Dodaj do ulubionych

Szef, jakie słowa są obraźliwe?

16.11.21, 20:04
Głupie pytanie, ale kto pyta jest tylko 5 minut głupi, a kto nie pyta cały czas.

Mam strasznego szefa, czy nazwy np :ofermy, barany, głupi, idiota to są obraźliwe ?

Nie mam zamiaru iść do sądu, nic z tych rzeczy, jedynie poprosić aby nikogo nie obrażał. I tak mam z nim na pieńku, w sądzie się skończyła moja niezasadna nagana.

Facet już tak wszystkich wytresowal że każdy boi się odezwać, a dwa: nigdy to nic nie daje a odwraca się na niekorzyść pytającego, np podwyżka kilka miesięcy później jak wszyscy.
Obserwuj wątek
      • eagle.eagle Re: Szef, jakie słowa są obraźliwe? 16.11.21, 20:28
        Nie, do nikogo tak bym się nie zwróciła. On nie nagminnie używa tych słów. Na szczęście widuje się go raz na parę miesięcy albo i to nie. Ale teraz był audyt i robi spotkania, nawet jak wszystko jest dobrze to i tak dla niego było źle, nikt nawet nie dyskutuje z nim, bo nie ma po co. Na zasadzie, pogada, pogada i sobie pójdzie. Nawet przy naganie nic nie mówiłam, bo wszystko co się nie powie wyśmieje, odwróci w drugą stronę, powie coś co do niczego nie pasuje. Z nim tylko na piśmie. W dodatku kłamie, wymyśla różne bzdury. No ale to szef, na szczęście nie pracodawca, ale i tak mu nikt nie powie że gada głupoty.

        Tylko czy będę umiała coś powiedzieć? Powiem szczerze że i mnie jego towarzystwo mrozi i zamyka usta, choć przeważnie mówię więcej niż mniej.
          • eagle.eagle Re: Szef, jakie słowa są obraźliwe? 16.11.21, 21:18
            Nagrywanie z ukrycia nie może być dowodem. I tak nagram, bo od sprawy nagany nagrywam wszelkie możliwe spotkania z nim. Nie mam nic narazie ;)

            Chciałam się dopytać tylko o te wyzwiska, czy przypadkiem nie jestem jakoś za bardzo delikatna i nie będę się czepiać.

            Jak mu zwrócę uwagę to dopiero się zacznie ;)
              • eagle.eagle Re: Szef, jakie słowa są obraźliwe? 16.11.21, 21:45
                Tak myślę zrobić. Powiedzieć aby przestał nas obrażać . Chociaż premia świąteczna za pasem ... Hm , przemyśle , te 300-400 zł brutto czy jest to warte.

                Pracodawca dobrze wie jaki on jest, wszyscy wiedzą. Ale dopóki nie ma skarg to nic nie zrobią, bo im tak wygodniej, a jak będą skargi ... Na ok 80 osób z działu , dwie osoby mówiły że dobrze robię się odwołując od kary, reszta była zdania że to nic nie da, będzie się mścił, a jemu i tak nic nie zrobią.
                Więc kto ma iść skarżyc ?
                • krokodil123 Re: Szef, jakie słowa są obraźliwe? 16.11.21, 21:51
                  My nie wiemy jaką masz umowę o pracę (czy inna) jak masz rozpisane premię czy nie. Nie mogę się w tym temacie wypowiadać. Jak ktoś jest asertywny i się szanuje to nie pozwala na takie zachowania.
                  A czy w waszej pracy jak ktoś jest obrażany to więcej dostaje to też nie jest w mojej kompetencji.
                  • eagle.eagle Re: Szef, jakie słowa są obraźliwe? 17.11.21, 05:31
                    Na tą chwilę 80 % załogi ma umowę o pracę na czas nie określony, ale jest naszym przełożonym od 8 lat. Kilka osób, którzy byli nie wygodni dla niego, zwolnił. Tak jak mówię, każde niewygodne dla niego pytanie wyśmiewa itp. Przez lata, kiedy nie mieliśmy umowy na czas nieokreślony nas "wytresował", nauczył aby siedzieć cicho. Na szczęście nasza praca w ogóle go nie interesuje, więc na codzien się do nas nie wtrąca, i jest zbyt leniwy aby to zmienić. On jest stworzony do celów wyższych. Nie powiem, zrobił parę rzeczy dobrych dla zakładu pracy, dla jego rozwoju. To emerytowany "pies" stąd pewnie ta jego zryta psychika. Potrafi mieć fochy, mówić o osobie jakby jej nie było obok. Działy się tu rzeczy nie do uwierzenia, naprawdę. Czasami gorzej jak w piaskownicy.
                    Aż się cieszę, że trochę mu krwii napsułam, że całe biuro czytało moje pisma sądowe.
                    Jest jak jest, dopóki jest go mało na codzien to nie jest źle, pracuje się z ludźmi nie z nim.
                  • eagle.eagle Re: Szef, jakie słowa są obraźliwe? 17.11.21, 05:42
                    Pytam kto ma iść skarżyc, pisząc wcześniej że ludzie się go boją, uważają że ten ma tak dobrą pozycję i znajomości że nikt mu nic nie zrobi.
                    Dla świętego spokoju, raz na jakiś czas, czasami na parę miesięcy, czasami na rok czy więcej - zależy kto ma jakie szczęście, można posłuchać że jest się głupim przez parę minut, niż wyrywać się przed szereg i samemu z nim wojować, bo nikt nie stanie za tobą.
                    Powiem szczerze, że większość obelg mnie minęło, ja przeważnie jego bzdury i nie stworzone historię słyszałam. On też umie się pilnować i w większym gronie się powstrzymuje.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka