Dodaj do ulubionych

Cierpię przez własną głupotę

21.10.21, 17:38
Hej. Postanowilam sie zarejestrowac na forum bo muszę się komuś wygadać i wyżalić. Nie mogę spać od kilku dni przez tą sytuację i obwiniam siebie o wszystko.

Ostatnio poznałam przez internet fajnego chlopaka. Spędziliśmy bardzo miły wieczór. Niestety po pierwszej randce juz sie nie odezwał. Postanowilam do niego sama napisac i tez bez odzewu. Tak wiem, trzeba bylo poprzestać na tej jednej wiadomosci i isc dalej. Ale ja odczekalam tydzien i napisalam dluzsza wiadomosc,m.in mowiac mu, ze bardzo dobrze sie z nim czulam i chcialabym to powtorzyc ale jesli jemu nie przypadlo do gustu nasze spotkanie to jak najbardziej to rozumiem i zycze mu wszystkiego dobrego itd.
Na tą wiadomosc juz odpisal, przepraszajac mnie za to, że sie nie odzywal, ze to z jego winy bo jasno sie nie okreslil. Nie szuka nic poważnego, a z tego co wywnioskowal to mnie raczej taka relacja nie interesuje.
Ja niewiele myslac odpisalam, ze rozumiem i rowniez nie szukam jakiegos powaznego zwiazku, chcialbym po prostu spedzic milo czas i mysle ze moglibysmy sprobowac.

Tak na prawdę to wyszlam niedawno z relacji ''bez zobowiazan'' i dosyc ciezko to znioslam, facet byl bardzo toksyczny i zle to sie dla mnie skonczylo. Dlatego obiecalam sobie, ze juz nigdy nie wiecej sie w cos takiego nie wpakuje. Nie szukam męża, nie chce zakladac rodziny ale chcialabym miec w kims oparcie, a poza seksem nie mialam nic.
No ale pomyslalam sobie, ze moze ten chlopak jest inny, moze z czasem sie zblizymy do siebie i bedzie mnie inaczej traktowal. Rzadko ktos mi sie tak podoba, wiec postanowilam dac temu szanse.

Umówliśmy na druga randke. Wczesniej dopytywal sie czy na pewno chce zebysmy spotkali sie w ''wiadomym celu'', ja zaproponowalam bar, upewnial sie czy jest koło mojego mieszkania. Ogolnie cel spotkania byl jasny.. Wypilismy po drinku, porozmawialismy i poszlismy do mnie. Bylo milo ale po wszystkim zaczal sie zbierac do wyjscia.
Humor trochę mi się poprawil bo po spotkaniu wyslal mi wiadomosc, ze dojechal bezpiecznie i dziekuje za bardzo mily wieczor. Ja mu odpisalam i na tym nasz kontakt sie zakonczyl.

Minął tydzien od spotkania i zero odzewu z jego strony. Postanowiłam znowu napisac pierwsza, zapytalam czy wszystko w porządku i jeśli mialby ochote sie spotkac ktoregos dnia, niech da mi znac. Odpisal oschle, ze wyjechal i bedzie pracowal zdalnie przez dwa tygodnie albo dluzej bo moze sie to przeciagnac.
Byłam trochę zszokowana jak to przeczytalam i od razu pomyslalam, ze chce mnie splawic. Laska sama za nim lata to przespal sie z nią i koniec.
Mialam nie odpisywac ale niestety emocje wziely gore i zachowalam sie jak niezrownowazona psychicznie. Napisalam mu, ze jesli chce to zakonczyc to niech mi powie wprost, ze chodzilo o jedną noc, chce wiedziec na czym stoję itd.

No takze wiadomo, ze po tej wiadomosci wszystko sie skonczylo i teraz zaczelo sie rozpamietywanie i ubolewanie. Moze moglam poczekac az wroci i zobaczyc co bedzie dalej (o ile to prawda, ze wyjechal i nie wie kiedy przyjedzie). Z drugiej strony to caly czas z tylu glowy mialam to, ze ja sie caly czas odzywam, balam sie, ze ta relacja skonczy sie tak jak poprzednia, ze znowu strace czas, ze bede cierpiec i mimo, ze bede sie z kims spotykac to tak na prawdę dalej bede sama.
Mam mętlik w głowie. Mam prawie 30 lat, a zachowuje sie jak gowniara i czasami mysle, ze nikogo juz nie spotkam bo wszystko psuje.. Jestem caly czas na aplikacji ale nie mam ochoty sie z nikim spotykać. Myślę cały czas o nim. I nawet gotowa byłam ciągnąć ten układ tylko po to zeby sie z nim widywac. Ale i tak wszystko przepadło.
Obserwuj wątek
    • eriu Re: Cierpię przez własną głupotę 21.10.21, 17:53
      Dziewczyno facet jasno Ci pisze, że on nie chce czegoś poważnego a Ty chcesz go wciągnąć w związek i piszesz, że też nie chcesz czegoś poważnego a chcesz Twoje zachowanie jest nieszczere. Jak chcesz na byciu nieszczerym i ze sobą i z drugą osobą zbudować coś? Przecież nie byliście znajomymi, nie utrzymywaliście stosunków koleżeńskich. Nie było podstaw aby sądzić żeby tu było coś więcej.

      Rozumiem chęć zbudowania związku ale nie zbudujesz go udając ani nie będąc szczerą ze sobą ani nie dbając o siebie w tym wszystkim. Jeśli się będziesz zgadzać na układy gdzie chodzi o seks żeby kogoś przekonać żeby Cię pokochał to masz nikłą szansę na powodzenie. Zastanów się dlaczego tak się dzieje.
    • kachaa17 Re: Cierpię przez własną głupotę 21.10.21, 21:49
      Popełniłaś błąd za błędem. Jeśli facet po randce się nie odzywa tzn. że nie jest zainteresowany a Ty żebrzesz o jego zainteresowanie. To się nie mogło dobrze skończyć. Może spróbuj trochę ochłonąć i pobyć sama, żeby jakoś dojść że sobą do lasu.
    • atenette Re: Cierpię przez własną głupotę 22.10.21, 08:46
      Facet jasno napisał, że chodzi mu tylko o seks. Przystałaś na to, a potem oczekiwałaś tęsknych smsów i randek. Jeżeli wchodzisz w taką relację to musisz mieć pełną świadomość tego jak to wygląda. Facet będzie się z Tobą kontaktował tylko jak zachce mu się bzykać i Ty również możesz się z nim w tym celu skontaktować, ale nie robiąc wyrzuty, że się nie odzywa tylko pisząc np. " słuchaj stary, chce mi się bzykać, masz czas?". Jeżeli nie o taką relację Ci chodzi, to chyba sprawa jest jasna.
    • li_lah Re: Cierpię przez własną głupotę 26.10.21, 22:28
      "Niestety po pierwszej randce juz sie nie odezwał. Postanowilam do niego sama napisac i tez bez odzewu. Tak wiem, trzeba bylo poprzestać na tej jednej wiadomosci i isc dalej. Ale ja odczekalam tydzien i napisalam dluzsza wiadomosc,m.in mowiac mu, ze bardzo dobrze sie z nim czulam i chcialabym to powtorzyc ale jesli jemu nie przypadlo do gustu nasze spotkanie to jak najbardziej to rozumiem i zycze mu wszystkiego dobrego itd."

      Masz niskie poczucie wlasnej wartości i zaburzone postrzeganie relacji. Facet, jak mu zależy wejdzie oknem gdy nie może drzwiami. Szukaj takiego, który tak bedzie się zachowywal. I nie idz do łóżka na 1 randce. ani na 2 ani na 3. Przetestuj typa czy chodzi mu o seks czy o ciebie. Seks na 1 randce to kanał, ale dla ciebie, jesli chcesz normalnego związku.
      A tego typa odpuść. Nie jest tobą zainteresowany.
        • eriu Re: Cierpię przez własną głupotę 29.10.21, 09:28
          Tak, w jakich 3 procentach przypadków zapewne. Nie dawaj dziewczynie fałszywych nadziei, bo ona się będzie tego kurczowo trzymała i będzie chodziła do łóżka na pierwszej randce licząc, że „zaskoczy”, bo jej ktoś tak napisał. Czym innym jest pójście do łóżka bo po prostu chce iść do łóżka a czym innym jest pójście do łóżka by uzyskać określony cel emocjonalny (związek), który jest nieosiągalny przez samo to łóżko.
              • eriu Re: Cierpię przez własną głupotę 29.10.21, 19:24
                Oczywiście, że oferujesz dużo. Tylko bardzo poszukujesz kogoś i przekraczasz przez to swoje granice i "się poświęcasz" żeby kogoś sobą zainteresować bo się łudzisz nadzieją. Zobacz jak piszesz: umówiliście się na drugą randkę - no nie umówiliście się na seks i potem było Ci przykro, że facet wyszedł bo miałaś inne oczekiwania: chciałaś żeby został i się zakochał a on tych oczekiwań nie spełnił.

                Masz po prostu do czynienia z mechanizmami, które powodują, że jest Ci trudno i że decydujesz się na dużo żeby zadowolić drugą stronę a poświęcić siebie - bo dlaczego facetowi nie powiedziałaś, że chcesz związku? Porozmawiałaś z nim o tym? Bo gdybyś świadomie z nim poszła do łóżka z podejściem: idę do łóżka i czerpię z tego to byś sobie tego nie wyrzucała w ten sposób. Warto żebyś zobaczyła czy jesteś w stanie skorzystać z pomocy terapeuty, bo to może Ci naprawdę pomóc uporządkować sytuację i popracować nad tymi mechanizmami.

                Zaopiekuj się sobą teraz i bądź dla siebie wyrozumiała. Po prostu chcesz żeby komuś na Tobie zależało i to jest ok i nie musisz się godzin na jakieś zastępniki.
              • stasi1 Re: Cierpię przez własną głupotę 30.10.21, 12:18
                Może tak źle nie jest, może tylko temu gościowi nic nie mogłaś zaoferować poza tym co mu dałaś . są inni którzy akurat na tobie by w czymś ,,skorzystali" nie tylko na seksie. Trzeba ufać i być szczerą . jeśli się ma jakieś oczekiwania to trzeba je w artykułować a nie że facet sam się domyśli
                • eriu Re: Cierpię przez własną głupotę 30.10.21, 14:07
                  Co to w ogóle za przedmiotowe rozważania? To nie jest przedmiot na sprzedaż tylko żywo osoba!

                  Dodatkowo zapominasz, że do związku trzeba chętnych z dwóch stron. Jedna strona chętna stworzyć związek nie uczyni magii i nie jest w stanie magicznie dokonać przemiany drugiej strony, która szuka przelotnej rekacji skupiającej się czysto na przyjemności. I w zdrowym związku to następuje wymiana z dwóch stron, to dwie osoby powinny mieć coś do zaoferowania drugiej stronie!
                  • stasi1 Re: Cierpię przez własną głupotę 01.11.21, 17:59
                    Ale tutaj facet zachował się dobrze, nie odzywał się bo ztwierdził że dziewczyna chce stałego związku a on nie, nie robił jej żadnej nadzieji. To ona sama wbrew sobie jednak powiedziała tak jak on sobie życzył. Może by się odezwał za miesiąc aby jednak coś skorzystać na dziewczynie nie robiąc jej nadzieji na przyszłość
                    • kachaa17 Re: Cierpię przez własną głupotę 01.11.21, 18:53
                      Czy Ty nie widzisz jak to brzmi: Coś skorzystać na dziewczynie? Nawet jak się idzie tylko do łóżka to strasznie to takie podejście jest strasznie przedmiotowe i irytujące.
                      Kiedyś jechałam autobusem i słyszałam rozmowę dwóch facetów. Jeden zapytał drugiego czy jest jeszcze z tą ruską a ten mu odpowiedział: a nie, już zmieniłem. Tak jakby to były jakieś buty.
                      • stasi1 Re: Cierpię przez własną głupotę 02.11.21, 16:34
                        Ale Karola sama na to się godziła przecież. Facet był z nią szczery. Może powinien ewentualnie powiedzieć że raz w miesiącu na seks się zgadza, nie częściej. bo jak częściej to ma obawy że Karola się w nim zakocha. Też to by Karoli nie usatysfakcjonowało. Chyba że rzeczywiście dla niego seks z Karolą to dno i już więcej nie chciał do tego wracać. Każde wyjaśnienie to jednak powód do łez dla Karoli więc mógł onz tego powodu się nie odzywać
                            • eriu Re: Cierpię przez własną głupotę 04.11.21, 00:21
                              Nikt nie mówi żeby ją namawiać do kontaktu z facetem. Ale jest ogromna różnica między powiedzeniem, że to nie miało przyszłości i dołowaniem kogoś wyrażeniami "seks to dno" - co to ma przynieść? Dziewczyna się czuje fatalnie a co Ty chcesz osiągnąć przez taki tekst w tak intymnej strefie? Chcesz jej poczucie wartości przenieść do piwnicy?

                              Dziewczynę trzeba wspomóc a nie używać języka który ma w nią uderzać. Jest mnóstwo facetów, których związek nie interesuje po prostu.
                                  • karola150119120 Re: Cierpię przez własną głupotę 05.11.21, 18:37
                                    yadaxad napisał(a):

                                    > Podnieść kobietę na duchu może jej własna świadomość, że nie wszystko jest jej
                                    > "upadkiem", zwłaszcza jeden dobry seks bez kontynuacji, która go usprawiedliwi
                                    > a.
                                    Chciałam tylko sprecyzować, że seks był słaby, zachowywał się jakby nigdy nie miał dziewczyny, bardzo nieporadny. Ale to mi akurat nie przeszkadzało i wzięłam to za zaletę. Wolałam spotykać się z kimś niedoświadczonym niż z kolesiem, który sypia z połową miasta. No ale nic, życie. Muszę się z tym pogodzić. Może mi się uda :) ale jeszcze kilka nocy przepłakanych przede mną.
                                    • eriu Re: Cierpię przez własną głupotę 05.11.21, 21:32
                                      Yyyyyy chciałaś spotykać się na seks z kimś kto jest słaby w seks? To brzmi jak kara.

                                      Są mężczyźni, którzy są słabi w łóżku, bo są słabi w łóżku bez względu na ilość parterek. Powodem bycia słabym w łóżku jest coś innego: brak umiejętności wsłuchania się w potrzeby drugiej strony czy zapytania. Jak faceta te potrzeby nie obchodzą to jak piszesz przeleci pół miasta i będzie nadal nieporadny i "słaby", bo jedyne co go będzie interesować, żeby "wsadzić" i jemu było dobrze.
                                      • eriu Re: Cierpię przez własną głupotę 05.11.21, 21:35
                                        Nie mogę nie zapytać: za czym Ty płaczesz tak naprawdę? Ani nie chciał związku jak Ty, ani w łóżku dobry nie był. To ja się pytam za czym tu płakać? Że nie możesz spełnić potrzeby nauczenia go jak być lepszym w łóżku? To brzmi jak syndrom zbawicielki.
                                      • karola150119120 Re: Cierpię przez własną głupotę 06.11.21, 10:26
                                        stasi1 napisał:

                                        > Ale on chyba nie miał problemów z kobietami skoro odrzucił ciebie. Może specjal
                                        > nie się tak zachowywał żebyś stwierdziła że on się nie nadaje na kochanka

                                        Tak i specjalnie tez doszedł po dwóch ruchach.

                                        Dobra, skończ już i spadaj z tego wątku złamasie. Czytałam Twoje posty i masz problem, sam jesteś beznadziejny w łóżku, kobiety Ciebie odrzucają i wyżywasz się na innych za swoje niepowodzenia.
                                        Nie chcę Cię więcej widzieć na tym wątku. Wylewaj swoje żale gdzie indziej nieudaczniku
                                      • eriu Re: Cierpię przez własną głupotę 06.11.21, 11:56
                                        Ten post to jest już jakiś wyższy poziom przerzucania odpowiedzialności w najbardziej negatywnym sensie jaki może być. Dziubdziuś ogólnie jest cudowny ale porażony swoją cudownością nie umie zachowywać się jak człowiek tylko robi dziwne ruchy i sprawia inne wrażenie niż cudowność 😂
            • eriu Re: Cierpię przez własną głupotę 29.10.21, 17:50
              Komuś się to może udać (a i tak nie uda się dużej ilości osób za to skorzystają ci którzy po prostu chcieli łatwego seksu), ale jaki jest sens radzić komuś zaczynać znajomość od seksu jeśli ta osoba pisze, że właśnie wyszła ze znajomości bez zobowiązań, którą ciężko zniosła i ona chce związku? Widać, że dziewczyna jest gotowa się poświęcić żeby coś zaiskrzyło, więc może się potem czuć źle.
    • karola150119120 Re: Cierpię przez własną głupotę 30.10.21, 21:09
      Jak na razie nie potrafię sobie z tym poradzić. Obwiniam się o to, że mogłam nic nie odpisywać na tą informację o wyjeździe, przeczekać.
      Byłam dzisiaj na ''randce'', myślałam, że to mi coś pomoże, zajmę głowę kimś innym. Wyszłam po godzinie, chciało mi się płakać.
      Cały czas myślę o tamtej sytuacji, chciałbym go jeszcze zobaczyć
      • eriu Re: Cierpię przez własną głupotę 30.10.21, 22:22
        I co Ci daje to, że się obwiniasz o tę sytuację? Nic. Tylko gorzej się czujesz. Wyciągnij z tego lekcję i tyle. Nie obwiniaj się.

        Dlaczego chciałabyś go zobaczyć? Na co liczysz? Co byś chciała uzyskać przez takie spotkanie z nim?
        • karola150119120 Re: Cierpię przez własną głupotę 01.11.21, 12:41
          eriu napisała:

          > I co Ci daje to, że się obwiniasz o tę sytuację? Nic. Tylko gorzej się czujesz.
          > Wyciągnij z tego lekcję i tyle. Nie obwiniaj się.
          >
          > Dlaczego chciałabyś go zobaczyć? Na co liczysz? Co byś chciała uzyskać przez ta
          > kie spotkanie z nim?
          >
          Ja jestem dosyć specyficzną osobą i bardzo ciężko znaleźć mi kogoś z kim czuję się dobrze. A z nim własnie tak było. I jestem teraz w momencie gdzie brakuje mi seksu, czułości. Chciałabym się jeszcze raz z nim zobaczyć żeby się z nim znowu przespać, to wszystko. I czasem wydaję, mi się, że lepiej sypiać od czasu do czasu z kimś kto ci się na prawdę podoba niż wchodzić w związek z obojętnie kim.
          Nie wiem czemu tak zareagowałam na tamtą wiadomość bo jestem osobą opanowaną. Może to moja intuicja. Ale dla mnie przekaz był jasny. Chciał mnie spławić i tyle.
          Muszę się z tym pogodzić, ale jest mi ciężko. Minęły dwa tygodnie i jeszcze mi nie przeszło.
          • eriu Re: Cierpię przez własną głupotę 01.11.21, 14:57
            Okłamujesz sama siebie moim zdaniem. Wcześniej piszesz, że źle się czujesz w układzie sam seks a teraz piszesz, że byś tylko raz jeden chciała z nim seks uprawiać a za chwilę piszesz, że "Minęły dwa tygodnie i jeszcze mi nie przeszło.".

            Jednym słowem: pierdolnik jak ta lala a Ty moim zdaniem wyobrażasz sobie, że jak będziesz mieć jeszcze jedną szansę go zobaczyć to wreszcie mu pokażesz, że zasługujesz na szansę. On nie chce Ci dać takiej szansy - brutalna prawda. Nie wyżebrzesz od nikogo miłości. On tej miłości u Ciebie nie szukał i nie chce jej szukać u Ciebie i nic tego nie zmieni. To, że tak ciężko Ci się z tym pogodzić pokazuje tylko jak bardzo potrzebujesz pomocy terapeuty. I nie piszę tego wszystkiego żeby Cię skopać tylko żeby Ci uświadomić: czas udać się po pomoc do specjalisty! Bo ten schemat będziesz powtarzać w kółko. Jestem przekonana, że to nie pierwszy raz. Szkoda życia.
              • eriu Re: Cierpię przez własną głupotę 01.11.21, 18:50
                Dokładnie jak piszesz Krokodil.

                Przecież była i pierwsza randka i drugie spotkanie, na którym był seks. To kiedy to niesamowite uczucie do Ciebie Autorko ma go strzelić? Będziesz wchodzić co 5 minut na tym 3 spotkaniu wracając z kibla udając, że masz problem z pęcherzem żeby zaskoczyło? Sorry za taki złośliwy przykład, ale dokładnie tak absurdalne jest to podejście jak ten przykład, którego użyłam.
      • kachaa17 Re: Cierpię przez własną głupotę 31.10.21, 07:29
        No mogłaś nie pisać i przeczekać. I co by wtedy było? Możliwe, że facet chciałby pójść do łóżka i by się z Tobą skontaktował. Czy o to Ci chodzi? Bo przecież magicznie nie zechciałby Cię poznawać. On powiedział o co mu chodzi A Tobie chodzi o coś innego. Więc co by to dało jakbyś się nie odezwała?
      • krokodil123 Re: Cierpię przez własną głupotę 31.10.21, 08:11
        Ale takie problemy nie rozwiązuje się następnymi randkami i następnie facetami a praca nad sobą.

        Zasugerowali ci zaopiekowanie się sobą, swoimi emocjami ew terapia, poznawanie mechanizmów, nabycie pomocnych narzędzi typu asertywność, wyrażanie uczuć, potrzeb a nie randkę z następnym jako plaster czy pycie wódki na umor.
        • eriu Re: Cierpię przez własną głupotę 31.10.21, 09:26
          Poznawanie mechanizmów to jest terapia. Prawie niemożliwe jest dla człowieka żeby sam pracował z odkrywaniem swoich mechanizmów, bo siedzimy w tym za głęboko i ta wiedza będzie dla nas niewygodna i możemy się jej opierać, bo jest prawdą, ale potrzebną do rozwoju. Dlatego potrzeba wsparcia terapeuty w tej dziedzinie oraz wsparcia żeby stawić czoła temu co odkryjemy i żeby to przepracować.
            • eriu Re: Cierpię przez własną głupotę 31.10.21, 15:22
              Polacy są straumatyzowanym społeczeństwem i badania to potwierdzają.

              Terapia to szansa na lepsze życie, dlatego warto po nią sięgać. Owszem żyć można i bez terapii ale jeśli ona jest w zasięgu to warto korzystać i poprawiać jakość tego życia. Bo żyć to można i egzystując i czerpiąc z życia garściami. A autorka zdecydowanie na szczęśliwą nie wygląda i rozumiem jej ból, dlatego mówię: terapia.
              • eriu Re: Cierpię przez własną głupotę 31.10.21, 15:28
                A tak szczerze mówiąc to myślę, że po terapię sięga więcej osób niż się spodziewasz. Po prostu ludzie o tym w Polsce nie mówią, bo jest to traktowane jako coś do czego się nie przyznajemy, bo to coś złego. W innym społeczeństwach jest to widziane jako coś pozytywnego, bo oznacza że nad sobą pracujesz.

                Albo też są osoby, które by chciały ale nie mają jak, bo ich na przykład nie stać.
                  • eriu Re: Cierpię przez własną głupotę 31.10.21, 18:46
                    Masz przynależność do stowarzyszeń, możesz pytać o superwizję, są opinie w internecie, można pytać znajomych, można szukać rekomendacji.

                    I przede wszystkim: terapię zaczynasz od wizyty zapoznawczej (czasami takich jest kilka), masz prawo zadawać pytania i terapeuta ma prawo nie odpowiadać! Można powiedzieć, że nie chcesz do tej osoby chodzić.

                    Nie wyszukuj problemów, które miałyby powstrzymywać przed poprawianiem życia na lepsze. Jak złamiesz nogę to będziesz kręcić nosem idąc do szpitala, że nie dasz się złożyć komuś kto nie ma jeszcze specjalizacji albo jej nie zdał egzaminu ze specjalizacji za pierwszym razem?
      • yadaxad Re: Cierpię przez własną głupotę 31.10.21, 08:17
        Wcale go nie chcesz. Chcesz naprawiać. By wszystko było w porządku, bo doskwiera ci spojrzenie na siebie. Kobiety tak mają, że źle znoszą jak się nieokazały "idealne". I chcą naprawić wizerunek. Taki wiekowy syndrom, za co mało kobieta mogła stracić akceptację świata w którym żyła.
    • akle2 Re: Cierpię przez własną głupotę 09.11.21, 16:32
      Niektórzy to mają talent do pchania się w problemy na własne życzenie. Nie chcę umoralniać, co się stało, to się nie odstanie, ale na pierwszym miejscu powinnaś postawić siebie i swoje dobro. Odpowiedzieć sama sobie na kilka pytań - czy to jest właściwa osoba, aby dopuścić ją bliżej? Czy te zdarzenia (nie relacja, ale zdarzenia) będą Ci służyć? Czy będziesz z tego miała jakąkolwiek wartość dodaną? Czy nie ucierpią na tym Twoje emocje? Czy Twoja intuicja również będzie na "tak"? Zobacz, facet się nie odezwał po pierwszej randce. Nawet pierwszy nie chciał Cię przelecieć, o ile dobrze zrozumiałam, zrobił to dopiero po Twoich namowach. Gdzie Twoja duma? Gdzie szacunek do samej siebie? Nie mylić z moralnością, bo daleka jestem od pouczania, chodzi mi tylko o Twoje dobro. Jeśli sam seks miałby Ci dostarczyć radości i endorfin, to ok, ale chyba nie o takie coś Ci chodzi. Zatem powiedz sama sobie, czego chcesz w relacjach z płcią przeciwną i konsekwentnie to realizuj, mając na względzie, że To Ty jesteś epicentrum własnego wszechświata. I że to inni mają uszczęśliwiać Ciebie, a nie na odwrót.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka