Dodaj do ulubionych

Kłótnie z partnerem..

16.09.20, 22:21
Przychodzę tutaj aby trochę się wygadać a trochę poznać zdanie osób postronnych.
Jestem w związku już 3 lata. Mamy już dość przyszłościowe plany (mieszkanie razem, ślub itp.). Cieszę się, że poznałam go. W wielu kwestiach dogadujemy się. Uwielbiamy spędzać razem czas ale czasami czuje się już wypalona obowiązkami a jedyne czego mi nie brakuje to kłótnie z partnerem..
Pochodzę z rodziny dość wybuchowej. On z resztą też. Dlatego też potrafimy wkurzyć się na siebie o byle co. Jednak ja jestem osobą, która potrafi uspokoić się i porozmawiać.
On już trochę mniej... czasami mam wrażenie, że kłócę się z nastolatkiem. Potrafi obrazić się i wyjść (irytuje mnie to, gdyż wolę wyjaśnić wszystko tu i teraz).
Często też odbiera moją rozmowę jako atak albo jak powiem o czymś zwątpiale to myśli, że obraziłam się na niego...
W przypadku kłótni w ogóle nie bierze mojej opinii pod uwagę. Bardzo ciężko mu przeprosić mnie, gdy zawini. Kilka razy zrobił to i byłam w szoku. Jest kochany ale w czasie wymiany zdań zmieni się na innego człowieka. Naprawdę spójrzcie na kłótnie z nastolatkiem i dorosłym. Tak to u nas wyglada. Ten sam poziom.. Mam nadzieję, że z wiekiem minie mu to i będzie potrafił normalnie porozmawiać w 4 oczy ...

Kolejna kwestia to rozstania...
Miał dość ciężkie dzieciństwo. A później Kilka dziewczyn zostawiło go z byle powodu. I rozumiem, że jest może trochę skrzywiony.
Ale mnie to boli..
Zerwał już ze mną dwa razy (z byle powodu w sumie, bo nie posłuchałam go i nie chciałam przeprosić). Jest osobą, która już przeżywała rozstania. Wie jak się z tym uporać. I przy tych dwóch sytuacjach wracałam na kolanach do niego, bo bałam się o to, że może mnie kochać nad życie ale nie wrócić. I ta obawa została do teraz. Smutno mi, że tak reaguje. Mam czasami wrażenie, że mną manipuluje w ten sposób.
To jest mój pierwszy taki poważny związek. Dlatego uczę się na bieżąco, jak żyć z kimś.
Kocham go mocno ale denerwuje mnie jego zachowanie. Obrażanie się i to, że potrafi zerwać ze mną z dnia na dzień.
Może ja coś robię źle? albo po prostu muszę nauczyć się, jak z nim rozmawiać?
Przyjaciółka mówi, aby zostawić go ale naprawdę poza tym to dobrze jest mi z nim. Jest wspaniały w pozostałych kwestiach.
I co najważniejsze kocham go.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Kłótnie z partnerem.. 17.09.20, 12:46
      Możliwe, że poprzednie dziewczyny zastawiły go właśnie z powodu jego zachowania. A on odstawia przed tobą biednego, skrzywdzonego misia i ma nadzieję, że tym razem trafił na bardziej podatną na manipulacje.

      Boisz się, że Cię kocha, ale po rozstaniu nie wróci? Powiedz mu wszystko, co Ci nie odpowiada w jego zachowaniu i odejdź. Jeżeli przemyśli i wróci, to dobrze. A jeżeli nie zrozumie, że to z nim trudno wytrzymać i nie wróci, to też dobrze. W każdym razie sprawa będzie jasna.

      Nie da się wytrzymać w związku, w którym jedna strona nie rozumie, jak rani drugą swoim zachowaniem. Ale jeszcze gorzej jest, jeżeli dobrze zdaje sobie z tego sprawę i robi to celowo - wtedy należy wiać jak najdalej, bo będzie coraz gorzej. Przemyśl to.
        • tt-tka Re: Kłótnie z partnerem.. 17.09.20, 13:41
          horpyna4 napisała:

          > Sorry, miało być oczywiście "zostawiły", a nie "zastawiły".


          :D
          obawiam sie, ze pod zastaw tego pana niewiele daloby sie uzyskac... ktory lombard zrealizowalby taka transakcje ?

          bardzo fajnie i celnie spuentowalas - jesli sie wyjasni i da z panem dogadac, to dobrze, a jesli nie i pan spitoli, to tez dobrze :)
          • yadaxad Re: Kłótnie z partnerem.. 17.09.20, 18:44
            Dość dziwne wyobrażenie, że jest z kimś takim wspaniale. Ale jak najważniejsze, że się go kocha, to cóż, jak sobie kto pościeli, tak się wyśpi. Podejrzewam, że przebudzenie będzie z wyjątkowym kacem.
    • lumeria Re: Kłótnie z partnerem.. 18.09.20, 12:05
      >w czasie wymiany zdań zmieni się na innego człowieka. >czasami mam wrażenie, że kłócę się z nastolatkiem. >Potrafi obrazić się i wyjść
      >Zerwał już ze mną dwa razy (z byle powodu w sumie, bo nie posłuchałam go i nie chciałam przeprosić).
      >I przy tych dwóch sytuacjach wracałam na kolanach do niego, bo [...]
      >Kilka dziewczyn zostawiło go z byle powodu. >Mam czasami wrażenie, że mną manipuluje w ten sposób.

      Przeczytaj to co napisałaś tak z boku. Co byś doradziła koleżance, która byłaby w tej sytuacji? Co bys jej poradziła gdybyś wiedziała ze ten mężczyzna znowu ją zostawi jak ona bedzie w ciąży, albo z maleńkim dzieckiem i wspólnym kredytem na mieszkanie. A on znowu się obrazi i wyjdzie - bo tak na pewno zrobi.

      >Może ja coś robię źle?

      Tak. Pozostajesz w "związku" z mężczyzną, który zrywa ten związek. Jemu nie zależy na Tobie i Cie nie kocha - nie boi sie, ze Ciebie straci, nie szanuje na tyle, by się z Tobą dogadać jak dorosły, tylko strzela mega focha. Przyglądnij sie temu co on robi, przestań słuchać co gada.

      Polecam filmiki na youtubie o bombardowaniu miłością (love bombing) i gaslightingu (gaslighting).
      • brak.slow Re: Kłótnie z partnerem.. 20.09.20, 00:04
        Tak. Pozostajesz w "związku" z mężczyzną, który zrywa ten związek. Jemu nie zależy na Tobie i Cie nie kocha - nie boi sie, ze Ciebie straci, nie szanuje na tyle, by się z Tobą dogadać jak dorosły, tylko strzela mega focha. Przyglądnij sie temu co on robi, przestań słuchać co gada.

        Amen.
        Czlowiek który kocha nie pozwala z byle powodu odejść, nie rani w taki sposob - że zrywa, nie robi awantur o bzdury. Jesteś rozgrywana i manipulowana, nie tlumacz tego zachowania ciezkim dziecinstwem. Nie ty jestes od tego, zeby robić za psychologa i podkladać się pod jego nastroje. Facet testuje granice, bada na ile moze sobie pozwolić, na ile ma cie w garści.
        Już pokazalaś, że ulegniesz - on cię rzuca (dla mnie to coś czego bym nie wybaczyla)
        a wracanie na kolanach? Ja sobie tego nie wyobrazam, Taka jestem dumna.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka