Dodaj do ulubionych

Niezrozumiałe zachowanie mężczyzny

21.03.21, 12:16
Chciałabym poznać Wasz punkt widzenia.
Rok temu poznała mężczyznę, na początku nie zwracałam na niego uwagi, po jakimś czasie zagadał do mnie krótko i wtedy zauważyłam, że potocznie mówiąc "smali do mnie cholewki"
Od tego momentu za każdym razem kiedy na siebie wpadaliśmy wpatrywał się we mnie, jak w obraz. Z dnia na dzień jego gesty i spojrzenia były coraz śmielsze, ale nigdy nie odważył się do mnie podejść i rozpocząć rozmowy.
Często kiedy szedł przede mną odwracał głowę i przeciągle patrzył mi w oczy. Wciąż jednak nie inicjował żadnej znajomości
ani rozmowy.
Próbowałam go jakoś zachęcić uśmiechem i drobnymi gestami, ale bezskutecznie. Równocześnie nie rezygnował z patrzenia i uśmiechów. W pewnym momencie nastąpił zwrot akcji i Pan zaczął jakby przede mną uciekać, kiedy zbliżałam się do miejsca, gdzie zwykle się widywaliśmy, nagle odchodził na bezpieczną odległość co nie przeszkadzało mu dalej się we mnie wpatrywać.
Nadeszło lato i urlopy, nie widzieliśmy się dość długo, przemyślałam sprawę i stwierdziłam, że ta niby znajomość jest już zakończona, gdy nagle Pan pojawił się znowu i wymienione wyżej sytuacje zaczęły się powtarzać, z tym, że były bardziej zintensyfikowane. Zaczęła się taka dziwna huśtawka nastrojów i emocji, raz zbliżał się do mnie raz oddalał. Jednego dnia specjalnie przechodził przede mną, żeby mi spojrzeć w oczy, innego uciekał ode mnie.
W tej chwili sytuacja wygląda tak, że Pan od 1,5 miesiąca wyraźnie mnie unika, tzn. wychodzi nadal, ale sprawdza wzrokiem czy jestem i chowa się za budynek, żeby nie być w zasięgu mojego wzroku.
Pewnie by mnie ta sytuacja tak nie nurtowała gdyby nie to, że te podchody trwały kilka miesięcy i mimo delikatnej zachęty z mojej strony i prób zainicjowania jakiejś rozmowy, kontaktu, nie odważył się na nic więcej.
Poza tym nie muszę chyba pisać, że źle mi jest z tym, że mężczyzna odwraca się do mnie tyłem i nawet nie skinie głową na mój widok. Nigdy mu się nie narzucałam i myślę, że miał duża swobodę jeżeli chodzi o kontynowanie lub zakończenie tej znajomości.
Tylko dlaczego tak ostentacyjnie teraz pokazuje, że nie chce mnie widzieć. To po co były te wielomiesięczne flirty dojrzałego mężczyzny, chyba jak ma się dziesiąt lat to raczej powinno się być bardziej zdecydowanym i wiedzieć czego się chce
Jak to oceniacie?
Obserwuj wątek
      • reann_79 Re: Niezrozumiałe zachowanie mężczyzny 21.03.21, 14:10
        Miałam takie przypuszczenia, ale myślałam, że to nieśmiałość i małomówność, bo taką ten Pan ma opinię.
        Pracujemy w w tym samym budynku tylko w różnych firmach. Dwa razy udało mi się z nim nawet krótko porozmawiać, myślałam, że się otworzy i coś z tego będzie.
        Owszem rozmawiał normalnie , ale później znowu się zaciął, co nie przeszkadzało mu dalej wychodzić o tych samych porach co ja i na mnie patrzyć.
        • eriu Re: Niezrozumiałe zachowanie mężczyzny 21.03.21, 15:25
          Szczerze mówiąc wygląda na człowieka z ogromnymi problemami. Nic się nie zaczęło olej temat i idź dalej. Szkoda tracić czasu na tego faceta. Jego problemy nie są Twoimi problemami.

          Jedyne co warto żebyś zrobiła to delikatna obserwacja czy facet nie przesuwa granicy z tego obrażania się i patrzenia. Jak ją zacznie przekraczać to natychmiast działaj i to zgłaszaj, że się nie czujesz bezpiecznie, że facet od roku chodzi i na Ciebie patrzy itp.
    • lumeria Re: Niezrozumiałe zachowanie mężczyzny 21.03.21, 22:02
      >chyba jak ma się dziesiąt lat to raczej powinno się być bardziej zdecydowanym i wiedzieć czego się chce

      On wie czego chce. Wywołać twoje zainteresowanie, frustrację, rozkminy. Sa faceci, którym takie gierki (i uwaga kobiet) bardzo podnoszą samopoczucie, wiec sobie tak pogrywają.

      Kluczowe pytanie - po co Ty się takim dupkiem podniecasz? Od roku nie zaprosił na kawę i Ty sie nim jeszcze interesujesz?
    • kachaa17 Re: Niezrozumiałe zachowanie mężczyzny 21.03.21, 22:45
      Miałam jakiś czas temu podobną sytuację tylko, że skończyło się na patrzeniu. Też gość z innej firmy ale z tego samego budynku. Facet przez kilka miesięcy obracał się za mną aż szyję wykręcał, obcinał mnie wzrokiem od góry do dołu a że mi się bardzo podobał i był w moim wieku mniej więcej to myślałam, że może jest szansa na jakąś randkę. Nawet raz dzień dobry bąknął. Ale pan poza tym nie wykonywał żadnego ruchu i nagle ni z tego ni z nowego przestał się na mnie patrzeć. Było to dziwne bo przestał mnie zauważać więc była to duża zmiana w zachowaniu. Ja jakoś tak mimochodem zobaczyłam, że ma obrączkę i pomyślałam, że się chyba ożenił i to jest powód utraty zainteresowania mną. Ale jak sięgnęłam języka u recepcjonistki to się okazało, że on jest żonaty i dzieciaty więc to nie była świeża sprawa. Potem w ogóle mnie ignorował. No może jeszcze z raz czy dwa razu powiedział pod nosem dzień dobry. Zyskał u mnie i moich koleżanek przydomek burak - przez to, że nawet dzień dobry ani cześć nam nie powie.
      • reann_79 Re: Niezrozumiałe zachowanie mężczyzny 22.03.21, 10:07
        Jak przeczytałam Twoją historię to mam wrażenie jakby to była jedna i ta sama osoba.
        Też początkowo nie mówił dzień dobry, czasem coś burknął pod nosem, później to się zmieniło, ale myślę, że teraz wróci do punktu wyjścia.
        Też mi się podobał, ale ile można czekać na jakąś propozycję. Często miałam wrażenie ,że czeka aż ja coś zainicjuję i jakby chciał to na mnie swoim zachowaniem wymusić ( bardzo niekomfortowe uczucie). Na pewno mu się podobałam a przy okazji sobie ego podszlifował.
    • reann_79 Re: Niezrozumiałe zachowanie mężczyzny 22.03.21, 14:00
      Nie ubzdurałam sobie, kiedy go zauważyłam miał obrączkę na palcu, później ściągnął, zmienił swój wygląd, zaczął
      bardziej o siebie dbać, przychodził o tych samych porach , kiedy ja tam przychodziłam( musiał zaobserwować), nawet koleżanka zwróciła uwagę na sposób, w jaki on na mnie patrzy.
      Miała kiedyś miejsce nawet taka sytuacja, że podszedł do mnie na odległość 4 m, stanął ze spuszczoną głową , patrząc w chodnik i stał tak bez żadnej reakcji, jeszcze bardzo długo kiedy wchodziłam do budynku.
      Myślę, że mógł sobie ostatnio przemyśleć sprawę i dojść do wniosku, że to nie ma sensu, ewentualnie nie zachowałam się tak, jak tego oczekiwał i po prostu uraziłam jego ego.
      W każdy razie wygląda mi to na finał.
    • bombalska Re: Niezrozumiałe zachowanie mężczyzny 23.03.21, 19:10
      > W tej chwili sytuacja wygląda tak, że Pan od 1,5 miesiąca wyraźnie mnie unika, tzn. wychodzi nadal, ale sprawdza > wzrokiem czy jestem i chowa się za budynek, żeby nie być w zasięgu mojego wzroku.

      W podstawowce mowilismy na takich co sie czaja w krzaczorach "zboczeniec". Ja bym juz sie zle z tym czula. Czulabym sie zagrozona. Ale na 100% cos z nim jest nie tak.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka