dureksis
26.10.04, 12:46
Od miesiaca nie jestem z mezczyzna mojego zycia.pislalam mu smsy ze go
kochamm zeby wrocil itp.nie chcial.pisal tylko ze na dzien dzisiejszy to
niemozliwe,ze chce byc sam,a ja skoro go kocham powinnam dac
czas.Dalam,czekalam non stop aby sie odezwal.nic.a w niedziele ide i spotykam
go zona.sa w separacji.moi znajomi wygaduja sie ze ona chce zeby
wrocil.rozmawiam z nim.mowi ze chyba wraca ale jej nie kocha.ja wiem ze on
jej nie kocha.kazdy to wie.co mam robic?? mam go oddac bez walki??odpuscic??
ja wiem ze sa malzenstwem itp ale czy musi z nia byc skoro nigdy sie nie
kochali??czy ja mam na to pozwolic skoro jest miloscia mojego zyciaa????jak
mu wytlumaczyc ze nie tedy droga????POMÓŻCIE BO JA NIE UMIEM MYSLEC O NICZYM
INNYM