Dodaj do ulubionych

Jak ogarnialiscie nauke w liceum?

02.10.22, 10:01
Wiadomo, ze lekcje zaczynaly sie o 8.00 a konczyly u mnie o 16.00. Potem dojazd do domu, cos zjesc i juz byla godzina 18.00. Na dodatek z kazdego przedmiotu zadanie domowe, orłem w nauce nie bylam wiec przygotowanie pracy domowej nie szlo mi w szybkim tempie. Pytanie do was, jak wy to wszystko ogarnialiscie i ile zajmowala wam nauka po szkole?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 02.10.22, 12:15
      Nie żartuj, osiem godzin dziennie to była praca na etacie, a nie szkoła. W liceum najdłużej siedziało się do ok. 14, ale bywały dni, kiedy wychodziło się wcześniej. Przynajmniej w moich czasach.

      Ja byłam kiepska z przedmiotów humanistycznych, więc je trochę olewałam, ale moje liceum miało i tak dość niski poziom, więc nie przejmowałam się. Przedmioty ścisłe same wchodziły mi do głowy, uczyć się ich nie musiałam, tylko rozwiązywałam zadania. Tak więc nauka nie zajmowała mi dużo czasu. No i nie dojeżdżałam - do liceum miałam ok.200 m. Tak więc czasu popołudniami miałam dużo.
    • enith Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 02.10.22, 16:53
      Mi nauka po szkole zajmowała tyle czasu, że zdarzało mi się zarywać noce (w liceum). Plany lekcji miałam takie, że miałam zadania domowe (z matmy, z polskiego) zadawane z dnia na dzień, więc prosto po szkole do domu, coś zjeść i do książek. Były dni, że lekcje zaczynały się koło 9 rano, a kończyły po 16-tej. Do tego dojazdy, na szczęście tylko 45 minut dziennie, ale miałam współklasowiczów z podmiejskich wsi, którym dojazd zajmował godzinę w jedną stronę. I zawsze zastanawiałam się, jak oni ogarniali naukę i o której wstawali, żeby dotrzeć do szkoły na pierwszą lekcję zaczynającą się o 7:10.
      • listonoszka16 Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 02.10.22, 17:12
        Jak tak pomysle to nastolatkowie nie maja łatwo. A ktos mi raz powiedzial, ze to najpiekniejsze lata zycie 🤔
        • hana2 Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 02.10.22, 21:05
          Każdy etap życia jest inny i ma swoje plusy. Coś odchodzi, ale pojawiają się inne możliwości. Z wiekiem pojawia się dystans, porozumienie z losem, pogodzenie. Kiedyś, mam nadzieję, więcej czasu.

          Gdybym jednak miała wybrać najlepszy etap życia, to byłby to czas 30-37 lat. Najlepszy czas według mnie dla kobiety.
    • stasi1 Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 02.10.22, 17:03
      U mnie się zaczynało o 8.10. Pociąg miałem 6,55 a wcześnuiej trzeba było dojechać busem . Całe szczęście że uczni to taki wojskowy bus zabierał, dorosłych to już nie chciał. Raz wracałem pociągiem na stopniach, na szczęście ludzie weszli do toalety i znalazłem się po właściwej stronie drzwi. Więc najpóźniej normalnie ze szkoły bywało się na 17.30. Pod koniec szkoły to nawet zeszytów nie chciało mi się do szkoły nosić, mieliśmy w kilku taką ,,prywatną" szafkę.
    • taniarada Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 02.10.22, 17:08
      Mało się uczyłem samo szło .Przeważnie w nocy .Obiady ,posiłki ,czasami się nie jadło .
    • hana2 Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 02.10.22, 20:34
      Wstawałam bardzo wcześnie i dojeżdżałam PKSem. Lubiłam te podróże. Pamiętam mroźne poranki, skostniałe z zimna stopy i nadjeżdżający spóźniony autobus. Nareszcie! :) Nauki nie ogarniam. Uczyłam się słabo, z wyjątkiem polskiego, matematyki i biologii.

      Ostatnio pomyślałam, że życie studenckie jest przereklamowane. Miałam wokół siebie ludzi, którym powinnam dać się rozminąć. Ale nie widziałam życia poza nimi. Pewnie po coś oni wtedy byli.


      • listonoszka16 Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 02.10.22, 23:39
        Dziekuje za komentarz. Milo uslyszec przezycia innych osob.
      • horpyna4 Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 02.10.22, 23:42
        Pół biedy, jeżeli dojeżdżało się bez przesiadek. Ja co prawda miałam bardzo blisko, ale w mojej klasie dwie dziewczyny dojeżdżały trzema środkami lokomocji, czyli musiały się dwukrotnie przesiadać: autobus - tramwaj - autobus. Kiedyś ten pierwszy autobus się zepsuł, więc zjawiły się dopiero w połowie pierwszej lekcji.
        • enith Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 03.10.22, 01:47
          Ooo, kwestie przesiadek to w ogóle osobny temat. Ja miałam szczęście, że jechałam do szkoły jednym autobusem, potem 15 minut piechotą i już byłam w szkole. Ale ci spod miasta mieli dwie, a czasem i trzy przesiadki, a już największy kanał to miała przyjaciółka, która najpierw zapitalała kilometr czy półtora po bezdrożach przez swoją nieoświetloną wieś bez chodników do najbliższego przystanku,a potem jechała 3 autobusami na styk. Efektem na styk było często to, że jak jeden autobus się spóźnił, to na przesiadkowy już się nie łapała. W efekcie, by nie spóźniać się notorycznie na pierwsze lekcje, do szkoły docierała wcześniejszymi połączeniami 30-60 minut przed rozpoczęciem lekcji. Zwłaszcza zimą, gdy autobusy prawie zawsze przyjeżdżały spóźnione albo w ogóle wypadały z rozkładu.
          • taniarada Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 03.10.22, 07:13
            Kiedyś się mówiło mieszkam na stancji .Sporo osób tak mieszkało się uczyło z okolicznych wiosek .Bo dojazd codzienny to masakra .
          • listonoszka16 Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 03.10.22, 10:41
            Masakra 😨
            • taniarada Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 03.10.22, 17:44
              U mnie mieszkała pewna dziewczyna .Znajomą znajomych ojca . Chodziła do liceum ekonomicznego ja do Słowaka Miała dosłownie pięć minut do szkoły .Dużo mi pomagała Pamiętaj jak jej chłopak przyjeżdżał ze wsi i robił jej awanturę ,gdy nas nakrył samych .Nie pomagały żadne tłumaczenia.
        • stasi1 Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 06.10.22, 17:44
          Też sensacja jak ktoś się zjawiał w połowie lekcji, pierwszej. Ja jak nie zdążyłem na pociąg, bo był akurat wyjątkowo punktualny miałem następny za 1.5 godziny. Całej lekcji nie miałem. Czasami był na tyle opóźniony że ten następny odjeżdżał wcześniej. Raz zapowiedzieli w zimę że będzie opóźniony tak gdzieś 30minut. Wszyscy poszli na stację a się ogrzać. Po 15 minutach poszła fama że juz odjechał. Rzeczywiście odjechał, kolejarze zrobili próbę mikrofonu. Znajomi co mieli 2 przystanki(5 km) do szkoły to w czasie tego czekania ogniska palili na peronie.
          • horpyna4 Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 06.10.22, 18:13
            O tyle sensacja, że to wszystko było na terenie jednego miasta. Wprawdzie dość rozległego (Warszawa), ale w obrębie jednej dzielnicy. Taka była komunikacja w latach 60. ubiegłego wieku.
            • stasi1 Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 10.10.22, 18:25
              To ja miałem mniej kilometrów do szkoły niż od Falenicy do Centrum. Wtedy w klasie miałem do szkoły najdalej, ale byli tacy w szkole co jeszcze dalej dojeżdżali
              • horpyna4 Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 10.10.22, 19:56
                U mnie to było na Mokotowie, tyle że wtedy Mokotów był dużo większy. Nie było jeszcze wyodrębnionego Ursynowa.
                • stasi1 Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 12.10.22, 10:26
                  Mokotów to prawie centrum. Przez Mokotów to kiedyś do pracy jeździłem
                  • horpyna4 Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 12.10.22, 11:18
                    Wtedy Mokotów kończył się w Dąbrówce, czyli tuż przed Piasecznem. Jedna z dziewczyn mieszkała właśnie w Dąbrówce, druga niewiele bliżej, bo w Pyrach. Teraz te tereny należą do Ursynowa, więc Mokotów zmniejszył się chyba ponad dwukrotnie i nie sięga do południowej granicy Warszawy. Dzielnica Ursynów powstała dopiero w 2002 roku, teraz Mokotów kończy się na Dolinie Służewieckiej.
                    • stasi1 Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 16.10.22, 17:15
                      Fakt. Teraz jest dużo więcej dzielnic niż kiedyś
    • zaczarowanyogrod Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 03.10.22, 16:07
      Ja najdłużej miałam do 14 ale kończyłam też o 13. Zaczynałam najczęściej o 8 czasem o 9. Wybrałam liceum blisko domu to i dojazd był krótki. Rowerem 30 minut. A autobusem na początku po 6 godzinie więc byłam przed otwarciem szkoły i wtedy się uczyłam powrót zaraz po lekcjach. Potem miałam 7.40 to się troche spóźniałam i musiałam czekać na powrót 40 minut też się uczyłam. No i jeszcze musiałam 10 minut lasem do domu bo nie jeździł z mojej miejscowości. Liceum było słabe ,niektórzy nauczyciele na poprawie dawali ten sam sprawdzian np. z PO parę razy że jak ktoś się nie nauczył to chociaż ściągę napisał. Z przedsiębiorczości i WOSu test wyboru to zawsze zdałam nie ucząc sie. Z matematyką szło mi dobrze więc się nie uczyłam , nauczycielka z historii tak opowiadała że nie trzeba było sie uczyć wszystko pamiętałam z lekcji. Gorzej mi szło z językami i nauką słówek. Polski miałam problem z pisaniem wypracowań jak było to zadanie domowe to zajmowało mi to parę dni a i tak nie raz dostałąm 1. Z chemii bez ściągawek bym nie zdała. Fizyka bez ściąg ale nauka mi dużo zajmowała. Biologia raz dobrze raz żle ale też dużo musiałam się uczyć. Geografia łatwo mi wchodziła do głowy a jak nie to można było na sprawdzianach coś pozmyślać. Nauka zajmowała mi różnie czasem godzinę a czasem siedziałam do 23. Uczyłam się różnie matematyka 4 te co testy 4 a reszta tak na 2,3 nie zależało mi na ocenach. Jak czegoś nie mogłam odrobić bo nie rozumiałam to nie robiłam. Robiłam byle jak. Często większość klasy nie rozumiało i ktoś wmawiał nauczycielce że ona tego nie zadała. Nie miałam codziennie tych samych przedmiotów, nie każdy zawsze zadawał pracę domową.
      • zaczarowanyogrod Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 03.10.22, 16:16
        Autobusem jeździłam tylko zimą w czasie burzy i jak była duża ulewa bo nie lubiłam się spóźniać. To było małe liceum niestety było mało chętnych i już zamknięte jakbym teraz się uczyła to musiałabym dojeżdżać około 25 km gdzie kiedyś szła większość i uczyć się dłużej i jechać dłużej. Tą szkołę miło wspominam.
        • taniarada Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 13.10.22, 11:05
          Trudy nauki wspominamy długo .
    • akle2 Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 04.10.22, 00:34
      Prehistoryczne czasy przedinternetowe, więc siedziało się w książkach, w dosłownym znaczeniu. Czasami sobie myślę, jak teraz młodzież ma łatwo, z pomocami w necie i filmami yt tłumaczącymi wszystko. Kiedyś musiał wystarczyć własny intelekt. Lekcje ca do 14, czasami wcześniej + dojazdy.
      • listonoszka16 Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 04.10.22, 01:00
        Tak tez o tym myslalam. Nawet lektur moze nie czytaja, bo streszczenie sobie w internecie przeczytaja🤔
        • taniarada Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 04.10.22, 05:24
          Nowoczesność i oszczędność czasu .Na tym to polega w dobie neta .Samo życie dyktuje scenariusze .Jak się kiedyś przepisywało tematy zadane od kujonów to teraz się bierze z internetu 😉
    • ta Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 16.10.22, 19:55
      Pochwalę się ;)
      Szłam jak burza, z wielką przyjemnością i bez najmniejszych problemów.
      Czasy LO wspominam z nostalgią, klasa liczyła 40 uczniów 1:1 chłopaki i dziewczyny.
      Było super.
    • mmagi Re: Jak ogarnialiscie nauke w liceum? 17.10.22, 15:17
      u mnie kończyły się o 14 wiec spoko,do domu miałam blisko

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka