Dodaj do ulubionych

Tylko pierwszy związek się liczy a nie kolejne

11.04.22, 19:50
Mam poczucie, że tylko pierwsza relacja jest ważna i istotna. Próbowałam randkowac po zerwaniu, dawac szansę facetom, ale teraz zrezygnowałam, bo mam wrażenie, że tylko pierwszy związek się tak naprawdę liczy i tylko dla pierwszego warto się starac. Ja po kilku latach się rozstałam z pierwszym chłopakiem i żadna inna randka nie dała mi tyle radości co przytulenie swojego byłego. Tesknie za nim cholernie... :(. Dla kolejnych facetów nie warto się już starac, bo oni też mają już bagaż doświadczeń, mieli już dziewczyny. Jeden mi nawet wyznał miłość, ale co z tego. Nie chcę kogoś kto już wcześniej miał miłość życia i im się rozwaliło. Powinien do niej wrócić i o nią się starac. Chcę być pierwsza i wyjątkowa dla kogoś.
Obserwuj wątek
    • enith Re: Tylko pierwszy związek się liczy a nie kolejn 11.04.22, 21:54
      Wygląda na to, że popełniłaś błąd rozstając się ze swoim pierwszym partnerem i teraz nie potrafisz otworzyć się na kolejną relację. Inna sprawa to to, że sama będąc po przejściach chcesz partnera bez podobnych doświadczeń. Pierwsza i wyjątkowa to ty już byłaś w swoim pierwszym związku, więc może warto poszukać kogoś o podobnym poziomie doświadczeń, zamiast natychmiast odrzucać, bo nie jesteś jego pierwszą.
        • enith Re: Tylko pierwszy związek się liczy a nie kolejn 12.04.22, 16:08
          Dziwaczne myślenie. Dla mnie liczy się wyłącznie mąż, jego poprzednicy giną w mroku dziejów. Powiem więcej, jakieś dobre bóstwo uchroniło mnie przed zawarciem małżeństwa z moją pierwszą miłością, co byłoby katastrofą. Większość znanych mi ludzi również nie związała się na stałe z ich pierwszymi partnerami/partnerkami. Ta twoja teoria o pierwszych związkach jako najlepszych jest grubymi nićmi szyta. Ale rozumiem, skąd to się bierze. Jesteś rozgoryczona rozstaniem, nie przerobiłaś porzucenia przez partnera, idealizujesz swój pierwszy związek, choć ewidentnie coś w nim szwankowało, skoro partner odszedł. Jeśli minęły dopiero tygodnie czy kilka miesięcy od rozstania, daj sobie czas i nie pchaj się na siłę w kolejne związki. Jeśli minęły lata i nadal jesteś tam, gdzie jesteś, to pomyśl o terapii. Może jesteś w tym małym procencie ludzi, którzy niezależnie od upływu czasu nie radzą sobie z rozstaniem i potrzebują profesjonalnej pomocy, żeby ruszyć do przodu.
    • mircja Re: Tylko pierwszy związek się liczy a nie kolejn 12.04.22, 12:45
      Nieprawda, ważny jest człowiek, a nie numer związku. Czasem pierwsze związki są mało udane, człowiek się dopiero uczy, jak w nich funkcjonować i jak wybrać właściwą osobę. Raczej miałaś pecha, że akurat tak trafiło, że Twój pierwszy chłopak tak bardzo Ci pasował. Ale to nie dlatego, że był pierwszy, tylko dlatego, że prawdopodobnie trafiłaś na kogoś, kto dobrze odpowiadał Twoim potrzebom. Natomiast dla kogoś innego możesz być jeszcze wyjątkowa, zwłaszcza gdy on był niezbyt szczęśliwy we wcześniejszych związkach. A miłość życia wcale nie musi być tą z pierwszego związku, piszę to również z własnego doświadczenia.
        • obrotowy no bez jaj... 13.04.22, 16:14
          eriu napisała:

          > Ale ona nie mówi nic o tym, że on jej pasował.

          - no bez jaj. o tym tez mowi.

          Ona powtarza to, że trzeba być dla siebie pierwszymi, bo to daje wyjątkowość.

          istotnie - ale to jest mozliwe tylko jeden raz, i finito. - co staramy sie autorce przyblizyc.


          Bo jak już z kimś byłeś to jesteś "użyty i niewyjątkowy".

          - szczera prawda. trza sie jednak starac - by nie byc przez to "użycie" - zużytym.
            • mircja Re: no bez jaj... 13.04.22, 22:05
              eriu napisała:

              > No to wymień konkretną cechę, która sprawiała, że to był taki dobrze dla niej d
              > opasowany partner, o której ona wspomina.
              >
              Ale ja napisałam, że "jej pasuje", a nie "do niej pasuje". "Jej pasuje", to kwestia gustów i upodobań, a "do niej pasuje" wspólnych przeżyć i działań. Oczywiście, że zdarza się, że ktoś ma upodobanie do czegoś, co na dłuższą metę może mu szkodzić, więc to są dwie różne rzeczy.
        • mircja Re: Tylko pierwszy związek się liczy a nie kolejn 13.04.22, 19:25
          eriu napisała:

          > Ale ona nie mówi nic o tym, że on jej pasował. Ona powtarza to, że trzeba być d
          > la siebie pierwszymi, bo to daje wyjątkowość. Bo jak już z kimś byłeś to jesteś
          > "użyty i niewyjątkowy".
          >
          Pisze, że dawał jej szczególną radość, że bardzo tęskni. Jak ktoś Ci zupełnie nie pasuje, to nie masz takich refleksji. Nie twierdzę, że ktoś inny nie może jej w przyszłości bardziej pasować, jeśli tylko da mu szansę. I nie myślę, że tamten pierwszy musiał jej pasować pod każdym względem, ale przypuszczam, że jakoś tamten związek ją uszczęśliwiał pod jakimś względem i dlatego teraz ona nie chce odpuścić i wymyśla na siłę różne dziwne teorie, żeby próbować przekonać swojego byłego do powrotu do niej, oraz utwierdzać samą siebie w przekonaniu, że nie warto próbować z nikim innym.
          • eriu Re: Tylko pierwszy związek się liczy a nie kolejn 13.04.22, 22:58
            Szczególną radość w porównaniu do randek, którym nie daje realnej szansy tak naprawdę ze względu na swoje przekonania, bo „trzeba być dla siebie pierwszymi”. No to brzmi jak szczególna radość w porównaniu z wizytą u dentysty prawie. Wtedy mi to i nawet okna chce się umyć.
          • enith Re: Tylko pierwszy związek się liczy a nie kolejn 14.04.22, 17:00
            nieumieszkochac napisała:

            > Co to za radość, zakochać się w kimś kiedy wcześniej już się zakochało? Jakie tu jest uczucie, jakie tu jest "wow"?

            Żadnego. W związku z czym tobie pozostaje już tylko szukać jakiegoś przytulnego zakonu żeńskiego, w którym w spokoju doczekasz starości. Tymczasem my, cywile na wolności, w tym ten twój idealny eks, będziemy się zakochiwać i odkochiwać, ile dusza zapragnie ;-)
              • mircja Re: Tylko pierwszy związek się liczy a nie kolejn 14.04.22, 20:47
                Pierwsza miłość to nie to samo co miłość życia. W moim przypadku największa była ta trzecia. Tak naprawdę kiedy człowiek wchodzi w pewien wiek, to się zakochuje w kimś kto jest akurat pod ręką, czasem trafi lepiej, czasem gorzej, czysta loteria. Dopiero jak osiąga pewną dojrzałość umysłu, to potrafi się odpowiednio zachwycić czyimś pięknem wewnętrznym oraz do pewnego stopnia ocenić szanse na zbudowanie szczęśliwego związku. Bo to nie jest tak, że każdy z każdym może na siłę stworzyć taki związek, czasem się okazuje, że ludzie tak do siebie nie pasują, że nie da rady, i można tego nie zauważyć w pierwszej fazie bycia razem. A najwięcej pomyłek w ulokowaniu uczuć zdarza się właśnie ludziom bardzo młodym. Dodatkowo jeszcze młodzi ludzie potrafią się bardzo zmieniać wewnętrznie, nawet jeszcze po dwudziestym roku życia. Może być tak, że wchodzisz z kimś w związek, a po paru latach niemal nie poznajesz tego człowieka.
          • lumeria Re: Tylko pierwszy związek się liczy a nie kolejn 14.04.22, 19:12
            Ale czy to ważne? Chłopak nie był ideałem, tylko był pierwszy.

            A ze to była jej pierwsza miłość, dziewczyna rozpacza. W większości takie pierwsze zakochanie po prostu nie prowadzi do dłuższego związku, ale młodzi ludzie bardzo mocno to przezywają.

            Potem, z perspektywy czasu i późniejszych, już bardziej dojrzałych relacji, człowiek widzi to inaczej.

            Ale wygląda na to, ze dziewczyna zapętliła się w żałobie, idealizuje ten związek, uprawia czarnowidztwo jeśli chodzi o szanse udanego związku w przyszłości. Jeśli to trwa długo, to może mieć długotrwale negatywne konsekwencje, a tutaj to już zaczyna wyglądać na jakiś stan depresyjny.
          • nieumieszkochac Re: Tylko pierwszy związek się liczy a nie kolejn 14.04.22, 20:06
            Mieliśmy kryzys, od jakiegoś czasu on czuł do mnie coraz mniej, ja też miałam jakiś czas kryzysy, chwialmi się zastanawiałam nad rozstaniem, ale zawsze to odsuwała, bo wiedziałam że mimo wszystko go kocham
            Nie pasuje to do tego co pisze, ale odkąd go nie ma, to rozumiem jak bardzo był istotny i ważny i jak nikt go nie zastąpi.
            • enith Re: Tylko pierwszy związek się liczy a nie kolejn 14.04.22, 21:46
              Czyli związek nie był wcale tak udany, jak to przedstawiałaś, bo wątpliwości i rozterki uczuciowe mieliście obydwoje i to doprowadziło do rozstania. Teraz przemawia przez ciebie gorycz, idealizujesz nieidelany związek i nieidealnego partnera, ignorujesz fakt, że wam się wcale tak dobrze nie układało. No i sabotujesz swoje szanse na kolejny, tym razem naprawdę udany związek z naprawdę kompatybilnym partnerem.
            • eriu Re: Tylko pierwszy związek się liczy a nie kolejn 14.04.22, 23:32
              Jak sobie w praktyce wyobrażasz związek z człowiekiem, który do Ciebie czuje coraz mniej? Jak on by miał wyglądać? Łańcuchem byś go w końcu do siebie przykuła żeby zostać w tym pierwszym związku?

              Pierwsze zakochanie i związek jest po prostu pierwsze a przez to wyjątkowo bo nie ma się jeszcze innych doświadczeń. Związków też się trzeba uczyć, pracować nad nimi. To dlatego umiemy zakochać się więcej niż jeden raz. Żeby nasze przyszłe związki mogły być lepsze a my bardziej w nich dojrzali.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka