Gość: Dani Re: Czy udało się komuś na nowo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 08:58 nie można czekać i czekać trzeba żyć normalnie i cieszyć się tym życiem. Pomyśl ile ciekawych i porzytecznych rzeczy możesz zrobić. Rozglądnij sie w około i uśmiechnij. Może gdy On zobaczy że już nie "czekasz" zacznie troche bardziej myśleć, może wtedy zrozumie co naprawde do Ciebie czuje. Ja "sklejałam" dwa razy ale wkońcu nic z tego nie wyszło, a teraz jestem szczęśliwa. gg 6440459 Odpowiedz Link Zgłoś
joanni Re: Czy udało się komuś na nowo??? 04.11.04, 14:44 Ale ja żyję!!! Przestałam już ryczeć, usmiecham się, robię sweterek na drutach :) Nie jest idealnie, ale w końcu to "tylko" moje życie, nie? A że przy tym wszystkim czekam - no to trudno, nie umiem inaczej. No i żalę się tutaj, na FK. Odpowiedz Link Zgłoś
partycja7 Re: Czy udało się komuś na nowo??? 04.11.04, 15:44 dobrze wiem jak trudno sie czeka. ale również wiem że mozna zapomnieć. do tej pory nie moge zrozumieć facetów ich logiki, chyba tak to juz musi być. ja w 5 miesiącu ciąży dowiedziałam sie że mnie nie kocha - smutne. czekałam ze może się myli bo rowniez chciał odetchnąć. a to nic. juz mnie nie kocha to trudne trudne to zrozumieć że miłośc twojego życia się pomyliła. ale teraz mam mała miłośc mojego życia juz bez niego i daje sobie radę może bo muszę ale bardzo chcę i na nowo chcę kogoś poznać. pozdrawiam i trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
joanni Re: Czy udało się komuś na nowo??? 04.11.04, 15:53 Biedna! Jak sobie dajesz radę z maleństwem? Pozdrawiam was oboje! Odpowiedz Link Zgłoś
ala.lola Re: Czy udało się komuś na nowo??? 04.11.04, 20:05 Moja historia jest taka sobie ale powiem... Rozstalismy sie z mezem na jakis czas ze niby potrzebujemy troche czasu i takie tam bzdury..Wiedzielismy ze juz sie nie zejdziemy...I tak bylo. Jestesmy juz po rozwodzie. Mam innego partnera i jest mi dobrze. Planujemy dzidzie i slub. I nie wierze w powroty i rozstania. I poza tym dopiero teraz widze jak naprawde mezczyzna powinien traktowac kobiete. W chwili rozstania wie sie czy sie wroci do siebie czy nie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś