała:
            > Jest wyraźnie napisane ze zaciągnął długi z żona czyli podczas trwania małżeństwa.


            poprzedniego.

            czyli to nie jest troska jego obecnej zony i autorki wontku.

            facet nawet gdy splajtuje - jej majatku nie zabiora.
            • 3-mamuska Re: czyli poprzedniego. 16.07.20, 23:07
              j-k napisał:

              > 3-mamuska napisała:
              > > Jest wyraźnie napisane ze zaciągnął długi z żona czyli podczas trwania ma
              > łżeństwa.
              >
              >
              > poprzedniego.

              No przecież o to chodziło jak może sam spłacać kredyty skoro zaciągnął je z była żona?

              >
              > czyli to nie jest troska jego obecnej zony i autorki wontku.
              >
              > facet nawet gdy splajtuje - jej majatku nie zabiora.

              Po 1 nie wiemy czy to żona. Po drugie majątku nie ma jak budować skoro ciężko im długi spłacać.

              Facet nie powinien płacić kredytu za dom skoro tam zapewne mieszka była z dziećmi.
              Daje alimenty i ona powinna płacić.
              A jeśli już to mieć współwłasność.

              Facet ja niezłe kłamie.
              • yadaxad Re: czyli poprzedniego. 17.07.20, 18:18
                Jak można być taką idiotką, że wchodząc w związek z facetem o skomplikowanej sytuacji finansowej, nie rozpatrzeć wspólnie tego z prawnikiem, jaka sytuacja prawna jest najkorzystniejsza dla nowej rodziny? Nawet teraz należy nie rzucać "cudownego faceta" w diabły, tylko iść się poradzić. Co prawda cudowny facet pod wpływem stresu, może się zmienić w coś do do rzucenia w diabły, ale zanim, poznać możliwości unormowania sytuacji finansowej, co komu, kiedy i ile się należy przecież można.
              • lumeria Re: czyli poprzedniego. 17.07.20, 23:46
                >Facet nie powinien płacić kredytu za dom skoro tam zapewne mieszka była z dziećmi.

                Bo to zua kobieta byla, se narobila dzieci sama i biednego misia wciągnęła w odpowiedzialność. Nie raz, tylko 3 razy! I bezczelna chce, by te *jego* dzieci miały dach nad głową i jedzenie na talerzu. No bezczelność! A teraz to niech sobie pozawiązują żołądki na pętelki, bo tatuś ma nowa rodzinę.

                • tt-tka Re: czyli poprzedniego. 18.07.20, 10:59
                  Prawda ? :)
                  Jak sie bierze rozwodnika z trojka dzieci i kredytem, to problemów należy wręcz oczekiwać, a nie liczyc na to, ze ich nie będzie.
                  Albo, autorko, twój związek jest wart grzechu i bierzesz na klate swoja decyzje bycia z tym panem, albo sie rozstajesz z nim. On zacznie placic alimenty na czwarte dziecko, a ty zobaczysz, jaka to rozkosz wychowywać malucha za 600 zl/mies, zwłaszcza gdy nie zawsze te 600 przychodzą punktualnie.
                • 3-mamuska Re: czyli poprzedniego. 18.07.20, 11:45
                  lumeria napisała:

                  > >Facet nie powinien płacić kredytu za dom skoro tam zapewne mieszka była z
                  > dziećmi.
                  >
                  > Bo to zua kobieta byla, se narobila dzieci sama i biednego misia wciągnęła w od
                  > powiedzialność. Nie raz, tylko 3 razy! I bezczelna chce, by te *jego* dzieci
                  > miały dach nad głową i jedzenie na talerzu. No bezczelność! A teraz to niech
                  > sobie pozawiązują żołądki na pętelki, bo tatuś ma nowa rodzinę.
                  >

                  Wiesz babka tez powinna zapewnić dziećmi dom czyli spłacać kredyt choć częściowo.
                  I kredyt powinien być częścią alimentów. Obowiązk utrzymania dzieci należy do obojga rodziców.
                  • tt-tka Re: czyli poprzedniego. 18.07.20, 15:53
                    3-mamuska napisała:

                    >
                    > > >Facet nie powinien płacić kredytu za dom skoro tam zapewne mieszka b
                    > yła z
                    > > dziećmi.
                    > Wiesz babka tez powinna zapewnić dziećmi dom czyli spłacać kredyt choć częściow
                    > o.
                    > I kredyt powinien być częścią alimentów. Obowiązk utrzymania dzieci należy do o
                    > bojga rodziców.


                    Nie doczytalas, mamuska. Ona wlasnie hipoteczny, czyli ten na dom, splaca. Masz w starterze "na szczęście hipoteczny splaca, na reszte sie wypiela".

                    Pan splaca inne kredyty, nie hipoteczny. I placi alimenty, tzn teraz nie placi i dlug mu narasta - a ona dzieciom musi dac jesc, pandemia nie pandemia.
                  • lumeria Re: czyli poprzedniego. 18.07.20, 16:31
                    >Wiesz babka tez powinna zapewnić dziećmi dom czyli spłacać kredyt choć częściowo.

                    No bo wiadomo, ze matka 3ga dzieci to nic nie robi!!! Krasnoludki sprzątają, myją, robią zakupy, gotują, piorą, ubieraja, pilnują zadań i nauki, zawożą do lekarza, dentysty, fryzjera. No i wychowują dzieci, tłumaczą, pilnują, zabawiają. Oczywiście za darmo. Jeszcze mamusi masaż i manikiur robią, czekoladki podają. Zyc nie umierać. Pieniądze? Po co i na co?


                    • 3-mamuska Re: czyli poprzedniego. 18.07.20, 16:41
                      lumeria napisała:

                      > >Wiesz babka tez powinna zapewnić dziećmi dom czyli spłacać kredyt choć czę
                      > ściowo.
                      >
                      > No bo wiadomo, ze matka 3ga dzieci to nic nie robi!!! Krasnoludki sprzątają, my
                      > ją, robią zakupy, gotują, piorą, ubieraja, pilnują zadań i nauki, zawożą do lek
                      > arza, dentysty, fryzjera. No i wychowują dzieci, tłumaczą, pilnują, zabawiają.
                      > Oczywiście za darmo. Jeszcze mamusi masaż i manikiur robią, czekoladki podaj
                      > ą. Zyc nie umierać. Pieniądze? Po co i na co?
                      >
                      >

                      🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
                      Weź głęboki oddech bo się zapowietrzysz.

                      Mogła się z nim nie rozstawać.
                      • tt-tka Re: czyli poprzedniego. 18.07.20, 19:14
                        Widac miała powod, by sie rozstać. I powtarzam bo to jakos ucieklo ci - eksia kredyt hipoteczny splaca.

                        Natomiast pan swoich, lacznie z narastającym zadluzeniem alimentacyjnym, wlasnie nie splaca
                        • 3-mamuska Re: czyli poprzedniego. 18.07.20, 20:32
                          tt-tka napisała:

                          > Widac miała powod, by sie rozstać. I powtarzam bo to jakos ucieklo ci - eksia [
                          > b]kredyt hipoteczny splaca[/b].
                          >
                          > Natomiast pan swoich, lacznie z narastającym zadluzeniem alimentacyjnym, wlasni
                          > e nie splaca
                          >


                          No faktycznie gdzieś uciekło.
                          Czyli spłacają długi po połowie.
                          A pan jest dalej współwłaścicielem domu( ?)
                          Wiec chyba jakoś w miarę uczciwe te długi maja wiec nie ma nad czym debatować.

                          Alimenty to jego sprawa. Nie wiem czym przejmuje się jego kobita no chyba ze go utrzymuje bo pan goły jest.
                          • tt-tka Re: czyli poprzedniego. 18.07.20, 20:37
                            Ja tez nie wiem, czym ona sie przejmuje. Nie sa malzenstwem, ona za jego dlugi nie odpowiada. No chyba ze faktycznie tym, ze pana pieniądze ida poza dom. Ale twierdzi, ze o alimentach i kredycie wiedziala, nim sie związali, wiec...
                            • lumeria Re: czyli poprzedniego. 18.07.20, 21:59
                              >Ale twierdzi, ze o alimentach i kredycie wiedziala, nim sie związali, wiec...

                              Co innego "wiedziec", kiedy jest to abstrakcją, a co innego radzić sobie na żywo z płaceniem czyszu/hipoteki, media, opieki medycznej, wyprawki dla dziecka, jedzenia, chemii, . Szczególnie jeśli pan traci zamówienia/prace i przynosi grosiki do domu.

                              To jest bolesne zderzenie sie z rzeczywistością. I łatwiej gniew wyładować na jakiejś obcej babie, niz na własnym osobistym mężu.
                              • tt-tka Re: czyli poprzedniego. 18.07.20, 22:23
                                Ach jej. jedno dziecko, ich dwoje i tyle problemów. A eksia z trojka i niaplaconymi alimentami sama, ale to ona jest ta wredna...

                                PS to maz ? jakos przywykłam, ze "partner" pisze sie o niemezu :)
                                O tyle istotne, ze za dlugi niemeza sie nie odpowiada.
                                • yadaxad Re: czyli poprzedniego. 19.07.20, 11:26
                                  Bardziej by mnie interesowało, co tak właściwie kobieta chce rzucić. Jeśli dokładała się do spłat partnera, to z tym przestać nie problem. Nie sądzę by mieli jakąś finansową wspólnotę, by komornik partnera mógł uszczknąć coś z jej własności, a jeśli to można rozdzielność majątkową zabezpieczyć. To że ją "goły" misio coś kosztuje, to jasne, ale podobno jest milutki, to może warto go karmić. Rzucić wszystko, rozumiałabym pozbyć się misia i jego potomka i żyć sobie dalej swobodnie po swojemu.
                                  • vivi86 Re: czyli poprzedniego. 19.07.20, 12:18
                                    Rozdzielność nic nie da. Co z tego, że misio honorowo zapłaci alimenty jak w efekcie będzie spłukany i przejdzie na jej utrzymanie. Zawsze w takim układzie jego kasa nie wejdzie do wspólnej pili z autorką lub z niej wyjdzie. I z tym się trzeba liczyć wchodząc w taki związek. To, że podpiszemy z taką osobą intercyzę/nie mam ślubu=nas jej problemy finansowe nie dotyczą to fikcja
                                    • tt-tka Re: czyli poprzedniego. 19.07.20, 13:02
                                      Rozdzielnosc da to, ze komornik nie zajmie JEJ dobr na konto dlugow pana.
                                      Karmic to ona go i tak karmi na wlasny koszt obecnie, ale jak zauważono powyżej, być może pan jest tak milutki, ze jej warto.
                                      • vivi86 Re: czyli poprzedniego. 19.07.20, 13:19
                                        No to ja o tym piszę. Choć widywałam na innych formach też wątki gdzie rozdzielność majątkową nie uchroniła autora wątku przed dokładaniem się do alimentów na dzieci partnera z poprzedniego związku
                                        • tt-tka Re: czyli poprzedniego. 19.07.20, 13:46
                                          Oni nie sa malzenstwem. A przynajmniej autorka nigdzie nie stwierdza, ze sa.
                                          Za dlugi kochasia ona nie odpowiada, ani majątkiem sprzed poznania go, ani tym, który zdobyla, gdy już byli razem.
                                          Sad, owszem, może dowalic alimenty biorac pod uwagę możliwości zarobkowe pana pozostającego w konkubinacie, ale tu to nie miało miejsca, alimenty zasadzono wcześniej, a eksia, o ile nam wiadomo, nie wystapila o ich podwyższenie.
    • gyubal_wahazar Re: Rzucić wszystko w cholerę 20.07.20, 23:44
      > i tak szedł jeden kredyt za drugim a później konsoludacja i dobieranie pieniedzy na zachcianki. (...)
      > I nawet założyłam zbiórkę na pomagam.pl/y89k38kf ale i tu żadnego odzewu

      A jakiego odzewu oczekiwałaś ? Że ludzie będą swe ciężko zapracowane pieniądze oddawać typowi który rozpieprzył swoje na zachcianki, w przerwach od robienia 4-ki dzieciaków ?

      Wzięłaś sobie skrajnie nieodpowiedzialnego typa, więc pogódź się, że będzie pod górę, bo nie ma najmniejszego powodu, by ktokolwiek oddał mu choć złotówkę
    • vivi86 Re: Rzucić wszystko w cholerę 27.07.20, 13:18
      Nie przemyślałaś tego. Troje dzieci i takie długi to POTĘŻNE obciążenie, potrzeby dzieci będą rosnąć w czasie. I do tego dorobiłaś sobie z nim dziecko. Na majątek komornik Ci nie wejdzie, ale karmić jego i Wasze dziecko będziesz Ty.. Cóż doradzić, kochaj albo rzuć

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka