Dodaj do ulubionych

Utrzymuje niewdziecznego faceta...

12.10.21, 02:40
Ok, temat nieco kontrowersyjny... Otóż, jestem (albo i nie, sama juz nie wiem) w związku z facetem. Związek ów trwa trzy lata. Ponad rok temu mój partner miał wypadek w pracy, uderzył się bardzo mocno w głowę. Od tamtej pory nie jest w stanie wrócić do zawodu (lekarz nie wydał zgody). Ponieważ pracowal w Niemczech, dostaje zasilek. Fakt, iż zasilek ten nie przychodzi miesięcznie w całości, tylko jest podzielony na części, ale jest.
Do rzeczy. Niestety, z racji bardzo trudnej sytuacji życiowej, param się nierządem. Proszę, abyście mnie nie oceniali. Moją sprawa jest, jak zarabiam (...).
Mój partner dość dawno temu dowiedział się o tym. Niby jest temu przeciwny, ale czerpie pełnymi garściami z moich zarobków. Szczerze mówiąc, mam tego dosc. Wyłudza ode mnie bez przerwy pieniądze. Praktycznie każdego miesiąca po podliczeniu przelewów, okazuje się, iż dostaje ode mnie okolo 2500 zł. On nawet mnie o te pieniądze nie prosi - on wprost zmusza mnie, bym mu je dala. Robi to za pomocą stalkingu (dziesiątki smsow oraz telefonów dziennie), gróźb/szantazu (twierdzi, iż rozpowie wszystkim, czym się zajmuje, że weźmie lichwiarska pożyczkę i połamią go, gdy nie będzie spłacał rat na czas, że sprzeda resztę sprzętu, która została w domu itp.). Do tego dochodzą odwieczne awantury, wyzwiska padajace pod moim adresem tak ordynarne, jak tylko można sobie wyobrazić... Na dodatek wcale nie docenia mojego wsparcia, wręcz twierdzi, iż to co mu daje to "ochlap". Jest to tez bardzo nieodpowiedzialny człowiek. Ma wszędzie dlugi, gdyż woli roztrwonić pieniądze niz uregulować rachunki. Potrafi np. 2000 zł wydać nie wiadomo na co w niecały tydzień.
Dodam, iż wypadek nie przeszkodził mu w zadaniu się z menelskim towarzystwem, z którym urządzał cpunskie maratony w mieszkaniu... Niestety, z mieszkania (wynajętego) zrobil meline, trwa w nim niekończący się remont...
Naprawdę nie wiem juz co robić... Z jednej strony chce go zostawić, gdyż mam dość tego, jak mnie traktuje, a z drugiej zal mi go, gdyż wiem, że gdy go zostawię, to prawdopodobnie skończy na ulicy (zasilek z Niemiec przychodzi coraz skromniejszy).
Musze jednak myslec tez o sobie. Ten facet wpedzil mnie w potężne dlugi. Za jego namową zaciągnęłam kredyt na ponad 80 000 zł i muszę teraz splacac miesięcznie rate w kwocie 1800 zł. Do tego wzięłam na jego potrzeby kolejny kredyt w Providencie (miał nieuregulowane płatności - alimenty itp.). Rata wynosi 200 zł miesiecznie.
Ten większy kredyt poszedl w olbrzymiej części na jego potrzeby. Opłaciłam adwokata (5500 zl), który ubiega się o niemiecka rente dla niego. Spłaciłam olany przez niego kredyt w Providencie na kwote 10 000 zł. Pożyczyłam 5000 zł, gdyż miał "pilne wydatki". Do tego ten dran ukradl moja kartę bankomatowa i wypłacił z konta 5000 zł (fakt ten zgłosiłam na policje, jednak nic z tym nie robia). Niedawno ukradl mi z portfela 5000 zł.... No i jeszcze niezliczona ilość przelewów dla niego...
Na szczęście jako dowód kradzieży posiadam wymieniane z nim smsy (ukradzione pieniadze roztrwonil w kasynie). Mam tez jego pisemne oświadczenie, w którym napisane jest, iż pożyczone pieniądze odda w ustalonym terminie oraz będzie dokładał się do spłaty raty (niestety, żaden z tych warunków nie został spelniony).
Mam dość tego, że mnie stalkuje, zastrasza, szantazuje, nie pozwala odejść... Twierdzi, iż nigdy się od niego nie uwolnię. Boje się, iż powie mojej rodzinie, w jaki sposób zarabiam (jakiś czas temu powiadomil za pośrednictwem messengera o tym fakcie moja siostrę. Na szczęście go zignorowała. Myślę jednak, iż zasiał w jej głowie ziarno niepokoju...).
Poza tym czerpanie korzyści z nierządu z tego co wiem jest karalne. A to, iż on czerpie korzyści jest niezaprzeczalne. Nie wysyłam mu w końcu tych pieniędzy dobrowolnie, on mnie bowiem zmusza bym robiła te przelewy...
Naprawdę nie wiem, jak się zachować... Czy mogę to zglosic do prokuratury? Czy coś mu za to grozi? Przedstawię wszystkie dowody (smsy z groźbami, wymuszeniami i zastraszaniem, jego oświadczenie odnośnie tego, iż splaci swój dlug u mnie, wydruki z konta z wpłatami dla niego, billingi ukazujące, jak często do mnie dzwoni i smsuje). A, jakiś czas temu uderzył mnie bardzo mocno. Miałam ogromnego siniaka na ramieniu. Udałam się wówczas do lekarza i ten wydał zaświadczenie o pobiciu.
Dodam, że jest mi naprawdę ciężko samej splacac ten kredyt, a do tego wysyłać mu bez przerwy pieniądze. Czy jednak okolicznością łagodząca nie będzie fakt, iż on nie pracuje i "musi" się w jakiś sposób ratować...? Boląca główka nie przeszkadzała mu jednak w cpaniu i chlaniu oraz wloczeniu się całymi nocami z menelami, zatem nie jest z nim chyba tak źle...
Bardzo proszę o rady. Czy zostawić go, czy jednak dalej się nad nim litowac?? Nie wiem, jak długo to wytrzymam, w końcu przekazuje mu ogromne kwoty, to wiecznie trwać nie może...
Obserwuj wątek
      • horpyna4 Re: Utrzymuje niewdziecznego faceta... 12.10.21, 14:10
        I pamiętaj, że przed nasłaniem na gościa komornika musisz się wyprowadzić od faceta i zabrać wszystkie swoje rzeczy. Inaczej komornik może je zająć, bo nie będzie go obchodziło, czyje naprawdę są. Serio, przecież kiedyś komornik ściągając dług od chłopa zajął traktor jego sąsiada.
      • loginka234 Re: Utrzymuje niewdziecznego faceta... 12.10.21, 17:24
        Mnie nie chodzi nawet o odzyskanie tych pieniędzy, gdyż podejrzewam, żeten facet w życiu mi nie odda ani złotówki. Chciałabym wiedzieć, czy za to co robi, w jaki sposób wyzyskuje ode mnie przelewy grozi mu odpowiedzialność karna. Szczerze mówiąc, poczułabym chyba ulgę, gdyby poszedl siedzieć...
            • tt-tka Re: az niewiarygodne.... 12.10.21, 18:55
              A skad mamy wiedziec ? przeciez nie znamy tresci tej waszej korespondencji. Jesli z tekstow jednoznacznie wynika, ze on wie, jak zarobkujesz i domaga sie, bys dzialkowala z nim/oplacala go (a nie np pozyczala mu), to owszem. O ile starczy ci odwagi na oskarzenie go i podtrzymanie oskarzenia.
              Powtarzam, idz do prawnika, we wlasnej sprawie. On sie zapozna z tym, co masz i wtedy odpowie.
                      • loginka234 Re: az niewiarygodne.... 12.10.21, 23:58
                        No tak, nie wiem, z którego paragrafu mogą mu przedstawić zarzuty. Jednak myślę, że stalking, zastraszanie, wymuszanie wysyłania pieniędzy oraz utrzymywanie się z cudzego nierządu to z pewnością karalne czyny.
                        Poza tym on już siedzial w więzieniu i to też może mieć znaczenie.
                        Obawiam się jednak, że gdy to zgłoszę, to sprawa będzie się dłużyć, on nie zostanie w tym czasie aresztowany, może jedynie przydziela mu dozór policyjny. I że finalnie dostanie tylko zawiasy. A dla mnie, gdy czynności wobec niego będą w toku oznaczać bedzie to nieustający stres...
                        Bede wnosić również o jego zakaz zbliżania się do mojej osoby oraz zakaz jakiegokolwiek kontaktowania ze mną.
                        • tt-tka Re: az niewiarygodne.... 13.10.21, 09:30
                          loginka234 napisała:

                          > No tak, nie wiem, z którego paragrafu mogą mu przedstawić zarzuty. Jednak myślę
                          > , że stalking, zastraszanie, wymuszanie wysyłania pieniędzy oraz utrzymywanie s
                          > ię z cudzego nierządu to z pewnością karalne czyny.

                          Tak, to sa czyny karalne. Pytanie brzmi, czy ty potrafisz mu to udowodnic.
                          • loginka234 Re: az niewiarygodne.... 13.10.21, 11:44
                            Posiadam mnóstwo dowodów na jego czyny. Są to napisane przez niego oświadczenia, w których zobawiazuje się do oddania pożyczonych ode mnie pieniędzy, jak również oświadczył w nich, iż nie będzie mnie nękać (oczywiście robi to nadal). Mnóstwo smsow, w których wymusza przelewy, wyzywa mnie itd. Billingi oraz wyciągi z konta bankowego.
                            Myślę, że bez problemu udowodnię mu winę. Pytanie tylko, czy prokuratura wystąpi z wnioskiem o aresztowanie go, czy facet dalej będzie chodził wolny jak ptak... Obawiam się, że prokuratura podejdzie do tej sprawy lekceważąco, a on nawet nie zostanie tymczasowo aresztowany... Zgłosiłam przeciez fakt ukradzenia mi pieniędzy i nic z tym nie zrobiono. Wygląda na to, że w tym kraju ofiara ma mniejsze prawa od przestępcy...
                            • tt-tka Re: az niewiarygodne.... 13.10.21, 12:12
                              Boze, zmiluj sie... to, ze ty uwazasz, ze to sa dowody na szantaz, stalkowanie i co tam jeszcze nie znaczy, ze to naprawde sa dowody na wymienione przez ciebie przestepstwa. To, ze obiecywal splacic nie dowodzi, ze cie szantazowal, przykladowo. Liczne smsy nie dowodza stalkowania, jesli byly w obie strony, tzn jesli ty rownie czesto smsowalas do niego. I tak dalej.
                              Po raz ostatni - poradz sie prawnika. Odzaluj jeszcze troche grosza, tym bardziej ze te pieniadze wydasz a siebie, a nie na niego, i pokaz mu to wszystko, co ty uwazasz za material dowodowy. A prawnik ci powie, czy to rzeczywiscie dowody i na co mianowicie.
                              • loginka234 Re: az niewiarygodne.... 13.10.21, 13:49
                                Mam w planach pójście do prawnika. Czyli wyzwiska, groźby i zobowiązanie się do spłacenia pieniędzy, które mu pożyczyłam to nie dowody?! A smsy, w których przyznał, iż ukradl mi pieniądze z portfela i przegrał je w kasynie to też nie dowod?!
                                I tak, odpisywałam mu, ale to dlatego, iż uważam, że uzależnił mnie od siebie (mysle nad psychoterapia), poza tym dziesiątki razy prosilam go w tych wiadomościach, by zostawił mnie w spokoju.
                                • tt-tka Re: az niewiarygodne.... 13.10.21, 14:59
                                  Nie, wyzwiska ani grozby nie sa dowodem na to, ze czerpal zyski z nierzadu. Zobowiazanie do splaty to dowod, ze pozyczalas mu, a nie oplacalas haracz. I nie zawracaj glowy, bo nie masz nawet pojecia, czego chcesz dowiesc, niech fachowiec to obejrzy i doradzi - zrealizuj ten plan pojscia do prawnika, a potem planuj dalej.
                                  • loginka234 Re: az niewiarygodne.... 13.10.21, 16:29
                                    I pójdę z tym do prawnika, musze się poradzić kogoś kompetentnego. Zresztą, coraz częściej myślę, że i tak nie odzyskam tych pieniędzy... Niby jak on mi to odda, skoro jest goły i wesoły. Chyba, że mu rente przyznają.
                                    Poza tym sama mysl o uzeraniu się z nim, składaniu zeznań, rozprawach sądowych napawa mnie strachem i zniechęca. To w końcu olbrzymi stres, przynajmniej dla mnie.
                                    • bablara Re: az niewiarygodne.... 21.10.21, 15:43
                                      Szczerze, nie chcesz się z nim użerać, to co za problem. Utrzymujesz się z nierządu , to masz tym łatwiej. Wyprowadziłabym się na drugi koniec kraju ,żeby się od niego uwolnić i tle. Miałabyś chociaż z głowy dawanie mu pieniędzy..

                                      > I pójdę z tym do prawnika, musze się poradzić kogoś kompetentnego. Zresztą, cor
                                      > az częściej myślę, że i tak nie odzyskam tych pieniędzy... Niby jak on mi to od
                                      > da, skoro jest goły i wesoły. Chyba, że mu rente przyznają.
                                      > Poza tym sama mysl o uzeraniu się z nim, składaniu zeznań, rozprawach sądowych
                                      > napawa mnie strachem i zniechęca. To w końcu olbrzymi stres, przynajmniej dla m
                                      > nie.
                                  • loginka234 Re: az niewiarygodne.... 13.10.21, 16:32
                                    Nawet jeśli nie udowodnię, że płaciłam mu haracz, to samo jego pisemne oświadczenie jest dowodem, iż winny jest mi pieniądze. A odzyskania tych pieniędzy mam prawo się domagać na drodze cywilnej.
            • irma223 Re: az niewiarygodne.... 21.10.21, 19:35
              Kilkanaście lat temu próbowano oskarżać o sutenerstwo właścicieli mieszkań wynajętych przez agencje, bo czynsz najmu płacony przez najemców pochodził z nierządu. Ścigano karnie taksówkarzy. To dlaczego miał by prokurator nie ścigać gościa, który świadomie czerpie korzyści z cudzego nierządu i to przemocą, szantażem lub podstępem wymuszając te środki? Chociaż, jak sobie przypomnę, jak to mąż i tatuś dzieci pięciokrotnie "nie zauważył", że żona była w ciąży i że urodziła....
              • tt-tka Re: az niewiarygodne.... 21.10.21, 22:07
                irma223 napisała:

                > Kilkanaście lat temu próbowano oskarżać o sutenerstwo właścicieli mieszkań wyna
                > jętych przez agencje,

                probowano, a z jakim skutkiem ? Bo jednak koniec wienczy dzielo, a nie starania.


                > To dlaczego miał by prokurator nie ścigać gości
                > a, który świadomie czerpie korzyści z cudzego nierządu i to przemocą, szantażem
                > lub podstępem wymuszając te środki?

                Bo, po primo, nie zostal powiadomiony o przestepstwie. Nikt o scignie nie wnioskowal. A po secundo, pozyczanie nie jest karalne, a pan podobno zobowiazal sie do zwrotu. Domaganie sie zwrotu na drodze cywilnej nie jest wstepem do procesu arnego.

                A po trzecie, zajrzalam na druga strone forum, trzy miesiace temu pani pytala o to samo, dostala rady i co do prawnika i co do psychologa i nadal nic nie zrobila.
                • loginka234 Re: az niewiarygodne.... 22.10.21, 01:51
                  Ale ja mu tych pieniędzy nie wysyłam dlatego, że CHCE, tylko dlatego, że on je wymusza. Dostaje dziesiątki smsow z wyzwiskami, z nakazem zrobienia wpłaty itd. Tlumacze mu wówczas, że nie chce mu dłużej pomagać, ale ten nie ustępuje i nadal mnie dręczy. Myślę zatem, że facet nie postępuje zgodnie z prawem.
                • irma223 Re: az niewiarygodne.... 22.10.21, 05:34
                  "Pożyczanie nie jest karalne, a pan zobowiązal się do zwrotu"
                  - z tym, że to "pożyczanie" jest niedobrowolne, a wymuszane bezprawną groźbą, szantażem, a nawet przemocą. I jak na razie pan niczego nie zwrócił, choć minęło półtora roku.

                  Zamiast kobiety jako autora wątku podstaw mężczyznę, który zdradził żonę, a teraz jest szantażowany, że jak nie będzie płacił, to szantażysta powie wszystko żonie. Zawiadomiomy prokurator przyjąłby sprawę w podskokach, a szantażysta wylądowałby za kratkami.
                  • tt-tka Re: az niewiarygodne.... 22.10.21, 08:27
                    irma223 napisała:

                    > "Pożyczanie nie jest karalne, a pan zobowiązal się do zwrotu"
                    > - z tym, że to "pożyczanie" jest niedobrowolne, a wymuszane bezprawną groźbą, s
                    > zantażem, a nawet przemocą.

                    To ona tak twierdzi. My tresci tych smsow nie widzialysmy. Co najistotniejsze, prokurator tez nie.

                    I jak na razie pan niczego nie zwrócił, choć minęło
                    > półtora roku.

                    I to jest powod do zalozenia sprawy cywilnej o zwrot pieniedzy. Ale nie karnej o szantaz czy wymuszanie.


                    >
                    > Zamiast kobiety jako autora wątku podstaw mężczyznę, który zdradził żonę, a ter
                    > az jest szantażowany, że jak nie będzie płacił, to szantażysta powie wszystko ż
                    > onie. Zawiadomiomy prokurator przyjąłby sprawę w podskokach, a szantażysta wylą
                    > dowałby za kratkami.

                    Akurat. Nie wystarczy "zawiadomic", trzeba zlozyc wniosek o zalozenie sprawy i poprzec go dowodami.
                    Ona ani nie powiadomila, ani nie zglosila, ani nie wnioskowala i tak juz poltora roku...
                    Ale pomoc w zalatwianiu mu renty to juz na ochotnika - pytanie, co jeszcze robila i robi na ochotnika i czy te dowody, o ktorych twierdzi, ze je ma, rzeczywiscie czegokolwiek dowodza.
    • rotterdamus Re: Utrzymuje niewdziecznego faceta... 21.10.21, 00:04
      JEZELI to prawda co piszesz to prawda to mimo szantazu podaj go na policje. Inaczej sie nie uwolnisz a wrecz wpedzi cie w takie klopoty ze sama zginiesz...to bydle nie facet i litosc nad nim to zbrodnia nad samym soba. Zycze Sily i odwagi. PS. Co do twojej rodziny mysle ze predzej czy pozniej to zrobi wiec lepiej teraz to utnij i zaprzecz wszystkiemu twierdzac ze cpun i alkoholik wymyslil bajke aby cie okradac. Znam podobna historie z Niemiec gdzie mieszkam...dziewczyna wyladowala w szpitalu po samobojstwie bo nie posluchala znajomych i w koncu nie dala rady...
      • loginka234 Re: Utrzymuje niewdziecznego faceta... 22.10.21, 01:48
        Wiem, że on mnie podle wykorzystuje. Ale boje się, że gdy zgłoszę sprawę na policję, to nic mu nie zrobią. Stwierdza, że wracałam do niego czesto, zatem nie było mi widocznie z nim tak źle... A prawda jest taka, że najprawdopodobniej jestem od niego psychicznie uzależniona. Poza tym on mnie szantazuje, grozi, że nigdy nie pozwoli mi odejść, że nigdy się od niego nie uwolnię itd.
        Poza tym gdy jakiś czas temu wezwałam policje, gdyż po pijaku zrobil mi awanture, zwyzywal i zdemolowal mieszkanie, to dostałam od stróżów prawa za to wezwanie reprymendę. Stwierdzili, że pan jest tak pijany, iż nie jest w stanie niczego mi zrobić, zatem to ja za BEZPODSTAWNE wezwanie patrolu powinnam zostać pociągnięta do odpowiedzialności... Zamiast zabrać go na izbę wytrzeźwień, dostało się ofierze... Brak mi słów po prostu.
        Zwyczajnie boje się go zostawić. Zauważyłam, że z nerwow zaczęły trząść mi się ręce... Mam mnóstwo własnych zobowiązań, tymczasem większość pieniędzy przekazuje jemu. Wpadam w panikę, że nie będę w stanie spłacić własnych długów przez tego człowieka....
    • li_lah Re: Utrzymuje niewdziecznego faceta... 23.10.21, 23:49
      On może mówić co chce, dopóki nie ma dowodów na twoją pracę niczego nikomu nie udowodni. Wymysl sobie dobrą przykrywke, jesli by ludzie zaczeli pytać skąd masz kase - jakąś niby prace zawód, ubieraj się skromnie, zachowuj kulturalnie i nikt w to jego gadanie nie uwierzy, ignoruj to a za takie pomówienia po prostu go pozwij za tzw "zniszczenie wizerunku". Załatw go sądownie za stalking, groźby są karalne i bedziesz mieć spokoj. Nie masz wobec niego żadnych zobowiązań, jesteś ofiarą przemocy i w tą przemoc brniesz (piszesz o swoim oprawcy: "jest mi go szkoda... wyląduje na ulicy").
      • horpyna4 Re: Utrzymuje niewdziecznego faceta... 24.10.21, 09:46
        Li_lah, ale zakładając sprawę przeciw niemu powinna powiedzieć o swojej pracy, bo to go dodatkowo obciąży. Za to ewentualna rozprawa powinna odbyć się bez publiczności, czego ma ona prawo się domagać, a sąd ma obowiązek zastosować się do tego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka