Dodaj do ulubionych

O co chodzi mojej byłej?

01.09.22, 17:11
Problem z byłą

Pracuje w Niemczech i też tam mieszkam na firmowym mieszkaniu. Poznałem tam dziewczynę, tzn. przyjechała z mamą do pracy. Krótko o niej.Ja mam 27 lat, ona ma 19 lat i ciężką przeszłość. Dom dziecka, ośrodki wychowawcze. Przyjechała do Niemiec, żeby zarobić na mieszkanie dla siebie i swojego chłopaka, który siedzi w ośrodku. Zerwała z nim, poznała mnie, potem napisała do mnie, po tygodniu spotkaliśmy się sami i zaczęliśmy w sumie ze sobą być. Po 2 dniach chciała już ze mną się kochać, ale odmówiłem, bo czekałem na lepszą chwilę. Próbowała tak kilka razy mnie namówić, ale za każdym razem odmówiłem. Ogólnie ciągle też utrzymywała kontakt z byłym co mnie wkurzało, ale dziesczyna ogólnie była zajebista, grzeczna i miła i bardziej niż ja starała się w związku. Codziennie mnie odwiedzała, przynosiła obiady, mogłaby mnie zacalowac, każdy kto to widział mówił, że bardzo się we mnie wkręciła. Po miesiącu zerwała ze mną. Wyglądało to tak, że poszła z nowo poznaną koleżanką, która jest studentką na miasto. Ja zostałem na chacie i popilem za bardzo. Moja była napisała, że przyjdzie po mnie i poznam jej znajomych. Czekam 10 min, 20, 30..minela godzina i jej nie ma więc rzuciłem głupim tekstem, że niech zabawi się ze studentami za co się tak obraziła, że zerwała ze mną, bo mam ją za dz*wke, co jest nieprawda, po prostu odpaliła mi się jakaś chora zazdrość. Oczywiście prosiłem, żeby do mnie wróciła, ale powiedziała, że nie może na mnie patrzeć tak jak przedtem i, że tylko przyjaźń. No spoko, odpuściłem, ale teraz zaczyna się najlepsze. Po 3 dniach zerwania ze mną poznała kogoś innego i zaczęli być ze sobą. On zatrudnił się w naszej firmie i wraz z moją ex przeprowadzili się na mój hotel firmowy, ale mieszkali na dole. Ogólnie ich związek trwał też miesiąc. Ciągle się kłócili a ona go non stop wyzywała, bo on lubi poćpać i poodpierdalac. Ogólnie moja była bardzo się zmieniła przez ten czas w związku z nim. Codzienne jaranie, wychodzenie do późnych godzin na miasto z tą studentka. Bardzo się zaprzyjaźniły i obie non stop leciały w melanż. Nie miała pieniędzy a przynosiła nowe paczki fajek, bo zagadywały do jakiś ziomków i jej kupowali. Jaka jest moja rola w tym? Nie podobało mi się, że ona trzyma z tą studentką, bo ta studentka tylko ciągnęła moją byłą na melanż po mieście. Mimo to moja była mając chłopaka i mieszkając pode mną to codziennie do mnie przychodziła. Obiad mi zrobiła, zamiast kupić burgera swojemu chłopakowi to mi kupowała, chodziła spać w mojej koszulce, droczyła się ze mną nie chcąc oddać mi zapalniczki, trzymała przez kilka dni nasze zdjęcie na szafce, spala w moim łóżku mówiąc, że jej tu się najlepiej śpi, glaskala mnie po twarzy, czule się przytulała, kiedy w pracy inna dziewczyna się do mnie uśmiechnęła to moja była zapytała "dlaczego ona się tak do Ciebie uśmiecha"? Słyszałem też, że moja była zalila się komu, że chciała ze mną 6 razy, a ja odmówiłem więc co to za facet ze mnie. Jest jeszcze jedna dziewczyna co z nią mieszka na mieszkaniu, z którą dawno temu kręciłem, ale moja była o tym wie i jest zazdrosna. Raz wypaliła do niej z tekstem, że ma mnie zostawić w spokoju. A jak byłem w swoim pokoju z tą pierwszą dziewczyna to nagle wbila moja ex i zmierzyła ją wzrokiem, widać było zazdrość. Moja ex przyniosła mi frytki i powiedziała, że przyszła ze mną spędzić czas. No i w piątek się z nią pokłóciłem i dowiedziałem się, że po kłótni pijana wróciła do swojego pokoju i pijana kochała się ze swoim chłopakiem po miesiącu czasu gdzie ze mną po 3 dniach chciała. On dzień potem nawalony się tym chwalił i pokazywał wiadomości, on napisał do niej, że to była jego najlepsza noc w życiu, a ona, że "No dobrze było" xd ona poszła na miasto a ja z nim piwo piłem i żalił się, że ona mu nie odpisuje bo jest na mieście i kazała mu w domu siedzieć, a ja wysłałem wiadomość do niej i mi od razu odpisała. No ogólnie to ona z nim zerwała bo miała go już dość. On też jej wysapal, że pewnie to mnie nadal kocha i znalazł nasze wspólne zdjęcie co go mega wkurzyło. Dzień po tym zerwaniu ich, ja wyjechałem na 2 tyg urlopu do Polski, żeby psychicznie odpocząć od niej. Oczywiście czule się pożegnaliśmy, pogłaskałem ją po twarzy i miałem wrażenie, że nie miałaby nic przeciwko żeby ją pocałować. Kazała mi też tutaj wrócić po urlopie, bo jak nie to mnie znajdzie. Jestem na urlopie i olewam ją, rzadko odpisuje. To ona poszła na górę do mojego kolegi z pokoju i zapytała się czy ja jemu odpisuje, bo też mam jej odpisywać. Napisała mi też, że źle poczuła się w pracy to jej odpisał, że może jest w ciąży, a ona że niemożliwe, bo z kim niby. Odpisałem, że ze swoim byłym, a ona, że przecież nic nie było. Powiedziałem jej prawdę, że dowiedziałem się, że ona z nim się kochala. Wtedy moja ex mi odpisała, że to był tylko raz i nie chciała, żebym akurat ja się o tym dowiedział. Ciekawe dlaczego? Ogólnie mi też ostatnio pisała, że tęskni za mną, lubi ze mną przebywać, jestem dla niej tutaj najbliższą osobą i że jej zależy na mnie. Pytam się w jakim sensie zależy, a ona, że jako na przyjacielu. Dopisała też, że jej życie miłosne jest skomplikowane i, że nie chce mnie zranić. Odpisałem jej, że nie wrócę już tam na mieszkanie, a ona napisała, że mam wrócić i bardzo mnie o to prosi. Odpowiedziałem, że mam wrócić jako kto, a ona, że jako przyjaciel. Nawet nie odpisałem i nie piszemy już 2 dni. Rozmawiałem też kiedyś z jej mamą i mi powiedziała, że bardzo mnie lubi, ale jeśli moja była ma wrócić do chłopaka to wróci do tego pierwszego co w ośrodku siedzi. Zastanawiam się po co moja była gada o przyjaźni skoro codziennie mnie odwiedzała, pokazywała czułości i była zazdrosna o inne dziewczyny. Czy tak się zachowuje ktoś kto chce się przyjaźnić. Pomóżcie mi bracia, co mam robić? I o co jej w ogóle chodzi. Jak pomyślę, że mam tam wrócić za tydzień i znowu będzie moja była codziennie do mnie latać to odechciewa mi się wszystkiego. Może bym do niej wrócił, ale jakby skończyła z melanzami i była taka jak na początku ją poznałem. Na szczęście za niedługo ta studentka co z nią imprezuje jedzie do domu to może wtedy moja była się uspokoi.
Obserwuj wątek
    • aroden Niezly kabaret... 01.09.22, 17:39
      wyglada to na czeski film

      nie wiadomo kto z kim, a przede wszystkim - po co ?
    • enith Re: O co chodzi mojej byłej? 01.09.22, 18:07
      Twoja eks jest labilna emocjonalnie, co nie dziwi, wziąwszy pod uwagę, po jakich jest przejściach. Związku z tego na pewno nie będzie, a jeśli będzie, to z racji jej uwarunkowań, toksyczny. Sam zresztą widzisz, jak ta dziewczyna się zachowuje, balety, używki, pchanie się praktycznie obcym facetom do łóżka, robienie na kilka frontów jednocześnie itd.
      Co robić? Trzymać dziewczynę na dystans i nie dawać jej nadziei na nic więcej. Gdy zorientuje się, że nie jesteś nią zainteresowany, prawdopodobnie za jakiś czas odpuści.
    • mircja Re: O co chodzi mojej byłej? 01.09.22, 19:15
      piotr.kow1234566 napisał:

      . Na szczęście za nied
      > ługo ta studentka co z nią imprezuje jedzie do domu to może wtedy moja była się
      > uspokoi.

      Widzę, że masz jakieś złudzenia. Problem nie jest z tą studentką, tylko z Twoją byłą dziewczyną. Ona zawsze sobie znajdzie jakieś towarzystwo do nieodpowiednich zabaw, bo do takich osób ją ciągnie. Starała Ci się pokazać z lepszej strony, ale niestety ma też ciemną stronę, którą ukrywała przed Tobą i która sama z siebie nie zniknie.
    • lumeria Re: O co chodzi mojej byłej? 03.09.22, 00:02
      Don't stick your dick in crazy. Laska ma zaburzenia osobowości czy inny borderline.
    • tt-tka Re: O co chodzi mojej byłej? 04.09.22, 09:43
      Tak ogolnie to jest BYLA, wiec nie powinno cie interesowac, co ona robi i z kim.
      Nie potrafisz wyprosic sobie wizyt/nie otworzyc drzwi/zamknac drzwi przed nosem ? To sie naucz, to bardzo przydatna umiejetnosc. Dorosly jestes.
      • malwa200 Re: O co chodzi mojej byłej? 04.09.22, 11:46
        Dokładnie. zapomnij o niej. jest niezrównoważona. nie wchodź w to
    • li_lah Re: O co chodzi mojej byłej? 05.09.22, 22:43
      przeciez to jeszcze glupie dziecko, w dodatku z rysem patuski. trzymaj się z daleka i znajdz laske na poziomie i mniej wiecej w swoim wieku bo dla 19 latki 27 latek to przepaść wiekowa.
    • akle2 Re: O co chodzi mojej byłej? 07.09.22, 16:22
      Normalnie roller coaster. Naprawdę chcesz takiej codzienności? Laska się raczej nie zmieni, przyjdzie nowy bodziec i będzie od nowa to samo. Rozejrzyj się za nową, w tym przypadku klin klinem powinien się dobrze sprawdzić.
      • taniarada Re: O co chodzi mojej byłej? 09.09.22, 19:03
        Czytając post założycielski to facet też nie zachowuje się racjonalnie .Ale to moje zdanie .
    • xdanax Re: O co chodzi mojej byłej? 09.09.22, 21:23
      Daj sobie z nią spokój!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka