Dodaj do ulubionych

Czy zawsze będzie zdradzał?

15.04.22, 02:05
Hej. Piszę tu by uporządkować myśli.
Jestem ze swoim chłopakiem prawie 4 lata, mieszkamy ze sobą. Niedawno był na wyjeździe z kolegami i przyznał się ze całował się w klubie z jakąś dziewczyną. A raczej to ona jego pocałowała a on ją odepchnął i uciekł. Sposób w jaki mi o tym powiedział wzbudził moje podejrzenia i zajrzałam do jego czata z kolegami. I tu się zszokowałam bo z udokumentowanej zdjęciami i filmikiem ich rozmowy, dowiedziałam się że to całowanie i obłapianie było jak najbardziej odwzajemnione, a dziewczyna była tam z nimi umówiona przez apke randkową. Z rozmowy wynikało ze miał z nią wyjść ale poszła gdzies na chwilę i ją zgubił wiec wrocil z klubu z kolegami. Wypieral się dopki nie powiedzialam co przeczytałam. A nawet wtedy zasłaniał się tym że "miała być dla kolegi" a z nim to tak wyszło. A przy okazji dowiedziałam się o innych dwóch sytuacjach gdy też po pijaku się z kimś całował, wiedzieli o tym brat i inny kolega.

Kiedyś na samym początku naszych randek miała miejsce podobna akcja ze po z jakąś poszedł do łóżka gdy był na imprezie ale nie byliśmy wtedy jeszcze ze sobą. To był błąd. Pewnie powinnam uciekać z tego związku bo partner którego kochałam to zwykły kłamca i mimo żalu jaki teraz pokazuje to pewnie leży w jego naturze. Czym się kieruje taki facet? Nie mogę też przyjąć do wiadomości ze jego koledzy czy brat, uznali żeby zapomnieć o całej sprawie i zeby o niczym mi nie mówił. To normalne podejście u facetów czy z jego kolegami też jest cos nie tak? Czy ktoś taki zawsze bedzie zdradzał?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Czy zawsze będzie zdradzał? 15.04.22, 10:04
      Nawet nie to, że będzie dalej zdradzał, jest najważniejsze. Istotne jest to, że ma Ciebie gdzieś i nie raczy informować o tym, co powinnaś wiedzieć.

      Wiej od niego w podskokach, bo to zwykły dupek z gatunku tych, co traktują dziewczyny przedmiotowo i chwalą się durnowatym kolegom, ile to lasek wyrwali na imprezach.
    • obrotowy fajtulapa, amator i nieudacznik - a nie zdrajca. 15.04.22, 15:09
      wiec nie masz sie czego obawiac. - pewnie popil sobie troche na imprezie i "pobladzil"...

      prawdziwy zdrajca (like me) - nigdy sie do niczego nie przyzna i zadba o to - by w zadnych smartfonach itd...
      zadnego sladu nie zostalo.

      dzieki temu spokojnie sobie zylem pare dekad - bez niepotrzebnych awantur i sledztw partnerki.
      • 3-mamuska Re: fajtulapa, amator i nieudacznik - a nie zdraj 19.04.22, 00:24
        obrotowy napisał:

        > wiec nie masz sie czego obawiac. - pewnie popil sobie troche na imprezie i "pob
        > ladzil"...
        >
        > prawdziwy zdrajca (like me) - nigdy sie do niczego nie przyzna i zadba o to - b
        > y w zadnych smartfonach itd...
        > zadnego sladu nie zostalo.
        >
        > dzieki temu spokojnie sobie zylem pare dekad - bez niepotrzebnych awantur i sle
        > dztw partnerki.


        Nie słuchaj tego gościa bo bredzi.

        Facet jej nie szanuje, nie umie być lojalny, nie dość ze się puszcza to jeszcze nie szanuje jej na tyle aby siedzieć cicho i się nie przyznawać.
        Dzięki Bogu ze jest takim dupkiem i egoistą, bo ma okazje uciec ,niestety ale zapewne będzie z nim dalej a za kilka lat napisze, ze ma malucha przy piersi a mąż baluje i ja zdradza.
        Szkoda…
        • obrotowy nosz wlasnie, to mowie, mamuska, 19.04.22, 13:58
          3-mamuska napisała:
          nie dość ze się puszcza to jeszcze nie szanuje jej na tyle aby siedzieć cicho i się nie przyznawać.


          no wlasnie, mamuska, caly czas pisze, ze tego szacunku dla partnerek - koniecznie trza sie nauczyc.

          a kto tego sie nie nauczy - nie powinien zdradzac - bo szybko wpadnie.
          • 3-mamuska Re: nosz wlasnie, to mowie, mamuska, 19.04.22, 16:29
            obrotowy napisał:

            > 3-mamuska napisała:
            > nie dość ze się puszcza to jeszcze nie szanuje jej na tyle aby siedzieć cicho i
            > się nie przyznawać.
            >
            >
            > no wlasnie, mamuska, caly czas pisze, ze tego szacunku dla partnerek - konieczn
            > ie trza sie nauczyc.
            >
            > a kto tego sie nie nauczy - nie powinien zdradzac - bo szybko wpadnie.


            Ty to nie wiesz co to jest szacunek…
            Wiec wiesz. Nie wiesz co to szacunek, lojalność, przywiązanie. Dla ciebie małżeństwo to przykry obowiązek. Tylko kto ci każe w tym tkwić?

            Uważnie własnej żony za głupia ze niby przez tyle lat nie wie ze ja zdradzasz to tez brak szacunku.
            Ale twoja żona ma pewnie wpojone zasady „nie bije nie pije , przynosi kasę to dobry mąż”dlatego z tobą siedzi.
            • obrotowy Re: nosz wlasnie, to mowie, mamuska, 19.04.22, 16:42
              3-mamuska napisała:

              > Ty to nie wiesz co to jest szacunek…
              > Ale twoja żona ma pewnie wpojone zasady „nie bije nie pije , przynosi kasę todobry mąż”dlatego z tobą siedzi.

              ale ja nie o sobie, mamuska - tylko tym, ze to co w poprzednim poscie napisalas - sluszne jest:

              "nie dość ze się puszcza to jeszcze nie szanuje jej na tyle aby siedzieć cicho i się nie przyznawać"

              i ja to potwierdzaM:

              - nie potrafisz - to nie pchaj sie na afisz !!!
    • enith Re: Czy zawsze będzie zdradzał? 15.04.22, 16:07
      Zbłądzić można raz i wybaczyć ten fakt można też raz, ale ten twój facet uprawia recydywę. To nie jest jednorazowa wpadka po alkoholu (co w żadnym stopniu nie usprawiedliwia, ale jakimś wytłumaczeniem jest), tylko zaplanowana z wyprzedzeniem akcja (aplikacja randkowa). Wiesz o kilku indycentach, gdzie partner obściskiwał/obśliniał obce panie, a o ilu takich incydentach nie wiesz?
      Podsumowując: pan i związek z nim nie rokują na udaną wspólną przyszłość.
      • obrotowy Czy czesto będzie zdradzał? 15.04.22, 18:21
        > Podsumowując: pan i związek z nim nie rokują na udaną wspólną przyszłość.


        no na specjalnie udana - to nie.

        ale na taka przecietna (gdzies tak ma 60 % populacji)

        - to jak najbardziej tak :)))
          • 3-mamuska Re: Czy zawsze będzie zdradzał? 19.04.22, 11:53
            Totalna bzdura wyrzuty to mógłby mieć jakby po pijaku kogoś całował w klubie. Tu działanie było zaplanowane przemyślne wcześniej.
            Powiedział jej bo jej nie szanuje i bada granice jak daleko może się posunąć. Wie ze nie dopadną go konsekwencje ,nie myśli o niej jej uczuciach.
            Wie ze może zrobić co mu się podoba a ona go nie zostawi. A jak zostawi no cóż trudno…
              • 3-mamuska Re: Czy zawsze będzie zdradzał? 20.04.22, 18:50
                stasi1 napisał:

                > To jakby nie powiedział to by znaczyło że ją szanuje?


                Generalne osoby które zdradzają nie szanują nikogo, właściwie nawet sobie samego.

                Ale zrzucenie ciężaru z pleców na partnera i uf jestem szlachetny przyznałem się ojoj cudowny jestem. A nich druga powłoka teraz cierpi meczy się i gryzie ja się szlachetnie przyznałem cudo ze mnie. To znaczy ze nie szanuje nawet w 1% drugiej osoby.

                Jeśli ktoś kocha i była to jednorazowa akcje po pijaku całowanie i chce wynagrodzić to siedzi cicho i wynagradza stara się za dwóch i nigdy więcej nie popełnia tego błędu.

                Jeśli ktoś zdradza ,mówi o tym ,mało tego planuje to wcześniej, a potem radoście chce być dalej w związku znaczy ze nie szanuje na żadnej płaszczyźnie swojej partnerki.
                • obrotowy Czy niekiedy będzie zdradzał? 20.04.22, 20:00
                  > Jeśli ktoś zdradza ,mówi o tym ,mało tego planuje to wcześniej, a potem radości
                  > e chce być dalej w związku znaczy ze nie szanuje na żadnej płaszczyźnie swojej
                  > partnerki.


                  - Ty, mamuska, ale jak nie mowi i o tym i w ogole nie ma zamiaru o tym mowic - to co ?
                  • 3-mamuska Re: Czy niekiedy będzie zdradzał? 20.04.22, 21:55
                    obrotowy napisał:

                    > > Jeśli ktoś zdradza ,mówi o tym ,mało tego planuje to wcześniej, a potem r
                    > adości
                    > > e chce być dalej w związku znaczy ze nie szanuje na żadnej płaszczyźnie
                    > swojej
                    > > partnerki.
                    >
                    >
                    > - Ty, mamuska, ale jak nie mowi i o tym i w ogole nie ma zamiaru o tym mowic -
                    > to co ?


                    Na „ty” to trawnik staje a na dzyn dzyn odjeżdża.
                  • bogus_111 Re: Czy zawsze będzie zdradzał? 22.04.22, 21:37
                    Obrotowy -Jasiu także Stasiu. Panowie bez obrazy na tym portalu ,zniechęcać kobiety to wasza domena .Do tego Obrotowy Jasiu to męski szowinista. Ile to on tu pisze lat i ciągle bez kobiety.Dziw nad dziwy. Dlaczego faceci na różnych portalach nie potrafią rozmawiać z kobietami .Temat dla psychoanalityków .Sorry .
                    • stasi1 Re: Czy zawsze będzie zdradzał? 24.04.22, 00:06
                      Przecież obrotowy ma kobietę, chce tylko kochanki . I z tym to juz mu kiepsko idzie. Przynajmniej teraz. Przeciez ja nie zniechęcam kobiety, przecież napisałem że z nim jeszcze nie najgorzej skoro targają nim wyrzuty sumienia. Tylko mamuśka stwierdziła że to pogarda
                      • bogus_111 Re: Czy zawsze będzie zdradzał? 24.04.22, 07:04
                        stasi1 napisał:

                        > Przecież obrotowy ma kobietę, chce tylko kochanki . I z tym to juz mu kiepsko i
                        > dzie. Przynajmniej teraz. Przeciez ja nie zniechęcam kobiety, przecież napisałe
                        > m że z nim jeszcze nie najgorzej skoro targają nim wyrzuty sumienia. Tylko mamu
                        > śka stwierdziła że to pogarda
                        Syndrom Madonny .Jak traktuje żonę tak traktować będzie drugą kobietę , powiedzmy sobie szczerze kochankę .Nawet się nie stara ,pisze byle pisać .Ja jestem najmądrzejszy ,najpiękniejszy jak trzeba da zjebkę . Może pora na wizytę do endokrynologa. Przyznać rację kobiecie to nie honor .Życie to sztuka kompromisu .Kto tego nie opanuje szuka nadarmo.
    • bogus_111 Re: Czy zawsze będzie zdradzał? 21.04.22, 18:00
      Są różne powody zdrady .I nie mnie to oceniać .W normalnym zdrowym związku nie powinno się to zdarzać .Jeśli raz to zrobił będzie robił częściej .Masturbacja ,gdy ma się zdrową i pełni życia partnerkę to też zdrada .
    • lumeria Re: Czy zawsze będzie zdradzał? 24.04.22, 13:11
      Nie wiem czy zdrada jest najważniejszym aspektem tego co się dzieje:

      Facet jest członkiem stada samców, którzy co jakiś czas zamawiają sobie kobiety do seksualnego wykorzystywania (w jakim zakresie nie przyznają się), wszyscy w tym uczestniczą, ale nikt nie bierze odpowiedzialności, bo role (aktywne i bierne) w tym procederze są rozłożone i zmienne. Ktoś rzuca propozycje, następny organizuje, inny dzwoni i zamawia, kolejni aktywnie działają, a jeszcze inni kibicują i popychają do akcji. No i do tego szerszy krąg o tym dobrze wie i uważa za fajną zabawę, w której sami uczestniczą albo popierają.

      No pewnie, ze pan pokazuje żal - bo został przyłapany i jego kobieta truje mu dupę. Ale jak sprawa przycichnie, to następną balangę znowu zorganizują podobnie,, bo po prostu to ich bawi i podnieca.

      Twoj wybór, czy TY chcesz być z takim osobnikiem, czy chcesz z nim zakladac rodzinę...
      • bogus_111 Re: Czy zawsze będzie zdradzał? 24.04.22, 14:38
        Bez przesady .Obrzydzenie to domena nie tylko facetów .Oni są bardziej wrażliwi .Spotykam się na forach z tym , że kobiety noszą traumę w odniesieniu do mężczyzn .Z czego to wynika to badania dla psychologów i wklejenia własnego życiorysu , czyli CV. Mało spotyka się kobiet w pozytywnym tego słowa do facetów .Toksyczna miłość to dwie strony medalu i działa w obu kierunkach .Pozdrówka .
      • mircja Re: Czy zawsze będzie zdradzał? 25.04.22, 20:00
        tt-tka napisała:

        > monika233445 napisała:
        >
        > > Czy ktoś taki zawsze bedzie zdradzał?
        >
        > Odpowiem pocieszajaco - zapewne przyjdzie czas, ze nie bedzie mogl. I wtedy prz
        > estanie zdradzac. Choc klamac zapewne nie przestanie.
        >
        >

        E tam, jak się zaweźmie, to znajdzie sposób.
      • enith Re: Czy zawsze będzie zdradzał? 25.04.22, 20:35
        tt-tka napisała:

        > monika233445 napisała:
        >
        > > Czy ktoś taki zawsze bedzie zdradzał?
        >
        > Odpowiem pocieszajaco - zapewne przyjdzie czas, ze nie bedzie mogl. I wtedy prz
        > estanie zdradzac.

        Ot, choćby taki książę Filip, małżonek jaśnie panującej królowej Elżbiety. Uspokoił się coś koło 70-tki, ale co przez circa 4 dekady małżeństwa naruchał obcych bab (a i chłopami ponoć też nie gardził), to jego. Ostatnie 30 lat życia przeżył już jako wierny mąż swojej żony ;-)
        • bogus_111 Re: Czy zawsze będzie zdradzał? 26.04.22, 10:21
          enith napisała:

          > tt-tka napisała:
          >
          > > monika233445 napisała:
          > >
          > > > Czy ktoś taki zawsze bedzie zdradzał?
          > >
          > > Odpowiem pocieszajaco - zapewne przyjdzie czas, ze nie bedzie mogl. I wte
          > dy prz
          > > estanie zdradzac.
          >
          > Ot, choćby taki książę Filip, małżonek jaśnie panującej królowej Elżbiety. Uspo
          > koił się coś koło 70-tki, ale co przez circa 4 dekady małżeństwa naruchał obcyc
          > h bab (a i chłopami ponoć też nie gardził), to jego. Ostatnie 30 lat życia prze
          > żył już jako wierny mąż swojej żony ;-)
          Cudowne .Widocznie facet musi bo się udusi , a kobieta orze by mu nie było gorzej .😉

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka