Dodaj do ulubionych

Znajoma zniszczyła moją przyjaźń

18.08.21, 21:29
O tym jak znajoma zniszczyła mi życie tylko dlatego że nie wierzy w przyjaźń damsko-męską.

Powiem tak: Jestem niepełnosprawna fizycznie od urodzenia. Jako małej dziewczynce trudno mi było znaleźć znajomych. Dziewczynka która chodzi przy balkoniku jest średnio atrakcyjna jeśli chodzi o zabawę. Jasne, nikt mi nie dokuczał, ale moim rówieśnikom szybko nudziły statyczne zabawy w jednym miejscu. Do tego trzeba dodać, że wszystko miało być po mojemu nie zachęcało do zabawy. Nawet inne niepełnosprawne dzieci mnie unikały.
Kiedy jednak miałam siedem lat, do naszego bloku w mieszkaniu naprzeciwko wprowadził się mój rówieśnik – Janek (imię zmienione). Jako chyba jedyny z chłopców na osiedlu nie szalał za piłką nożną czy innym bieganiem. Jako jedyny też nie bał się moich fochów godnych księżniczki, czy dziwnych lęków typu konieczności że krzesło na którym siedzę musi być oparte o ścianę inaczej boję się tego, że mogę z krzesła zlecieć.
Zdecydowanie polecił mi dużo fajnych lektur jako dziecko, a potem załapaliśmy oboje miłością do Europy Wschodniej, godzinami słuchaliśmy razem ruskiego post-punku, czy gadaliśmy o innych rzeczach związanych z tym krajem. Nie było u nie mamiędzy nami żadnych uczuć głębszych niż przyjaźń, chociaż do tej pory przytulanie się, spacery, głaskanie mnie po głowie czy jego mówienie do mnie zdrobniale nie jest obce. Zawsze mówiliśmy sobie wszystko. No i większość ludzi uznajemy za nudnych.
Los chciał, że w gimnazjum wylądowaliśmy w jednej klasie. Janek często pomagał mi przechodzić z klasy do klasy, przez co ludzie z klasy często brali nas za parę. Pamiętam jak jego ówczesna dziewczyna wygarnęła mi że mam się odwalić od niego. Przepłakałam w kiblu dwie godziny. Od tej pory solennie zawsze gdy miał jakaś dziewczynę to totalnie urywałam z nim kontakt bez słowa wyjaśnienia, nie chciałam żeby przeze mnie cierpiał. Po roku takiego czegoś wydusił we mnie powody mojego zachowania. Ustaliliśmy wtedy że kontakt będziemy mieć, ale mniejszy, nie będziemy pisać do siebie przez neta czy smsy, a spotykać się czy okazywać czułość będziemy sobie tylko w towarzystwie jego ukochanej.
I tak było, chociaż jego dziewczyny i tak w większości mnie nie lubiły, a przynajmniej mi nie ufały.
Najbardziej lubiłam te okresy czasu gdy nie miał dziewczyny, wtedy nie czułam że robię coś złego przyjaźniąc się z nim.
Poszłam do innego liceum niż Janek. Trafiłam do liceum integracyjnego. Zaprzyjaźniłam się z Magdą – dziewczyną na wózku, bardzo charyzmatyczną,inteligentną, troskliwą ale jednocześnie dominującą, z ciągłymi zmianami nastroju (tuż po maturze zdiagnozowali u niej Borderline) no i nie chciała mi za nic uwierzyć że nie bujam się w Janku.
Janek nigdy jej nie lubił, mówił że jest toksyczna.
Teraz mamy po 26 lat. Janek poszedł na studia, poznał tam przewspaniałą Anikę z którą też się zaprzyjaźniłam, już nie czuję stresu. Mimo wszystko nadal umawiamy się tylko we trójkę, a gdy mam do niego sprawę przez neta to piszę do niej. Z Magdą kontakt zdecydowanie osłabł.
Jednak ostatnio Magda się odezwała, zobaczyła na fb że Anika z Jankiem się zaręczyli. Oznajmiła, że zakończy moją mękę miłosną, spreparowała wiadomości w których przyznaję się że niby Janka kocham i wysłała zrzuty ekranu Anice!
Wydarłam się na Magdę. Od tygodnia wychodzę z pokoju tylko do łazienki i na rehabilitację. Nie odbieram telefonów ani od Aniki ani od Janka. Nie wiem co robić...

Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Znajoma zniszczyła moją przyjaźń 19.08.21, 09:50
      Sama do nich zadzwoń, poproś o spotkanie i wszystko wyjaśnij. A następnym razem bądź ostrożna w zawieraniu znajomości, żeby znów nie zaprzyjaźnić się z osobą lubiącą kłamać i manipulować innymi.

      Jeżeli żadne z nich nie będzie chciało spotkać się z Tobą, to wyjaśnij im sytuację mailem. Nie zareagują, to spróbuj zamknąć za sobą ten okres życia, wyciągnij z niego wnioski i w przyszłości bądź ostrożna w kontaktach z nowo poznanymi ludźmi. Potraktuj to jako lekcję życia.

      Oczywiście, że istnieje przyjaźń damsko-męska bez seksualnych podtekstów, tylko nie każdego na nią stać.

      A osoby, które w nią nie wierzą, usiłują wmawiać innym nieistniejące uczucia. Są to kobiety, które widzą w każdym mężczyźnie potencjalnego kandydata do związku, ale też i osoby obsesyjnie zazdrosne, podejrzewające zdradę w każdej przyjaźni partnera/partnerki z osobą przeciwnej płci.
    • eriu Re: Znajoma zniszczyła moją przyjaźń 19.08.21, 11:45
      Z mojej perspektywy sama też robisz dziwną perspektywę w tej przyjaźni z Jankiem: dlaczego jak czegoś chcesz od niego to piszesz przez jego dziewczynę? To jest po prostu dziwne. I mnie ten aż tak duży fakt ostrożności by zastanowił tak szczerze mówiąc, bo by mi dał do myślenia jaki masz powód żeby nie pisać do Janka. Tak by mogło być. Druga rzecz szybko by mnie znudziło bycie pośrednikiem i bym dała znać, że to chora sytuacja.

      Janek Ci mówił, że Magda jest toksyczna, Magda coś odwaliła i unikasz Janka? Jak ktoś uważa, że inna osoba jest toksyczna to nie spodziewa się po niej raczej dobrych czynów. Odbierz w końcu ten telefon albo sama zadzwoń i wyjaśnij sprawę! Jestem przekonana, że oni rozumieją, że to Magda coś odwaliła. A jeśli nie i mimo rozmowy nie uda się oczyścić sytuacji - niestety to będzie po prostu trudna lekcja dla Ciebie i tak będziesz to musiała potraktować, ale na dobre Ci to wyjdzie na dobrą sprawę. Natomiast niczego się nie nauczysz jak nie porozmawiasz z nimi.

      A Tobie by dobrze zrobiła praca nad pewnością siebie i praca z psychologiem, bo z tego co piszesz dajesz się zahukać innym osobom. Nie wyjdziesz na tym dobrze w życiu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka