Dodaj do ulubionych

Zbyt ostro przeżyłam kontakt z ludźmi w internecie

17.07.21, 05:44
Przez jakiś czas temu miałam konto na jednym z zamkniętych forum. Byłam tam z zaproszenia z innego miejsca, ale część osób mnie tam nie chciała i próbowałam za wszelką cenę ich przekonać. Grupa wiekowa dużo starsza ode mnie, generalnie przeniosłam tam dużo typowych netowych zwyczajów. Zaczęli pisać mi, że jestem niedojrzała i obrażać od atencjuszek. Próbowałam więc przekonywać że nie można kogoś oceniać na podstawie internetu. Nie dało się. Wiem, że dawno powinnam usunąć konto stamtąd, ale ja chciałam dalej próbować, tak po prostu, brakowało mi miejsca w sieci gdzie mogę popisać. W przypływie smutku wypisałam się w smsie jednej osobie, napisałam dużo, ale liczyłam że odpisze, dogadamy się. Wcześniej pisałam trochę z nią i mi doradzała, ale potem co zrobiła? Napisała na całym forum treść moich smsów, twierdząc że jestem chamska, pyskata i że ma mnie w dupie, że nie będzie się mną zajmować. Wkurzyłam się w pierwszej chwili i napisałam, że prywatne sprawy załatwia się na priv, ale jedyne co napisała aby mnie zbanować. To zrozumiałam, w...ilam ich, ale mimo wszystko ja zawsze sprawy z prywatnych wiadomości załatwiałam na priv. Przynajmniej nie przepisywałam ich treści na forum. Poczułam się jak ohydny stalker a po prostu byłam w kryzysie i potrzebowałam pomocy. Miałam ochotę napisać, że gdyby ona do mnie wysłała wiadomości, z dziwną treścią to ufając jej, napisałabym do niej, z zapytaniem i próbą pomocy. Miałam przeczucie, że nie kłamie, to grupa i forum dla grażyn.

Po tym wszystkim pożegnaliśmy się dość dosadnie.
Wiem, że mogli się mnie bać itp itd ale skoro wcześniej byłam obecna rok na innym forum, to nie rozumiem czemu tam moja obecność im nie przeszkadzała. Ano, nie przeszkadzała, bo tam admin mnie akceptował ale tam już nie bo admina nie było.
W sumie po tym czasie mam już to głęboko w dupie, ale jedno nadal mnie uderza.
Znam siebie i wiem, czego bym nie zrobiła a co bym zrobiła. To znaczy ja naprawdę wiem, , że oni tego nie wiedzą, ale nadal mnie to boli, biorąc pod uwagę, że oni wszyscy tam sobie ufają itp itd. Przedstawiłam kim jestem, jaką jestem osobą, niczego nie ukryłam.

I wiem że to jest tylko internet, ale jeśli komukolwiek w nim zaufałam, to przeczytać "że co ona myśli że ja się nią będę zajmować" było bardzo boleśnie. Tak jakbym nie miała emocji ani uczuć co sygnalizowałam.



Jedyne najbardziej co mnie mocno uderzyło, to udostępnianie tego co napisałam na priv na forum. Napisałam, że jeśli coś do mnie mają to chociaż niech wyjaśnia co, bo zarzucali mi niedojrzałość, jednocześnie ignorując moje zapytania. Ja jak pisałam, wszelkie sprawy zalatwiam na uboczu i jeśli pisałam do kogoś, że mógłby się do mnie zwrócić a on ma to gdzieś to mimo wszystko boli, nawet jeśli się nie znaliśmy. Jeszcze sugerowanie mi, że jestem histeryczką. Nie jestem. Po prostu potrzebowałam wyżalić się i jednocześnie załapać kontakt. Ja nie boję się ludzi, o których mniej więcej wiem, że nic mi nie zrobią.

Po tym wszystkim wyzalilam się swojemu facetowi, z którym ostatnio rzadko rozmawiam. I w sumie poczułam się w końcu zaopiekowania. Szukałam pocieszenia w necie, ale jak widać, jak kogoś nie widać przez ekran to wyje*ane.





Teraz mi z tym wszystkim dziwnie, czuję że za bardzo się w to wczułam, ale z perspektywy czasu zupełnie inaczej podeszłabym do sprawy


Obserwuj wątek
    • czekoladowax Re: Zbyt ostro przeżyłam kontakt z ludźmi w inter 17.07.21, 06:16
      Dodam że najwyraźniej szukałam pocieszenia niekoniecznie tam gdzie było trzeba. Moim bliskim nawet jak bardzo nacisnęłam na odcisk a oni mi to zawsze do siebie wracaliśmy. W internecie czy w kontakcie SMSowym nawet jak napiszesz swoje życiowe sekrety to i tak potem mają gdzieś bo przecież... Szkoda gadać. Wolę już żalić się koledze z pracy czy chłopakowi. Oni przynajmniej nie gadają każdemu wokół i nie grożą mi że jestem nienormalna.
      • czekoladowax Re: ale o cco chodzi ? 17.07.21, 06:33
        Chodzi o to, że gdy popełniłam jeden jedyny błędem to wyszłam na stalkerkę i wariatkę, którą należy zbanować, według tej osoby. Miała w dupie to dlaczego napisałam takie wiadomości, nie odpisała na SMSa a napisała o tym na forum BEZ MOJEJ ZGODY!
        To mnie bolało. Ta hipokryzją ludzi chociaż ja też zachowałam się źle.
        • horpyna4 Re: ale o cco chodzi ? 17.07.21, 08:47
          No to masz lekcję życia i tak potraktuj całe to wydarzenie. Przynajmniej teraz wiesz, że o swoich prywatnych sprawach i odczuciach nie należy opowiadać, bo ktoś może to przeciw Tobie wykorzystać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka