dlacz. 40-stka chce zachowywać się jak nastolatka?

IP: *.aster.pl 31.10.04, 22:40
Jak to jest, pomóżcie zrozumieć? Kobieta 40 lat, mężatka od 20 lat, związek
udany, dzieci dorosłe,uczucie kwitnie, a jednak zachowuje się jak
nastolatka.Mam z nią podobne problemy jak mój przyjaciel z 18 - to letnią
córką. Późne powroty do domu,dyskoteki, spotkania z przyjaciółmi do
rana,alkohol,telefony od facetów, dziesiątki smsów w ciągu dnia, a wszystko
owiane mgiełką tajemnicy, o którą mąż nie ma prawa pytać.Jak twierdzi
wszystko to jest jej potrzebne, pragnie swobody, wolności i nie robi nic
złego.
Mimo wszystko próbuję ratować nasz związek.
    • reniatoja Re: dlacz. 40-stka chce zachowywać się jak nastol 31.10.04, 22:44
      Gość portalu: men 42 napisał(a):

      > Mimo wszystko próbuję ratować nasz związek.

      To szlachetne z Twojej strony. Szczerze podziwiam.
    • glonik Re: dlacz. 40-stka chce zachowywać się jak nastol 31.10.04, 22:55
      Rozumiem, że jesteś od niej tak ze czterdzieści lat starszy i nie nadążasz. No
      i nie rozumiesz tej dzisiejszej młodzieży ;-).
    • tomasdyg Re: men 42 - po prostu rób to samo 31.10.04, 23:00
      • glonik Tomasdyg... 31.10.04, 23:14
        On nie może, bo zgrzybiał i stetryczał. Więc nie dziw się, że kobieta ucieka od
        niego, żeby się doń nie upodobnić :P.
        No a poza tym, kto to słyszał......taka stara i taka pełna życia...zgroza.....
        • Gość: .................. Re: Tomasdyg... IP: *.dialup.sprint-canada.net 31.10.04, 23:21
          Ja mysle, ze ona od tych swoich prawdziwych nastoletnich lat malo
          sie zmienila. Poprostu wczesniej robila to co robi teraz, tylko ze po
          cichu, tak by maz nic nie wiedzial, i z pewnym rygorem czasowym.
          Dzisiaj widocznie juz jej nie zalezy i poszla na calego. Hulaj dusza,
          piekla nie ma.
        • tomasdyg Re: Glonik -a może, może... tylko??? 31.10.04, 23:31
          Współczesna medycyna, ponoć skutecznie i szybko, leczy grzybice,
          hmmmm......może, nie może z taką, co już przez 20 lat się opatrzyła. Chyba
          winien się za jakąś mniej "używaną" obejrzeć. Nowa "twarz", nowe wrażenia i
          nowe siły. No.... i uatrakcyjni to ulepszy, scementuje ich związek ;-))
          a może, może... tylko???
          • Gość: Men42 Re: Glonik -a może, może... tylko??? IP: *.aster.pl 31.10.04, 23:48
            Skoro jestem taki stary, zgrzybiały i jak twierdzisz nie mogę...to dlaczego nie
            odejdzie do innego, tylko wraca.Przecież nie dla pieniędzy, których wiecznie
            nie mam..
    • nadal-jestem Re: dlacz. 40-stka chce zachowywać się jak nastol 01.11.04, 12:30
      To tak jak u facetow , komplekys wieku sredniego , nie tylko facetom odbija.
      • Gość: men 42 Re:do nadal-jestem IP: *.aster.pl 01.11.04, 17:19
        "To tak jest, jak u facetów,kompleks wieku średniego, nie tylko facetom
        odbija".
        Jak długo może to trwać i czy przeminie, jak uważasz?
        • nadal-jestem Re:do nadal-jestem 01.11.04, 21:40
          Kiedys pewnie sie jej znudzi , jak bedzie miec 60 :)
          A tak na serio , to nie da sie okreslic kiedy , sa ludzie ktorzy nigdy nie
          dorastaja , sa tacy ktorym odbija i tak juz zostaje , i sa tacy ktorym odbija
          i szybko przechodzi , i sa tez tacy ktorym nie odbija nigdy i zawsze maja
          rozum na karku.
          No i istotne jest jaki ma sie charakterek.
    • Gość: lill Re: dlacz. 40-stka chce zachowywać się jak nastol IP: *.238.89.88.adsl.inetia.pl 01.11.04, 12:53
      może jest nieszczęśliwa..
      • Gość: men 42 Re: do Lill IP: *.aster.pl 01.11.04, 17:23
        "może jest nieszczęśliwa"
        Czasami odnoszę wrażenie, że ona sama nie wie, jak z nią jest. Chyba troszkę
        się pogubiła.
    • Gość: blq Re: dlacz. 40-stka chce zachowywać się jak nastol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.04, 13:02
      Nie wiem jaki jest problem dotrzymywac zonie kroku? Robic to samo co ona a
      przede wszystkim "z nią"? Czy nie ma 18-sto latek, ktore na imprezach ciagle
      pojawiaja sie z tym samym facetem? Są. wiec i 40-latka ze swoim mezem moze
      imprezowac. Faceci sie odczepia, a zonie maz na imprezach nie powinien
      przeszkadzac. Oczywiscie, o ile sie bedzie dobrze bawil a nie pilnowal zony.

      Sam u swojej mamy i innych rodzicow zauwazylem, jak zmieniaja sie "na lepsze"
      gdy dzieci staja sie dorosle. Te prioryety, ktore hamowaly im swobode (zajecie
      sie dziecmi a nie soba) przestaja dzialac i czlowiek znow jest taki jak dawniej...

      i nie nalezy sie z tego powodu obrazac, tylko cieszyc. jesli chcesz stlamsic
      kobiete, zamiast dotrzymac jej kroku, to nie uratujesz zwiazku, tylko rozj... go
      do reszty.

      i to ci mowi facet.
      • Gość: men 42 Re: do blg IP: *.aster.pl 01.11.04, 17:51
        Zgadzam się z Tobą.Masz rację. Wybrałem się na kilka imprez z żoną i było
        ok.Tylko, że na niektóre woli pójść sama, a ja muszę się z tym
        pogodzić.Niektórzy faceci, wiedząc , że jest mężatką zapraszają na imprezy
        tylko ją i nie pamiętam, by kiedyś zrezygnowała.Nie wkurzyłbyś się w podobnej
        sytuacji.
        Mimo to,staram się jej nie tłamsić.Liczę, że wszystko się dobrze ułoży. Chyba
        musi się wyszumieć teraz, bo wcześniej nie miała takiej okazji.
        • rysky Re: do blg 01.11.04, 19:04
          Jak zdecydowanie nie zareagujesz to możesz się już pakować. Wiem to z autopsji.
          Tez to słyszałem, ze jest to jej potrzebne. Zło nalezy dusić w zarodku. Nie daj
          sobie robić wody z mózgu, weż się w garść chłopie. Rozmowa i tylko poważana
          rozmowa a jak to jej nie przekona to fora ze dwora. Nie ma innego wyjścia.
          A tak na marginesie to najpewniej już Ci walnęła rogi i jeżeli dalej będziesz
          na to przymykał oczy to będziesz pośmiewiskiem swoich zanjomych i skończysz jak
          stary domowy pantofel, który by zbytnio nie tłamsić żony zgdza się by obcy
          faceci ją obracali. :)
    • Gość: samiec Re: Uwazaj chlopie! IP: *.proxy.aol.com 01.11.04, 20:32
      To jakbym widzial swoje malzenstwo.Tez mialem 42 lata jak zaczely sie takie
      klocki.Ona mlodsza ode mnie o 5 lat.Tez zaczely sie takie wyjscia, "bo ja sie
      chce tylko troche pobawic, a ty nie lubisz dyskotek, wiec?"
      Z tych czasow dzwieczy mi w glowie nagrana na jej stary telefon komorkowy
      informacja- "halo (tu pada imie mojej zony)mowi Niko, chcialem sie z toba
      spotkac, powiedz gdzie,mam ciagle ten sam numer telefonu".
      Ale to nic. Wtedy jej wyjscia mialy zupelnie sporadyczny charakter.
      Potem, gdy mialem klopoty w pracy, mniej czasu, zaczely sie jej b. czeste
      wyjscia.Najpierw uzgadniane ze mna, tzn bylem powiadamiany, a potem juz tylko
      ciagle jej nie bylo. Wracala poznym wieczorem.Niby tylko kolezanki i zabawy.Tak
      tez to z zewnatrz wygladalo.Jej nowa komorka zniknela zupelnie z pola
      widzenia.I tak to trwalo dosc dlugo, z 9 miesiecy.Po tym jak uporalem sie z
      praca, zauwazylem te wyjscia i zaczelo mnie to denerwowac. Jak chcialem to
      uporzadkowac, byly tylko grymasy, ze inne tez tak robia a na wczasach sobie
      odbijemy.No i po powrocie z wczasow bylem tak czujny, ze nakrylem gacha.
      Moje wnioski?Dasz jej swobode, to ci przyprawi rogi. Nie miej zludzen. Ty sie
      jej po prostu znudziles i szuka nowych wrazen. Im dluzej na to pozwolisz, tym
      bardziej bedziesz przegrany.Ona w tym zasmakuje, pozna kogos i klopoty murowane!
      Ja mam teraz w domu pieklo. Jedno co ja powstrzymalo to fakt, ze ja dobrze
      zarabiam, no i mam wyglad w porownaniu do tych powsinogow do ktorych ona
      wydzwaniala, nie wspominajac o tym gachu.Dlatego chlopie, walnij piescia w
      stol.Nie daj sie zbyc slowkami. Koniec jej wyjsc bez ciebie.Popuscisz na
      milimetr choc, ona znowu zacznie.Znam to wszystko z autopsji, jestesmy niemal
      rowiesnikami, staz malzenski niemal 20 letni.Jak nie wkroczysz teraz do akcji,
      z kazdym dniem bedzie tylko gorzej.I nie mysl przypadkiem, ze u ciebie jest
      inaczej:)))
    • borsuczyca Re: dlacz. 40-stka chce zachowywać się jak nastol 01.11.04, 20:47
      ostatnio przeczytałam, że najskuteczniejszą metodą przywiązania do siebie
      kobiety jest zapewnić jej orgazm (nieudawany) minimum raz na trzy dni, nie wiem
      jak się to ma do tych kobiet, które tłumią swoją seksualność udając, że nie
      istnieje (seks to tylko ruchy niegodne filozofa;))
    • george.sand Re: dlacz. 40-stka chce zachowywać się jak nastol 01.11.04, 20:56
      zdaje się, że okres przekwitania daje znać o sobie, nie tylko mężczźni źle go
      przechodzą jak widać
      masakra
      taka masakra jak wtedy gdy 40-latek udaje nasotolatka
      jest to żałosne niestety, nie wiem co Ci na to poradzić
      może jestem za młoda, mam 28 lat
      ja tylko śmieję się z takich osób
      przepraszam
      • nadal-jestem Re: dlacz. 40-stka chce zachowywać się jak nastol 01.11.04, 21:54
        Fakt tu ludzie maja racje , jak tego nie przerwiesz , to masz na bank rogi,
        jesli juz cie nie zdradza , to napewno zacznie. Wiec jedyne wyjscie to
        przerwac to , jesli sie da , a jak nie to kopa w dupe , no chyba , ze jestes
        w stanie tolerowac zdrady.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja