Ślepy zaułek cywilizacji

25.10.04, 18:12
Po lekturze ostatnich artykułów o prostytucji i gejach wychowujących dzieci w
Gazecie Wyborczej doszedłem do wniosku, iż ludzkość w ostatnich latach nie
nadąża za swoim postępem w innych dziedzinach (od razu zaznaczam pisze
zupełnie serio i nie mam tu zamiaru niczego wykpiwać, ani nie jestem żadnym
konserwatystą). Co przez to rozumiem? To, że obecny, dominujący model
rodziny, sposobu wychowywania dzieci, nijak nie przystaje do realiów
współczesnego świata i w gruncie rzeczy jest szkodliwy.
Zastanawiam się co byłoby, gdyby urzeczywistnił się taki stan rzeczy:
Likwiduje się instytucję małżeństwa. Każdy człowiek żyje w pojedynkę, ale nie
jest z tego powodu nieszczęśliwy, gdyż już od małego jest uczony, że taki
stan jest naturalny. Ma oczywiście świadomość, iż w przeszłości bywało
inaczej, ale zdaje sobie również sprawę z tego, że zachowania (łączenie się w
grupy rodzinne) ludzi z przeszłości to taki atawizm, coś co być może było
niezbędne w czasach, gdy o przetrwaniu decydowała przede wszystkim siła
mięśni. Wszystkie dzieci są „poczynane” w sposób sztuczny, zaś ich
wychowywaniem zajmują się wyłącznie kobiety zatrudnione na etacie państwowym,
względnie pary lesbijskie na zasadzie woluntariatu (mężczyźni w tym procesie
są zbędni, nie mają ku temu predyspozycji, a poza tym tego nie lubią). Popęd
seksualny, traktowany jako kolejny atawizm. Jak każda potrzeba naturalna,
jest zaspokajany przez ludzi z sektora usług (prostytucja męska i damska
uzyskuje taki status jaki dzisiaj mają np. restauratorzy). Są też z tego
wymierne korzyści – wzrost PBK. Nie ma problemu alimentów (a propos ostatnich
dyskusji o funduszu alimentacyjnym), wszyscy płacą podatek (nazwijmy
go „pokoleniowym”), z którego finansowane są równe dla każdego dziecka
świadczenia na jego utrzymanie i pensje dla ich wychowawczyń. Świat jest
pełen ludzi szczęśliwych, wolnych, znikają też wszelkie związane powiązaniami
rodzinnymi patologie (problemy emocjonalne związane z nieprawidłowym procesem
wychowawczym, nepotyzm, znęcanie się nad członkami rodzin, przemoc domowa,
nieudane związki, marnowanie żyć, wojna płci). Na dodatek w końcu
urzeczywistnione zostaje lansowane przez liberałów gospodarczych
hasło „równego startu dla każdego” (o karierze zawodowej nie decydują
rodzinne koneksje, ale zdolności, o majątku nie wysokość spadku, ale
przedsiębiorczość (hahaha). Czas płynie ludziom spokojnie i przyjemnie, aż do
czasu gdy postęp techniczny doprowadzi ich do nieśmiertelności. Ich szczęście
zostanie wówczas zwielokrotnione. Nie będą przecież już musieli płacić
podatku pokoleniowego.
    • Gość: ... Re: Ślepy zaułek cywilizacji IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 25.10.04, 18:53
      FAJNY POMYSŁ NA SF:)
    • wykalaczka Re: Ale to już bylo 25.10.04, 18:58
      Juliusz Machulski nakręcił taki film. Nazywał się seksmisja. Tylko tam zamiast
      gejów występowali tranwestyci.
      • kochanica.francuza Seksmisja to była aluzja do PRL 25.10.04, 19:45
        wykalaczka napisała:

        > Juliusz Machulski nakręcił taki film. Nazywał się seksmisja. Tylko tam zamiast
        > gejów występowali tranwestyci.
        a poza tym tam się jednak rozmnażano.
      • niedzwiedzica_sousie Re: Ale to już bylo 26.10.04, 09:00
        owszem: "nowy wspaniały świat" A. Huxleya
Pełna wersja