Dodaj do ulubionych

zmęczeni 30-letni

30.10.22, 21:38
"Nie mogę zrozumieć, co ją tak w tym życiu męczy? Nie ma obowiązków, nie spłaca kredytu... My z żoną też pracowaliśmy w jej wieku, a dodatkowo mieliśmy przecież rodzinę, dwoje dzieci. Nikt się nad sobą ciągle nie użalał, choć żyliśmy w PRL-u, to trzeba było po prostu robić swoje. Mimo to byliśmy jacyś inni, radośni, zadowoleni. A dzisiejsi 30-latkowie? Wszystko podstawione pod nos, a oni ciągle zmęczeni, ciągle sfochowani, ciągle nieszczęśliwi... — mówi ojciec 32-letniej Eweliny.'

kobieta.onet.pl/wiadomosci/zmeczeni-30-letni-sfrustrowani-sfochowani-nieszczesliwi/mmst328
Obserwuj wątek
    • hana2 Re: zmęczeni 30-letni 30.10.22, 21:47
      Gdy miałam 30 lat, pojawił się mój syn i życie się wywróciło, ale zanim się pojawił to ja też padałam w piątek po pracy. Nie wiem czy to fair porównywać to, w jakich warunkach żyli, pracowali, wychowywali dzieci obecni dziś 60, 70- latkowie z tym, jak żyją ich dzieci. Z resztą pewnie przykłady opisane w tekście to jakieś jednostki, ale lubimy znajdywać powody, aby załamywać ręce nad zastępcami naszej warty.



    • horpyna4 Re: zmęczeni 30-letni 30.10.22, 22:53
      "Wszystko podstawione pod nos, a oni ciągle zmęczeni..." - to jest właśnie przyczyna problemu. Dzieciom wszystko podstawia się pod nos, zamiast uczyć codziennych obowiązków i wyręczania rodziców. I nie wyrabia się w nich nawyków aktywnego spędzania czasu.

      Dzieci przywykają do tego, że są wszędzie podwożone samochodem, nie potrafią nigdzie ruszyć się piechotą lub skorzystać z komunikacji publicznej. Nie uczy się ich choćby spędzania czasu na pieszych wycieczkach. Po prostu się nudzą, a nuda bardzo człowieka męczy.

      • hana2 Re: zmęczeni 30-letni 02.11.22, 18:19
        "Dzieci przywykają do tego, że są wszędzie podwożone samochodem, nie potrafią nigdzie ruszyć się piechotą lub skorzystać z komunikacji publicznej"

        Pokolenie dzisiejszych 30 latków to nie jest jeszcze to "podwożone" pokolenie.
        • horpyna4 Re: zmęczeni 30-letni 02.11.22, 18:41
          Owszem, jest. Obserwowałam to z bliska.

          Dziewczyna urodzona pod koniec lat 80. ubiegłego wieku. Miała prawie 18 lat i dzwoniła po mamusię, że jest w jakiejś księgarni i zaczął padać deszcz, więc niech mamusia po nią przyjedzie. Mamusia natychmiast po nią pojechała, chociaż miała ważniejsze zajęcie. Bo przecież córeczka nie wiedziała absolutnie nic o komunikacji miejskiej - nie musiała, bo zawsze była podwożona.
        • zaczarowanyogrod Re: zmęczeni 30-letni 02.11.22, 18:43
          U mnie na wsi podwożone pokolenie to maksymalnie te które ma 20 lat. Chłopak 15 lat nie wiedział po której stronie ulicy trzeba stać na przystanku żeby dojechać do szkoły do miasta, bo nigdy nie jechał rodzice go zawsze podwozili inną drogą bo jest 3 drogi którymi można tam dojechać ze wsi. Stał na przystanku bus jechał w drugą stronę a on nie wiedział że to ten a nie jeździ ich dużo. Dzieci spóźnią się na autobus szkolny rodzice ich podwożą. Nieraz Ci co dojeżdżają do miasta do szkoły średniej nie wstają na przystanku tylko siedzą na siedzeniu bo myślą że kierowca będzie wiedział i się zatrzyma. Pytają kierowcę czy się zatrzyma koło domu bo im się nie chce parę metrów iść.
          • hana2 Re: zmęczeni 30-letni 02.11.22, 19:53
            Dorośli, którzy jeżdżą autem i wypadnie im podróż komunikacja miejską też mają zwykle kłopot, aby ogarnąć zasady w komunikacji; czy bilet kasuje się w środku czy przed wejściem, jakiej wartości wybrać bilet, itp.

            A co do młodych, podróżowanie pksem czy komunikacja miejską nie wiąże się z posiadaniem jakiejś skomplikowanej wiedzy, aby nie nauczyć się jej zasad podczas dwóch rozmów informacyjnych z rodzicem.
            • horpyna4 Re: zmęczeni 30-letni 02.11.22, 20:42
              Nie mówiąc już o tym, że obecnie rozkłady jazdy zarówno komunikacji miejskiej, jak i międzymiastowej, można sobie wyguglać. Dawniej tak łatwo nie było.
              • zaczarowanyogrod Re: zmęczeni 30-letni 02.11.22, 21:05
                Tylko z komunikacją miedzywiejska trudniej, bo często nawet na przystankach nie ma. Tylko w busie można sprawdzić albo tych co często jeżdżą zapytać. Ale młodzi w sensie nastolatki są poinformowani i nie wiedzą dalej.
                • horpyna4 Re: zmęczeni 30-letni 02.11.22, 22:03
                  Kierowcy prywatnych busów zwykle mają pliki kartek z wydrukowanymi rozkładami jazdy i można się o taką upomnieć. Od wielu lat tak robię, a ostatnio nie zdarzało mi się, żebym nie dostała takowej. A jeżdżę i chodzę po całej Polsce i stwierdzam, że pod tym względem jest coraz lepiej.

                  Na przystankach umieszczane są rozkłady również prywatnych busów, ale przeważnie zostają zniszczone. Czasem przez konkurencję, ale przeważnie jest to pospolity wandalizm.
                  • taniarada Re: zmęczeni 30-letni 02.11.22, 22:51
                    Bez samochodu jak bez ręki .Ale można busami .Kiedyś tak jeżdziłem zagranicę ,ale masakra .
                  • hana2 Re: zmęczeni 30-letni 02.11.22, 23:15
                    Z moim starszym dzieckiem, gdy był młodszy jeździliśmy w rodzinne strony tak: najpierw pociąg (który, tuż przed stacją docelową musiał zawsze pół godziny postać w polu), potem bus, albo PKS, i na koniec taxi z kierowcą opowiadającym najświeższe informacje z okolicy.

                    Na bus lub PKS trzeba było zwykle trochę poczekać i wtedy chodziliśmy na frytki do budki, którą pamiętam, że stała już za czasów mojego liceum. W PKSie też czas jakby stanął w miejscu. Miękkie, sprężyste siedzenia obite grubym materiałem i czerwone firanki częściowo fruwające za oknem, otwartym w ramach klimatyzacji.

                    Niedlugo znów wrócę do tego modelu podróżowania.
                    • horpyna4 Re: zmęczeni 30-letni 03.11.22, 10:29
                      Na dłuższą podróż najlepszy jest pociąg lub samolot. Samolot, bo krótko trwa podróż; pociąg pozwala na pospacerowanie od czasu do czasu, żeby rozprostować nogi.

                      Odkąd pojawiły się szybkie pociągi, przestał się opłacać samolot na trasach krajowych. Bo czekania na odlot (czasem mocno opóźniony) jest tyle, że przejazd pociągiem często trwa krócej.

                      A taxi to dobra rzecz, tylko nie wszędzie istnieje. Ale jeżeli w danej miejscowości istnieje, to zwykle na początku pobytu idę na postój i biorę wizytówki z numerami telefonów od taksówkarzy. Czasem zdarza mi się wezwać taksówkę w odległe miejsce, jeżeli alternatywą miałoby być kilkugodzinne czekanie na bus.

                      Własny samochód po prostu mi się nie opłaca.
                      • zaczarowanyogrod Re: zmęczeni 30-letni 03.11.22, 10:50
                        Na wsi taksówek nie ma, ale przyjeżdżają jak się zadzwoni bo niektórzy zamawiają, są w mieście powiatowym i z tamtad przyjeżdżają, numer mają w internecie. Tylko drogo to wychodzi. Jedna pani 25 km przyjechała za 70 zł. Widziałam też jak na dworzec przyjechała taxi jak panie zamówiły do miejscowości gdzie busy nie jeżdżą i się złożyły na opłatę.
                        • taniarada Re: zmęczeni 30-letni 03.11.22, 13:22
                          Samolot to można sobie zaplanować na urlop. Busem firmowym jeździliśmy co tydzień .Raz w piątek po pracy raz w sobotę Godzina 12 odjazd .Dojeżdżałem do Kiędrzerzyna -Kożle to było 500 km z Berlina .Auto moje stało na Orlenie zabierałem dwóch chłopaków na wioski i cisnelem do mnie 60 km .I tak trwało 5 lat .Tam i z powrotem . Raz w roku dłuższy urlop
                        • ta Re: zmęczeni 30-letni 04.11.22, 18:50
                          zaczarowanyogrod napisała:

                          > Na wsi taksówek nie ma, ale przyjeżdżają jak się zadzwoni bo niektórzy zamawiaj
                          > ą, są w mieście powiatowym i z tamtad przyjeżdżają, numer mają w internecie. […]

                          Zaczarowany, czytałam twój post, gdzie pisałaś jak trudno na wsi znaleźć zajęcie.
                          To oczywiście jest konkretny problem, wierzę i rozumiem.
                          Niemniej, czy nie ma także na wsiach problemu z kreatywnością.

                          Wobec takich problemów z komunikacją pomiędzy wsiami i miastami powiatowymi na twoim terenie
                          czy nie można by zorganizować przewozów prywatnych?
                          Jakaś spółka przewozowa małych busików?
                          Zacząć od jednego na najbardziej potrzebnej trasie i powoli rozszerzać działalność, aż stworzyć sprawnie działającą sieć? Gdyby skrzyknęło się kilka osób, to można by pokonać barierę finansową zakupu pierwszego busika. Myślę o małych samochodach na kilkanaście osób, z wyznaczoną trasą i rozkładem jazdy.
                          A potem firma będzie się kręcić i rozrastać.
                          Zły pomysł?
                          • zaczarowanyogrod Re: zmęczeni 30-letni 04.11.22, 19:28
                            Jeżdżą busy tylko w takich godzinach że do pracy zmianowej się nie nadają. Firma prywatna od poniedziałku do piątku. Wcześniej były dwie, ale zaczęli omijać moją wieś. Musieli pytać o zgodę wójta i starosty czy kogoś tam w powiecie. Takie przepisy. To właśnie jeżdżą takie małe samochody, o niektórych godzinach to może z 10 osób się zmieści. Kiedyś jeździły codziennie. Kierowcy są ze wsi i okolic. Podobno się im nie opłaca. Czasami jest tak że jadę sama w tym busie albo parę osób. Ludzie nie jeżdżą codziennie. To że nie ma dojazdu to mój problem i takich jak ja. Starsi ludzie do lekarza, czy na zakupy mają dojazd. Problemem są godziny. Wiec na ten pomysł już ktoś wpadł. Po za tym u nas w mieście powiatowym to trudniej z pracą.
                            • ta Re: zmęczeni 30-letni 04.11.22, 22:37
                              No dobrze, wynika z tego, co piszesz, że godziny kursów nie były zgodne z oczekiwaniami pracujących na zmiany. Nie dało się negocjować z firmą przewozową? Czy w ogóle ktoś próbował?

                              Drugie, to jakoby wymagana zgoda wójta i starosty na kursowanie mikrobusów? Coś chyba nie tak. Drogi są publiczne, władze.lokalne nie mogą zabronić poruszania się po nich. Jeśli firma jest legalna, ma założoną działalność gospodarczą, odprowadza podatki, to co stoi na przeszkodzie?
                              Do władz lokalnych należy zgoda na korzystanie przez firmę z wyznaczonych już istniejących przystanków, lub wydzierżawienie gruntu i urządzenie na nich nowych. To jest do załatwienia, ale wszystko trzeba chcieć.

                              Kto chce, szuka sposobu, kto nie chce, szuka powodu.

                              Bądź inicjatorką zmian, sprawdź przepisy i możliwości.
                              • taniarada Re: zmęczeni 30-letni 05.11.22, 01:37
                                Lol .Rady i porady . Gmina odpowiada za zbiorowy transport lokalny, a powiat za transport na szczeblu ponadgminnym. Rada gminy może ustalać ceny urzędowe za usługi przewozowe transportu zbiorowego. Rachunek ekonomiczny ..Nie ma pieniędzy i starsi ludzie nic nie znaczą .Zalość panie zalość .
                                Bądź inicjatorką zmian, sprawdź przepisy i możliwości .No właśnie .
                              • zaczarowanyogrod Re: zmęczeni 30-letni 05.11.22, 13:46
                                Ja nie będę się tym zajmować, nie mam prawa jazdy nie robię, nie chce mieszkać na tej wsi. I nie tylko ze względu na pracę.
                            • ta Re: zmęczeni 30-letni 05.11.22, 10:32
                              zaczarowanyogrod napisała:

                              > Musieli pytać o zgodę wójta i starosty czy kogoś tam w powiecie. Tak
                              > ie przepisy.

                              Na pewno nie o zgodę na poruszanie się po drogach :)

                              >To właśnie jeżdżą takie małe samochody, o niektórych godzinach to
                              > może z 10 osób się zmieści. Kiedyś jeździły codziennie. Kierowcy są ze wsi i ok
                              > olic. Podobno się im nie opłaca.

                              Im dalej na wschód, tym większa „ niemożność”.
                              W regionach, gdzie bywam jakoś się da i jakoś się opłaca, nawet teraz, przy tych cenach paliwa, bo ludzie jak muszą gdzieś dojechać, to muszą. Właściciel firmy musi dobrze pogłówkować jak ekonomicznie zaplanować trasy i rozkład jazdy, by wszyscy wyszli na swoje i nie być nastawionym na szybki zysk.

                              >To że nie ma dojazdu to mój problem i
                              > takich jak ja.
                              > Wiec na ten pomysł już ktoś wpadł.

                              Takich, jak ty jest więcej, więc zapotrzebowanie jest.
                              Ktoś wpadł na pomysł przewozów prywatnych, ale źle zorganizował biznes.
                              W innych regionach przewozy prywatne hulają.

                              Nie można tak: nie da się, nie można, nie wyjdzie.
                              No to siądźmy wszyscy i płaczmy i czekajmy końca…
                              • zaczarowanyogrod Re: zmęczeni 30-letni 05.11.22, 13:42
                                Dlatego trzeba z tad wyjechać.
                                • taniarada Re: zmęczeni 30-letni 05.11.22, 14:27
                                  Wytrzymasz jeszcze do świąt dwa miesiące . Na pewno coś znajdziesz , jesteś pełna optymizmu .Ludzi potrzeba do pracy. Spokojnie byle ktoś Cię nie skrzywdził .Masz trochę możliwości .
                          • taniarada Re: zmęczeni 30-letni 05.11.22, 04:35
                            Trzeba mieć koncesję i papiery ,przy cenach paliwa takie firmy ledwo przędą .To jest biznes i musi się opłacać .. Nie dziwię że burmistrz nie wyraził zgody bo skąd kasę weźmie . Auta prywatne w domu i trzeba się prosić jak nie ma się prawa jazdy .Takich wiosek w Polsce to jest multum .W Niemczech na pódwórku w największej dziurze stoi po parę aut w tym dostawczy .Cena paliwa poraża i to jest ból.Zaczarowana jak nie ruszy się z tego grajdoła to się zmarnuje .Młoda ,bystra dziewczyna lekko zagubiona .
                      • ta Re: zmęczeni 30-letni 03.11.22, 16:50
                        Pociągi są OK. Czytać można, drzemać można, przejść się także. Poznać miłych ludzi też się zdarza i porozmawiać na ciekawe tematy, albo sobie pomilczeć i pogapić za okno. Lubię i korzystam często.
                        Dbam o zajęcie dla przypadkowo spotykanych dzieci. Zawsze mam pod ręką w podróży dwie, trzy ciekawe układanki, łamigłówki Hanayamy itp. Niejeden rodzic i współpodróżujący byli wdzięczni za chwile ciszy, gdy dzieciaki się zajmowały myśleniem :)

                        Lubiłam rytmiczne stukanie kół, ale postęp w konstrukcji szyn sprawił, że od dawna już się tego charakterystycznego stukotu nie słyszy. Mnie doskonale usypiał.
                        • hana2 Re: zmęczeni 30-letni 04.11.22, 11:24
                          Ja też lubię podróże pociągiem. A wracając do tematu komunikacji, to przeraża mnie, że tyle osób ma problem choćby z wizytą u specjalisty w pobliskim mieście, bo nie ma jak dojechać.

                          W moich rodzinnych stronach taksówkarzom wystarczają krótkie kursy w ciągu dnia. Jest problem, gdy się potrzebuje transportu wieczorem lub w dłuższą trasę. Dziwne, że nikt nie wypełnia tej niszy. No chyba że są takie oferty gdzieś na olx, np że ktoś podwiezie kogoś starszego do lekarza itp. W miastach ludzie robią różne rzeczy po pracy żeby sobie dorobić. Można zamówić pana, który zakupił odkurzacz do prania tapicerki i po pracy bierze zlecenia od klientów. Znałam pana, który chciał mieć elastyczny czas pracy i pracował jako złota rączka: coś przywiercić, zamontować, złożyć.

                          Horpyno, może chciałabyś wpaść do nas na forum psychologia. To jest jedno z nielicznych kameralnych forów, na którym jeszcze coś się dzieje. Można rozmawiać na różne tematy, nie koniecznie psychologiczne. Z resztą jesli ktoś z tego forum ma ochotę do nas wpaść to zapraszam. Fora gazety to jedyne miejsce, na którym można normalnie porozmawiać. Tyle że mocno zaniedbane i pozostawione sobie (mam tu na myśli nie robienie porządku z forami, które umarły lata temu)



                          • taniarada Re: zmęczeni 30-letni 04.11.22, 12:58
                            Fajnie tylko po co tam zaprosiłaś snajpera i co się zrobiło Ince .I to bym ją nie podejrzewał .Nigdy w życiu .
                            • taniarada Re: zmęczeni 30-letni 04.11.22, 12:59
                              O to .
                              • taniarada Re: zmęczeni 30-letni 04.11.22, 13:21
                                Nie ma idealnych forów .Nawet te prywatne ,trzeba mieć czas .Forum kobieta się jeszcze nie schrzaniło .Ale do czasu. Pamiętam dwa lata temu jak mnie zapraszałaś na to forum , gdzie był Jasiu Obrotowy .A teraz gdzieś zaginął .Na ematce nie chce się pisać , na psychologi też .Musiałem kogoś poprosić by trochę to forum by uspokoić. I tak wzbudzam tam kontrowersje ,więc nie ma sensu .Ale wy kobiety dlaczego nie .
                          • zaczarowanyogrod Re: zmęczeni 30-letni 04.11.22, 13:34
                            W sąsiedniej miejscowości firma która jeździ u mnie się zgodziła wozić ludzi ale nie są z tej samej gminy i powiatu a muszą mieć zgodę. Bo gmina coś dopłaca do każdego kursu. A ich burmistrz się nie zgodził. I teraz ludzie z tej wsi mają problem dojechać do gminy i powiatu. Przepisali się do naszej gminy do lekarza, na zakupy jeżdżą do naszego miasta powiatowego. A jak chcą załatwić coś u siebie to muszą jechać na około przez moje miasto powiatowe, Zamość i wtedy do swojego miasta gminnego czy powiatowego. I do nas na busa muszą przejść przez las. Niektórzy mają niedaleko, ale niektórzy muszą i z 4 km przejść a to zazwyczaj starsi ludzie.
                            • taniarada Re: zmęczeni 30-letni 04.11.22, 15:43
                              Wszystko się opiera na sile pieniędzy .Szkoda że burmistrz nie porozmawiał z ludźmi ,albo oni z nimi .Każdy żyje z podatków z tych co pracują ,a ludzie starsi to zbędny balast .Funkcjonował taki dowcip w PRL ."Emeryci popieraliście Polskę czynem ,umierajcie przed terminem " Życie pokazuje faka i to jest ból.
                              • zaczarowanyogrod Re: zmęczeni 30-letni 04.11.22, 16:46
                                Właśnie ludzie sami byli u niego i z nim rozmawiali to powiedział że ludzie mają samochody i niech się umawiają z sąsiadami lub jadą szkolnym jak ich weźmie. A nie zawsze chce brać. Pan z tamtej wsi co od nas jeździ busem mówił. On nawet sam rozmawiał z właścicielem tych busów.
                                • taniarada Re: zmęczeni 30-letni 04.11.22, 17:32
                                  Liczyć na czyjaś łaskę to grubo nie w porządku .Paliwo drogie nie wiem ile by trzeba było dopłacic do busa z gminy? Do tego ile ludzi by zabierał .
                          • taniarada Re: zmęczeni 30-letni 05.11.22, 07:50
                            Był taki złota rączka oddałem mu dywan jaki zabrał taki oddał .Daję takim co mają maszynę się prania dywanu i zajmują się tym profesjonalnie ,a nie dziadom złotym rączkom .Fora gazety gdzie można porozmawiać .Jasne to było kiedyś teraz to tylko wspomnienie .Gdzie panuje chamstwo i hejt .Ale ludzie ludziom wilkiem .A rady dawane to z księżyca raczej .Zero.wyrozumialosci ,ciepla i ogłady i koleżeństwa .
    • zaczarowanyogrod Re: zmęczeni 30-letni 31.10.22, 13:49
      No ja zmęczona nie jestem no ale do 30 trochę mi brakuje i mam lepiej bo nie mam rodziny. Ale moja młodsza siostra miała tak w tym roku małe dziecko, studia, praca magisterska i obowiązki domowe i nie dziwie się że była zmeczona ja bym coś rzuciła i nie robila jakbym była na jej miejscu. A to starsze pokolenia nie musiały się starać bo przez całe życie w jednej pracy, nie mieli rozmów kwalifikacyjnych, ojciec mówił że była praca to tam pojechał i na drugi dzień już pracował i mieszkać też już miał gdzie. Nie musiał się starać aby w pracy zostać, nie musiał się ciągle szkolić. Prawie 60 latek. A młodzi są nieszczęśliwi bo żyją życiem rodziców, moja ciotka np nie może nic zmieniać w domu i musi wszystko robić jak dziadkowie chcą.
      • taniarada Re: zmęczeni 30-letni 01.11.22, 09:30
        Kobiety ,a faceci to różnica jeśli ktoś wychowuje dzieci .O dobrą pracę trzeba się starać .Ja po skończonym liceum poszedłem do technikum by najszybciej pracować ,czyli cofnąłem się w rozwoju .I tak praca nie była zadowalająca .Bez języka zagranicą długo dochodziłem do tego by mieć to co mam .Nieprawda jest ,że nie trzeba się starać .Całe życie trzeba .O miłość też .O tą szczególnie.
        • zaczarowanyogrod Re: zmęczeni 30-letni 01.11.22, 14:28
          Czasami facet zostaje sam z dziećmi. Ojciec skończył zawodówkę, po szkole pracował nie w zawodzie w okolicy, był zakład produkcyjny gdzie pracowali mężczyźni i kobiety z okolicy od wielu lat już zamknięty. Potem pojechał do pracy na Śląsk do kopalni miał tam rodzinę. Potem rok po ślubie z mamą wrócili na wieś i tu znalazł pracę w której jest do teraz, tylko właściciele się zmieniali, już pracuje 30 lat w tym miejscu. I będzie pracował do emerytury chyba że firma padnie.
          • taniarada Re: zmęczeni 30-letni 01.11.22, 21:29
            Mój pracował na dwie zmiany ,a ja z siostrą latalśmy po rodzinie po mieliście .Z buta potrafilem przejść 30 km jak byłem malutki.
      • panterarei Re: zmęczeni 30-letni 02.11.22, 17:38
        O takich drobiazgach jak brak samochodu i dymanie z światami, a wcześniej w latach 80 stanie w kolejce, brak zmywarki a czasem pralki to nie warto wspominać
        • hana2 Re: zmęczeni 30-letni 02.11.22, 18:16
          _brak zmywarki a czasem pralki"

          Myślę, że problem dzisiejszych czasów jest też wykreowanie właśnie poczucia braku.

          • horpyna4 Re: zmęczeni 30-letni 02.11.22, 20:50
            Teraz organizuje się tzw. szkoły przetrwania. A pokolenie dzisiejszych 70-latków nie potrzebowało tego, bo taką szkołę fundowało im życie. Nie było czasu na zmęczenie się nudą.
        • taniarada Re: zmęczeni 30-letni 02.11.22, 22:48
          O takich drobiazgach jak brak samochodu i dymanie z światami, a wcześniej w latach 80 stanie w kolejce, brak zmywarki a czasem pralki to nie warto wspominać .To było najważniejsze brak samochody i dymanie z czym siatami chyba .
          • taniarada Re: zmęczeni 30-letni 02.11.22, 22:52
            Samochodu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka