definitywny koniec wakacji

02.11.04, 17:25
dzis jak co semstr naskrobalam podanie do dziekana (na szczescie juz
ostatnie!:) )o ponowny wpis na liste skreslonych studentow i dotarlo do mnie,
ze juz po wakacjach. Smutne ale prawdziwe...

Dotarlo do mnie tez,ze nigdzie nie wyjechalam wiec prosze umilcie mi wieczor
piszac jakie zakatki kraju lub swiata zwiedzilyscie i gdzie warto by bylo
pojechac next year?
    • alpepe Re: definitywny koniec wakacji 02.11.04, 17:26
      czemu prosiłaś, żeby cię wpisał na listę skreslonych studentów???
      • ruda_szczurka Re: definitywny koniec wakacji 02.11.04, 17:36
        ups pomylka ;)))
        o ponowny wpis na liste sudentow oczywiscie! ;) ciagle mam w glowie to, ze
        jestem skreslona.

        a gdzie szanowna kolezanka bywala w piekne letnie dni? hmm..?
        • alpepe Re: definitywny koniec wakacji 02.11.04, 17:39
          a w piaskownicy z dzidzią głównie, niestety :(
          • ruda_szczurka Re: definitywny koniec wakacji 02.11.04, 17:44
            przynajmniej koszta podrozy niewielkie!
            a i dzidzia pewnie zdrowa rosnie spedziwszy wakacje jakby nie patrzec na
            powietrzu! i rozwija sie szybko bo nic tak rozwoju nie przyspiesza jak radosne
            zabawy z innymi dzidziami ;)))
            • alpepe Re: definitywny koniec wakacji 02.11.04, 18:00
              gdybyś widziała, jakie dziwne są teraz matki: nie idź do piaskownicy, bo się
              ubrudzisz, schowaj zabawki, bo Ci inne dzieci zabiorą. A najlepiej to wsadzić
              takiego dwulatka do wózka i wozić wściekle po osiedlu z dala od innych dzidzi,
              od piaskownicy i huśtawek :)Tylko ja taka głupia matka, co to wchodzi z
              dzieckiem do piaskownicy i pomaga jej robić ba!
              • ruda_szczurka Re: definitywny koniec wakacji 02.11.04, 18:16
                taaa..
                boze bron nie do piaskownicy bo piasek zje. nie na ulice bo tam kurz. nie na
                trawnik bo pies nasikal.
                i tak rosnie sobie pokolenie sterylnej mlodziezy podatnej na wszelakie wirusy...
                a wszytsko to w dobrej wierze ;)
                • alpepe Re: definitywny koniec wakacji 02.11.04, 18:30
                  ale za to nawpieprzają się frytek i hamburgerów i popiją colą, bo ich do Mc
                  Donaldsa w niedzielę dziadki zabiorą. Nowa polska świecka tradycja :)
              • pieskuba A skąd bidulo bierzesz takie straszne 02.11.04, 18:18
                matki? Okoliczne dzieci tylko takie mają?

                pieskuba
                • alpepe Re: A skąd bidulo bierzesz takie straszne 02.11.04, 18:28
                  no, jest parę mądrych babć i jeden fajny ojciec, ale tylko ja i jedna matka
                  taka z przelotu wchodziła do piaskownicy, zeby pomóc dziecku w robieniu babek z
                  piasku. A jak się dobrze przyjrzec, to makabra, a potem pisują co niektóre na e-
                  mamie, ze ich dziecko boi się innych dzieci, a trzeba było je z tymi dziećmi
                  zapoznawać a nie pod kloszem...
                  • wietka Re: A skąd bidulo bierzesz takie straszne 02.11.04, 18:37
                    no i jeszcze jedna wazna sprawa - takie wożone, noszone, wyreczane, chronione
                    dziecko wyrasta na niezaradnego, infantylnego, alergicznego dyslektyka
                    a wiem , co mówię!
    • blotto Re: definitywny koniec wakacji 02.11.04, 17:34
      moje wakacje byly baaaardzo krotkie w tym roku... ale bylem w uroczym miejscu.
      kuznica: malo ludzi, czysciutko, spokojnie, przepiekna okolica. bardzo mi sie
      podobalo. polecam :)
    • pieskuba Stilo, zwane też Osetnikiem 02.11.04, 17:59
      czyste plaże, mało ludzi i najlepsza na świecie smażalnia ryb u pp. Zamojskich.

      pieskuba
    • kohol Re: definitywny koniec wakacji 03.11.04, 10:45
      Byliśmy we Włoszech (2 tygodnie - zachwycająca zwłaszcza Wenecja, choć mój
      facet jest wciąż pod wrażeniem Genui), Wiedeń w drodze powrotnej to jakas
      dziura ;), w Płocku (na Astigmaticu), zdaje się, że zaliczyliśmy też okolice
      Szczawnicy i Białystok (moja rodzina!). Next year planujemy Holandię i musowo w
      końcu Tatry.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja