Dodaj do ulubionych

Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego

25.02.21, 12:57
Witam, mój problem przedstawia się następująco...Jesteśmy z mężem 5 lat po ślubie cywilnym w trakcie budowy domu-właściwie już na ukończeniu , jakiś czas mieszkaliśmy razem ale od jakiegoś roku każdy mieszka u swoich rodziców przez wielką awanturę jaką zrobiła jego przesadnie świętobliwa Matka o brak ślubu kościelnego.
Ja kompletnie nie mam ochoty brać tego ślubu, cywilny mi w zupełności do szczęścia wystarczy, wierze w Boga ale nie wierze w instytucje Kościoła , wręcz mnie odstrasza, obrzydza i nie chce mieć z nią nic wspólnego.
Ale mój mąż ( nie wiem czy dla siebie czy dla swojej Mamusi ) zmusza mnie na siłe do tego ślubu , wręcz szantażuje , że jak go nie wezmę to on odchodzi .. to jest jakaś masakra , wcześniej taki nie był , Mamusia sprała mu mózg odkąd z nią mieszka , ciągle się tylko kłócimy ... naprawdę mam tego wszystkiego serdecznie dość , kocham go ale przez to ciągłe wymuszanie ślubu zaczynam mieć dość ...
Nie rozumiem jak można kogoś zmuszać do czegoś takiego ...
Co ja mam zrobić ???
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 25.02.21, 13:24
      Trwac przy swoim. Wolisz ulec przymusowi ?
      Odejdzie, to odejdzie, ulozysz sobie zycie z kim innym. Albo i sama. Tak naprawde to wy juz sie rozeszliscie, skoro od roku nie mieszkacie razem.

      PS nie zebym uwierzyla w te historyjke, przesadzilas z dramatoza, "na sile zmusza" - az mialoby sie ochote spytac, jak mianowicie :P
      • karolinka35-35 Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 25.02.21, 13:35
        Chyba jednak nie przesadziłam. Zmusza to zmusza , każda nasza rozmowa teraz sprowadza się do tego kiedy idziemy do Księdza załatwiać termin i te wszystkie ślubne obrządki . I zawsze kończy się to awanturą kiedy widzi, że nie mam takiego zamiaru.
        Szantażuje mnie , że odejdzie , że mnie nie dopisze do domu który budujemy za wspólne pieniądze , wysłuchuje jak to jego wszyscy „ przykładni „ znajomi mają kościelny a tylko ja jestem dziwna...nie wspominając o tym, że jest w tych gadkach do mnie chamski , wredny i złośliwy ...
        To jest dręczenie psychiczne i zmuszanie , wywieranie presji ...
        • tt-tka Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 25.02.21, 14:04
          karolinka35-35 napisał(a):

          >
          > Szantażuje mnie , że odejdzie ,

          przeciez juz odszedl

          że mnie nie dopisze do domu który budujemy za
          > wspólne pieniądze ,

          Pozwolilas, zeby ten budowany dom byl tylko na niego ? Nie budujecie wspolnie, nie masz wspolwlasnosci od poczatku, nie zbierasz faktur ? No to mnie juz w tym momencie ostro by zadzwonilo, na dlugo przed wojnami religijnymi



          > To jest dręczenie psychiczne i zmuszanie , wywieranie presji ...

          Jest, nie przecze. Tylko miedzy "dreczy psychicznie" a "zmusza sila" jest niejaka roznica (techniczna) - "zmusza sila" mozna sobie wyobrazic, jak cie obezwladnia chwytem policyjnym i doprowadza do zakrystii z wykrecona reka...

          Dobra, temat niesmieszny - natychmiast albo jeszcze szybciej zalatw sprawe domu. Zabezpiecz pieniadze, ktore juz w to wlozylas, nawet gdybys miala extra wydac na prawnika, i zabezpiecz swoje prawa. NB - jesli dom budowaliscie jako malzenstwo, jak on moze byc tylko na meza ? Nie watpie, pytam.

          A po zalatwieniu spraw materialnych zajmij sie duchowymi, czyli zastanow sie, czy chcesz zyc, mieszkac, byc moze tez wychowywac dzieci z kims takim jak twoj maz.
          • karolinka35-35 Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 25.02.21, 14:44
            Działkę kupił przed ślubem. Właściwe kupiliśmy sobie dwie działki - jedna obok drugiej .Ja swoją na siebie , on swoją na siebie . I stwierdziliśmy , że dom będzie stał na „ jego” a z mojej zrobimy sobie powiększony ogród , jakiś kawałek na warzywka , owoce , altanki itd
            On postawił fundamenty i stan surowy zamknięty - po czym skończyła mu się kasa.Ciąg dalszy idzie z moich oszczędności - czyli wszelkie wykończenia , obecnie mamy stan developerski , czyli wszystko przygotowane pod malowanie ścian , robienie kuchni, łazienek i wprowadziny. Strasznie miał mnie dopisywać JAK TYLKO SIĘ DOŁOŻĘ DO BUDOWY ale wymyślił sobie nagle warunek - ślub kościelny .... Myśle , że teraz szkoda mu tego domku przepisać na mnie w razie gdybyśmy się rozeszli i ten kościelny ma być taką „ gwarancją” trochę śmieszne bo jak nie będzie można z nim wytrzymać to zostawię go nawet po 10 ślubach w różnych wiarach haha + jego fałszywie religijna Mamusia zryła mu beret swoim bieganiem do Kościoła 5 razy dziennie i codziennym wałkowaniem tematu ślubu kościelnego - bo on z takiej pseudo pobożnej rodzinki.
            Sam w sobie nie jest złym człowiekiem ale odkąd zamieszkał sam z Mamusią kompletnie nie możemy się dogadać , zmiana o 180 stopni.
              • karolinka35-35 Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 25.02.21, 15:01
                Znamy się 12 lat , działki kupiliśmy jeszcze jakiś czas przed ślubem cywilnym. I przed ślubem On zrobił fundamenty i postawił pakę do stropu- czyli bez poddasza, dachu itd itd i tak to stało 2-3 lata bo okazały się problemy z mediami i nie wiedzieliśmy ile to będzie trwać i czy czekać i ładować w to pieniądze czy kupić jakieś mieszkanie a to sprzedać jak sprawy z mediami się kiedyś tam wyjaśnią...
                I w czasie tego budowlanego przestoju wzięliśmy ślub i zamieszkaliśmy u niego ,,, więc to ja się wyprowadziłam bo nie mogłam znieść jak jego święta Mamusia się na mnie krzywo patrzy , a jak już zrobiła tą oficjalną awanturę o kościelny z histeria i płaczem to w ogóle postanowiłam tam więcej nie wracać.
              • karolinka35-35 Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 25.02.21, 15:06
                No i po ślubie dokończył ten dom od stropu do stanu surowego zamkniętego a c.d. zajęłam się ja. Nie napierałam na dopisywanie mnie wcześniej skoro budował to ze swoich pieniędzy , potem mi powiedział , że „ jak dołożę się złotówką „ to mnie dopisze... więc dołożyłam się trochę większą sumą niż złotówka to usłyszałam , że musi być kościelny ... i wszelkie prace nad dokończeniem domu stanęły bo on już nie ma kasy na dokończenie + jedzie na kredycie a ja nie zamierzam jeszcze więcej oszczędności topić w coś co nie będzie moje. Może z Mamusią się tam wprowadzi jak tak dalej pójdzie.
            • horpyna4 Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 25.02.21, 15:39
              Sam w sobie jest właśnie takim człowiekiem, jakim go widzisz teraz. Przedtem się hamował. bo chciał twoich pieniędzy. Teraz Cię oskubał i nie musi już udawać.

              Przecież mamusia go wychowała, czyli miała na niego wpływ od dzieciństwa, a nie dopiero teraz. Tak go ukształtowała, pomyśl o tym.

              Weź prawnika od spraw nie tylko rozwodowych, ale przede wszystkim finansowych. Odzyskaj, ile się da.
    • eriu Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 26.02.21, 16:39
      Przede wszystkim to go ponagrywaj jak tak mówi, że Cię nie dopisze do domu żebyś miała dowód do rozwodu.

      Z tego co piszesz to Ty się wyprowadziłaś, bo już nie mogłaś znieść teściowej - teściowa z Wami mieszkała?
      Tak szczerze mówiąc to co Was jeszcze łączy? Pieniądze na ten dom, małżeństwo? Jakoś sobie nie wyobrażam, że tacy skłóceni na seks się spotykacie albo się kłócicie a takie fundamentalne sprawy i nagle hyc do łóżka.
        • eriu Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 27.02.21, 20:44
          Ale to tylko rozładowanie. A nawet jak pójdą ze sobą do łóżka to mężowi się wizja życia nie zmieni. Zresztą on w ogóle nie powinien współżyć bez ślubu kościelnego 😉

          Zresztą przyznaję, że dla mnie wizja pójścia do łóżka z osobą, która człowieka nie szanuje żeby się rozładować po kłótni jest odpychająca. Ale to ja.
          • lumeria Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 27.02.21, 22:42
            >A nawet jak pójdą ze sobą do łóżka to mężowi się wizja życia nie zmieni

            Seks jako przekonywacz? Eee, słabo to widzę.

            Na moje oko tutaj nie chodzi ani o seks, ani o religię/wiarę - tu chodzi o danie panu gwarancji, ze żona nigdy nie odejdzie, nigdy go nie wykorzysta. A jak ktoś ma odpały na tym obszarze, to raczej nic go nie uspokoi, zawsze będzie o coś dręczył. A mamusia tylko tą paranoje podżega....

            Co by tutaj można było zrobić, żeby było lepiej? Moze terapia małżeńska jeśli pan się zgodzi....

            Ja bym szla do prawnika dowiedzieć sie jakie mam prawa, jakie potrzebuje dokumenty by ewentualnie odzyskać jak najwięcej mojej kasy.
            • eriu Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 27.02.21, 23:16
              To była ironia 😊

              Co do terapii to pytanie czy autorka chce tego, bo ona sama nie wie czego chce. A przede wszystkich to musi zacząć od zadbania od siebie. Tak bym powiedziała. Bo trwanie w tym układzie i nazywanie męża dobrym człowiekiem - dziwnie to wyglada w moich oczach.

              Zgadzam się z Tobą do prawnika jak zabezpieczyć kasę. I bym powiedziała pogadać z terapeutą indywidualnie. No i męża tez można by po uporządkowaniu myśli swoich i stwierdzeniu ze jednak się chce terapii (co nie musi być takie oczywiste) wtedy proponować mężowi.
            • tt-tka Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 28.02.21, 01:31
              Jaki mialby byc cel terapii ? Czy autorka potrafi to okreslic ?

              Tam w ktoryms poscie padlo odnosnie meza "odkad zamieszkal sam z mamusia" - nie rozumiem, szczerze mowiac. Wyprowadzil sie z tego lokum, w ktorym mieszkal z autorka i wrocil do mamy ? matka wprowadzila sie do niego ?

              Poza wszystkim - gosc, dla ktorego zdanie matki w kwestiach dot. jego malzenstwa liczy sie bardziej niz zdanie zony, gosc, ktory stosuje grozby i probuje wywlaszczyc zone - to nie jest imo ktos, o kogo warto sie starac. Postaralabym sie tylko o odzyskanie pieniedzy :P
              • horpyna4 Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 28.02.21, 08:33
                Dla niej samej terapia mogłaby oznaczać ułatwienie spojrzenia na cały problem obiektywnie.

                Bo problem jest dość typowy - niejedna kobieta po kilku latach nieudanego związku tkwi w nim dalej, bo szkoda jej całkowitego przekreślenia tych kilku lat. Zainwestowała w nie materialnie, ale przede wszystkim emocjonalnie i dlatego na siłę szuka usprawiedliwień dla dalszego istnienia tego związku. Dlatego wmawia sobie, że dobry człowiek, że kocha, chociaż fakty temu zaprzeczają.

                A teraz wątkodawczyni powinna się zastanowić: lepiej skreślić kilka lat, czy resztę życia? Niech sobie wyobrazi np. jeszcze 40 lat w tym związku. Zwłaszcza, że z upływem lat jest coraz gorzej.
                  • karolinka35-35 Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 03.03.21, 17:32
                    Mieszkaliśmy u jego Matki w mieszkaniu. Mogliśmy mieszkać u moich Rodziców - byłoby swobodniej i więcej miejsca w domu z ogrodem ale On oczywiście nie chciał , stwierdził , że lepiej będzie mieszkać u Jego Mamusi ... i tak się kisiliśmy wspólnie na mieszkaniu , nic nie wolno było powiedzieć głośno bo Mamusia podsłuchiwała a ewentualne bzykanie pod kołdrą i na szybciocha - oczyiwscie czekając jak Mamusia pójdzie spać :/
                    • horpyna4 Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 03.03.21, 18:21
                      Uuuu… kochana, po takiej odzywce, że u jego mamusi będzie lepiej, to powinno Ci natychmiast zapalić się czerwone światełko. Niepotrzebnie brnęłaś w to wszystko, zamiast od razu wycofać się. A Ty jeszcze naiwnie pakowałaś w naciągaczy pieniądze.

                      Już napisałam, ale powtórzę - znajdź dobrego prawnika, który pomoże odzyskać Ci chociaż część pieniędzy. Bo rozwód to mały pikuś, ale wyrwanie złodziejom tego, co zagarnęli, jest trudne.
                      • karolinka35-35 Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 06.03.21, 08:21
                        A wiesz jak to jest ... jak Ci zależy to brniesz bo myślisz , że jednak będzie lepiej ...i to tylko chwilowe trudności, stan przejściowy...
                        Dodam, że jego Mamusia ZANIM wspólnie zamieszkaliśmy była prze miła i prze dobra , taka stara blokowa nieszkodliwa dewota...z pierdolcem na punkcie Kościoła, ale wtedy było przebąkiwanie , że weźmiemy ten kościelny po wspólnym zamieszkaniu kiedyś tam , bez ciśnienia ... jak będą dzieci itd by wszystko było „Po Bożemu „
                        I nawet miałam to w planie „ dla świetego spokoju „ i by nie mieć problemów z Księżulkami przy wszyskich kościelnych szopkach z dzieckiem/ dziećmi od Chrzcin po Bierzmowania itd itd ..
                        Ale teraz jak On ma takie parcie na ten kościelny i czuje się przymuszona tymi szantażami co ani nie mamy dzieci , ani nawet razem nie mieszkamy to niechęć do kościelnego mi wzrosła podwójnie , nie chce nic robić na siłe.
                        Co do pieniędzy - oczywiście , że nie zrobię mu takiego prezentu - choć kiedyś w którejś z kolei kłótni o śluby - wirtualnej w dodatku bo nawet nie ma teraz za wiele okazji normalnie się spotkać” na żywo” by nawet tylko się pokłócić haha :/to zadeklarował , że on jest honorowy i wszystko mi odda jeśli się rozstaniemy....
                    • eriu Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 03.03.21, 23:24
                      Dorośli ludzie a każde chciało ze swoimi rodzicami mieszkać po ślubie! Każde tak samo niedojrzałe do wspólnego samodzielnego życia (samodzielnego tzn bez rodziców).

                      Myślisz, że u Twoich rodziców byłoby tak dużo lepiej? Nie bylibyście u siebie. Nie wyznaczalibyście zasad w domu. I tak byście się ciągle musieli dostosowywać do właścicieli domu tylko na większej przestrzeni.

                      Po co w ogóle braliście ślub jak żadne z Was nie umie nie mieszkać z rodzicami? Po co Wam w ogóle partner/ partnerka? Jak mam być szczera to cud, że obojgu z Was tyłków nie trzeba podcierać ciągle. I dokładnie taki poziom dojrzałości widać w Waszym małżeństwie po obu stronach.
                      • karolinka35-35 Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 06.03.21, 08:07
                        Jak się chce wybudować dom w miarę szybko i bez kredytu na 100 lat , gdyż inaczej się nie da bo nie zarabia się milionów i trzeba chwile ścisnąć dupsko - na fakt/ wizje mieszkania U SIEBIE w domu z ogródkiem a nie resztę życia w ciasnym mieszkanku lub w ogóle na wynajmie to wiesz... „ taka chwila mieszkania z rodzicami to mały pikuś” więc z mojej strony to na pewno nie jest niedojrzałość i strach przed zamieszkaniem bez rodziców, tym bardziej , że u mnie w domu rodzinnym nigdy nikt nigdy za bardzo nikogo nie niańczył i z nikim się nie pieścił , Mama ok - normalna , bez syndromu trzymania dzieci pod spódnicą do końca życia a Ojciec - już po 18 chciał by najlepiej dzieci opuściły dom żeby miał spokój :D
                        Poza tym przecież ja wyprowadziłam się „ do męża „gdyż nie było mowy żeby on przyszedł do mnie , gdzie jak pisałam byłoby swobodniej - więc nie rozumiem czemu piszesz o niedojrzałości z obu stron????U mnie jest tak , że rodzice mieszkają w jednym domu a my mieszkalibyśmy w domu nad garażem tylko z moim bratem więc z rodzicami mielibyśmy jedynie wspólne podwórko , nikt by nam tam nawet nie łaził bo nie są aż tak wścibscy ... nawet jak mieszkałam tam jeszcze przed ślubem
                        tylko z bratem i psem to rzadko co zaglądali...więc byłaby swoboda i po co kombinować z jakimś wynajem i tracić pieniądze, które można wydać na budowę???
                        • horpyna4 Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 06.03.21, 09:59
                          W tym układzie powinnaś była twardo trzymać się nieprzeprowadzania do teściowej. Jeżeli mężowi to absolutnie nie odpowiadałoby, to rozstalibyście się od razu i byłby spokój.

                          A tak w ogóle to spytaj go, czy wie, że ślub kościelny zawarty pod presją jest nieważny? Wygląda na to, że nie wie. Mamusia pewnie też, tacy z nich katolicy; zapoznaj się z przepisami prawa kanonicznego (w czasach internetu nie ma z tym najmniejszego problemu) i zrób im wykład. Może być zabawnie.

                          Teraz niech odda honorowo forsę i rozwiedźcie się, bo nie ma sensu brnąć w to dalej.
                          • karolinka35-35 Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 09.03.21, 15:02
                            Tak , zgodziłam się bo to miało być „ na chwilę „ na czas budowy , która miała przebiec szybko i sprawnie - a tu pojawiły się nieoczekiwane problemy z mediami - i wszystko rozwlokło się w czasie. Tam jeszcze był taki temat , że niedługo po naszym ślubie mężowi zmarł Ojciec i ta Nawiedzona Jędza ( która wtedy jeszcze wydawała się milusia i słodziusia) została sama na mieszkaniu więc mąż miał świetny argument byśmy zostali u niego...pomijając już inny fakt, że on całe życie wychowany na cieplutkim mieszkanku , gdzie nic nie robił zapewne obawiał się , że u mnie nie będzie tak beztrosko bo a nuż moi rodzice poproszą go by trawę skosił , coś pomógł przy domu - a u swojej Mamusi - wraca po 16 z pracy - obiadek podstawiony pod nosek , talerzyk zabrany spod noska i resztę dnia może spokojnie i na relaksie przeleżeć przed tv lub kompem bez żadnych obowiązków...
                            • eriu Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 10.03.21, 15:32
                              Czytam ten post i mam taką refleksję: Dziewczyno Ty tego mężczyznę dla siebie wybrałaś! Nie zastanawiałaś się wcześniej jak jego obowiązki domowe wyglądają u niego w domu? Nigdy nie rozmawialiście o podziale obowiązków? To nie jest tak, że się całkowicie nieświadomie wpakowałaś w taką sytuację. Miałaś możliwość obserwacji swojego wybranka. Myślałaś, że jak w domu miał wszystko pod nos podetknięte to nagle potem mu się odmieni i sam z siebie się będzie brał za obowiązki domowe?

                              Oczywiście jesteś w bardzo niefajnej sytuacji i Ci jej współczuję, ale trzeba było obserwować. Tak jak nie rozumiem jak zaskoczeniem może być dla Ciebie, że teściowa, która zawsze była kościółkowa, co sama przyznajesz, teraz naciska na ślub kościelny. Teraz jak jesteś żoną jej syna to jesteście na innej stopie już i czuje, że może to robić. Byłabym zdziwiona bardziej gdyby tego nie robiła.

                              Dlatego mówię: obserwuj co się dzieje. Ta propozycja, z którą mąż wyszedł teraz. Przecież widać, że on nie chce się dogadać tylko żebyś włożyła kasę w jego dom. Dlaczego najpierw Cię nie dopisze przed tym zanim wyłożysz pieniądze żebyś się czuła zabezpieczona? Bo Twoje bezpieczeństwo nie jest ważne dla niego i zabezpieczenie Ciebie!
                          • karolinka35-35 Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 09.03.21, 15:17
                            Mój mąż wymyślił ostatnio nowy plan na „ dogadanie się i niby kompromis „

                            Zarezerwować datę kościelnego gdzieś np pod koniec roku a międzyczasie załatwimy sprawę z domem notarialnie czyli mnie dopisze i dokończymy budowę ( tzn dokończę dom ze swoich pieniędzy bo on sam nic już więcej nie zrobi przez kilka lat bo kasy brak )

                            I jak już się cudownie wprowadzimy powiedzmy na wakacjach lub na jesień to potem ten kościelny ....

                            Świetnie - jak tak zrobimy to zawsze ja go mogę wych...jać bo rezerwować daty ślubów można sobie przecież do woli :D a niekoniecznie trzeba go potem brać :D jak załatwimy sprawy notarialnie i wszystko będzie zaklepane to on się już raczej wycofać mógł nie będzie a ja się z kościelnego do końca roku zawsze mogę rozmyślić hehe

                            A tak poważnie ... bez sensu to wszystko ... to dalej jest działanie nie by być razem w końcu tylko takie coś za coś ... mam brać kościelny / czy teraz deklarować jego wzięcie w zaklepanej dacie by mnie dopisał do domu na który i tak dałam pieniądze... w ogóle sam fakt , że można coś takiego wymuszać jest dla mnie raczej zniechęcający do tych wszystkich działań ,,,, przed tymi jazdami o śluby byłam zdecydowana z nim budować ten dom i zamieszkać a teraz po tylu tych awanturach , wypominkach i tych dziwnych szantażach sama nie wiem czy to w ogóle ma jakiś sens...
                            • tt-tka Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 09.03.21, 15:33
                              Hm, zakladajac, ze tak zrobisz - obiecasz koscielny i nie dotrzymasz, a dopisana bedziesz - jak wyobrazasz sobie wasze dalsze wspolne zycie w tym domu ze sporym ogrodem ? maz wroci po 16.00 i wezmie sie za koszenie, a ty bedziesz mu podstawiac obiad pod nos ? Czy raczej maz wezwie mamusie do pomocy ?
                            • horpyna4 Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 09.03.21, 17:51
                              Ty naprawdę chcesz z nim być po tych wszystkich jazdach? Oprzytomniej wreszcie i wymiksuj się z tego chorego układu jak najszybciej.

                              Jeżeli jednak zdecydujesz się na dalsze wspólne życie, to nie jęcz potem na forum. Tak to już jest na tym świecie, że trzeba ponosić konsekwencje własnych decyzji. Ty już przynajmniej jedną złą podjęłaś - uwierzyłaś w dobre intencje maminsynka i manipulatora i zatańczyłaś tak, jak Ci zagrał przy wsparciu mamusi.
                            • eriu Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 10.03.21, 11:37
                              Darowiznę można cofnąć. Jeszcze pytanie jak on sobie wyobraża jak ta darowizna by była realizowana tzn jak zapisana itp. Jeszcze by ją chciał sądowo cofać, bo go oszukałaś i się wycofałaś ze ślubu.

                              Czyli ogólnie mąż ani Ci pieniędzy nie odda, ani nie dopisze, tylko chce wyciągnąć więcej pieniędzy i przywiązać do siebie.
                              • tt-tka Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 10.03.21, 18:37
                                eriu napisała:

                                > Darowiznę można cofnąć.

                                No mozna. Inne numery tez mozna wykrecic.

                                Ona juz sie zastanawia, jak obiecac i nie dotrzymac, a ja jestem dziwnie spokojna, ze on tez. I ze ma to lepiej obmyslone, bo doic umie.


                                > Czyli ogólnie mąż ani Ci pieniędzy nie odda, ani nie dopisze, tylko chce wyciąg
                                > nąć więcej pieniędzy i przywiązać do siebie.
                                >

                                Tak wlasnie, co do pieniedzy. Co do przywiazania/uwiazania/dowolnie nazwane, to nie wiem. byc moze z mamusia mu najlepiej.
                                • eriu Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 10.03.21, 19:19
                                  To przywiązanie może być czasowe - póki są pieniądze. Jak się skończy strumień kasy to może być kop w tyłek, bo po co mu taka niegospodarna, co kasy na inwestycje nie ma? Zresztą wymyśli dowolny powód. Rozwieść się nie problem. Kościelnego nie mają, więc dla mamusi jakby żadnego ślubu nie było. Tyle, że synalek nie dziewica, ale się przecież jakoś mężczyźnie to wybaczy. Wyspowiada się i będzie jak łza.
                              • horpyna4 Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 11.03.21, 08:35
                                Powinna sama wybrać się do księdza i spytać, czy udzieliłby ślubu osobie przymuszanej do tego. Rozmowę można nagrać.

                                Ciekawe, czy ksiądz zachowałby się uczciwie i odpowiedział, że nie. Bo jeżeli zacząłby kręcić (szkoda byłoby mu zarobku), to powinna pokazać dyktafon i spokojnie odpowiedzieć, że dowie się zwierzchnictwo księdza, a prasa też.

                                Po czymś takim ksiądz nie będzie chciał mieć z nią do czynienia, a ślubu też nie udzieli. Najwyżej teściowa dostanie zawału.
                                • karolinka35-35 Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 13.03.21, 03:00
                                  Może byłby wreszcie święty spokój jakby teściowa dostała zawału, siadłaby na dupie i zajęła się sobą a nie wpieprzaniem się w cudze życie :/
                                  Moja Mama też jest religijna i pewnie chciałaby żebym kiedyś wzięła kościelny ale bez presji , nagadywania, psychicznego terroryzowania tym tematem ... miałyśmy tylko jedną rozmowę na ten temat i powiedziała mi wtedy : ” zrobisz jak zechcesz to jest Twoje życie i nie wtrącam się żebyś mi nigdy nie powiedziała, że przeze mnie jesteś nieszczęśliwa „
                                  Ale oczywiście mój mąż ze swoją paranoją i tak mi pieprzy , że moja Matka też chce tego kościelnego tylko boi się mi cokolwiek powiedzieć żebym się nie obraziła haha dobre , dobrze , że jego Matka się „ nie obraża” bo lata za nią jak tresowany piesek i robi wszystko co zechce - choć wymawia się , że to nieprawda i On sam chce tego ślubu hehe dziwne bo jakoś zanim zryła mu beret nie przypominam sobie by tak pragnął kościelnego , by biegał do Kościoła w każdą niedziele , wręcz przeciwnie - raczej omijał a teraz ... taki przykładny i kościółkowy... szok szoków normalnie...
      • karolinka35-35 Re: Twój mąż zmusza cie tez do seksu ? 13.03.21, 03:05
        Nie ma okazji zmuszać mnie do seksu bo raczej mamy teraz takie jakby to powiedzieć yyyy... „ wirtualne małżeństwo”
        Zresztą kiedyś mi powiedział, że trzeba uważać bo jeszcze wpadniemy i będziemy mieć ...”poganina” ale się uśmiałam , nie wiem skąd on w ogóle wytrzasnął takie słowo :D wiesz bez kościelnego - poganin ... także nici z seksu :D
    • li_lah Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 01.03.21, 17:14
      Moim zdaniem on chce Cie okraść raz ze swoją matką. Gadka o ślubie to tylko przykrywka. Starej być może się wydaje, że zrobisz wszystko byle utrzymać małżenstwo. zaraz będą kolejne roszczenia. dopisze jak dasz jeszcze wiecej kasy i jeszcze i jeszcze.
      Napisz lepiej ile kasy na to wydałaś, czy masz faktury na twoje nazwisko, czy placilas ze swojego konta? Może da się to uratować jeszcze. Niczego więcej nie opłacaj. Odpowiedz mu tak samo, ze jesli cie nie dopisze natychmiast notarialnie to skladasz pozew o rozwód z jego winy.
    • bombalska Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 23.03.21, 18:59
      Ta relacja meza z tesciowa nie jest zdrowa. On ma byc z toba blisko, a nie z matka. Wy wszyscy mieszkacie w jednej miejscowosci? Bo w tym przypadku zdrowa odleglosc to minimum 100 km.
      Tylko, ze maz probuje przeforsowac racje matki, nie twoje. No to o czym to swiadczy? Ze matka jest dla niego wazniejsza niz ty.
      Poza tym, co to za wymuszanie slubu koscielnego?? Rownie dobrze ty mozesz zadac od tesciowej apostazji lub przejscia na islam. Nosz q...wa! Ale to takie pokolenie. Musi wymrzeć. Wiesz co? Powiedzialabym jej, ze niestety nie moge wziac koscielnego, poniewaz widmo rozwodu jest zbyt wyrazne. Bo przed Bogiem przysiegac to ty chcesz z tym jednym jedynym. A mezowi rabnelabym papierami przy najblizszym szantazu. Religia to samo zlo. Kurde, normalnie jak u islamistow. Terrorysci! Fanatycy religijni! Juz widze jak by wygladalo wychowanie dzieci. Maz by wywiozl dzieci do matki i tyle bys je widziala. Masakra..
        • horpyna4 Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 24.03.21, 09:40
          Najlepszą zemstą na teściowej będzie wyrwanie się stamtąd i odzyskanie chociaż części utopionych pieniędzy. Ponawiam też propozycję rozmowy z księdzem odnośnie ważności ślubu pod przymusem. Jeżeli będzie za, to sprawa do gazet (duchowny aprobujący krzywoprzysiętwo to chwytliwy temat); jeżeli przeciw (ślub pod przymusem jest nieważny), to niech to wytłumaczy teściowej. Tak, czy owak, jej mina będzie bezcenna.
          • eriu Re: Mój mąż zmusza mnie do ślubu kościelnego 24.03.21, 10:50
            Po co za cel sobie stawiać zemstę na teściowej zamiast swoje szczęście i dobrobyt? Tego nie rozumiem. Marnować czas i energię na udowodnienie czegoś babie, której nie zależy na niej, która chce ją wykorzystać. Najlepiej po prostu się wycofać z tego układu dbając o siebie i odzyskując swoje pieniądze. Jak trzeba to w sądzie. Podstawy do rozwodu są jasne.

            Udawanie się do księdza w tym momencie i rozmowy o ślubie wymuszonym dla mnie to już przegięcie. Niech wykorzysta ten czas i energię na znalezienie prawnika i omówienie kwestii finansowych i jak tę kasę odzyskać i złoży pozew o separację conajmniej, bo nadal odpowiada swoim majątkiem za to co jej mężowi wpadnie do łba.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka