Dodaj do ulubionych

Czy przesadzałam ?

24.10.22, 20:33
Założę ten post jeszcze raz, bo potrzebuję przemyśleń! Proszę go nie zgłaszać, bo potrzebuję przemyśleń i przeanalizowania odpowiedzi użytkowników ! A może nie tyle przemyśleń co wsparcia.

Czy uważacie, że przesadzałam, gdy po zaplanowanym o wiele wcześniej wyjeździe napisałam do chłopaka, że jest mi przykro, że ze mną nie pojechał, a na tą odpowiedź odpisał, że jeżeli mam mieć taki problem z wyjazdem na jeden dzień, to co gdy zaczną się poważne problemy. ( wiedział o tym wyjeździe o wiele wcześniej, a poszedł do pracy w dzień, w który nie pracuje). Nie chodziło mi o to, że problemem był sam wyjazd, tylko, że mnie wystawił. Po tym, gdy pojechałam sama poprosiłam go, żeby chociaż po mnie przyjechał na dworzec, usłyszałam, że on inaczej sobie dzień zaplanował i nie zdąży po mnie przyjechać, bo musiał się odstresować po tygodniu pracy. To też było dla mnie przykre. Po tym wszystkim co mi napisał, jeszcze oczekiwał, że będę czekać na niego (pomieszkiwałam u niego w domu).

Czy uważacie, że normalny chłopak/facet, gdy zapraszacie go na obiad, komentuje to tekstem "od kiedy gotujesz" Czy normalny facet, komentuje, gdy piszesz ze znajomą na mediach społecznościowych, że pewnie piszę z innym facetem, czy normalny facet, czepia się, komentarza innego kolegi sprzed kilku lat, że dobrze wyglądam.

Wiem, że to złe, ale z czystej ciekawości i pewnie jeszcze, że jednak na tym mentalnie wiszę (chociaż wiem, że to tylko zadawanie sobie niepotrzebnego bólu) podglądałam media społecznościowe i stwierdziłam, że dla nowej laski robi więcej, tylko tyle czy to jest prawdziwe czy robione na pokaz ? To mnie w tym wszystkim najbardziej zastanawia
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Czy przesadzałam ? 24.10.22, 22:00
      Daj sobie z nim spokój, bo najwyraźniej nie nadajecie na tej samej fali. I nie zawracaj sobie głowy rozkminianiem tego, jak on się zachowuje - szkoda na to czasu. Niech zawraca głowę innym.
    • ta Re: Czy przesadzałam ? 24.10.22, 22:12
      Nie był już wówczas tobą zainteresowany i prawdopodobnie miał ten sporny dzień miło rozplanowany
      i nie w pracy. Banał, a ty rozkmniniasz nie wiadomo po co zajmując swój czas i głowę.
      Ruszaj do przodu, to przeszłość.
      • zagubiona909090 Re: Czy przesadzałam ? 24.10.22, 22:26
        To po co po tym jak się pogodziliśmy to zapraszał mnie na urodziny swojej chrześnicy ? Z braku laku ?
        • lumeria Re: Czy przesadzałam ? 24.10.22, 22:29
          Z braku zapchajdziury.
        • ta Re: Czy przesadzałam ? 24.10.22, 23:41
          zagubiona909090 napisała:

          > To po co po tym jak się pogodziliśmy to zapraszał mnie na urodziny swojej chrze
          > śnicy ? Z braku laku ?

          A kto go tam wie, po co. Może i z braku laku, a ty byłaś pod ręką.
          Teraz jest, jak zrozumiałam po sprawie, więc po co wałkujesz.
          Tobie trzeba prosto z mostu, że prawdopodobnie miał już inną?

          Ty chciałaś relacji z nim, więc gdyby i on chciał być z tobą, to by był. A nie jest. To jest dość proste.
          Nie śledź go, nie bądź żałosna, szanuj siebie.

          • zagubiona909090 Re: Czy przesadzałam ? 25.10.22, 00:12
            Co ? Nie miał innej w tamtym czasie... Do rozstania doszło długo po tym i to jest bardziej zagmatwana sprawa . A to że gdyby chciał być ze mną to był to wiem
            • horpyna4 Re: Czy przesadzałam ? 25.10.22, 09:21
              A co Cię to obchodzi? Nie zdał egzaminu na bycie w związku z Tobą, to zapomnij o nim. Skreśl i tyle.

              Rozpamiętywanie takich rzeczy zagraża zdrowiu zarówno psychicznemu (depresja), jak i fizycznemu (wrzody żołądka). Wszystkie Ci piszemy to samo, więc przyjmij do wiadomości, że sprawa jest oczywista. Uznaj tę znajomość za niebyłą, a od razu lepiej się poczujesz.
              • ta Re: Czy przesadzałam ? 25.10.22, 13:32
                Na razie nie dotrze, utknęła.
                Nie wiem po co funduje sobie przetrawianie i to faktów nieistotnych
                przy głównym, że pan nie chciał tworzyć z nią związku.

                Na tym się kobieto skup.
                Kiedy nachodzi cię ochota grzebania we wspomnieniach zacznij od tego najważniejszego,
                najlepiej na głos: on mnie nie kocha, on nie chciał ze mną być.
                Ćwicz cierpliwie, szybko dojdziesz do siebie.
                #
                Okrucieństwem wobec siebie jest życie w iluzjach i kłamstwach.
                • ta Re: Czy przesadzałam ? 25.10.22, 13:52
                  Suplement :)

                  Wycofujemy się z relacji, gdy wyczuwamy, że nie rokuje z powodu braku zaangażowania drugiej osoby. Im szybciej, ciszej, bez pretensji i użalania, bez wieszania się na tej osobie, bez prezentowania żenujących zachowań, jak prośby i zaklęcia, tym lepiej. Wycofać się należy z godnością, choć to bardzo trudne.
                  Nie musi wyjść mistrzowsko i najcześciej tak nie jest, ale niech uda się w wysokim procencie założeń.
                  Po czasie łatwiej patrzeć w lustro.
    • lumeria Re: Czy przesadzałam ? 24.10.22, 22:28
      Sam twój nick mówi o tym, ze stawiasz sie na pozycji wycieraczki. Czytanie wpisu tylko to potwierdza.

      Normalna dziewczyna, jak facet ją olewa, to po prostu przestaje się nim interesować. I właściwie znajomość się kończy przez brak wzajemnej chęci bycia razem. I tyle. Bez rozkminów, bez śledzenia co on tam porabia w mediach. Bo jest zajęta swoim życiem.

      • zagubiona909090 Re: Czy przesadzałam ? 24.10.22, 22:32
        Nie jestem żadną wycieraczką
        • taniarada Re: Czy przesadzałam ? 25.10.22, 10:04
          Nie jesteś .I nie powinni Cię obrażać .Wytłumacz nie bij .Panie od terapii psychologicznych bywają okrutne .
    • six_a Re: Czy przesadzałam ? 25.10.22, 12:24
      szkoda czasu na kogoś takiego.
    • enith Re: Czy przesadzałam ? 25.10.22, 16:07
      zagubiona909090 napisała:

      > podglądałam media społecznościowe i stwierdziłam, że dla nowej laski robi więcej
      > , tylko tyle czy to jest prawdziwe czy robione na pokaz ? To mnie w tym wszystk
      > im najbardziej zastanawia.

      Zakochani ludzie wiele potrafią dla siebie nawzajem zrobić. Z opisu pan wyglądał na średnio zaangażowanego w waszą relację. Może faktycznie miał już kogoś innego na oku, a może byłaś dla niego opcją na przeczekanie, aż trafi się ktoś ciekawszy. Generalnie jakiś taki letni był ten wasz związek, więc dobrze, że się skończył. Nigdy przenigdy nie zgadzaj się na bylejakość w relacji, bo jak komuś zależy, to się będzie starał. On się nie starał, więc sprawa jasna.
    • akle2 Re: Czy przesadzałam ? 25.10.22, 17:53
      Nie wiem, czy o takie wsparcie Tobie chodzi, ale powiem jedno: zacznij się wreszcie szanować. Psycholog miałby tu wiele do powiedzenia, ja natomiast powiem, że tak będziesz traktowana, jak na to pozwolisz. Jeśli ktoś nie chce być obecny w Twoim życiu, to po co go na siłę zatrzymywać i jeszcze to rozkminiać? Naprawdę zależy Ci na przemocowym związku? Przemoc to nie tylko mordobicie, ale też słowne szpileczki i manipulacja. Ty dla siebie samej powinnaś być najwyższym dobrem. Jeśli nie dostajesz od kogoś tego, czego potrzebujesz, to out i następny. Poświęcać się będziesz w stałym związku i to pod warunkiem, że ktoś będzie się poświęcał dla Ciebie. Nie wcześniej i nie na kredyt. Powodzenia.
      • taniarada Re: Czy przesadzałam ? 25.10.22, 21:44
        Może być miło .To forum kobieta się robi coraz bardziej psychologiczne .Na forum psychologia rozważania o wzajemnej pomocy .Tu rady rodem z psychologii i terapii .Tam przyjacielskie pogawędki tu poważne rozmowy . Koniec świata 😉
        • akle2 Re: Czy przesadzałam ? 28.10.22, 17:41
          No ale co napisać, jak laska aż się prosi, aby ktoś nią potrząsnął? Na forum psychologia nie wchodzę, bo się nie znam, piszę z własnych doświadczeń i przemyśleń. Uważam, że mój własny dobrostan jest najważniejszy, wiec analogicznie to samo radzę innym. Aaa, i jeszcze intuicja. Ona zwykle się nie myli.
    • eriu Re: Czy przesadzałam ? 25.10.22, 23:40
      Nie rób sobie tego Dziewczyno, nie porównuj się ani do aktualnego jego związku ani do tego, co jest w mediach społecznościowych. W mediach społecznościowych ludzie złych rzeczy nie umieszczają.

      Fajnie by było gdybyś się skupiła na sobie: odpoczęła, poszła na spacer, spotkała ze znajomymi. Zadbaj o siebie! Ochłoń. Zablokuj go w mediach społecznościowych żeby Cię nie kusiło.

      Czy jest jakiś powód, dla którego tak bardzo koncentrujesz się właśnie na tym byłym facecie? Czy to był Twój pierwszy poważny związek? Albo najważniejszy?
      • zagubiona909090 Re: Czy przesadzałam ? 26.10.22, 22:54
        Był pierwszy, więc może dlatego tak to bardzo przeżyłam
        • eriu Re: Czy przesadzałam ? 26.10.22, 23:36
          No to na pewno dlatego tak bardzo przeżywasz. To normalne. Ale mogę Ci powiedzieć, że nie warto się tak zadręczać. Związki czasami po prostu nie wychodzą. Po prostu to nie to. I z perspektywy czasu łatwiej nam to dostrzec i nawet się człowiek cieszy, że nie wyszło, bo go coś lepszego w życiu spotyka.
          • zagubiona909090 Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 08:59
            Tylko nie rozumiem jego zachowania, totalne skrajności, robienie mi z wody mózgu. To co opisywałam to się działo, ale też rzucał tekstami, że był o mnie zazdrosny jak gdzieś sama wychodziłam, więc po co takie coś robić?
            W ogóle było wiele zachowań z jego strony absurdalnych
            • zaczarowanyogrod Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 12:34
              Może jest na coś psychicznie chory.
              • zagubiona909090 Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 12:58
                Też się nad tym zastanawiałam i wydaje mi się, że tak
                • lumeria Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 13:41
                  Jesli poczujesz sie lepiej, myśląc, ze facet byl psychicznie chory, no to twoja sprawa.

                  Ale zazwyczaj jest tak, ze kiedy mężczyzna zabiega o kobietę i dąży do seksu to mówi to co kobieta chce usłyszeć i przedstawia sie w najlepszym świetle. I w tym okresie zauroczenia jest taaak pięknie!

                  Kiedy kobieta mu się już znudzi, to przestaje wysilać sie i spławia ją. I przestaje byc sielankowo, facet całkowicie jak nie ten sam.
                  • enith Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 14:01
                    Sorry, Lumerio, ale zachowania pana opisane przez panią, to nie taniec godowy w celu zdobycia partnerki, a klasyczne zachowania przemocowe: umniejszanie, wbijanie szpil, skrajna zazdrość, zarzucanie partnerce rzeczy, których nie zrobiła, manipulacja. A partnerka, nie mając wcześniejszego doświadczenia związkowego, tolerowała to, bo nie wiedziała, że jest takim toksycznym zachowaniom poddawana. Nawet dziś pyta, czy to zachowanie było w porządku. Nie, nie było. W żadnym związku takie zachowanie nie jest w porządku. Rozumiem, że serducho boli po zerwaniu, ale nie można ignorować jawnych sygnałów, że związek nie był dobry.
                    • lumeria Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 14:17
                      Moze mi umknęły jakieś wpisy, gdzie opisana była ta przemoc, ale w poście startowym nie widziałam opisu psychicznie chorego faceta, tylko kogoś, kto chce, by kobieta sie od niego odczepiła i nie wylewała na niego żalu za każdym razem jak on zrobi cos nie po jej myśli. Jesli nie chce z nią jechać, nie chce jej odbierać ze stacji. Na przykład.

                      A dziewczyna zachowywała sie jak bluszcz. Nawet po rozstaniu nie chce odpuścić. Jej zachowanie tez mozna nazwać przemocowym.
                      • enith Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 14:35
                        "Czy uważacie, że normalny chłopak/facet, gdy zapraszacie go na obiad, komentuje to tekstem "od kiedy gotujesz" Czy normalny facet, komentuje, gdy piszesz ze znajomą na mediach społecznościowych, że pewnie piszę z innym facetem, czy normalny facet, czepia się, komentarza innego kolegi sprzed kilku lat, że dobrze wyglądam."
                        To z pierwszego wpisu. A dalej:
                        "Tylko nie rozumiem jego zachowania, totalne skrajności, robienie mi z wody mózgu. To co opisywałam to się działo, ale też rzucał tekstami, że był o mnie zazdrosny jak gdzieś sama wychodziłam, więc po co takie coś robić?"
                        Dla mnie to klasyka toksycznego związku. Jestem na takie zachowania wyczulona, bo sama byłam ofiarą takich zachowań ze strony partnera w mojej pierwszej poważnej relacji.
                        • lumeria Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 15:23
                          Moze masz racje, ale zauważ, ze to wszystko pisze dziewczyna, która teraz faceta śledzi w realu, robi cyber-stalking. To tez na zdrowe zachowanie nie wygląda.
                          • enith Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 15:32
                            Zgadzam się, Lumerio. Dlatego napisałam, że lepiej dla niej będzie, jak odpuści sobie te śledztwa internetowe i analizowanie każdego pierda, którego jej eks umieszcza w necie. Zwłaszcza, że, jak słusznie napisała Eriu, na fejsuniu umieszcza się wyłącznie miłe rzeczy, które mogą mieć się nijak do rzeczywistości.
                          • zagubiona909090 Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 15:38
                            Ale ja nie mówię, że to jest dobre zachowanie i jestem tego świadoma. Realnie go nie śledzę, w sumie też nie do końca śledzę w mediach, po prostu mam w znajomych go, wiem, najlepiej usunąć, ale też po prostu chciałam wiedzieć jak układa mu się w życiu i relacje, właśnie typu, że ma kogoś i że jest sielsko anielsko mnie dobiły i zaczęłam rozkminiać
                            • enith Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 16:22
                              zagubiona909090 napisała:

                              >... ale też po prostu chciałam wiedzieć jak układa
                              > mu się w życiu i relacje, właśnie typu, że ma kogoś i że jest sielsko anielsko
                              > mnie dobiły i zaczęłam rozkminiać

                              Widzisz, jakbyś go usunęła ze znajomych, nawet nie wiedziałabyś, że kogoś ma. A tak masz rozkminy, analizujesz, kombinujesz. Co cię w zasadzie obchodzi, jak toksycznemu byłemu układa się życie?
                              Ja nie wiem NIC o żadnym z moich byłych partnerów. Czy żyją, jak, gdzie, z kim. Nic kompletnie. Nie szpieguję po internetach. Dzięki takiej postawie łatwiej było mi się otrząsnąć po rozstaniach i ruszyć do przodu. I zastanawiam się teraz, czy ty uwieszeniem na przeszłości nie torpedujesz swoich szans na kolejny związek, a jeśli z kimś już jesteś, czy się to zachowanie negatywnie na twoim nowym związku nie odbija. Pomyśl o tym.
                              • zagubiona909090 Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 19:09
                                Póki co nie jestem, bo jeszcze gdzieś nie zamknęłam tej sprawy i nie chcę wchodzić w coś nowego, po prostu mi zajmuje to wszystko więcej czasu
                      • zagubiona909090 Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 14:44
                        Sama jesteś bluszcz, opisałam tylko fragment.
                        Tak to mówił , że byliśmy blisko, a tak jak coś nie było po jego myśli to mówił, że się nic nie klei.
                        Potem napisałam mu wszystko i co zrobił tak jak ja mu napisałam, za jakiś czas jak się otrząsnęłam, założyłam portal randkowy, patrzę, a tu on (gdzie znał tą dziewczynę już). Najśmieszniejsze w tym wszystkim było to, że zamiast imienia dał nick, który gdzieś kiedyś mu ustawiłam i było jeszcze kilka takich dziwnych rzeczy na tym profilu. Najdziwniejsze w tym wszystkim, że skoro no w ogóle mu na mnie nie zależało czy tam nie był chory to dlaczego właśnie umówił się z tą dziewczyną w ten sam dzień i wybrał się w to samo miejsce, gdzie poznaliśmy się po raz pierwszy, było jeszcze kilka takich sytuacji dziwnych dla mnie. Ogólnie wiem, że po tym się nie spotykali, a teraz co wielka miłość między nimi wybuchła, nie sądzę. Po prostu robi to co on chce i jest jego podwładną.
                        A co ja nie chcę odpuścić, robiłam to żeby nie myśleć, że coś ze mną nie tak i że nie ja zwariowałam
                        • enith Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 14:52
                          Za bardzo skupiasz się na byłym. W momencie zerwania powinno przestać cię interesować z kim i gdzie twój eks bywa, co robi i jakich ników używa. Tym grzebaniem się w jego życiu, choć nie jesteś już jego częścią, robisz krzywdę przede wszystkim samej sobie. To nie jest zdrowe, takie wiszenie na eks, jakieś analizy jego zachowań po zerwaniu. Daj spokój, odetnij się całkowicie, dokładnie tak, jakby facet nie istniał. On poszedł do przodu nie oglądając się na ciebie, ty też powinnaś, dla własnego dobra.
                          • zagubiona909090 Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 14:55
                            To wszystko po prostu rzucało mi się w oczy i tyle, bo bardziej zastanawiało mnie po co to robi
                        • lumeria Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 15:20
                          >skoro no w ogóle mu na mnie nie zależało czy tam nie był chory
                          >to dlaczego właśnie umówił się z tą dziewczyną w ten sam dzień
                          >i wybrał się w to samo miejsce, gdzie poznaliśmy się po raz pierwszy

                          To co ty uważasz za znaki "zależenia" temu facetowi, ma zapewne bardzo prozaiczne wytłumaczenie. Np moze ma wolne w czwartki czy w soboty po południu i wszystkie swoje dziewczyny zabiera do tej samej knajpy, bo akurat lubi ta knajpę, czuje sie tam swobodnie, a nie dlatego ze knajpa miałaby jakieś specjalne znaczenie dla jego ex.

                          • zagubiona909090 Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 15:29
                            On miał tyle dziewczyn, że hoho. Jedyną jego dziewczyną była laska starsza od niego z dzieckiem.
                            Nie odczytuje tego jako znaki zależenia, tylko zastanawiam się i tyle
                            Dla mnie było to dziwne, a Ty komentujesz tylko wybrane fragmenty, a nie całość.
                            Dla mnie po prostu było tak, że miałam mu wiecznie mówić jaki to nie jest cudowny, a ja miałam czuć się tą gorszą, taki mój wniosek, bo był niedowartościowany i miał jakąś chorą wizję związku, gdzie nie można mieć odmiennego zdania
                            • lumeria Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 16:13
                              Weź przestań.

                              Zamiast rozkminiać dlaczego on taki zły i toksyczny, to zastanów sie dlaczego ty nie szanowałaś siebie i nie podziękowałaś panu za współpracę przy pierwszych oznakach nieżyczliwości czy przekraczania granic. Dlaczego to wszystko akceptowałaś i nadal nie możesz odpuścić.

                              Facet zrobił ci przysługę, ze odszedł. Na tyle był w porządku.

                              Teraz zajmij sie sobą, by w następnym związku nie trzymać sie desperacko nierokującego partnera.
                              • enith Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 16:35
                                lumeria napisała:


                                > Zamiast rozkminiać dlaczego on taki zły i toksyczny, to zastanów sie dlaczego t
                                > y nie szanowałaś siebie i nie podziękowałaś panu za współpracę przy pierwszych
                                > oznakach nieżyczliwości czy przekraczania granic.

                                Bo była powoli gotowaną żabą? Bo nikt jej nie nauczył szacunku do samej siebie? Bo to był jej pierwszy związek i nie miała ani doświadczenia, ani porównania? Piszesz jak ktoś, kto nigdy na własnej skórze nie doświadczył i nie tolerował paskudnych zachowań innych. Good for you. Nie wszyscy jednak są tak doświadczeni, świadomi i asertywni, by się ewakuować ze związku czy jakiejkolwiek innej relacji z chwilą pierwszego niefajnego zachowania.
                                • lumeria Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 17:07
                                  Wiesz, ja tez byłam taką niedoświadczoną dziewczyną w dodupnym związku, która tolerowała naganne zachowania w imię miłości, i tak jak piszesz nie rozumiała, ze ze złych sytuacji trzeba sie ewakuować.

                                  Chodzi mi o to, ze drugiego człowieka nie da sie ani całkowicie zrozumieć, ani kontrolować, ale mamy jakąś kontrole nad nami samymi, nie?
                      • zagubiona909090 Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 14:54
                        Po pierwsze miałam prawo czuć się oszukana i rozczarowana, z tego powodu, że nie pojechał ze mną, bo obiecał, że to zrobi, a dzień przed powiedział, że idzie do pracy, gdzie było to ustalone kupę czasu wcześniej. Nie chodziło o to, żeby zawsze robił tak jak ja chcę, to by było chore, bo każdy ma prawo do swojego życia, ale tu chodzi o szacunek. Proszę o czytanie ze zrozumieniem
                        • horpyna4 Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 15:40
                          Wszyscy tu przeczytali ze zrozumieniem i chyba więcej rozumieją, niż Ty sama. Tłumaczą Ci, że nie warto roztrząsać motywów zachowania gościa, który miał Cię gdzieś. W dodatku bez powodu wbijał szpile, bo najwyraźniej sprawiało mu to przyjemność. I robił Ci na złość, bo dupek miał wtedy poczucie władzy (że niby nikt nie będzie nim rządził).

                          Typka należy skreślić, spuścić na niego wodę i ZAPOMNIEĆ O JEGO ISTNIENIU. Jasne?
                          • zagubiona909090 Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 15:44
                            Jasne
    • stasi1 Re: Czy przesadzałam ? 26.10.22, 08:19
      Widocznie facetowi na tobie nie zależało więc powinnaś się cieszyć że to już za tobą. Widocznie teraz na tej nowej lasce mu bardziej zależy
      • horpyna4 Re: Czy przesadzałam ? 26.10.22, 10:46
        Dobrze było by, gdyby dziewczyna zrozumiała, że już wystarczająco dużo czasu straciła budując relację z tym gościem. Może wtedy by do niej dotarło, że analizowanie tego wszystkiego to tylko dodatkowa strata czasu.

        Obawiam się jednak, że trwale się na tym wszystkim zafiksowała.
        • taniarada Re: Czy przesadzałam ? 26.10.22, 11:50
          Jej wybór jej życie.Wybieramy czasami najgorsze rozwiązania.I nie pomoże nic .
        • eriu Re: Czy przesadzałam ? 26.10.22, 23:46
          A możecie przestać po niej jechać? Nie pamiętacie już jak to jest jak się przeżywa rozpad pierwszego związku?

          Serio, mam wrażenie że cały wątek to jakaś próba ciągnięcia tej dziewczyny w dół, żeby się tylko gorzej poczuła. Po co jej piszecie, że widocznie mu na niej nie zależało? Czasami jest tak, że się z kim tworzy dobry związek a czasem z kimś próbujemy i ten związek nie wychodzi wcale dobry i nam wcale w tym związku nie jest dobrze, bo się z siebie wyciąga najgorsze cechy. Już nie mówiąc o tym, że początki zazwyczaj są dobre, bo inaczej byśmy nie brnęli dalej.
          • enith Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 00:10
            eriu napisała:

            > A możecie przestać po niej jechać? Nie pamiętacie już jak to jest jak się przeż
            > ywa rozpad pierwszego związku?

            Pamiętamy, a jakże. Pamiętamy także to, że z perspektywy czasu człowiek docenił, że się związek rozpadł, bo był toksyczny. A jej był ewidentnie:
            "Czy uważacie, że normalny chłopak/facet, gdy zapraszacie go na obiad, komentuje to tekstem "od kiedy gotujesz" Czy normalny facet, komentuje, gdy piszesz ze znajomą na mediach społecznościowych, że pewnie piszę z innym facetem, czy normalny facet, czepia się, komentarza innego kolegi sprzed kilku lat, że dobrze wyglądam."
            Ma laska szczęście, że nie utknęła z takim gnojem na dłużej. Niech popłacze, a potem doceni, że jej się upiekło, a użera się teraz z jej eksem i jego gierkami kolejna laska, ta, dla której pan się tak stara (według doniesień fejsbuka).
            • eriu Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 01:17
              I co lepiej byś się poczuła gdyby Ci ktoś dowalił, że byłaś opcją na przeczekanie?
              • enith Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 01:39
                Poczułabym się źle. A potem bym pewnie przemyślała, że problem nie był ze mną i to nie ja zawiniłam, problem był z panem. Tak zresztą było w moim pierwszym związku, również, jak u autorki wątku, toksycznym.
            • zagubiona909090 Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 09:43
              W sumie to nie wiem jak to jest z tym jego staraniem o nią, w sumie bardziej wygląda to tak, że ona za nim biega, ale nie ważne.
              Powoli dociera do mnie, że to było toksyczne. W sumie wiem, że te zachowania które opisałam zawsze z mojej strony były kończone obrażeniem się i dla mnie z mojej strony to były normalne zachowania, tylko on twierdził, że ja przesadzam. W ogóle potrzebował tyle atencji, że ja też nie rozumiałam totalnie tego. Widocznie nowa laska oddaje mu całe swoje życie, plus posiada rzeczy materialne, a on o kasie ciągle gadał, co dla mnie nie było również normalne
              • yadaxad Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 12:26
                To dobrze, że ci się istnienie bezpieczników włącza. Światło miłości, przy przeciążeniu, powinno gasnąć.
          • taniarada Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 00:16
            Nigdy przenigdy na na nikim nie jadę ,wręcz odwrotnie .I za miękkie serce zbieram baty .Nie na darmo mówią że przy dobrym sercu trzeba mieć twardy tyłek .
          • stasi1 Re: Czy przesadzałam ? 28.10.22, 23:29
            Gdyby zależało mu na niej to by się starał. Czasami coś nie wychodzi ale skoro miał być współny wyjazd a on stwierdza że idzie w ten dzień do pracy, i to wtedy kiedy nie musi. To jest staranie się o swoją kobietę?
    • hana2 Re: Czy przesadzałam ? 26.10.22, 13:15
      Najwidoczniej z tą nową są bardziej dopasowani.

      Nie szukaj wśród facetów, których musisz zdobywać i udowadniać, że zasługujesz, ale wśród tych, którym się podobasz jaka jesteś.

      • taniarada Re: Czy przesadzałam ? 27.10.22, 00:12
        Hania zawsze miała fajne te skojarzenia 😊
    • cf12 Re: Czy przesadzałam ? 09.11.22, 12:59
      Nie marnuj na niego czasu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka