Dodaj do ulubionych

Czy wypada skomplementować starszą/żonatą kobietę?

20.09.20, 21:51
Witam

Dzisiaj na peronie stałem koło kobiety może około 5-10 lat ode mnie starszej (czyli ona w wieku około 40-50 lat), która miała jak dla mnie bardzo ładne szczupłe nogi i przy tym ładny zgrabny tyłeczek. (Mój znajomy powiedziałby pewnie, że ma za chude nogi, ale on wie, że takie mi się podobają.) Potem siedziałem dwa metry od niej w jadącym pociągu i się zastanawiałem co byłoby jakbym wychodząc z pociągu powiedział jej, że ma bardzo ładne nogi, jak nastolatka i takich nóg jak ma ona to już z miesiąc u kobiety nie widziałem. Następnie życzyłbym jej miłego dnia i wysiadł z wagonu. Od komplementowania jej bardzo ładnego tyłeczka bym się powstrzymał, bo jak ona siedzi w pociągu, to tego nie można zobaczyć, a nie wiem czy widziała jak na nią chwilę zerkałem na peronie. Kobieta ta miała na prawej ręce na przedostatnim palcu obrączkę. (Ja jestem singlem.)
1. Myślicie może, że odebrałaby to, jako bardzo seksistowskie, że jakiś (chyba trochę) młodszy od niej ją komplementuje i co on w ogóle chce??? Ona jest przecież żonata!!!
2. Jak byście zareagowały na jej miejscu?
3. Jak byście zareagowały (na jej miejscu) jakbym skomplementował zarówno piękne nogi, jak i tyłeczek? (A potem wstał i wysiadł z pociągu.)


Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • brak.slow Re: Czy wypada skomplementować starszą/żonatą kob 20.09.20, 23:11
      Są kobiety, ktorym byloby milo, poczulyby sie atrakcyjne,
      są takie, ktore zaleznie od poczucia humoru, nastroju albo by sie smialy, zignorowaly, albo by się wku....ly.
      Ogolnie w naszym smutnym spoleczesntwie mezczyzni rzadko komplementują kobiety na ulicy przypadkowo spotkane, ja sie w tym kraju czuje szara bura i nijaka. Jedynie starsi panowie mają odwage, bo oni wiedzą, ze mają niewiele do stracenia :D
        • lumeria Re: Czy wypada skomplementować starszą/żonatą kob 21.09.20, 22:35
          Dla mnie super miłym komplementem od mężczyzny jest duży uśmiech i skiniecie głową. A zupełnie kolana mi się uginają jeśli pan 'podniesie pokrywkę' - właściwie to wykona symboliczny gest podnoszenia kapelusza czy kaszkietu (oczywiście jeśli go ma na głowie) - i powie 'hello' z uśmiechem. Wymiękam całkowicie.... to takie uroczo szarmanckie i męskie.

          Komentarze na temat ciała innej osoby (chyba, ze bardzo, bardzo bliskiej), nawet pozytywnie zamierzone, zazwyczaj pudłują. Sugerują - w najlepszym wypadku - brak wyczucia socjalnego, a w najgorszym - obleśność i molestowanie. Takie interakcje są raczej nieprzyjemne - nie tylko dla adresatki, ale również dla świadków. Zobacz - kombinowałeś, by rzucić ten komplement a potem uciekać, wiec sam się z tym ok nie czujesz.

          Wiec polecam flirtowanie/komplementowanie poprzez kontakt wzrokowy i uśmiech - niezbyt długi czy natarczywy. Warto trochę praktykować by zdobyć wyczucie w jakich momentach i przez kogo jest mile widziane. A jak nie ma reakcji, no to nic złego się nie dzieje, a bardzo umila dzień. :-)
          • tomeknowak83 Re: Czy wypada skomplementować starszą/żonatą kob 22.09.20, 08:48
            "Więc polecam flirtowanie/komplementowanie poprzez kontakt wzrokowy i uśmiech - niezbyt długi czy natarczywy. Warto trochę praktykować by zdobyć wyczucie w jakich momentach i przez kogo jest mile widziane. A jak nie ma reakcji, no to nic złego się nie dzieje, a bardzo umilą dzień. :-)"

            Jak tak patrzę w przeszłość, to może raz na rok (albo rzadziej) złapie z jakąś nieznajomą dziewczyna kontakt wzrokowy. Nawet jak się bardzo dobrze ubiorę, to popatrzy się jedną na 100 kobiet tak od pół sekundy do maksymalnie 3 sekundy (kobieta, która się wtedy popatrzy, też nie zmieni grymasu na twarzy, tylko popatrzy z obojętna miną), a następnie odwróci wzrok i się już nie spojrzy. Jak gdzieś się spotykam kobiety, to zazwyczaj patrzą się:
            - przed siebie,
            - w komórkę (coś czytają, piszą na komórce, słuchają muzyki z komórki),
            - na ziemię,
            - przez okno w pociągu,
            - na sklepy w galerii,
            - rozmawiają z koleżanka,
            - itd.

            Jeżeli z jakąś dziewczyna złapie w końcu kontakt wzrokowy i ja się do niej uśmiechnę, to ona bez zmiany wyrazu twarzy przestaje się patrzeć tak, jakby się przestraszyła.
            • lumeria Re: Czy wypada skomplementować starszą/żonatą kob 22.09.20, 16:14
              Masz racje. Dlatego piszę o zdobyciu wyczucia co i gdzie działa.

              Z opisów, które podajesz, wyrywasz do najbardziej dla ciebie atrakcyjnej kobiety w najmniej sprzyjających warunkach (np. w metrze), a potem mówisz, 'tak ale ....'. Nie działa, bo nie ma prawa działać.

              Dlatego lepsze sa miejsca gdzie towarzystwo męskie jest pożądane i kobiety są na nie otwarte - kurs tańca, kurs językowy, grupa socjalna na Meetup-ie, grupa zainteresowań (rowerowa, żaglówkaowa, volksmarsch, wycieczkowa, gotowania, Dinner-for-8, itp).

              A na takich spotkaniach uśmiech i rozmowa nie tylko z tą jedną najatrakcyjniejszą (bo jak olejesz cala resztę, to one cie petem oleją), tylko ze wszystkimi - właśnie najmniej dla ciebie atrakcyjnych pierw, byś mógł doznać fajnej rozmowy, załapać kontakt i poczuć aprobatę kobiet - na luzie.
      • tomeknowak83 Re: Czy wypada skomplementować starszą/żonatą kob 22.09.20, 15:19
        Co masz dokładnie na myśli?
        Musiałbym powiedzieć, że masz ładna figurę, natomiast powiedzienie, że masz ładne nogi byłoby zbyt seksistowskie?
        Czy powiedzenie (przez nieznajomego faceta), że masz ładny tyłeczek lub piersi, odebrałabyś jako brak brak wychowania, albo molestowanie, czy też jako mocny, ale miły komplement?
          • tomeknowak83 Re: Czy wypada skomplementować starszą/żonatą kob 22.09.20, 15:55
            Chodziło mi oczywiście o skomplemtowanie w przypadku, gdy w bliskiej odległości nie ma innych osób. A te osoby, które są niedaleko nie wiedzą, że ja tej kobiety nie znam. Z daleka dla innych osób wyglądałoby na to, że jesteśmy jakimiś znajomymi i ja po prostu powiedziałem coś do znajomej, a osoby w pobliżu nie usłyszałyby co mówię do tej kobiety.
            W historii z początku wątku w pociągu w promieniu 10 metrów (z obydwu stron) od niej siedziała tylko jedną osoba (jakąś młoda dziewczyna), także wagon w tym pociągu był prawie pusty. Nie było przedziałów.

            Jeśli do Ciebie metrze podszedł by facet i przy przedziale pełnym ludzi powiedział Ci, że masz jędrną pupę i kształtne nogi, takich atrakcyjnych kształtów to on już z miesiąc nie widział, to jak Tomku byś się z tym czuł?
            Powiedziałbym facetowi, że nie jestem gejem.
            Jeżeli by to zrobiła kobieta, to bym się uśmiechnął i podziękował. Mógłbym jeszcze jej powiedzieć, że następnym razem niech nie komplementuje przy pełnym wagonie osób, bo ktoś inny może się poczuć niezręcznie (za bardzo przytłoczony), że inne osoby się na nią patrzą.
          • obrotowy czasem wypada. 23.09.20, 13:04
            lumeria napisała:
            > Jesli do Ciebie metrze podszedł by facet i przy przedziale pełnym ludzi powied
            > ział Ci, ze masz jędrną pupę i kształtne nogi, takich atrakcyjnych kształtów to
            > on juz z miesiąc nie widział, to jak Tomku byś się z tym czul?


            jezeli podeszlaby kobieta - to czulbym sie z tym znakomicie - od razu proponujac jej kawe.
            • tomeknowak83 Re: czasem wypada. 23.09.20, 19:40
              W sumie racja. Najpierw bym z nią chwilę porozmawiał, a jeżeli by mi się dobrze z nią rozmawiało, to bym ja zaprosił na kawę, a wkoło wszycy faceci by mi pozazdrościli.
      • tomeknowak83 Re: Czy wypada skomplementować starszą/żonatą kob 24.09.20, 14:32
        Dziwi mnie, że kobiety się tak stresują jak się je komplementuje. Chyba w niewielkim towarzystwie innych kobiet powinna taka kobieta "urosnąć" w szczególności, że komplementuje ją, a nie jej koleżankę. Jak jednej dwudziestolatce powiedziałem: "Ładnie wyglądasz. Jak masz na imię?" (a w promieniu 10 metrów, były 2 osoby, które tego nie słyszały, bo były za regałami w sklepie, więc przez chwilę byłem z nią sam), to ona wielkie oczy na mnie zrobiła, szybko odwróciła się i szybko odeszła. Wystraszyla się, bo ja skomplementowalem w sklepie w centrum handlowym. Przeciez bym jej nic nie zrobił. Dziwne to trochę. Wyglada na to, że lepiej nie komplementować kobiet. Co myślisz o to kajda28 ?
    • lumeria Re: Czy wypada skomplementować starszą/żonatą kob 24.09.20, 15:09
      Czy mężczyznom naprawdę trudno sobie wyobrazić, dlaczego kobiety nie lubią być zaczepiane przez zupełnie obcych facetów?

      Dlaczego odbierają seksualne komentarze nieznajomych nt. ich ciała jako obleśne i molestujące?

      Dlaczego reagują strachem, kiedy podchodzi do nich facet i wali tekstami o ich ciele - szczególnie w miejscu odludnym czy ustronnym?

      Dlaczego uciekają od takich zboczeńców i nie chcą mieć z nimi do czynienia?

      Naprawdę? Naprawdę nie wiecie dlaczego?
      • obrotowy vimy... i rozumimy. 24.09.20, 15:24
        lumeria napisała:
        > Naprawdę? Naprawdę nie wiecie dlaczego?


        viemy.
        - bo to krepujace
        a kontakt z obca osoba - to zawsze loteria i nie wiadomo jakie ten ktos ma zamiary.

        ALE: - komplementy czynione przy innych ludziach oznaczaja albo desperacje, albo szczere uznanie.
        • eriu Re: vimy... i rozumimy. 25.09.20, 11:00
          Ale kobiety wcale nie mają ochoty wysłuchiwać takich wątpliwych "komplementów" ani same ani przy ludziach. To jest jakaś wasza chora potrzeba powiedzenia kobiecie, że widzicie jej ciało, przyglądaliście się mu i musicie jej o tym powiedzieć.

          Wiesz ile takich niechcianych komplementów się słyszy? Do porzygu.
          • obrotowy alesz to viemy. 25.09.20, 11:29
            eriu napisała:
            > Ale kobiety wcale nie mają ochoty wysłuchiwać takich wątpliwych "komplementów"


            alesz to viemy.

            tym niemniej - kobiety sa od tego , ze sa.

            i dlatego niektorzy mezczyzni chca sie nimi zachwycac.

            taki jest ten SWIAT.
              • obrotowy chwalenie i komplementowanie innych 27.09.20, 14:56
                eriu napisała:
                > Dobre porównanie to miałeś świetny orgazm, będziesz się tym publicznie zachwycał? 😉



                chwalenie i komplementowanie innych - jest czyms innym.

                nie jest to grzech, ani przywara - jezeli tylko jest prowadzone grzecznie i kulturalnie.
              • tomeknowak83 Re: alesz to viemy. 27.09.20, 18:32
                eriu napisała:

                > Można się zachwycać w milczeniu.
                >
                > Dobre porównanie to miałeś świetny orgazm, będziesz się tym publicznie zachwyca
                > ł? 😉
                >

                Czyli jak przełożony/szef/właściciel chwali pracownika przy innych pracownikach (publicznie) za wykonaną pracę/zadanie to źle? Powinien się tym zachwycać w milczeniu, bo jak miał (w domu) orgazm, to się tym publicznie nie zachwycał?
                • eriu Re: alesz to viemy. 27.09.20, 18:42
                  Naprawdę porównujesz pochwałę szefa za pracę (zależne od pracownika, wytwór umysłu przynajmniej w części) z pochwałą za cycki/ tyłek (niezależne od człowieka i należy do intymnej kategorii)?
                  • tomeknowak83 Re: alesz to viemy. 27.09.20, 19:20
                    eriu napisała:

                    > Naprawdę porównujesz pochwałę szefa za pracę (zależne od pracownika, wytwór umy
                    > słu przynajmniej w części) z pochwałą za cycki/ tyłek (niezależne od człowieka
                    > i należy do intymnej kategorii)?
                    >
                    Porownujesz pochwałę nóg/tyłeczka kobiety (o cyckach nic nie pisałem) do orgazmu faceta? Jeżeli powiem kobiecie, że ma ładną figurę, albo sukienkę, albo dobry styl ubierania się, albo uśmiech, albo piękne włosy, albo ładne dłonie, albo ładny brzuszek, to jest to obleśne i równoznaczne z powiedzeniem jej o swoim organizmie?
    • lumeria Re: Czy wypada skomplementować starszą/żonatą kob 28.09.20, 12:35
      tomeknowak83 napisał:

      > Dziwi mnie, że kobiety się tak stresują jak się je komplementuje. Chyba w niewielkim towarzystwie innych >kobiet powinna taka kobieta "urosnąć" w szczególności , że komplementuje ją, a nie jej koleżankę.
      >Jak jednej dwudziestolatce powiedziałem: "Ładnie wyglądasz. Jak masz na imię?" (a w promieniu 10 >metrów, były 2 osoby, które tego nie słyszały, bo były za regałami w sklepie, więc przez chwilę
      > byłem z nią sam
      ), to ona wielkie oczy na mnie zrobiła, szybko odwróciła się i szybko odeszła. Wystraszyla się, bo ja skomplementowalem w sklepie w centrum handlowym. Przeciez bym jej nic nie zrobił. Dziwne to trochę.Wyglada na to, że lepiej nie komplementować kobiet.

      Przecież byś jej nic nie zrobił? A skąd ona ma to wiedzieć? Juz zachowujesz się jak zboczeniec, walisz niestosowne komentarze, to jak najbardziej ma podstawy przypuszczać, ze stwierdzisz, ze macanie tez będzie dla niej przyjemne. A może gwałt - no bo przecież to taki komplement, no i kobiety od tego są... *sarkazm* Przecież w filmach porno kobiety są tym zachwycone!

      Dobrze, ze zwiewają. Skoro zupełnie nie wyciągasz wniosków z tego jak kobiety faktycznie reagują na twoje podejście, tylko upierasz się przy tym co ty chcesz by czuły, no to takie zachowanie sygnalizuje z miejsca kim jesteś.
      • tomeknowak83 Re: Czy wypada skomplementować starszą/żonatą kob 28.09.20, 14:34
        Ok, już zrozumiałem, że nawet "Ładnie wyglądasz." może być dla kobiety już za dużo. Nie będę się upierać. Macie rację.
        A pytałem się tylko dlatego, że kolega poznał jedną na kursie tanecznym. Potem wprowadziła się ona do jego mieszkania. Przy spotkaniu w gronie znajomych jego własna dziewczyna go obrażała np. że chodzi na silowie, że jak wyrzuca śmieci to za długo mu to schodzi. Potem zaprosił do swojego własnościowego mieszkania, w którym mieszkał z tą swoją dziewczyna, a tam się dalej kłócili. W pewnym momencie wyszedł z łazienki i dostał od swojej własnej dziewczyny w swoim mieszkaniu ręką w twarz. Taka to para. Wtedy już byli ze sobą 3 lata. Zastanawiałem się tylko czy są lepsza alternatywy niz np. kurs taneczny, bo tych dwoje chyba się nie dobrało na kursie tanecznym. Nie chciałbym podobnie trafić.
        • lumeria Re: Czy wypada skomplementować starszą/żonatą kob 28.09.20, 15:32
          >Ok, już zrozumiałem, że nawet "Ładnie wyglądasz." może być dla kobiety już za dużo.

          >czy są lepsza alternatywy niz np. kurs taneczny, bo tych dwoje chyba się nie dobrało na kursie tanecznym. Nie chciałbym podobnie trafić.

          Wyciągasz tak absurdalne wnioski z prostych sytuacji, ze zastanawiam sie, czy nie masz jakiś zaburzeń. Nie mowie tego złośliwie. Warto skorzystać z diagnostyki i terapii.

          To, ze ludzie odmawiają przyjęcia czekoladek od obcych osób, nie oznacza, ze nie lubią czekolady.

          To, ze ktoś kopił zgniłe jajko w Biedronce nie znaczy, ze lepiej nie robić zakupów w Biedronce by tez nie trafić na zgniłki.

          Wygląda na to, ze nie jesteś w stanie tego zrozumieć. Wiec chyba lepiej, byś powstrzymał się od zaczepiania obcych kobiet, robienia komplementów, etc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka