Dodaj do ulubionych

Drążenie wciąż jednego tematu

19.09.21, 11:58
Wiem, że jest tutaj wiele mądrych osób, dlatego może ktoś zna tajniki ludzkiego umysłu, które mi podpowiedzą o co chodzi.
Na studiach wpadł mi kiedyś w oko pewien facet, ale okazało się, że jest w związku więc zostaliśmy na etapie kumpelstwa.
Ja przeszłam na tym do porządku dziennego, wiedziałam jak ma się rzecz od początku, poza tym długo się nie widzieliśmy bo wtedy wypadła pandemia, ja wyjechałam do swojego rodzinnego miasta, na jakiś czas kontakt się urwał.
Obecnie spotykamy się czasem sami, czasem wśród znajomych, znam jego kobietę, ogólnie uwielbiam go jako człowieka i bardzo lubię z nim spędzać czas.
Natomiast niemal na każdym spotkaniu wypływa temat tego czy ja coś do niego czuje. Na początku ok, tlumaczyłam jak jest. Ale teraz staje się to już dla mnie uciążliwe. Wiele razy z nim rozmawiałam na ten temat. Pytałam go czy robię ze swojej strony coś, co sprawia, że wraca do tego tematu, twierdzi że nie, ale pamięta, że na poczatku wpadł mi w oko. Cały czas pyta czy kogoś poznałam, no a ja akurat nadal pozostaje singielką, po prostu na nikogo nie trafiłam. I tu się znowu zaczyna jego pytanie, czy to przez niego nie mogę się z nikim związać. Szczerze, zaczynam się z tym już dziwnie czuć. Rozmawiamy, wydaje mi się, że temat zamknięty po czym zaczyna się na nowo. Dlaczego on się tak na tym skupia? Chęć podniesienia ego? Początkowo myślałam, że to troska o mnie, facet naprawdę jest do rany przyłóż, ale teraz już nie mam pomysłu...
Obserwuj wątek
    • eriu Re: Drążenie wciąż jednego tematu 19.09.21, 13:24
      Powody, dla których się na tym tak skupia mogą być różne. Natomiast nie wydaje mi się, żeby to była troska (no chyba że źle pojęta troska albo facet nie jest dojrzały na tyle żeby temat ogarnąć), bo gdyby to była troska to człowiek by się powinien raz zebrać na jedną rozmowę na zasadzie " słuchaj widzę, że jesteś sama i się martwię, że może ciągle masz nadzieję ze względu na nasze kontakty i dlatego chciałbym z Tobą porozmawiać żeby sytuacja była jasna i zaproponować żeby ograniczyć nasze kontakty jeśli by Tobie to miało pomóc. A tak szczerze to taktowne byłoby także unikanie tematu a nie drążenie w otwartej ranie brudnym paluchem a tak wyglądają z boku tego typu pytania.

      Natomiast prawda jest taka, że to nie jest jego sprawa czy masz kogoś czy nie (pomijając wszystko inne: nie musisz się swpowiadać ludziom ze statusu związkowego, ale on ma swoją kobietę i niech pilnuje swojego związku!). I po prostu mu powiedz że jego pytania są nie na miejscu i że powodują że czujesz się źle i ma przestać. To że coś tam czułaś w pewnym momencie (a nawet jeśli i nadal czujesz, bo o tym nie wspominasz czy uczucie nadal trwa) nie oznacza, że masz obowiązek się ciągle ze swoich uczuć temu facetowi tłumaczyć. On z nie wiadomo jakich powodów uważa, że ma prawo odpytywać Cię z Twojego życia prywatnego i intymnego oraz wewnętrznego. Nie ma wcale. I nie ważne jakie są jego powody by tak robić. Czy ma intencje szczerze czy nie szczere. To po prostu nie jest jego interes i powiedz mu to.

      Nie wiem jak bardzo się źle czujesz z tym jak on tak próbuje ingerować w Twoje życie, ale masz prawo jeśli facet nie będzie rozumiał słowa "nie" i komunikatów z Twojej strony ograniczyć z nim kontakt.
      • eriu Re: Drążenie wciąż jednego tematu 19.09.21, 13:27
        I tak ogólnie podsumowując: nie skupiaj się na tym jakie są jego pobudki. Skup się na tym, że Ty się źle czujesz z jego zachowaniem i zadbaj o siebie. Koleś nadal jest w związku z inną i nadal narusza Twoją prywatność bez względu na to jakie ma pobudki.
        • horpyna4 Re: Drążenie wciąż jednego tematu 19.09.21, 13:47
          Jest to typowy problem ekstrawertyków - opowiadają o swoich odczuciach, a potem dziwią się, że inni naruszają ich prywatność.

          Nie należy się przed innymi zbytnio odkrywać, bo potem mogą być mniejsze lub większe problemy. Ludzie są wścibscy i jak się za dużo powie, to uważają, że dostali prawo do wypytywania o więcej. Trudno to przerwać, bo wtedy się obrażają. Poza tym znają słabe strony człowieka i potrafią mu nieźle dowalić, skoro wiedzą, co go najbardziej zaboli.

          W opisanej sytuacji należy przy następnym spotkaniu odpowiedzieć: "wybacz, ale to moja prywatna sprawa". Można jeszcze tajemniczo się uśmiechnąć, ale nie podtrzymywać tematu.
          • eriu Re: Drążenie wciąż jednego tematu 19.09.21, 13:54
            Jesteś mocno nie fair. To, że się komuś powiedziało o swoich uczuciach nie daje prawo drugiej osobie do tego żeby żądać ciągle informacji o tym czy się ma kogoś, czy uczucie jest itp. Bez przesady!

            Kiedyś musi jakaś komunikacja nastąpić między ludźmi żeby zawiązywać związki/ bądź żeby związków nie zawiązywać. I ludzie się wymieniają informacjami odnośnie swoich uczuć bądź ich braku. Ale to nie znaczy, że mają pozostawać na jakiejś niewidzialnej smyczy i się do końca życia spowiadać ze swojego życia osobie, której tam kiedyś się powiedziało, że się do niej kiedyś coś czuło. A że druga strona nadużywa to nie jest jej wina.

            I żadnego wybacz. To ma być jasny komunikat: "to moja prywatna sprawa" i tyle.
        • vikosgab Re: Drążenie wciąż jednego tematu 19.09.21, 13:51
          Dziękuję za wypowiedź i masz dużo racji w tym co piszesz. Ograniczenie kontaktu byłoby trudne, bo chodzimy na te same zajęcia, ale nawet nie w tym rzecz, bo lubię gościa i nie chce tego ucinać. Wiem, ze nie mam wielkich powodów do obrazy, może powinnam się już z tego śmiać, to w sumie błahostka, tylko to już trochę trwa i już po prostu włączyła mi się ciekawość, co takimi osobami kieruje, może wtedy mogłabym obrać inną taktykę, bo obecna nie skutkuje. Sam przyznał, ze duzo o tym myśli, w sumie każdą moją wypowiedź na jakis temat odnosi do "naszej" sytuacji. A ja traktuje go jako dobrego znajomego, chodzę sobie na kawę z jego kobietą, serio szkoda mi wyjścia z naszego w sumie wspólnego towarzystwa przez taką bzdurę. Bzdurę, która jednak czasami bywa uciążliwa. I co mam wrażenie, że temat wyjaśniony powraca jak bumerang.
          • 152kk Re: Drążenie wciąż jednego tematu 20.09.21, 11:19
            Mało piszesz o tym facecie, więc może źle celuję, ale kiedyś usłyszałam dobre określenie na typ facetów, z którym mi się ten "twój" kojarzy: babski król. To jest ktoś, kto nawet niekoniecznie jest poligamistą/zdradzaczem, ale lubi kobiecą atencję i lubi się otaczać kobietami - przyjaciółkami, ale nie takimi zwykłymi koleżankami, ale takimi, dla których jest atrakcyjny, przeważnie są to singielki lub kobiety w niezbyt udanych związkach. Taki facet stara się nawiązać bliską relację z kobietą - wykazuje zainteresowanie, troskę, zrozumienie, wytwarza w tych kobietach wrażenie, ze jest inny niż wszyscy, wyjątkowy. On się dzięki temu czuje lepiej, ale dla tych kobiet to nie jest dobra relacja - bo on jest zwykle dla nich niedostępny (wcale nie chce wejść z nimi w związek, tylko karmi się ich podziwem/zainteresowaniem) i taka relacja utrudnia nawiązywania prawdziwych związków z innymi facetami, bo w kontraście do "przyjaciela" ci pozostali wydają się gorsi. Rozumiesz co mam na myśli? Czy w twojej relacji z tym facetem nie ma czegoś takiego? Na to wskazywałoby te skrawki informacji: "ogólnie uwielbiam go jako człowieka i bardzo lubię z nim spędzać czas", "facet naprawdę jest do rany przyłóż", a jednocześnie jego nalegania na zwierzenia z Twojej strony (on chce potwierdzenia, ze nadal o nim myślisz) i Twoje poczucie niezręczności w tej relacji.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka