poród naturalny i znieczulenie zewnątrzoponowe

26.04.02, 20:57
Swoje pytanie kieruję do kobiet, które rodziły naturalnie (nie przez cesaskie
cięcie) i miały zzo. Jak to wszystko wygladało? Skąd wziąć dobrego
anestezjologa? podobno trudniej znieczulić poród naturalny, niż cc. W jakim
stopniu faktycznie zzo znosi bół porodowy? Szczególnie ciekawe byłyby opinie
kobiet, które raz rodziły na "żywca" a raz z zzo, byłoby porównanie. Dodam
tylko, że mam 32 lata, jestem zdrowa, planuję ciążę i mam mieszane uczucia
wobec samego porodu - jestem ciekawa i panicznie się boję, nie wiem czego
bardziej, bólu, czy szpitala i lekarzy, czasem myślę, że większy komfort daje
rodzenie pod płotem, niż w szpitalu. Rozważam, też metody ekologiczne - poród w
wodzie, ale w Polsce to chyba nieosiągalne. Generalnie chodzi o to, by nie
wspominać porodu jako koszmaru, nie jestem spacjalnie wrażliwa na ból
(wieloletnie doświadczenie w kontuzjach, w tym złamaniach spowodowanych
uprawianiem sportu), ale bez przesady...
Jeszcze raz proszę o wypowiedzi dotyczace autentycznych doświadczeń z zzo,
książki już czytałam i nadal mam mieszane uczucia. Z góry dziękuję.
    • Gość: bietka Re: poród naturalny i znieczulenie zewnątrzoponowe IP: *.acn.pl / 10.129.136.* 26.04.02, 22:51
      Może rzeczywiscie jest trochę trudniej zrobić zzo do porodu naturalnego niż do
      cc, a wynika to z tego, że w przypadku por. nat. chodzi o to, żeby jednak
      pomimo znieczulenia czuć skorcze, ale nie czuc bolu. Mysle jednak, że wykonanie
      takiego znieczulenia to obecnie standard. Myslę, że najlepiej już na izbie
      przyjęć poprosić o znieczulenie, bo wtedy od razu, jeszcze jak nic nie boli
      wkłówają ten cewnik. Nie oznacza to jednak, że na pewno dostaniesz
      znieczulenie. myślę, że przede wszystkim powinnaś dowiedzieć się w swojej
      okolicy o dobra położną, która najlepiej Ci doradzi. Nie kazda kobieta
      potrzebuje znieczulenie, wszystko zalezy od wytrzymałości na ból. Ty jeszcze
      nie rodziłaś, więc niewiele wiesz o swoim progu bólowym, dlatego tak ważna jest
      dobra położna, która będzie przy tobie przez cały czas.
      Ja np. byłam pewna, że świetnie znoszę ból, a okazało się, że w przypadku bóli
      porodowych tak nie jest i musiałam poprosić o znieczulenie. Pomimo. że było
      zaraz po pólnocy i anastezjolog chyba właśnie się przebudził, to wykonał
      znieczulenie świetnie. Czułam każdy najlżejszy skórcz, natomiast bólu w ogóle.
      na nowo odzyskałam dobry humor, zaczęłam rozmawiać z mężem, on zresztą tez
      poczuł się lepiej, jak zobaczył, że odzyskałam chęci do życia. Parcie to była
      chwila i tak bezboleśnie z uśmiechem na twarzy urodziłam naszego synka. Póxniej
      opowiadałam wszystkim, że znieczulenie zo to najleprzy wynalazek XX w, tak
      zresztą myślę do dzisiaj.
      Co do porodów w wodzie jest to możliwe, w W - wie np. w szpitalu św. Zofii i w
      prywatnej klinice Damiana.

      Pozdrawiam i życzę powodzenia Bietka
      • ethernity do Bietki 26.04.02, 23:06
        Dzięki za posta, na prawdę jest bezcenny, niestety mieszkam w Poznaniu, nie
        skorzystam więc z kliniki Damiana, ale dzięki. Powiedz jeszcze (jeśli tu wrócisz)
        czy jedna dawka znieczulenia wystarczy, czy też kilka razy kłuli Cię tą igłą, a
        może cały czas ma się rurkę w kręgosłupie? Słyszałam rózne opinie.
        U nas w ogóle jest jakiś straszny ciemnogród z tymi znieczuleniami , moja
        lekarka, nawiasem mówiąc w prywtnym gabinecie, twierdzi że nie jest
        przyzwyczajona do porodów z zzo. Kiedy wybierałam lekarza do wypisywania recept
        na pigułki nie zastanawiałam się nad tym, teraz się okazało, że trzeba było...
        pozdrawiam
        Eth.

        Gość portalu: bietka napisał(a):

        > Może rzeczywiscie jest trochę trudniej zrobić zzo do porodu naturalnego niż do
        > cc, a wynika to z tego, że w przypadku por. nat. chodzi o to, żeby jednak
        > pomimo znieczulenia czuć skorcze, ale nie czuc bolu. Mysle jednak, że wykonanie
        >
        > takiego znieczulenia to obecnie standard. Myslę, że najlepiej już na izbie
        > przyjęć poprosić o znieczulenie, bo wtedy od razu, jeszcze jak nic nie boli
        > wkłówają ten cewnik. Nie oznacza to jednak, że na pewno dostaniesz
        > znieczulenie. myślę, że przede wszystkim powinnaś dowiedzieć się w swojej
        > okolicy o dobra położną, która najlepiej Ci doradzi. Nie kazda kobieta
        > potrzebuje znieczulenie, wszystko zalezy od wytrzymałości na ból. Ty jeszcze
        > nie rodziłaś, więc niewiele wiesz o swoim progu bólowym, dlatego tak ważna jest
        >
        > dobra położna, która będzie przy tobie przez cały czas.
        > Ja np. byłam pewna, że świetnie znoszę ból, a okazało się, że w przypadku bóli
        > porodowych tak nie jest i musiałam poprosić o znieczulenie. Pomimo. że było
        > zaraz po pólnocy i anastezjolog chyba właśnie się przebudził, to wykonał
        > znieczulenie świetnie. Czułam każdy najlżejszy skórcz, natomiast bólu w ogóle.
        > na nowo odzyskałam dobry humor, zaczęłam rozmawiać z mężem, on zresztą tez
        > poczuł się lepiej, jak zobaczył, że odzyskałam chęci do życia. Parcie to była
        > chwila i tak bezboleśnie z uśmiechem na twarzy urodziłam naszego synka. Póxniej
        >
        > opowiadałam wszystkim, że znieczulenie zo to najleprzy wynalazek XX w, tak
        > zresztą myślę do dzisiaj.
        > Co do porodów w wodzie jest to możliwe, w W - wie np. w szpitalu św. Zofii i w
        > prywatnej klinice Damiana.
        >
        > Pozdrawiam i życzę powodzenia Bietka

        • Gość: bietka Re: do Bietki IP: *.acn.pl / 10.129.136.* 26.04.02, 23:27
          Kloli mnie tylko raz. Jak napisalam wczesniej, jzeli poprosisz o znieczulenie
          od razu po przyjezdzie do szpitala to wowoczas natychmiast Ci wklowaja ten
          cewnik, a znieczulenie daja potem. Zreszta niezaleznie od momentu wklocia,
          znieczulenie wpuszczaja do tego cewnika, wiec jak dadza Ci poczatkowo za malo,
          to i tak nie ma potrzeby kolejnego klocia, to tak np. jak z kroplowka.
          Rozumiem, ze do porodu masz jeszcze duzo czasu, wiec na pewno znajdziesz
          odpowiedni szpital, lekarza i polozna.

          Jeszcze raz pzdr. Bietka

          PS Sluze rada w dalszym ciagu, niestety nie powiem Ci nic o rodzeniu na zywca,
          ale np. moja kolezanka pojawiła sie w szpitalu z 7 cm. rozwarcia, jak zaczelo
          ja bolec to bylo juz 9 i zaczelo sie parcie i zanim sie zorientowala urodzila
          coreczke. Wiec jak sama widzisz roznie bywa.
          • liloom napisalam na zdrowiu n/txt 27.04.02, 15:54
        • Gość: Martyna Re: znieczulenie IP: *.proxy.aol.com 27.04.02, 20:18


          Jesli Twoja lekarka nie jest przyzwyczajona do porodow ze znieczuleniami to
          radzilabym ja zmienic .Poszukac doswiadczonego lekarza , ktory przeprowadzil
          duzo porodow ze znieczuleniem. Moze ktos moze Ci go poleciec , albo po prostu
          zadzwon do Izby lekarskiej moze Cie pokieruja lub po prostu zadzwon do
          wszystkich poloznikow z ksiazki telefonicznej.
          Ja osobiscie jeszcze nie rodzilam ale nie wyobrazam sobie porodu bez
          znieczulenia to tortury obojetnie co powiedza Ci kobiety ktore rodzily nie
          zapominaj, ze organizm kobiety wytwarza specjalny hormon, ktory odpowiada za
          zapomnienie przez mozg bolo porodowego.
          Nie zgodze sie tez z poprzedniczka, ze znieczulenie nie jest potrzebne kazdemu
          w U.SA kraju o wysoko rozwinietej medycynie wszystkie kobiety rodza ze
          znieczulenie jest to standard.
          • Gość: FraMauro Re: znieczulenie-do Martyny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.02, 09:27
            Moj organizm niestety nie wytworzyl takiego "hormonu zapomnienia", o ktorym
            piszesz. Dlaczego? Bo cos takiego nie ma miejsca. Pamietam kazda godzine z tych
            koszmarnych 9miu, po ktorych lekarz zadecydowal o cc.
            9 godzin najgorszego bolu bez sensu.Ale , jak podkreslaly moje poprzedniczki,
            odczuwanie bolu o kwestia bardzo indywiualna, dlatego tez nie mozna oburzac sie
            na kobiety chcace rodzic w znieczuleniu, jak rowniez nalezy rozumiec panie
            wybierajace porod bez srodkow usmierzajacych.
Pełna wersja