Dodaj do ulubionych

Jak odzyskać szacunek do samej siebie?

30.08.21, 21:27
Poznałam chłopaka, bardzo mi na nim zależało. Normalnie seks to dla mnie świętość i naprawdę istotna kwestia, ale chłopak powtarzał ciągle, że to jest dla niego bardzo ważne i że nie wyobraża sobie bez tego relacji. Żeby mu się przypodobać, żeby otworzyć go na siebie (w końcu seks otwiera serca tych baranów) przespałam się z nim. Było tak sobie, fizycznie fajnie, ale psychicznie tragedia. Najobrzydliwsze, co mogło mi się przytrafić. Oczywiście chłopak stwierdził, że to jednak nie wyjdzie i w tym momencie jest już przeszłością. Szkoda, że razem z jego zniknięciem nie zniknęły wspomnienia z nim i tamtą nocą związane... Czuję się jak jednorazowa dmuchana lala, jak jakaś chusteczka jednorazowa, wyrzucona po wszystkim. Mam nauczkę na przyszłość i na pewno już nigdy nie zaufam żadnemu facetowi, bo tylko o jedno im chodzi. Problem w tym, że nie mogę z tym sobie poradzić. Czuję się jak worek na śmieci, jak jakaś szm... Nie mogę ze sobą wytrzymać, czuję do siebie obrzydzenie. Nie jest ważne, co z nim się stało, może lepiej, że zniknął z mojego życia, ale nie mogę sobie poradzić z tą nienawiścią do samej siebie. Strasznie żałuję i wstydzę się tego,co zrobiłam. Na szczęście nie skończyło się to ciążą, tyle dobrego w tej historii. Nie wiem, czy kiedykolwiek będę miała do siebie jeszcze szacunek. Nie mam pojęcia, co zrobić, żeby odzyskać szacunek do samej siebie i spojrzeć na siebie bez wstydu w lustrze...
Obserwuj wątek
        • horpyna4 Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 31.08.21, 13:01
          Poczucie obrzydzenia osłabnie z czasem, a Ty powtarzaj sobie, że gość jest dupkiem i nie zasłużył na Ciebie.

          A przy kolejnych znajomościach najpierw poznaj dobrze kogoś bez zakładania różowych okularów. Zwracaj uwagę zwłaszcza na drobiazgi, które zwykle wydają się nieistotne, bo one mówią o charakterze człowieka. Te istotne łatwiej ukryć, jak ktoś chce się maskować.
      • horpyna4 Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 31.08.21, 12:53
        Eriu, dziewczyna napisała, że dla niej "seks to świętość". Czyli ma prawo mieć takie odczucia, chociaż dla innych może to być niezrozumiałe.

        Ale tu chodzi o natychmiastowe odrzucenie po tym, jak chłopak dostał, czego chciał. Gdyby byli z sobą jeszcze jakiś czas, a potem on wycofał się ze związku, zniosłaby to lepiej.

        Poza tym problem dotyczy nie tylko seksu. Tak, jak napisałam, nie należy nic robić wbrew sobie w celu zadowolenia kogoś innego. Bo ten inny będzie miał satysfakcję, że ktoś mu dogodził, chociaż nie chciał, a to jest paskudne.
        • eriu Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 31.08.21, 14:15
          Horpyna, w którym miejscu ja zaprzeczam jej odczuciom? Ja się tylko pytam co ona rozumie przez świętość żeby lepiej ją zrozumieć, bo ludzie używają jakiegoś pojęcia myśląc, że inni je tak samo rozumieją. No ja nie wiem co ona ma na myśli, bo ja patrząc z mojej perspektywy to interpretuję po mojemu a chcę wiedzieć jaka jest jej interpretacja.
      • malinowykotek Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 31.08.21, 13:29
        Nie, nie tylko po ślubie, bo to totalny absurd dla mnie (aczkolwiek szanuję, jeśli ktoś ma takie poglądy). Seks dla mnie wchodzi w grę tylko wtedy, gdy pomiędzy dwojgiem ludzi coś jest... Zakochanie, przywiązanie, coś poważniejszego niż tylko znajomość, coś ważnego. Na pewno chęć budowania czegoś. A on od początku wyszedł z założenia, że to tylko zabawa. Ja głupia myślałam, że pokażę mu, że można inaczej... Czuję się teraz jak zwykła prostytutka, za jaką mnie miał... Nienawidzę swojego ciała, czuję obrzydzenie, gdy na siebie patrzę.
        • eriu Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 31.08.21, 14:20
          Przykro mi, że tak wyszło. Ale nie zrobiłaś nic złego. Nie ma nic złego w seksie. Zresztą sama o tym wiesz. Każdemu zdarza się popełnić błąd. Miałaś nadzieję i ona została zawiedziona. Po prostu uznaj to za lekcję, bolesną niestety ale cenną. To jak on się zachował świadczy o nim. Ty niestety zachowałaś się w tym momencie naiwnie i to jest Twoja jedyna wina. I nic więcej. Używasz wobec siebie zbyt mocnych słów. Czasami ludziom ofiarowujemy coś co jest dla nas ważne, a co ktoś z tym zrobi świadczy o nim. To jest taka sytuacja.
          • eriu Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 31.08.21, 14:39
            I jeszcze jedna rzecz: po prostu musisz stawiać swoje poczucie na pierwszym miejscu. Chłopak chce a Ty nie. No to znaczy, że nie chcesz. Niech Cię wysłucha i spróbuje zrozumieć. Jak nie rozumie i wymusza to go trzeba olać. Nie kupisz miłości seksem.
            • stasi1 Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 01.09.21, 10:13
              I tu są mądre słowa. Nie można robić czegoś czego nie chce się zrobić. Już. Nawet jak ktoś nalega. Skoro nalega i nie chce przyjąć naszego punktu widzenia to w innych sprawach też będzie patrzył tylko na swoją korzyść. Kotek chciałby wiedzieć co zrobić aby nie czuć się źle już teraz a nie na przyszłość
              • eriu Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 01.09.21, 15:58
                To Kotek musi sobie szczerze odpowiedzieć co ją najbardziej w tym wszystkim zabolało. Czy odrzucenie? Czy że zdecydowała się na taką strategię żeby przehandlować seks za potencjał miłości? Czy że to nie zadziałało? Czy że podeszła naiwnie do tego że taka strategia mogła zadziałać? Czy coś innego? I niech sobie przemyśli - nie musi nam pisać. I po prostu jeśli to coś na co miała wpływ bo było wynikiem jej decyzji to uznać, że ok to był błąd i się nauczyła i będzie mądrzejsza.

                A jeśli się tak źle czuje to ja nie wiem. To może niech idzie do terapeuty i porozmawia.
                • malinowykotek Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 01.09.21, 16:54
                  Tak... Bardzo dobrze to jest nazwane: "przehandlowanie seksu za potencjał miłości". To jest sedno tego, co teraz czuję i mam na myśli. I właśnie ten "handel" sprawia, że czuję się obrzydliwie i czuję wstręt do swojego ciała. Bo zachowałam się jak prostytutka. Tylko ona bierze pieniądze, a ja nie dostałam nic prócz wstydu i cierpienia...
                  • eriu Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 01.09.21, 17:24
                    Dziewczyno warto żebyś się zastanowiła co to tak naprawdę oznacza. Bo moim zdaniem oznacza to, że czujesz tak rozpaczliwą potrzebę żeby Cię ktoś kochał, że było to ważniejsze niż Twoje wartości odnośnie seksu i związków. Może to też mieć związek z Twoim poczuciem wartości.

                    Pomyśl tak: czasami popełniamy błąd albo spotyka nas w życiu coś złego. Ale to od nas zależy co z tym zrobimy. Jeśli teraz wykorzystasz tę sytuację żeby się dobrze zastanowić nad sobą, co to tak naprawdę oznacza, też pomyśleć o skorzystaniu z pomocy specjalisty (psychologa) i z nim to przedyskutować to jesteś w stanie tę sytuację obrócić na swoją korzyść! Jesteś w stanie zmienić swoje życie, być bardziej szczęśliwa w przyszłości i bardziej wierna swoim zasadom. To zależy tak naprawdę od Ciebie! Ale musisz zastanowić się dlaczego tak postąpiłaś. I nie skupiaj się na tym co ten chłopak sobie myślał. Nie wiesz tego i się nie dowiesz. Nie trać na to czasu ani energii. Myśl o sobie.
                    • malinowykotek Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 01.09.21, 17:54
                      Czułam taką potrzebę. Chciałam, żeby mnie kochał. Gdyby tak nie było, nie robiłabym wszystkiego, żeby tylko go zadowolić... Zawalanie obowiązków, zarywanie nocy, bo książę miał ochotę na rozmowę... Wiszenie po 3h na telefonie tylko po to, żeby wygadał się o tym, czego jego zdaniem oczekuje kobieta od mężczyzny i czego on oczekuje. I wysłuchiwanie, jaki to on jest mądry i wspaniały... Przepraszałam go, gdy puściły mi nerwy i powiedziałam o kilka słów za dużo (które faktycznie myślałam), żeby tylko go nie stracić. Drażniło go jakieś zachowanie? Proszę bardzo, w dwa dni się zmieniłam... Chciał seksu? Proszę bardzo... I co za to dostałam? Jedno wielkie NIC! Nigdy więcej żadnego faceta w moim życiu. Wszyscy są tacy sami. Wszyscy oczekują tylko seksu i myślą penisem. Nie są zdolni do miłości i jakichkolwiek uczuć. Tylko jedno im w głowie, a gdy to dostają od jednej, lecą do drugiej. Miłość? Pfff... Prawdziwe jak Yeti. Pozbyłam się złudzeń i dorosłam. W sumie dzięki niemu i za tę lekcję i utwierdzenie mnie w pewnych przekonaniach powinnam mu podziękować.
                          • horpyna4 Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 01.09.21, 20:49
                            Bzdura. Może i większość jest taka, ale nie należy popełniać błędów polegających na dogadzaniu chłopakowi za wszelką cenę. Nie podoba mu się to? To niech sobie idzie w cholerę, trafi się lepszy. Jeżeli przestaniesz być taka uległa, to wreszcie znajdziesz właściwego, który doceni właśnie to, że jesteś sobą, a nie bluszczem.

                            I pamiętaj - w życiu jest tak, że jak ktoś za bardzo poświęca się dla drugiej osoby, to ustawia siebie jako stronę dającą, a ta druga osoba jest tylko od brania. Dotyczy to nie tylko związków, ale przede wszystkim relacji rodzice - dzieci. Zauważ, że ludzie narzekający na niewdzięczność i obojętność dorosłych dzieci zwykle za bardzo dla nich się poświęcali i dbali o to, żeby dziecku niczego nie brakowało.

                            Chcesz, żeby ktoś Cię szanował i liczył się z Twoim zdaniem? To najpierw szanuj sama siebie i nie rób z siebie podnóżka.
                            • malinowykotek Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 01.09.21, 21:00
                              No właśnie... "Większość taka jest" - sama potwierdzasz moje słowa. Są, jacy są. Nikt ich już nie zmieni. Zatrzymali się w ewolucji na poziomie małpy, zamiast mózgiem myślą penisem i tego nikt nigdy nie zmieni. Jedyną radą na uniknięcie zranienia i poniżenia jest niedopuszczanie ich do siebie. Tylko tyle i aż tyle można zrobić, by chronić siebie.
                              • horpyna4 Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 01.09.21, 23:04
                                Niezupełnie. Traktujesz facetów jak wyrób taśmowy, spod jednej sztancy. Tymczasem oni różnią się od siebie, podobnie jak różnią się od siebie kobiety.

                                Chodzi o to, żeby przeprowadzać odsiew, a interesować się tylko tymi, którzy na to zasługują. Niestety wiele osób ma skłonność do oceny towaru po opakowaniu, zamiast zainteresować się wnętrzem. W dodatku faceci łatwo wpadający w oko, przystojni i umiejący zwrócić na siebie uwagę kobiet są często zdemoralizowani łatwością ich "zaliczania" i przyjmują kobiece zauroczenia jako coś sobie należnego.

                                Nie myśl teraz o facetach jak o kandydatach do związku. Nie unikaj ich, ale traktuj jak kolegów i obserwuj. Jeżeli zaprzyjaźnisz się z kimś, kto nadaje na tej samej fali, śmieje się z tych samych dowcipów i traktuje Cię jak osobę równorzędną, to będzie ten właściwy. Dopiero z takim warto stworzyć związek.
                                • malinowykotek Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 01.09.21, 23:17
                                  Nie sądzę, żeby małpa z penisem w miejscu mózgu mogła mi dorównać w czymkolwiek i nadawać na tej samej fali. Zdania nie zmienię - facetów należy kastrować zaraz po urodzeniu, najlepiej utylizować. Skoro jednak nie możemy tego zrobić, po prostu należy ich unikać. Wtedy nie mają szans na zranienie, poniżenie i wykorzystanie i czerpanie z tego satysfakcji (bo tak, dla nich zaliczenie i zranienie kobiety to swego rodzaju życiowy cel i achievement).
                                  • eriu Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 02.09.21, 07:00
                                    Czyli zamiast wyciągnięcia lekcji z tej sytuacji wybierasz przerzucenie odpowiedzialności na mężczyzn jako rodzaj. Gratuluję postawy gówniary, która wybiera zrzucenie z siebie odpowiedzialności i przybiera rolę ofiary, którą zraniło plemię „tych okropnych mężczyzn”. Miałaś szansę wyjść obronną ręką z tej sytuacji i wzrosnąć jako człowiek, rozwinąć się, poznać lepiej. Wybierasz najprostsze rozwiązanie pozbycia winy, sprawczości i wszelkiej odpowiedzialności.
                                    • malinowykotek Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 02.09.21, 08:16
                                      Wyciągnęłam właśnie lekcję z tej sytuacji i na pewno nie zrzucam na nikogo winy. Wina leży tak po mojej, jak i po jego stronie. Nie musiałam mu dawać tego, czego chciał, nie powinnam była mu zaufać, nie powinnam być na każde jego zawołanie - tu jest moja wina. To tylko małpa z penisem w miejscu mózgu, więc to ja powinnam być myślącą stroną. Nie byłam, mam nauczkę. Mam też lekcję życia, że oni wszyscy są jednakowi, tak jak pisałam, nie wyewoluowali, nadal są zwierzętami.

                                      Czasem najprostsze rozwiązanie jest najlepsze i tak jest w tym przypadku. Takie podejście jest poprawne, bo nie dość, że w końcu przejrzałam na oczy i zobaczyłam, o co tu naprawdę chodzi, dlaczego tak jest i jaka jest prawda o tych "wspaniałych mężczyznach", to jeszcze zobaczona prawda uchroni mnie przed kolejnym cierpieniem. I rozpatrując to w takiej kategorii, może i dobrze, że tak się stało. Lepiej poznać prawdę wcześniej niż później.
                                      • yadaxad Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 02.09.21, 10:48
                                        Przede wszystkim seks nie jest świętością. Jest funkcją ciała, nad którą panujesz rozumem, jak nad rękami nogami, czy chęcią usiąść. Jak się potkniesz i wywalisz, to nie tracisz człowieczeństwa, ani jak zatniesz się w palec przy krojeniu chleba. A jak siadasz, to też oglądasz i oceniasz to miejsce, czy nie jest zanieczyszczone i czy się gwóźdź w tyłek nie wbije. Nie ma wspaniałych mężczyzn, a kobiety nie są istotami anielskimi. A ludzie są jacy są, trzeba mieć własne zdanie co w ich zachowaniu jest dla ciebie do przyjęcia i tego się trzymać.
                                        • malinowykotek Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 02.09.21, 11:17
                                          No dla mnie jest. Szanuję, że dla Ciebie nie i to jest Twoja sprawa. Faktycznie ludzie, faceci są jacy są i ich zachowanie, sposób bycia i życia, zachowania jest dla mnie nie do przyjęcia. Dlatego lepiej trzymać się od nich z dala, jak od małp. Małpa też niczego nie rozumie i kieruje się najniższymi instynktami, jak oni. Jeszcze i jedno, i drugie zwierzę może wyrządzić krzywdę. Z tym, że małpa nie czerpie z tego przyjemności, dla faceta to sposób na dowartościowanie się i czerpie z tego przyjemność.
      • malinowykotek Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 02.09.21, 13:34
        Mężczyźni nie zasługują na szacunek. To nic nie warte małpy. Kierują się instynktem, jak zwierzęta. Są gorsi od zwierząt, bo te nie bawią się czyimiś uczuciami, nie czerpią przyjemności z ranienia innych. To zwykli troglodyci bez mózgów, którzy "myślą" śmiesznym bąblem, który mają w spodniach.
        • horpyna4 Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 02.09.21, 14:12
          Dziecko, dorośnij i przestań wrzucać wszystkich przedstawicieli jednej z płci do jednego wora. Czy byłoby Ci miło, gdybyś usłyszała, że wszystkie kobiety to k**wy, bo jakiś facet wyrobił sobie taką opinię po kontakcie z jedną z nich?

          Zacznij myśleć, to nie boli.
              • mariuszg2 Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 02.09.21, 16:03
                malinowykotek nie zasługuje na taką ocenę Horpyna. Ona potrzebuje wsparcia. Nie podoba mi się to co napisała o mężczyznach. Jest w tym dużo agresji. To nie dobre dla niej. Ona to wie. Ale to dobrze, że wyrzuciła to z siebie. Teraz najtrudniejsze przed nią. Stanąć w prawdzie przed samą sobą i wybaczenie sobie tego co tam odkryje.
                • eriu Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 02.09.21, 17:21
                  Zgadzam się z Horpyną. Utwierdzanie jej w tym przekonaniu, że cały ród męski jest be jej nie pomoże. Owszem jest zraniona. Ale pisze jakby miała 15 lat albo się naczytała Ani z Zielonego wzgórza a jednocześnie chciała seks uprawiać. No proszę bądźmy poważni. Wsparcie wsparciem - dawałam. Ale nie dam atakować ludzi bo jedna osoba ją zraniła.
                    • eriu Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 02.09.21, 22:05
                      To nie uprawiaj seksu. Nikt Ci nie każe. Bez seksu można żyć. Ale sama podjęłaś decyzję, że pójdziesz do łóżka z facetem żeby go w sobie rozkochać. A teraz zioniesz nienawiścią skierowaną na cały ród męski, wyzywasz od robaków itp. Mega słabo i zranienie naprawdę tego nie usprawiedliwia.

                      Natomiast pamiętaj, że jeśli jesteś na spektrum aseksualności i próbowałaś wejść w związek z mężczyzną, który deklarował od samego początku, że sobie nie wyobraża relacji bez seksu i chciałaś go w sobie rozkochać… No cóż. Jakby Ci to powiedzieć… wtedy niezła z Ciebie ściemniaczka i bardzo nieuczciwa osoba. Myślisz, że jakby się zakochał to by mu się seksu odechciało? W życiu! Więc tak naprawdę byliście siebie warci.
                      • malinowykotek Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 02.09.21, 23:02
                        Tak, podjęłam taką, a nie inną decyzję. Ale dzięki temu przekonałam się, jacy oni są naprawdę. I jaki jest cały ten beznadziejny rodzaj męski, przestałam się łudzić i mieć nadzieję, że miłość istnieje. "Miłość" to bzdury, bajka dla dorosłych. I gdy myślę o tym, jakie wnioski dała mi ta cała historia z tamtym, to w sumie jestem wdzięczna losowi, że postawił mi go na drodze. Lepiej przestać wierzyć w bajki w wieku 23 lat niż przez 50 lat wierzyć w coś, co nie istnieje i mieć nadzieję, że cała ta miłość przyjdzie do mnie. Prędzej przyjdzie do mnie Wróżka Zębuszka, chyba jest bardziej realna niż te przereklamowane bzdury.

                        To swoją drogą zabawne, że jedna osoba może spowodować taki rozwój wypadków i moich decyzji, które ostatecznie mocno zmienią sposób patrzenia na świat i ludzi i przyniosą otrzeźwienie, swego rodzaju wybudzenie się z jakiegoś ładnego, ale nierealnego snu. I gdy zaczynam o tym myśleć w ten sposób, to faktycznie jakby jest mi lepiej. To, co się stało było okropne i będzie mnie bolało do końca życia, ale pozwoli mi na chronienie siebie w przyszłości i unikanie cierpienia i tych potworów, które czerpią przyjemność z ranienia innych. Dużo dobrego, że od tamtej sytuacji, gdy widzę faceta na ulicy, widzę tamtego jaskiniowca. Mam więc gwarancję ochrony przed facetami, wręcz dożywotnią i mogę być pewna, że to się już nigdy nie powtórzy. I to jest bardzo, ale to bardzo dobry rezultat całej tej sytuacji, jeśli już miałabym doszukiwać się plusów tego zdarzenia.
    • chceschudnac55 Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 03.09.21, 03:34
      Miałam podobnie po swoim pierwszym razie. Miałam wtedy 22 lata i bardzo kochałam tamtego chłopaka. Nigdy bym nie przypuszczała, że niedługo potem mnie oleje jak jakiegoś śmiecia. Po prostu zerwał ze mną kontakt z dnia na dzień. Strasznie żałowałam, że to z nim straciłam dziewictwo. Kilka lat ciężkiej depresji. Na szczęście w końcu mi przeszło. Minęło już ponad 10 lat i wyleczyłam się z tego już dawno. To prawda że czas leczy rany. Poza tym kobietom dzieją się gorsze rzeczy na świecie. Co ma powiedzieć jakaś nastolatka w Indiach co została brutalnie grupowo zgwałcona? To dopiero jest koszmar.
    • kalllka Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 05.09.21, 22:54
      O kurczę, to masz zgryz, kotkumalinowy,
      no bo jak odzyskać szacunek do siebie skoro cały czas twoje myśli, emocje, krążą wokół małp?

      Moim zdaniem, pierwszym krokiem do odzyskania szacunku do siebie- to zdjecie / z siebie, a nie fotka! / małpy; zrzucenie ciezaru i zrobionego sobie samej świństwa.
      Gdybym była w takiej jak ty- sytuacji/ ach Boże jakbym chciała…/ to pewnie poszłabym do fryzjera na saunę spa itd. i kupiłabym pare nowych butów! Oczyściłabym ciało oraz dusze i natychmiast zastosowała najskuteczniejsze lekarstwo na miłośc / także własna/znalazła nowa; klin klinem!
      Do dzieła.


      Ps.
      Pozwolisz ze w twoim wątku kotku, przywitam i dawno nie widzianych przysieciow!
      giga ! marys.. jak dobrze was widzieć!





      • malinowykotek Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 05.09.21, 23:34
        Miłość nie istnieje. I to kolejna rzecz, którą on mi uświadomił oprócz uzmysłowienia mi, jacy są faceci - że zależy im tylko na wyglądzie, seksie i własnym komforcie, że myślą penisem, a nie mózgiem, którego zresztą nie mają. To są bezmózgie małpy, zatrzymali się na epoce kamienia łupanego, jaskiniowcy. I wiesz... Gdy myślę o tej cennej lekcji, jaką mi dał, to jestem wdzięczna losowi, że postawił mi go na drodze w tak młodym wieku. Przynajmniej będę ich teraz unikać jak ognia, co uchroni mnie przed cierpieniem. I nie będę szukać i pragnąć czegoś,co nie istnieje, czyli miłości. Oni nie są zdolni do żadnych uczuć,a co dopiero miłości, która jest bzdurą wymyśloną dla dużych, głupich dziewczynek. Dobrze, że pozbyłam się złudzeń.
        • kalllka Re: Jak odzyskać szacunek do samej siebie? 06.09.21, 00:27
          Gdy sie tak nad tym zastanawiam, to wychodzi mi, ze miłość jednak jest.
          Nawet jeśli jej nie czuje to ja widzę, słyszę.
          Ale wiesz, masz prawo, demokratyczne nawet ja kontestować, jej zaprzeczać czy ja redefiniowac. I małpy miga ci w tym pomoc.
          Bo nie ty pierwsza, masz coś w rodzaju obsesji na ich punkcie..
          Niejaki Malinowski, pisarz i antropolg, tez ja mial… tzn. małpia idee fixe;
          Gdybys go pocztala, choc to ramoty z początku ubiegłego wieku i język ich taki bardziej niedzisiejszy moze, jednak tam znalazlabys jakies interesujące cie rozwiązanie?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka