Współrodzicielstwo -ojcowie geje, matki lesbijki

26.10.04, 10:17
"Coparentalité", czyli współrodzicielstwo, i "insémination artisanale", co
dosłownie znaczy zapłodnienie rzemieślnicze. Ojciec gej, matka lesbijka.
Dzieci zrodzone z takich związków, jak wynika z artykułu, są otoczone opieką
ludzi z tego kręgu -zwykle dwie mamy dwu ojców- a więc nie są pod opieki
tradycyjnej rodziny ich wizja rodziny jest inna od tradycyjnej biologicznej.
Zalety na posiadanie dziecka decydują się ludzie dojrzali i podejmują te
decyzje świadomie, tu nie ma "wpadki".
- Czy rubryki w kwestionariuszach danych: ojciec, matka -to już
dyskryminacja ?
- Czy dzieci zrodzone i wychowywane w związkach homoseksualnych mają szansę
na założenie -rodziny heteroseksualnej?

dotyczy: "Duży Format" -25-10-2004- "Wszystko o moich matkach"
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2352486.html?as=6&ias=8
    • Gość: Asik Re: Współrodzicielstwo -ojcowie geje, matki lesbi IP: *.233.233.94.devs.futuro.pl 26.10.04, 11:23
      Trudne pytania zadajesz, ale bardzo ważne.
      Myślę, że nie jest to miejsce na dobrą dyskusję o tym:-)
      Ja osobiście uważam, że powinno się wszystkim dać szansę na bycie matką, ojcem.
      Tym, którzy chcą tego. Takie osoby więcej dadzą miłości dzieciom niż ci, którzy
      stali się rodzicami z przypadku i nie chcą nimi być.
      To może być szansa dla dzieci w domach dziecka, które nigdy nie zaznały i
      prawdopodobnie nie zaznają czyjeś miłości. A, jeśli nie poznają miłości, to i
      nie nauczą się jej dawać. A, są one już na świecie.
      Odpowiedzi na Twoje pytania wymagają głębszej analizy. Nie ma jednoznacznej
      odpowiedzi na nie.
      • tomasdyg Re:Asik- Współrodzicielstwo -ojcowie geje, matki.. 26.10.04, 11:59
        Dziękuję za wypowiedź, ty skupiasz się na losie dzieci z domów dziecka, tu
        wiadomo każda rodzina, każdy rodzinny dom dziecka, lepszy jest od placówki
        opiekuńczej.
        Mnie zastanawia problem, czy dzieci poczęte w związkach homoseksualnych, gdzie
        oboje rodzice są homoseksualistami, a więc już z jakimś bagażem genetycznym i
        socjalizacyjnym (przebywanie w nietypowej rodzinie i, jak widać z artykułu
        nietypowym otoczeniu rodzinnym, bo i wujkowie, ciotki są homoseksualistami) nie
        są zdeterminowane do takiegoż wyboru modelu
        swojej przyszłej rodziny?
        Pozdrawiam
        • ruda_szczurka Re:Asik- Współrodzicielstwo -ojcowie geje, matki. 26.10.04, 16:21
          W naszym kraju nie ma zalegalizowanych zwiazkow homo a homoseksualisci się
          rodzą. Poczynają je rodzice w pełni heteroseksualni. nie sadze więc aby dzieci
          par homoseksualnych miałayby być z gruntu skazane na odmienność seksualną.
          Obawiam się jednak ze w Polsce te dzieciaki narażone byłyby na wiele szykanów
          ze strony tolerancyjnego inaczej otoczenia.
          • Gość: Sieg Re:Asik- Współrodzicielstwo -ojcowie geje, matki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 16:27
            A pewna jesteś w stu procentach, że np. chłopiec, który przez ok. 20 lat będzie
            przebywał w towarzystwie gejów i nieustannie ich obserwował, nie będzie na
            pewno miał żadnych homoseksualnych skłonności. Ryzykowna teza.
            • ruda_szczurka Re:Asik- Współrodzicielstwo -ojcowie geje, matki. 26.10.04, 16:55
              tak pewna jak to, ze chopiec zyjacy 20lat wsrod heteroseksualnych moze sie
              okazac gejem.
        • Gość: Asik Re:Asik- Współrodzicielstwo -ojcowie geje, matki. IP: *.233.233.94.devs.futuro.pl 26.10.04, 16:37
          tomasdyg napisał:

          > Dziękuję za wypowiedź, ty skupiasz się na losie dzieci z domów dziecka, tu
          > wiadomo każda rodzina, każdy rodzinny dom dziecka, lepszy jest od placówki
          > opiekuńczej.

          Ja wiem Tomaszu. Ale, jest to tak złożony problem, że nie napisałam Ci
          wszystkiego, co o tym myślę. To był mój taki unik:-)Ale, też jako propozycja
          dla takich związków.
          Podobno homoseksualizm jest w genach i jest duże prawdopodobieństwo, że
          zostanie on przeniesiony w następnych pokoleniach. Tylko w tej kwestii nie
          wiemy nic pewnego. Ciągle coś nowego nauka odkrywa.
          Jak zaczniemy się tego bać, to może dojść do nowej tragedii, jak ekstreminacja
          Zydów. Wszyscy jesteśmy takimi samymi ludzmi. Tylko, że inni są większymi
          szczęściarzami, bo pasują do ogółu.
          Uczymy się i często powielamy wzorce wyniesione z domu rodzinnego. To rodzice
          nam przekazują pierwsze spojrzenie na świat. Piszę pierwsze, bo niektórzy je
          sami szybko weryfikują o własne doświadczenia i wiedzę.
          Ja uważam, że każdy ma prawo do swojego wyboru. To są tacy sami ludzie, jak
          heteroseksualiści. Mają takie same uczucia i pragnienia. Nie można im zabronić
          czegoś. To nie jest ich wina, że natura im sprawiła psikusa i są inni niż
          drudzy.
          Nigdy nie będziemy wiedzieć, co jest tak naprawdę dobre.
          Czy dzieci z takich związków będą umiały założyć swoją rodzinę? Czy wszystkie?
          Ja uważam, że większość tak. To jest też w naszych genach zaprogramowane. Były
          kiedyś takie przypadki, że na siłę, operacyjnie próbowano zmienić płeć dziecka.
          Jego cechy zewnętrzne. Myślano, że wychowanie dziecka, jako chłopca, bądź
          dziewczynkę może ukształować je tak. Straszną krzywdę wyrządzono tym dzieciom.
          Jako małe dzieci nie zdawały sobie sprawy, że tak naprawdę są innej płci, ale
          jak zaczęły dojrzewać i odpowiednie hormowy były wydzielane w większej ilości,
          to one przeżywały tragedię. Czuły, że tak naprawdę są kimś innym. Nic tylko
          wyjechać, zmienić otoczenie i zacząć życie od nowa.
          Z naturą nie wygra się.

          Jedno jest pewne, że są na świecie dzieci wychowywane przez rodziców
          homoseksualnych. Tylko nie mówi się o tym. Ja sama nie pytałabym się o zgodę
          kogoś, aby mieć dziecko. Po prostu dopięłabym tego sama:-)To jest moje prawo i
          każdego z nas.
          W tradycyjnej rodzinie, heteroseksualnej nie zawsze dzieci mają prawidłowe
          warunki do swojego psychicznego i fizycznego rozwoju. I o tym też trzeba mówić.
          To, że ktoś jest hetero nie oznacza, że da dziecku więcej miłości i nauczy
          prawidłowych wzorców społecznych.
          To są jedynie moje przemyślenia w tej kwestii, ale zawsze jestem otwarta na coś
          innego, szanując przy okazji wszystkich ludzi. Między inni homoseksualistów.
          Cieszę się, że ja nie mam tego dylematu. Wiem, że nauka i życie jeszcze nam
          dużo pokaże.

          Pozdrawiam.
    • Gość: Facet Re: Współrodzicielstwo -ojcowie geje, matki lesbi IP: 194.246.107.* 26.10.04, 11:44
      Mam bardzo ambiwalentny do tego stosunek. Z jednej strony nikt im tego nie może
      zabronić, fajnie jest mieć dziecko, z drugiej strony wychodzi z nich zwykły
      egoizm. Liczą się tylko ich potrzeby, a dziecko traktowane jest przedmiotowo.
      Cytat z gazety poniżej:
      "...Ustalenia były jasne: dziecko będzie wychowywane jak w rodzinie
      rozwiedzionej. Niezależnie od tego, ile każdy z rodziców będzie z nim spędzał
      czasu i ile będzie zarabiał, wszystkie koszty pokrywają po połowie..."

      Ile razy psychologowie mówią, że lepiej jest dla prawidłowego rozwoju dziecka,
      żeby miało pełną rodzinę, a tu z góry zakładają, że będzie wychowywane jak w
      rodzinie rozwiedzionej. Sorry, ale jest to kupczenie żywym towarem, który nie
      ma nic do powiedzenia. (Oczywiście samotne matki czy ojcowie też wspaniale
      wychowują dzieci, ale jednak korzystniej jest jeśli dziecko ma pełną rodzinę).

      Nie mówcie mi, że takie gadanie psychologów jest naciągane. Potwierdza się w
      tym artykule, że te kobiety po urodzeniu dziecka przeżywają tak silny instynkt
      macierzyński, że nie chcą oddawać ich biologicznemu ojcu. Kolejna zabawa
      dzieckiem, tyle czasu u nas, tyle u was, targowanie się o dziecko.

      Nie przekonał mnie ten artykuł. Wręcz przeciwnie. Dowiódł, że to nie najlepszy
      pomysł. Szczególnie rodzenie sobie przez nich dzieci, jak to było opisane w ww.
      artykule to zwykłe samolubstwo i egoizm homoseksualistów. Z jednym tylko moge
      się zgodzić, że w takiej rodzinie dzieci będą miały lepsze warunki niż w domu
      dziecka, ale pierszeństwo dla rodzin heteroseksualnych.
      • Gość: nutka Re: Współrodzicielstwo -ojcowie geje, matki lesbi IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 26.10.04, 12:07
        Mam podobne zdanie do twojego.
        Również myślę, że homoseksualiści w tym wypadku traktują te dzieci
        przedmiotowo: chcą je mieć aby spełnić swoje marzenia, swoje pragnienia itp.
        Nie kierują się dobrem tych dzieci.
        • ruda_szczurka Re: Współrodzicielstwo -ojcowie geje, matki lesbi 26.10.04, 16:30
          chyba każdy planujac potomstwo kieruje sie egoizmem bo pytanie o głos w tej
          sprawie samego dziecka nie jest możliwe;)
          natomiast dziecko planowane ma niejednokrotnie lepsze zycie od wpadkowego...
          a to jak bedzie wygladało zycie dzieci par homoseksualnych, czy bedzie
          szczesliwe czy tez wypełnione pogarda i przeladowaniem zalezy tylko od nas -
          spoleczenstwa w ktorym przyjdzie im zyc, ludzi wsrod ktorych beda sie rozwijac.
          Zamiast debatowac nad prawem/etyka ich poczynania powinnismy sie wyzbyc z
          siebie negatywnego nastawiania do kazdej odmiennosci - nic wiecej do szczescia
          tym dzieciakom nie bedzie potrzebne.
        • Gość: Asik Re: Współrodzicielstwo -ojcowie geje, matki lesbi IP: *.233.233.94.devs.futuro.pl 26.10.04, 16:44
          Gość portalu: nutka napisał(a):

          > Mam podobne zdanie do twojego.
          > Również myślę, że homoseksualiści w tym wypadku traktują te dzieci
          > przedmiotowo: chcą je mieć aby spełnić swoje marzenia, swoje pragnienia itp.
          > Nie kierują się dobrem tych dzieci.


          A, czy wszyscy heteroseksualni chcą mieć dzieci tylko po to, aby tym dzieciom
          samemu służyć i kochać? Czy kierują się dobrem dzieci?
          Ja często słyszę i tutaj też czytam, że ludzie chcą mieć dzieci dla siebie.
          Aby, spełnić swoje pragnienia. Bo, np. tak jest przyjęte, że każda kobieta
          powinna się spełnić w tym. Być matką.
      • Gość: MICHAL moze ja cos powiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 13:15
        Jestem gejem, mieszkam z partnerem i swoja corka, owocem zwiazku z
        heteroseksualna kobieta.Corka ma 15 lat, interesuje sie chlopcami. Dla
        wiekszosci z was ma psychike rozwinieta" prawidlowo". Ciesze sie z tego faktu,
        bo nie ma co owijac w bawelne, gdyby byla lesbijka, ciezko by miala w zyciu, na
        mnie by mogla liczyc zawsze.
        • Gość: Facet Re: moze ja cos powiem IP: 194.246.107.* 26.10.04, 15:22
          Źle mnie zrozumialeś. Wierzę, że wychowasz swoją córkę lepiej niż niejedni
          rodzice heteroseksualni, którzy (duża część) tresuje swoje dzieci a nie
          wychowuje. Chodzi mi o te przypadki, kiedy oni już żyja w parach
          homoseksualnych i decydują się na dzieci z lesbijkami uzgadniając kto ile czasu
          będzie trzymał to dziecko na zasadach jak w związkach rozwiedzionych. To nie
          jest dobre dla dziecka. To jest właśnie egoizm wg mnie. Dziecko ma rozbity dom,
          tydzień tu, tydzień gdzie indziej. To już w rodzinach rozwiedzionych ma lepiej
          bo weekend z jednym rodzicem, a dni powszednie z drugim. Wiadomo jak dzieci
          przeżywają rozbicie rodziny, a tu ma jeszcze większe zamieszanie. Niby ojciec,
          a nie ojciec, bo ojcem jest kobieta, ale tamten jest biologicznym ojcem. Każdy
          człowiek ma zdolności przystosowawcze i będąc od urodzenia w takiej rodzinie
          jest to dla niego normalne, ale czy napewno korzystne? To jest tak jak rodzice
          heteroseksualni rozwodzą się, potem jeszcze raz pobierają z innymi partnerami.
          To nie jest tragedia dla dzieci, ale jest to sytuacja mniej korzystna. Różnica
          tylko taka, że oni tego nie planowali, ta sytuacja stała się po urodzeniu
          dzieci.

          Oczywiście odrzucamy sytuacje skrajne, że ojciec/matka pijak itp., bo w takiej
          sytuacji lepiej dla dziecka jest być z jednym rodzicem niż na siłę ciągnąć
          związek. Mówimy o normalnych rodzinach.
          • Gość: Ja Re: moze ja cos powiem IP: *.aster.pl 26.10.04, 15:29
            Ale w takim razie posiadanie dziecka to w ogole bylby egoizm - w koncu ludzie
            decyduja sie na dzieci BO CHCA. (Oni chca, nie samo dziecko)
            Chec posiadania dziecka jest polaczeniem egoizmu, uczuc macierzynskich,
            ojcowskich, checi przekazania materialu genetycznego itd. Jakie bylyby powody
            pozaegoistyczne? Uratowac ludzkosc przed wymarciem? taki powod moga miec tez
            geje i lesbijki.

            Geje i lesbijki wychowali sie w heteroseksualnych rodzinach, a mimo to potrafili
            zawiazac zwiazki zgodnie ze swoja orientacja. Mysle, ze natury NIC nie
            przechytrzy. W zadna strone.

            Pozdrawiam.
            • Gość: Sieg Re: moze ja cos powiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 15:41
              Jeżeli gej chce mieć dziecko to niech se zrobi ze swoim mężem.
              • Gość: Ja Re: moze ja cos powiem IP: *.aster.pl 26.10.04, 16:12
                A Ty jak chcesz cos zjesc to idz zapoluj, zasiej i zbierz.
                • Gość: Sieg Dowcipniś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 16:24
                  Ale ja wcale nie żartowałem. Swoją drogą, dlaczego homoseksualiści nie chcą
                  przyznać praw do adoptowania dzieci zrodzonych z ich związków? Dyskryminacja!
                  • Gość: Ja Re: Dowcipniś. IP: *.aster.pl 26.10.04, 16:28
                    Fizycznie jest to niemozliwe, zeby dwie kobiety lub dwoch mezczyzn mialo potomstwo.
                    Podobnie z wieloma nieplodnymi parami hetero.
                    Co nie oznacza, ze nie moga byc rodzicami.
                    Tak jak obecnie mozna uratowac niektore niemowlaki, ktore kiedys umarlyby tuz po
                    porodzie.
                    To proste, swiat idzie do przodu. Medycznie, kulturalnie i spolecznie. A
                    przynajmniej powinien isc do przodu HARMONIJNIE.
                    • Gość: Sieg Ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 16:31
                      Świat może iść tylko do przodu, a jakże. Tyle że nie zawsze ewolucja zmierza we
                      właściwym kierunku, o ile w ogóle może przebiec w sposób właściwy (w pewnych
                      sprawach). No i nie odpowiedziałeś mi na pytanie.
                      • Gość: Ja Re: Ciekawe IP: *.aster.pl 26.10.04, 16:50
                        >No i nie odpowiedziałeś mi na pytanie.
                        Jak to nie? oto odpowiedz:

                        >Fizycznie jest to niemozliwe, zeby dwie kobiety lub dwoch mezczyzn mialo potomstwo.
                        Wiec jak moga decydowac o tym, czy ich dzieci, ktorych miec nie beda, beda
                        kierowane do adopcji?

                        >Tyle że nie zawsze ewolucja zmierza we
                        > właściwym kierunku

                        Teraz juz nie ewolucja, tylko rewolucja. Dlatego trzeba umiejetnie.
                        • Gość: Sieg No więc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 17:04
                          To w takim razie w kwestii dzieci pary homo nie mają nic do powiedzenia, i
                          tyle. Proponuję działaczom gejowskim, aby wytoczyli proces o dyskryminację
                          naturze\bogu, że z ich związków nic się nie może zrodzić (poza AIDS, hehe).
                          • Gość: Ja Re: No więc. IP: *.aster.pl 26.10.04, 18:09
                            > To w takim razie w kwestii dzieci pary homo nie mają nic do powiedzenia

                            Bezplodni hetero tez nie. Zakaz adopcji!
                            • kajetanb52 Re: No więc. 26.10.04, 18:38
                              Nie rozumiesz. Para heterosexualna jest "potencjalnymi" rodzicami. Gdyby nie
                              bezpłodność pojawiłoby się dziecko. Jego brak jest wynikiem choroby, ergo taka
                              para ma prawo do adopcji. Pary homo, sam wiesz, dzieci mieć nie mogą, natury nie
                              obejdziesz. Dlatego moim zdaniem takie osoby nie powinny miec prawa do adopcji.

                              Pozdrawiam

                              Kajetan
Pełna wersja