Dodaj do ulubionych

Czyja to jest kasa?

07.08.22, 16:17
Taka sytuacja. Para wyjechała za granicę bo on dostał pracę. Ona zostawiła pracę w szkole, kilka m-cy tam nie pracowała, potem założyła działalność która jednak na ten moment przynosi grosze. Ona dala kilka tys. euro jako kaucja za mieszkanie. Rozstaja sie (decyzja faceta). Dziewczyna pyta o kaucje, facet twierdzi, ze to jego bo to z jego zarobkow sie utrzymywali. Wczesniej facet prawie 2 lata mieszkal w jej mieszkaniu w Polsce nie dokladajac sie do rachunkow, bo nie mial pracy. Wyliczyl, ze gdyby dodac koszta z Polski a koszta za granica to wyszloby, ze to jeszcze ona jemu wisi kase. Co sadzicie?
Obserwuj wątek
    • obrotowy nie :) 07.08.22, 16:46
      Co sadzicie?

      sadzimy, ze rozstanie nastapilo we wlasciwym czasie.

      - klotnie o pieniadze - sa bowiem z reguly nierozwiazywalne.
      • akle2 Re: nie :) 10.08.22, 00:10
        10/10
    • enith Re: Czyja to jest kasa? 07.08.22, 22:58
      Ma dziewczyna szczęście, że wrzód uwolnił ją od swojej upierdliwej osoby. Te kilka tysięcy euro to niewielka cena za wolność.
    • vivi86 Re: Czyja to jest kasa? 09.08.22, 00:43
      Czyli ona go full utrzymywała 2 lata w Polsce, a on ją kilka miesięcy za granicą i z tego tytułu zajumał jej kilkanaście tys zł? Nieźle. Oczywiście, że kasa jej. Ale ma papiery, że ja dała? Nawet sądy orzekają w takich przypadkach, że nie ma tak, że ona mu zwraca za utrzymanie - utrzymywał bo chciał jak i ona wcześniej. Ale oburzenie moralne jest.
    • stasi1 Re: Czyja to jest kasa? 09.08.22, 08:43
      A jak te koszta wychodzą według kobiety? Może ona za bardzo zaangażowała w ten związek skoro przez 2 lata go utrzymywała
      • horpyna4 Re: Czyja to jest kasa? 09.08.22, 10:35
        Na pewno się za bardzo zaangażowała, skoro przez tyle czasu nie docierało do niej, że związała się z kompletnym dupkiem.

        Dziewczyny, pamiętajcie, że istnieje (i niestety działa) prawo Parkinsona: jak coś może się schrzanić, to się schrzani. W związkach zawsze należy zabezpieczać się finansowo, żeby nie dać się wycyckać. Jak się tego nie zrobi, to na bank związek się rozleci i zostanie się bez własnej kasy. A jak się zadba o własne interesy, żeby w razie rozpadu nic nie stracić, to związek na ogół nie rozpada się.
        • ellenka556 [...] 09.08.22, 12:14
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • obrotowy o jeden most za daleko :) 09.08.22, 16:28
          horpyna4 napisała:
          A jak się zadba o własne interesy, żeby w razie rozpadu nic nie stracić, to związek na ogół nie rozpada się.


          stad juz krok do tezy: - ze cwaniactwo (obustronne) - najbardziej poplaca :)

          ale moze jednak wzajemna obustronna uczciwosc - moze troche bardziej ? :)

          • enith Re: o jeden most za daleko :) 09.08.22, 16:55
            Uczciwe dbanie o własny interes nie jest cwaniactwem, jest zwyczajnie rozsądne. Związki się rozpadają, a gdy już się to stanie, żadna ze stron nie powinna pozostać z uczuciem, że dawała się wykorzystywać. I nie dotyczy to wyłącznie finansów, ale każdego innego aspektu relacji również. W związku powinna panować względna równowaga w braniu i dawaniu, jej notoryczny brak prowadzi prędzej czy później do różnych nieporozumień.
        • allegropajew Re: Czyja to jest kasa? 16.08.22, 07:46
          To jest prawo Murphy'ego.

          Prawo Parkinsona: czas dyskusji nad budżetem jest odwrotnie proporcjonalny do wielkości onego.

          Gościula
      • vivi86 Re: Czyja to jest kasa? 09.08.22, 18:37
        To jest bez znaczenia. Jest cały stos wyroków łącznie z SN, że jak konkubinat się rozpada, a jedna osoba utrzymywała druga z własnej woli i realizując potrzebę życia razem to nie ma wystawiania rachunków post factum. I tutaj dotyczy to i jego i jej.
        • stasi1 Re: Czyja to jest kasa? 09.08.22, 23:40
          Znaczy nie ma szans na tą kaucję
          • vivi86 Re: Czyja to jest kasa? 10.08.22, 06:10
            Nie ma tym bardziej, żem mocno pewna, że nie ma i dowodów na przekazanie pieniędzy na nią.
        • ggg3210 Re: Czyja to jest kasa? 10.08.22, 22:51
          Nie mogło być nigdy innego wyroku, bo w przeciwnym wypadku 9/10 kobiet w tym kraju odsiadywałoby teraz dożywocie za długi w wyniku czego nastąpiłaby zapaść demograficzna, katastrofa finansów publicznych itd.
    • tt-tka Re: Czyja to jest kasa? 09.08.22, 17:03
      Na czyje imie jest umowa o mieszkanie i kwit za kaucje ? Bo jesli ona dala jemu do reki te kilka tysi euro, zeby on zaplacil wlascicielowi, to szanse na odzyskanie pieniedzy ma takie wiecej zadne. Ale chyba wiedziala, ze daje forse dupkowi i parazytowi, skoro przez dwa lata go nianczyla ?
      • horpyna4 Re: Czyja to jest kasa? 09.08.22, 18:53
        Widzisz, ona chyba nie zdawała sobie sprawy, że to dupek. Miłość zakłada różowe okulary i wtedy nie dostrzega się negatywnych cech i zachowań partnera.

        Co do tych negatywnych cech, to jeszcze jest efekt powoli gotowanej żaby. Jak facet pozwala sobie na coraz więcej bardzo wolno, to partnerce trudno jest to zauważyć.
      • eriu Re: Czyja to jest kasa? 12.08.22, 18:24
        A tu akurat by się jeszcze dziewczyna zdziwiła, bo jakby umowa była na jej nazwisko i by się okazało, że wypowiedzenie to 2 miesiące to jeszcze by dziewczyna dopłaciła do interesu, bo by musiała zapłacić ze 2-3 czynsze w zależności od momentu rozpadu związku i złożenia wypowiedzenia. Więc najpierw by musiała wyłożyć te pieniądze a potem pytanie czy by w ogóle na zero wyszła jakby kaucję dostała.
    • li_lah Re: Czyja to jest kasa? 09.08.22, 23:12
      Kaucje powinna być jej, bo to ona poswiecila swoją pracę, stracila ją przez niego godzac się na wyjazd. Facet typowy męski złodziej, co wyliczy kazde 5 zł. Powinna walczyc do upadlego, zwlaszcza za sam fakt, ze nie mial pracy i mieszkal nie dokledając się. jak sie nie uda, zabrac mu wartosciowe rzeczy i spienięzyć. i tyle.
      Wogole co za frajerka, ze tam się dala wydymać. jpr!!!
      • tt-tka Re: Czyja to jest kasa? 10.08.22, 00:58
        li_lah napisała:

        > Kaucje powinna być jej,

        Mowimy o realiach. Kaucje wlasciciel mieszkania zwraca temu, kto ja wplacal, nie temu, kto sie poswiecal.

        Ona nie ma zadnych szans na zwrot, jesli dala chlopakowi pieniadze do reki i bez pokwitowania, a on dobrowolnie nie zwroci, co juz zapowiedzial.

        > Po
        > winna walczyc do upadlego, zwlaszcza za sam fakt, ze nie mial pracy i mieszkal
        > nie dokledając się. jak sie nie uda, zabrac mu wartosciowe rzeczy i spienięzyć.
        > i tyle.

        Zbastuj z takimi radami, bo jak dziewczyna je wezmie serio, to sobie narobi klopotow.
      • vivi86 Re: Czyja to jest kasa? 10.08.22, 06:09
        Plus nie doliczył, że ona rzuciła dla niego pracę w Polsce. Ale to ma znaczenie etyczne, prawnie ani on nic nie wisi jej z La te 2 lata, ani ona jemu że te kilka miesięcy. Jeżeli poszło do ręki nie ma szans na te pieniądze.
      • eriu Re: Czyja to jest kasa? 12.08.22, 18:26
        Jak się dziewczyna przez 2 lata nie zorientowała, że utrzymuje pasożyta niepracującego to potrzebowała silnej otrzeźwiałki. No i ją dostała.
    • akle2 Re: Czyja to jest kasa? 10.08.22, 00:14
      Jak bardzo chcą się liczyć, to niech zrobią słupki, kto-komu-kiedy, wtedy wyjdzie. Tylko inflację trzeba dodać i jakiś współczynnik korygujący dla różnych trudności.
      Ech, nie zazdroszczę.
      • stasi1 Re: Czyja to jest kasa? 10.08.22, 13:51
        Tylko że on nie chce tych słupków. Twierdzi że jest równo. Dla nas tutaj piszących jest jasne że gdyby oddał jej kaucję to i tak byłaby stratna finansowo
    • ggg3210 Re: Czyja to jest kasa? 10.08.22, 22:46
      Ależ wy jesteście tępe. Wyraźnie jest w opisie historii napisane, że on wydał na nią więcej niż ona na niego więc nad czym tu się zastanawiać kto komu winien skoro stoi jak czarne na białym? Co to w ogóle za pomysł kłócić się o jakieś parę tysięcy euro, że już nie wspomnę uderzać z tym na forum publiczne? Sam znam i ze słyszenia i z doświadczenia przypadki bab, w które się władowało dziesiątki lub setki tysięcy, a one potrafiły i tak bez zażenowania poprosić o podział na pół rachunku 200zł za lunch, który z jakiegoś względu musiały zapłacić. Zachowujcie się jak zdrowi na umyśle ludzie jeśli chcecie być tak traktowane.
      • akle2 Re: Czyja to jest kasa? 13.08.22, 12:07
        Śmiem wątpić, mądralo, że w jakąkolwiek babę władowałeś choćby złotówkę, bo ci, co faktycznie ładują dziesiątki i setki tysięcy, to tego nie wypominają, albo nawet nie zauważają. A Ty raczej z tych, co dziś trzęsącą ręką zapłaci za jej kawę, a jutro pożycza od niej na paliwo albo na papierowy.
        W poście NIE JEST napisane, że on wydał więcej. Jest napisane, że on TAK TWIERDZI, a to baaaaaardzo wielka różnica ;) . Powinni zwyczajnie usiąść i się policzyć, to najlepsza i jedyna opcja, forum faktycznie nic tu nie wymyśli.
        • tt-tka Re: Czyja to jest kasa? 14.08.22, 08:06
          usiasc i sie policzyc mozna, tylko po co ? kazde bedzie obstawalo przy swoim, a gostek i tak jej tych pieniedzy nie zwroci

          szczerze mowiac po takim wystapieniu najlepsze co mozna zrobic to lekka demolke, tak by kaucja przepadla - ona nie bedzie miala, on nie bedzie mial, wszyscy niezadowoleni, the end
          • akle2 Re: Czyja to jest kasa? 14.08.22, 20:20
            Hahaha, no też prawda, bo o dobrą wolę ze strony pana będzie trudno :D
      • six_a Re: Czyja to jest kasa? 21.08.22, 16:45
        to, że ten pan tak to sobie obliczył i zrównał kilka miesięcy mieszkania za granicą, gdzie nie włożył nawet euro w kaucję, z dwoma latami utrzymania w PL, to nie znaczy, że jego obliczenia są poprawne.
    • dondonatellka Re: Czyja to jest kasa? 16.08.22, 12:47
      Że powinna sobie wcześniej spisac odpowiednie umowy bo teraz nic nie wywalczy.
      • katanakatans Re: Czyja to jest kasa? 21.08.22, 12:44
        Sprawa dla niej nie jest przegrana, bo okazuje się, że przelew zrobiła ona - jest więc w dobrej sytuacji. Chodzi natomiast jedynie o punkt widzenia. Facet twierdzi, że skoro przez rok to on tak naprawdę zarabiał, jej depozyt rozpłynął się w kosztach i nie powinna nic chcieć.
        • okruchlodu Re: Czyja to jest kasa? 21.08.22, 13:36
          Jeśli tak było to powinna zawalczyć. Nie był to prezent tylko pieniądze, które miały do niej wrócić po rozwiązaniu umowy. Czy kontaktowała się w tej sprawie z właścicielem mieszkania? Na miejscu wynajmującego też czułabym się bezpieczniej gdybym zrobiła przelew zwrotny na ten sam numer konta, z którego przyszedł.
        • enith Re: Czyja to jest kasa? 21.08.22, 18:01
          Pani naprawdę nie powinien w tym momencie obchodzić punkt widzenia pana. Kasa należy do niej, eks może jej co najwyżej naskoczyć.
          Niech właściciel mieszkania zrobi przelew na konto pani i po sprawie. A jeśli eks uważa, że mu się coś z tej kwoty należy, to niech idzie do sądu po swoje.
          • stasi1 Re: Czyja to jest kasa? 23.08.22, 15:18
            Tylko w jaki sposób ma zmusić pana do tego aby jednak jej pieniądze oddał?
            • mircja Re: Czyja to jest kasa? 23.08.22, 21:27
              Nie pana, tylko właściciela mieszkania, któremu wpłaciła kaucję. Właściciel nie powinien mieć obiekcji, żeby kaucję zwrócić na to samo konto, z którego wcześniej ją otrzymał.
              • akle2 Re: Czyja to jest kasa? 23.08.22, 21:52
                Ano właśnie. Autotrko, czytasz to?
              • stasi1 Re: Czyja to jest kasa? 25.08.22, 11:41
                I co pójdzie do właściciela mieszkania i powie. Ia wpłacałam kaucję teraz się wyprowadzam więc pan niech mi przeleje moje pieniądze z powrotem. Wiesz co facet powie?
              • tt-tka Re: Czyja to jest kasa? 25.08.22, 13:12
                mircja napisała:

                > Nie pana, tylko właściciela mieszkania, któremu wpłaciła kaucję. Właściciel nie
                > powinien mieć obiekcji, żeby kaucję zwrócić na to samo konto, z którego wcześn
                > iej ją otrzymał.

                Zapewne. Tyle za kaucje rozlicza sie w chwili rozwiazania umowy o wynajem, po opuszczeniu mieszkania przez najemce. Nie wiemy, kto figuruje jako najemca i czy umowa zostaje rozwiazana, a mieszkanie oproznione, czy tylko jedno z lokatorow sie wyprowadza i ktore.

                jezeli umowa najmu jest na pana, pani oczywiscie moze skontaktowac sie z wlascicielem, powiedziec, ze ona sie wyprowadza i prosi o zwrot kaucji i niech kolejna wlasciciel pobierze od zostajacego w lokum lokatora... ale wlasciciel nie musi tej prosby uwzglednic.
                • camel_3d2 Re: Czyja to jest kasa? 26.08.22, 08:59

                  > jezeli umowa najmu jest na pana, pani oczywiscie moze skontaktowac sie z wlasci
                  > cielem, powiedziec, ze ona sie wyprowadza i prosi o zwrot kaucji

                  i co w zwiazku z tym? A skad wlasiciel ma wiedziec czy to byly jej pieniadze?

                  > i niech kolejn
                  > a wlasciciel pobierze od zostajacego w lokum lokatora... ale wlasciciel nie mus
                  > i tej prosby uwzglednic.

                  ale to nie wlasiciel mieszkania ma problem i nie ma obowiazku przelewac nikomu pieniedzy, dopoki mieszkanie jest wynajete. Jezeli jest wynajete, a glowny wynajmujacym jest factet to kobieta nie dostanie nic, i zadnej kaucji.


                  >
                  • tt-tka Re: Czyja to jest kasa? 26.08.22, 20:23
                    przeciez to wlasnie napisalam, prawda ?
                    poza jedna kwestia - wlasciciel zwraca kaucje na to konto, z ktorego przyszla. Czyli na konto pani. Ale owszem, po tym, kiedy wyprowadza sie OBOJE, czyli moze to byc za kilka lat, a moze jeszcze pozniej.
                    • stasi1 Re: Czyja to jest kasa? 30.08.22, 09:33
                      Tylko najczęściej jest tak że kaucją płaci się ostatni czynsz. Wątpię czy ktoś realnie dostał tę kaucję z powrotem
                      • tt-tka Re: Czyja to jest kasa? 01.09.22, 09:20
                        stasi1 napisał:

                        > Tylko najczęściej jest tak że kaucją płaci się ostatni czynsz.

                        Nonsens. Czynsz placu sie zwykle z gory, a kaucje dostaje z powrotem po tym, jak lokator mieszkanie opuscil, a wlasciciel sprawdzil jego stan i ewentualnie potracil za uszkodzenia.

                        >Wątpię czy ktoś
                        > realnie dostał tę kaucję z powrotem

                        ja, wielokrotnie
                        • stasi1 Re: Czyja to jest kasa? 06.09.22, 21:31
                          Znajoma wynajmowała mieszkanie. Przez miesiąc nie było kaucji ani czynszu bo miała dobre serce
                    • camel_3d2 Re: Czyja to jest kasa? 01.09.22, 07:06

                      > poza jedna kwestia - wlasciciel zwraca kaucje na to konto, z ktorego przyszla.
                      > Czyli na konto pani.

                      o ile np to konto jeszcze istnieje...
                      gorzej jezeli facet pomieszka tam jeszcze 5-6 lat, a ta pani zmeini bank..i wtedy bedzie problem.
          • camel_3d2 Re: Czyja to jest kasa? 26.08.22, 08:57

            > Niech właściciel mieszkania zrobi przelew na konto pani i po sprawie.

            wlasiciel zrobi przelew tylko i wylacznie, jezeli oboje sie wyprowadza z meiszkania. Jezeli gosc zostanie to raczej przelewu nie zrobi bo to wciaz kaudja za meiszkanie
        • akle2 Re: Czyja to jest kasa? 25.08.22, 12:03
          U kogo fizycznie na tą chwilę jest ten depozyt? Czy po rozstaniu to on opuści mieszkanie, czy ona?
          • camel_3d2 Re: Czyja to jest kasa? 01.09.22, 07:04
            fizycznie? Czy pani wie co znaczy tepozyt?
            wlasiciel mieszkania zachowuje depozyt tak dlugo, jak dlugo w nim mieszkaja wynajmujacy . Nie wazje czy jedna czy dwoe osoby. Depozyt wroci na konto kobiety, jezeli oboje sie wyprowadza.
    • camel_3d2 Re: Czyja to jest kasa? 26.08.22, 08:55
      ...coz prawnie kasa to tego na kogo jest mieszkanie
      2 lata nie mial pracy?? To chyba nie szukal...

      mysle, ze dobrze ze teraz sie rozstaja, a nie potem
    • katanakatans Re: Czyja to jest kasa? 30.08.22, 19:58
      Widzę, że zrobiła się szczegółowa dyskusja, chodziło mi natomiast o Wasze ogólne zdanie, jak patrzeć na sprawę. Przelew zrobiła dziewczyna i powiadomiła już właściciela, że przy wyprowadzce pieniądze powinny trafić z powrotem na jej konto, właściciel powiedział: ok. Pieniądze są duże, prawie 5000 euro! Ciekawa natomiast byłam Waszego spojrzenia na sprawę - czy Panu, z racji tego, że to on zarabiał konkretne pieniądze i płacił, ta kaucja się należy.
      • enith Re: Czyja to jest kasa? 30.08.22, 22:22
        Nie należy. Ona przez dwa lata utrzymywała jego w Polsce, gdy on nie miał żadnej pracy, on kilka miesięcy utrzymywał ją za granicą. Są kwita. Kaucja należy do niej. A facet wygląda na cwaniaczka, który chamsko próbuje zarobić na partnerce, którą właśnie porzucił.
        • katanakatans Re: Czyja to jest kasa? 31.08.22, 07:13
          dla Pana mieszkanie w Polsce się nie liczy jako koszt, który ona ponosiła, bo było to mieszkanie jej rodziców, którego i tak rodzice nie chcieli obcym wynająć, więc bez czynszu...
          • enith Re: Czyja to jest kasa? 31.08.22, 16:37
            Ale z pana kombinator. Mieszkał u partnerki na krzywy ryj? Mieszkał. To niech teraz nie pitoli, że to się nie liczy. Ile kasy realnie przyoszczędził za to darmowe mieszkanie? Gdyby przez dwa lata wynajmował lokum na wolnym rynku, to by się okazało, że lekkim twistem jest o kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt tysięcy do przodu. A teraz jeszcze chce słabo zarabiającej byłej partnerce wyrwać jej 5 tysięcy euro. Co za szuja paskudna. Poleć lasce, żeby niewielką kwotę z tej kaucji dała na mszę dziękczynną, że udało się jej uwolnić od takiego dziada.
            • camel_3d2 Re: Czyja to jest kasa? 01.09.22, 07:02
              a co jej z tego ze da jakas czesc koroporacji katolickiej?
              Ci juz maja wystarczajaco duzo pieniedzy
          • six_a Re: Czyja to jest kasa? 14.09.22, 22:13
            najlepiej mieszkać na krzywy ryj i jeszcze utrzymywać, że żadne koszty się z tym nie wiązały. to czego nie wydał ten pan na wynajem, było jego zyskiem.
            • stasi1 Re: Czyja to jest kasa? 15.09.22, 15:50
              Tylko jak to zrobić aby pieniądze wróciły do pani?
      • okruchlodu Re: Czyja to jest kasa? 04.09.22, 20:16
        Tu problem nie jest kwestia czy się kobiecie należy (bo to jest oczywiste) ale jak to wyegzekwować. Znajoma powinna poszukać porady prawnej w kraju w którym mieszka. W wielu miejscach są możliwości aby uzyskać ją bezpłatnie, szczególnie dla mniej zamożnych osób. Pan to zwyczajny cwaniaczek i nie sądzę, żeby nawet najbardziej logiczny argument go przekonał. On po prostu nie chce tych pieniędzy oddać bo to kupa hajsu.
      • stasi1 Re: Czyja to jest kasa? 11.09.22, 21:41
        Ale powiedzieł ok i ją olał czy tez przesłał jej na konto?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka