ethernity
26.04.02, 20:57
Swoje pytanie kieruję do kobiet, które rodziły naturalnie (nie przez cesaskie
cięcie) i miały zzo. Jak to wszystko wygladało? Skąd wziąć dobrego
anestezjologa? podobno trudniej znieczulić poród naturalny, niż cc. W jakim
stopniu faktycznie zzo znosi bół porodowy? Szczególnie ciekawe byłyby opinie
kobiet, które raz rodziły na "żywca" a raz z zzo, byłoby porównanie. Dodam
tylko, że mam 32 lata, jestem zdrowa, planuję ciążę i mam mieszane uczucia
wobec samego porodu - jestem ciekawa i panicznie się boję, nie wiem czego
bardziej, bólu, czy szpitala i lekarzy, czasem myślę, że większy komfort daje
rodzenie pod płotem, niż w szpitalu. Rozważam, też metody ekologiczne - poród w
wodzie, ale w Polsce to chyba nieosiągalne. Generalnie chodzi o to, by nie
wspominać porodu jako koszmaru, nie jestem spacjalnie wrażliwa na ból
(wieloletnie doświadczenie w kontuzjach, w tym złamaniach spowodowanych
uprawianiem sportu), ale bez przesady...
Jeszcze raz proszę o wypowiedzi dotyczace autentycznych doświadczeń z zzo,
książki już czytałam i nadal mam mieszane uczucia. Z góry dziękuję.