Gość: Rachele IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.05.02, 20:50 Z wypowiedzi w temacie rozwodka z dzieckiem mozna wnioskowac ze taki mezczyzna jest bez szans. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Andrzej Jest dokładnie odwrotnie IP: 62.89.126.* 03.05.02, 21:52 Gość portalu: Rachele napisał(a): > Z wypowiedzi w temacie rozwodka z dzieckiem mozna wnioskowac ze taki mezczyzna > jest bez szans. Ave, właśnie nie. Jest dokładnie odwrotnie. Dla kobiet taki facet jest o wiele bardziej atrakcyjny. Dlaczego? Jest opiekuńczy i odpowiedzialny (zajmuje się przecież dzieckiem) Poświęca się dla dziecka (bratnia dusza) Niewątpliwie jest płodny (w końcu ma dziecko) Zajmuje się jednym dzieckiem zajmie się i następnymi Z litości (trzeba pomóc biedakowi) Z moich obserwacji wynika, że kobiety bardzo łatwo podrywa się "na dziecko" Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsenia mon cheri Andy IP: 195.150.224.* 04.05.02, 00:16 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Z moich obserwacji wynika, że kobiety bardzo łatwo podrywa się "na dziecko" > Andrzej jeśli chodzi o podryw nie wątpię, że masz obserwacje.... to jak jesteś singlem, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: mon cheri Andy IP: 62.89.126.* 04.05.02, 07:05 Gość portalu: xsenia napisał(a): > to jak jesteś singlem, czy nie? Ave, czy jestem singlem, czy nie, i tak nie ma znaczenia, bo i tak nie masz u mnie szans - nie gustuję w zbyt inteligentnych kobietach. Cóż, uważam, że inteligencja u kobiety nie zawsze jest zaletą. Pozdrowienia, Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsenia Re: mon cheri Andy IP: 195.150.224.* 04.05.02, 14:52 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Gość portalu: xsenia napisał(a): > > > > to jak jesteś singlem, czy nie? > > Ave, > czy jestem singlem, czy nie, i tak nie ma znaczenia, bo i tak nie masz u mnie > szans - nie gustuję w zbyt inteligentnych kobietach. Cóż, uważam, że inteligenc > ja > u kobiety nie zawsze jest zaletą. > Pozdrowienia, Andrzej ubawiłeś mnie jak zwykle... myślę, że jesteś singlem (i taki Twój los) > Odpowiedz Link Zgłoś
alien? Re: Do Andrzeja 05.05.02, 12:58 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Ave, > czy jestem singlem, czy nie, i tak nie ma znaczenia, bo i tak nie masz u mnie > szans - nie gustuję w zbyt inteligentnych kobietach. Cóż, uważam, że > inteligencja > u kobiety nie zawsze jest zaletą. > Pozdrowienia, Andrzej Nie gustujesz w kobietach bez doświadczenia (o tym wiemy z innego wątku), dziewczyny inteligentne, jak sie teraz dowiadujemy, tez maja u Ciebie przechlapane... Czy bylbys tak uprzejmy i stworzyl wizerunek kobiety, ktora uwazasz za bliska idealu? Pytam o walory ducha i ciala, choc nie watpie, ze te drugie maja dla Ciebie większe znaczenie. Nie obawiaj się, przemawia przez mnie jedynie ciekawosc. Chcialabym po prostu wiedziec, jakie dziewczyny znajduja uznanie w oczach wasatego 28-latka ze stolicy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Do Andrzeja IP: 62.89.126.* 05.05.02, 15:44 alien? napisał(a): > Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > > Ave, > > czy jestem singlem, czy nie, i tak nie ma znaczenia, bo i tak nie masz u > mnie > > szans - nie gustuję w zbyt inteligentnych kobietach. Cóż, uważam, że > > inteligencja > > u kobiety nie zawsze jest zaletą. > > Pozdrowienia, Andrzej > > Nie gustujesz w kobietach bez doświadczenia (o tym wiemy z innego wątku), > dziewczyny inteligentne, jak sie teraz dowiadujemy, tez maja u Ciebie > przechlapane... Czy bylbys tak uprzejmy i stworzyl wizerunek kobiety, ktora > uwazasz za bliska idealu? Pytam o walory ducha i ciala, choc nie watpie, ze te > drugie maja dla Ciebie większe znaczenie. Nie obawiaj się, przemawia przez mnie > > jedynie ciekawosc. Chcialabym po prostu wiedziec, jakie dziewczyny znajduja > uznanie w oczach wasatego 28-latka ze stolicy? Ave, miłe, grzeczne, spokojne, bezpretesjonalne, ładne i o kilka lat ode mnie młodsze. Takie, które dodatkowo lubią zajmować się po pracy i domem i swoim facetem. Takie, które doceniają to, że mają takiego faceta jak ja. Nie mogą eż mieć przesadnych admbicji i oczekiwań. Tylko tyle. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
alien? Re: Do Andrzeja 05.05.02, 16:02 > Takie, które doceniają to, że mają takiego faceta jak ja. No wlasnie, jakiego?! Prosilabym wiec teraz o autoportret? Tak zebym zrozumiala, co te kobiety moglyby w Tobie cenic? Wiec jakie sa Twoje zalety? Oczywiscie nie zapominam, ze juz sam fakt, iz jestes facetem, jest Twoim niezaprzeczalnym atutem. A masz moze jakies wady? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Do Andrzeja IP: 62.89.126.* 05.05.02, 17:07 alien? napisał(a): > > Takie, które doceniają to, że mają takiego faceta jak ja. > > No wlasnie, jakiego?! Prosilabym wiec teraz o autoportret? Tak zebym zrozumiala > , > co te kobiety moglyby w Tobie cenic? Wiec jakie sa Twoje zalety? Oczywiscie nie > > zapominam, ze juz sam fakt, iz jestes facetem, jest Twoim niezaprzeczalnym > atutem. A masz moze jakies wady? Ave Alieno, Jestem facetem, a to samo w sobie uważam za moją główną zaletę. Nadto jestem bezwzględny i przebiegły. Wad mam więcej: jestem m.in. złośliwy, leniwy, wymagający i nietolerancyjny. To są okoliczności zresztą bez znaczenia, ponieważ ja wymagam, aby kobieta ceniła mnie bezinteresownie. Uważam, że związek nie jest zbudowany na zasadzie coś za coś. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sonia Re: Do Andrzeja IP: *.w.club-internet.fr 05.05.02, 17:14 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Jestem facetem, a to samo w sobie uważam za moją główną zaletę. Nadto jestem > bezwzględny i przebiegły. Wad mam więcej: jestem m.in. złośliwy, leniwy, > wymagający i nietolerancyjny. > To są okoliczności zresztą bez znaczenia, ponieważ ja wymagam, aby kobieta ceni > ła > mnie bezinteresownie. Uważam, że związek nie jest zbudowany na zasadzie coś za > coś. > Andrzej Mozna dodac, ze jest zartownisiem, (patrz powyzszy tekst) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsenia sprostowanko IP: 195.150.224.* 05.05.02, 20:43 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > alien? napisał(a): > > > > Takie, które doceniają to, że mają takiego faceta jak ja. > > > > No wlasnie, jakiego?! Prosilabym wiec teraz o autoportret? Tak zebym zrozu > miala > > , > > co te kobiety moglyby w Tobie cenic? Wiec jakie sa Twoje zalety? Oczywisci > e nie > > > > zapominam, ze juz sam fakt, iz jestes facetem, jest Twoim niezaprzeczalnym > > > atutem. A masz moze jakies wady? > > Ave Alieno, > Jestem facetem, a to samo w sobie uważam za moją główną zaletę. [powinnobyć: 'jedyną'] >Nadto jestem > bezwzględny i przebiegły. [powinno być: 'chciałbym być' bezwzględny i przebiegły - setereotyp np. prawnika] >Wad mam więcej: jestem m.in. złośliwy [nie bądż dla siebie taki surowy, do złośliwości potrzebna jest inteligencja] >leniwy, > wymagający i nietolerancyjny [w tym może coś jest] > To są okoliczności zresztą bez znaczenia, ponieważ ja wymagam, aby kobieta ceni > ła > mnie bezinteresownie. Uważam, że związek nie jest zbudowany na zasadzie coś za > coś. [tylko 'cos' za 'nic' - małolata daje 'coś', a Andrzej 'nic'] > Andrzej 'ave cezar' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsenia do Andrzeja, tym razem bez żartów IP: 195.150.224.* 05.05.02, 21:03 Swego czasu buszując po forum 'seksuologia' natknęłam się na wątek traktujący o dziewictwie, tylko że inaczej. Chodziło tam o stosunek facetów do poprzednich partnerów ich kobiet. Większoćś piszących tam przyznała, że to jest dla nich problem. Zastanawiają się, jacy mogli być tamci i porownują się swoich wyobrażeń na temat poprzedników. Niektórym na prawdę zatruwało to życie. Piszesz, że wolisz doświadczone - taka sytuacja wymaga ustosunkowania się do kwestii poprzednich partnerów - jakie więc jest Twoje zdanie na ten temat? Pytam z ciekawości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Do Kseni żartobliwie IP: 62.89.126.* 05.05.02, 22:18 Gość portalu: xsenia napisał(a): > Swego czasu buszując po forum 'seksuologia' natknęłam się na wątek traktujący o > > dziewictwie, tylko że inaczej. Chodziło tam o stosunek facetów do poprzednich > partnerów ich kobiet. Większoćś piszących tam przyznała, że to jest dla nich > problem. Zastanawiają się, jacy mogli być tamci i porownują się swoich > wyobrażeń na temat poprzedników. Niektórym na prawdę zatruwało to życie. > Piszesz, że wolisz doświadczone - taka sytuacja wymaga ustosunkowania się do > kwestii poprzednich partnerów - jakie więc jest Twoje zdanie na ten temat? > Pytam z ciekawości. Ave, Tego typu wiedza do zbawienia nie jest potrzebna. Wyznaję zasadę nie pytać i nie słuchać tego co niepotrzebne, aby nie usłyszeć tego co niemiłe. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsenia do Andrzeja [prawie-serio] IP: 195.150.224.* 05.05.02, 23:08 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Gość portalu: xsenia napisał(a): > > > Swego czasu buszując po forum 'seksuologia' natknęłam się na wątek traktuj > ący o > > > > dziewictwie, tylko że inaczej. Chodziło tam o stosunek facetów do poprzedn > ich > > partnerów ich kobiet. Większoćś piszących tam przyznała, że to jest dla n > ich > > problem. Zastanawiają się, jacy mogli być tamci i porownują się swoich > > wyobrażeń na temat poprzedników. Niektórym na prawdę zatruwało to życie. > > Piszesz, że wolisz doświadczone - taka sytuacja wymaga ustosunkowania się > do > > kwestii poprzednich partnerów - jakie więc jest Twoje zdanie na ten temat? > > > Pytam z ciekawości. > > Ave, > Tego typu wiedza do zbawienia nie jest potrzebna. Wyznaję zasadę nie pytać i ni > e > słuchać tego co niepotrzebne, aby nie usłyszeć tego co niemiłe. > Andrzej to skąd wiesz, czy nie są dziewicami? dziewice też potrafią mieć fantazję, a błona to już przeżytek poza tym dziewictwo w sensie anatomicznym nie musi równać sie brakowi doświadczenia, jeden taki mi mówił, że 'dziewice' robią najlepsze lody co Ty na to? [to nie jest propozycja, tylko pytanie] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej do Kseni [żartobliwie] IP: 62.89.126.* 05.05.02, 23:16 Gość portalu: xsenia napisał(a): > Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > > Gość portalu: xsenia napisał(a): > > > > > Swego czasu buszując po forum 'seksuologia' natknęłam się na wątek tr > aktuj > > ący o > > > > > > dziewictwie, tylko że inaczej. Chodziło tam o stosunek facetów do pop > rzedn > > ich > > > partnerów ich kobiet. Większoćś piszących tam przyznała, że to jest > dla n > > ich > > > problem. Zastanawiają się, jacy mogli być tamci i porownują się swoic > h > > > wyobrażeń na temat poprzedników. Niektórym na prawdę zatruwało to życ > ie. > > > Piszesz, że wolisz doświadczone - taka sytuacja wymaga ustosunkowania > się > > do > > > kwestii poprzednich partnerów - jakie więc jest Twoje zdanie na ten t > emat? > > > > > Pytam z ciekawości. > > > > Ave, > > Tego typu wiedza do zbawienia nie jest potrzebna. Wyznaję zasadę nie pytać > i ni > > e > > słuchać tego co niepotrzebne, aby nie usłyszeć tego co niemiłe. > > Andrzej > > to skąd wiesz, czy nie są dziewicami? > dziewice też potrafią mieć fantazję, a błona to już przeżytek > poza tym dziewictwo w sensie anatomicznym nie musi równać sie brakowi > doświadczenia, jeden taki mi mówił, że 'dziewice' robią najlepsze lody > co Ty na to? > > [to nie jest propozycja, tylko pytanie] Ave, ja uważam, że dziewczyna nie jest nienormalna gdyż jest dziewicą, tylko jest nienormalna o czym świadczy dziewictwo. Nie mylmy przycyny ze skutkiem! Po prostu dziewictwo u 30 letniej dziewczyny jest zewnętrzną odznaką, że z nią jest coś nie tak. I tak zwykle jest! Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsenia Re: do Andrzeja [...] IP: 195.150.224.* 05.05.02, 23:27 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Gość portalu: xsenia napisał(a): > > > Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > > > > Gość portalu: xsenia napisał(a): > > > > > > > Swego czasu buszując po forum 'seksuologia' natknęłam się na wąt > ek tr > > aktuj > > > ący o > > > > > > > > dziewictwie, tylko że inaczej. Chodziło tam o stosunek facetów d > o pop > > rzedn > > > ich > > > > partnerów ich kobiet. Większoćś piszących tam przyznała, że to > jest > > dla n > > > ich > > > > problem. Zastanawiają się, jacy mogli być tamci i porownują się > swoic > > h > > > > wyobrażeń na temat poprzedników. Niektórym na prawdę zatruwało t > o życ > > ie. > > > > Piszesz, że wolisz doświadczone - taka sytuacja wymaga ustosunko > wania > > się > > > do > > > > kwestii poprzednich partnerów - jakie więc jest Twoje zdanie na > ten t > > emat? > > > > > > > Pytam z ciekawości. > > > > > > Ave, > > > Tego typu wiedza do zbawienia nie jest potrzebna. Wyznaję zasadę nie > pytać > > i ni > > > e > > > słuchać tego co niepotrzebne, aby nie usłyszeć tego co niemiłe. > > > Andrzej > > > > to skąd wiesz, czy nie są dziewicami? > > dziewice też potrafią mieć fantazję, a błona to już przeżytek > > poza tym dziewictwo w sensie anatomicznym nie musi równać sie brakowi > > doświadczenia, jeden taki mi mówił, że 'dziewice' robią najlepsze lody > > co Ty na to? > > > > [to nie jest propozycja, tylko pytanie] > > Ave, > ja uważam, że dziewczyna nie jest nienormalna gdyż jest dziewicą, tylko jest > nienormalna o czym świadczy dziewictwo. Nie mylmy przycyny ze skutkiem! Po pros > tu > dziewictwo u 30 letniej dziewczyny jest zewnętrzną odznaką, że z nią jest coś n > ie > tak. I tak zwykle jest! > Andrzej a już tak dobrze Ci szło, nawet byłeś zabawny [w pozyt. sensie], i co? i psińco... zadałam Ci pytanie: skąd czerpesz wiedzę o dziewictwie, będącym jakoby świadectwem nienormalności, jeśli zadeklarowałeś że nie pytasz i nie słuchasz tego, co nipotrzebne (w kontekście wcześniejszych doświadczeń seksualnych). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: do Andrzeja [...] IP: 62.89.126.* 06.05.02, 08:43 Gość portalu: xsenia napisał(a): > zadałam Ci pytanie: skąd czerpesz wiedzę o dziewictwie, będącym jakoby > świadectwem nienormalności, jeśli zadeklarowałeś że nie pytasz i nie słuchasz > tego, co nipotrzebne (w kontekście wcześniejszych doświadczeń seksualnych). Ave, wystarczy z taką osobą umówić się, aby zorientować się, czy jest dziewicą, czy nie. Wystarczy na to góra kilka spotkań. Pamiętaj, że rozmawiamy o 30-letnich dziewicach. Zapewniam Cię, że takie indywiduum zachowuje się zupełnie inaczej niż normalna dziewczyna i nie sposób się pomylić. One mają takie zabawne wizje stosunków damsko - męskich! Nie ma więc potrzeby, aby opierać swą wiedzę na opowieściach takiej osoby. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re: do Andrzeja [...] 06.05.02, 10:43 > wystarczy z taką osobą umówić się, aby zorientować się, czy jest dziewicą, czy > nie. Wystarczy na to góra kilka spotkań. Pamiętaj, że rozmawiamy o 30-letnich > dziewicach. Zapewniam Cię, że takie indywiduum zachowuje się zupełnie inaczej n > iż > normalna dziewczyna i nie sposób się pomylić. One mają takie zabawne wizje > stosunków damsko - męskich! Andrzej , Twoje wizje stosunkow-damsko meskich sa rowniez zabawne. Czy mam z tego wysnuc wnioske ze jestes 30-letnia dziewica? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsenia Re: do Andrzeja [...] IP: 195.150.224.* 06.05.02, 13:54 goga.74 napisał(a): > > > wystarczy z taką osobą umówić się, aby zorientować się, > czy jest dziewicą, czy > > nie. Wystarczy na to góra kilka spotkań. Pamiętaj, że > rozmawiamy o 30-letnich > > dziewicach. Zapewniam Cię, że takie indywiduum > zachowuje się zupełnie inaczej n > > iż > > normalna dziewczyna i nie sposób się pomylić. One mają > takie zabawne wizje > > stosunków damsko - męskich! > > Andrzej , Twoje wizje stosunkow-damsko meskich sa rowniez > zabawne. Czy mam z tego wysnuc wnioske ze jestes > 30-letnia dziewica? spod klawiatury mi to wyjęłaś do Andrzeja: masz 28 lat i nie masz stałej dziewczyny, dla niektórych to jest dziwne... pytanie: jak długo trwał Twój najdłuższy związek damsko-męski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Do Ksenii IP: 62.89.126.* 06.05.02, 18:14 Gość portalu: xsenia napisał(a): > spod klawiatury mi to wyjęłaś > > do Andrzeja: masz 28 lat i nie masz stałej dziewczyny, dla niektórych to jest > dziwne... > pytanie: jak długo trwał Twój najdłuższy związek damsko-męski? Ave, skąd takie wnioski? Przecież pisałem, że jak facet ma studia i pracę, to się nie może opędzić od kobiet, z których wybiera najmłodsze i najładniejsze, tj. najbardziej atrakcyjne. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsenia Re: Do Andrzeja IP: 195.150.224.* 06.05.02, 18:43 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Gość portalu: xsenia napisał(a): > > spod klawiatury mi to wyjęłaś > > > > do Andrzeja: masz 28 lat i nie masz stałej dziewczyny, dla niektórych to j > est > > dziwne... > > pytanie: jak długo trwał Twój najdłuższy związek damsko-męski? > > Ave, > skąd takie wnioski? > Przecież pisałem, że jak facet ma studia i pracę, to się nie może opędzić od > kobiet, z których wybiera najmłodsze i najładniejsze, tj. najbardziej atrakcyjn > e. > Andrzej z liczby mnogiej Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re: Do Ksenii 06.05.02, 18:57 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Gość portalu: xsenia napisał(a): > > spod klawiatury mi to wyjęłaś > > > > do Andrzeja: masz 28 lat i nie masz stałej dziewczyny, dla niektórych to j > est > > dziwne... > > pytanie: jak długo trwał Twój najdłuższy związek damsko-męski? > > Ave, > skąd takie wnioski? > Przecież pisałem, że jak facet ma studia i pracę, to się nie może opędzić od > kobiet, z których wybiera najmłodsze i najładniejsze, tj. najbardziej atrakcyjn > e. Jakos jestes malo przekonujacy. Trudno mi wyobrazic sobie Ciebie jako osobe nie mogaca odpedzic sie od kobiet, zwlaszcza ze widze po wypowiedziach na forum ze jakos zwolenniczek nie masz, wrecz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Do Ksenii IP: 62.89.126.* 06.05.02, 19:13 goga.74 napisał(a): > Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > > Gość portalu: xsenia napisał(a): > > > spod klawiatury mi to wyjęłaś > > > > > > do Andrzeja: masz 28 lat i nie masz stałej > dziewczyny, dla niektórych to j > > est > > > dziwne... > > > pytanie: jak długo trwał Twój najdłuższy związek > damsko-męski? > > > > Ave, > > skąd takie wnioski? > > Przecież pisałem, że jak facet ma studia i pracę, to > się nie może opędzić od > > kobiet, z których wybiera najmłodsze i najładniejsze, > tj. najbardziej atrakcyjn > > e. > > Jakos jestes malo przekonujacy. Trudno mi wyobrazic sobie > Ciebie jako osobe nie mogaca odpedzic sie od kobiet, > zwlaszcza ze widze po wypowiedziach na forum ze jakos > zwolenniczek nie masz, wrecz przeciwnie. Ave, a jednak tak jest, może te kobiety lubią się męczyć? Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsenia Re: Do Andrzeja IP: 195.150.224.* 06.05.02, 19:26 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > Ave, > a jednak tak jest, może te kobiety lubią się męczyć? > Andrzej znów ta liczba mnoga... zatem nie masz stałej dziewczyny, tylko jakiś 'haremik' (podobno). Wróćmy do czasów Twojej młodości, kiedy nie byłeś jeczcze właścicielem 'haremika' nastolatek, jak długo trwał Twój najdluższy związek z dziewczyną i po ile mieliscie wtedy lat? Zgodnie z teorią Andrzeja skutkiem trwania w dzieictwie do 30 jest wytworzenie sobie nieadekwatnej teorii na temat relacji damsko-mękich. Ksenia chciałby wiedzieć, skutkiem czego jest teoria Andrzeja na temat relacji damsko-męskich. Dlatego Ksenia zadaje Andrzejowi pytania, a Andrzej udziela na nie wymijających odpowiedzi, ciekawe dlaczego... Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re: Do Andrzeja 06.05.02, 19:30 Andrzej, przeciez pytanie jest proste i wymaga podania jedynie liczby. Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re: Do Ksenii 06.05.02, 19:34 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > goga.74 napisał(a): > > > Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > > > > Gość portalu: xsenia napisał(a): > > > > spod klawiatury mi to wyjęłaś > > > > > > > > do Andrzeja: masz 28 lat i nie masz stałej > > dziewczyny, dla niektórych to j > > > est > > > > dziwne... > > > > pytanie: jak długo trwał Twój najdłuższy związek > > damsko-męski? > > > > > > Ave, > > > skąd takie wnioski? > > > Przecież pisałem, że jak facet ma studia i pracę, to > > się nie może opędzić od > > > kobiet, z których wybiera najmłodsze i najładniejsze, > > tj. najbardziej atrakcyjn > > > e. A tak poza tym, o to wzgledy atrakcyjnych kobiet rywalizuja mezczyzni. Te ktore same musza sie o to starac i zabiegac o takich facetow jak Ty (patrz Twoj autoportret) , to musza byc jakies desperatki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Do Ksenii IP: 62.89.126.* 06.05.02, 20:17 goga.74 napisał(a): > Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > > goga.74 napisał(a): > > > > > Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > > > > > > Gość portalu: xsenia napisał(a): > > > > > spod klawiatury mi to wyjęłaś > > > > > > > > > > do Andrzeja: masz 28 lat i nie masz stałej > > > dziewczyny, dla niektórych to j > > > > est > > > > > dziwne... > > > > > pytanie: jak długo trwał Twój najdłuższy związek > > > damsko-męski? > > > > > > > > Ave, > > > > skąd takie wnioski? > > > > Przecież pisałem, że jak facet ma studia i pracę, to > > > się nie może opędzić od > > > > kobiet, z których wybiera najmłodsze i najładniejsze, > > > tj. najbardziej atrakcyjn > > > > e. > A tak poza tym, o to wzgledy atrakcyjnych kobiet > rywalizuja mezczyzni. Te ktore same musza sie o to starac > i zabiegac o takich facetow jak Ty (patrz Twoj > autoportret) , to musza byc jakies desperatki. Ave, a gdzieżby tam. Zaoserwowałem zresztą, że najbardziej atrakcyjne kobiety zwykle interesują się nieciekawymi facetami. Zresztą ci ciekawi są szybko zaobrączkowani, więc wyboru dużego kobiety nie mają. A kobiety lubią facetów starszych od nich. Dla dwudziestokilkulatek trzydziestoletni facet jest sam w sobie atrakcyjny. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsenia Re: Do Andrzeja IP: 195.150.224.* 06.05.02, 20:51 Gość portalu: Andrzej napisał(a): . > > Ave, > a gdzieżby tam. Zaoserwowałem zresztą, że najbardziej atrakcyjne kobiety zwykle > > interesują się nieciekawymi facetami. chwieje się kluczowe dla Twojej teorii pojęcie 'atrakcyjności' > Zresztą ci ciekawi są szybko zaobrączkowani, więc wyboru dużego kobiety nie maj > ą. jak to możliwe, ze 'atrakcyjni' są szybko zaobraczkowani, skoro sam przyznałeś, że atrakcyjne kobiety interesuą się 'nieciekawymi' facetami? [zakładam synonimiczność pojęć: 'atrakcyjny' i 'ciekawy'] > A kobiety lubią facetów starszych od nich. Dla dwudziestokilkulatek > trzydziestoletni facet jest sam w sobie atrakcyjny. skąd Ty wiesz, że 30 jest b. atrakcyjny, niż 20 latek? na jakiej zasadzie 'atrakcyjny' - podejść obwąchać, bo wiek właściwy i stwierdziwszy, że nieciekawy dać sobie spokój? > Andrzej no dobra, fajna teoria, dalej jednak nie wiem jak do tego doszedłeś. Zadałam Ci 2 trywialne pytania: 1. Jak długo trwał Twój najdłuzszy związek z kobietą? 2. Skąd wiedziałeś, że kobiety z ktorymi się umawiałeś były dziewicami? (Nigdzie nie napisałeś, że 'skonsumowałeś' znajomość z jakąś dziewicą, więc może wcale nie były dziewicami.) Na żadne z tych pytań nie uzyskałam konkretnej odpowiedzi, tylko wymijające. Dałeś się poznać jako autor dość rozbudowanej teorii na temat relacji damsko- męskich, nie powinno Cię dziwić, że ktoś próbuje tę teorię zweryfikowć, albowiem taki jest zwykle los teorii, zwłaszcza że jak sam widzisz w Twojej teorii jest wiele nieścisłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Do Andrzeja IP: 62.89.126.* 06.05.02, 21:21 Gość portalu: xsenia napisał(a): > Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > . > > > > Ave, > > a gdzieżby tam. Zaoserwowałem zresztą, że najbardziej atrakcyjne kobiety z > wykle > > > > interesują się nieciekawymi facetami. > chwieje się kluczowe dla Twojej teorii pojęcie 'atrakcyjności' > > Zresztą ci ciekawi są szybko zaobrączkowani, więc wyboru dużego kobiety ni > e maj > > ą. > > jak to możliwe, ze 'atrakcyjni' są szybko zaobraczkowani, skoro sam przyznałeś, > > że atrakcyjne kobiety interesuą się 'nieciekawymi' facetami? [zakładam > synonimiczność pojęć: 'atrakcyjny' i 'ciekawy'] Może ciekawymi (acz nieatrakcyjnymi) interesują się kobirty nieatrakcyjne? > > A kobiety lubią facetów starszych od nich. Dla dwudziestokilkulatek > > trzydziestoletni facet jest sam w sobie atrakcyjny. > skąd Ty wiesz, że 30 jest b. atrakcyjny, niż 20 latek? Po prostu 20-latek sam musi zabiegać o o kobiety, a 30 latka kobiety zabiegają. > na jakiej zasadzie 'atrakcyjny' - podejść obwąchać, bo wiek właściwy i > stwierdziwszy, że nieciekawy dać sobie spokój? > > Andrzej > > no dobra, fajna teoria, dalej jednak nie wiem jak do tego doszedłeś. > Zadałam Ci 2 trywialne pytania: > 1. Jak długo trwał Twój najdłuzszy związek z kobietą? > 2. Skąd wiedziałeś, że kobiety z ktorymi się umawiałeś były dziewicami? > (Nigdzie nie napisałeś, że 'skonsumowałeś' znajomość z jakąś dziewicą, więc moż > e > wcale nie były dziewicami.) > Na żadne z tych pytań nie uzyskałam konkretnej odpowiedzi, tylko wymijające. > Dałeś się poznać jako autor dość rozbudowanej teorii na temat relacji damsko- > męskich, nie powinno Cię dziwić, że ktoś próbuje tę teorię zweryfikowć, albowie > m > taki jest zwykle los teorii, zwłaszcza że jak sam widzisz w Twojej teorii jest > wiele nieścisłości. Ave, Uważam, że moje teorie są bardzo dobre i oparte na wiedzy życiowej i doświadczeniu. Andrzej > > Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re: Do Andrzeja 06.05.02, 21:23 > Ave, > Uważam, że moje teorie są bardzo dobre i oparte na wiedzy życiowej i > doświadczeniu. > Andrzej Tylko dlaczego nie chcesz ujawnic nic z tego doswiadczenia? Wciaz nie odpowiedziales na najprostsze pyatanie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsenia Re: Do Andrzeja IP: 195.150.224.* 06.05.02, 21:31 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > Ave, > Uważam, że moje teorie są bardzo dobre i oparte na wiedzy życiowej i > doświadczeniu. > Andrzej Toż własnie o to doświadczenie mi chodzi. Na czyim doswiadczeniu są oparte te teorie? Zwykle piszesz 'obserwowałem', 'widziałem', a nie 'doswadczyłem'. Nie potrafisz udzielić odpowiedzi na trywialne pytania dotyczące doświadczenia. Można stąd wnosić, że całe to doświadczenie wydumałeś sobie w długie samotne sobotnie wieczory (podobnie jak 30 letnia dziewica). ciekawe czym się różni 'ciekawy' od 'atrakcyjnego'? > > > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re: Do Ksenii 06.05.02, 20:58 > Ave, > a gdzieżby tam. Zaoserwowałem zresztą, że najbardziej atrakcyjne kobiety zwykle > > interesują się nieciekawymi facetami. > Zresztą ci ciekawi są szybko zaobrączkowani, więc wyboru dużego kobiety nie maj > ą. > A kobiety lubią facetów starszych od nich. Dla dwudziestokilkulatek > trzydziestoletni facet jest sam w sobie atrakcyjny. Jesli atrakcyjni mezczyzni sa zaobraczkowani, a Ty nie z tego wniosek ze atrakcyjny to Ty nie jestes. Z kolei chcesz zeby kobieta umiala docenic ze ma takiego faceta jak Ty, a jak to ma zrobic, skoro sam przyznajesz sie do swojej malej atrakcyjnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsenia Re: Do Gogi IP: 195.150.224.* 06.05.02, 21:22 goga.74 napisał(a): > > Ave, > > a gdzieżby tam. Zaoserwowałem zresztą, że najbardziej > atrakcyjne kobiety zwykle > > > > interesują się nieciekawymi facetami. > > Zresztą ci ciekawi są szybko zaobrączkowani, więc > wyboru dużego kobiety nie maj > > ą. > > A kobiety lubią facetów starszych od nich. Dla > dwudziestokilkulatek > > trzydziestoletni facet jest sam w sobie atrakcyjny. > > Jesli atrakcyjni mezczyzni sa zaobraczkowani, a Ty nie z > tego wniosek ze atrakcyjny to Ty nie jestes. > Z kolei chcesz zeby kobieta umiala docenic ze ma takiego > faceta jak Ty, a jak to ma zrobic, skoro sam przyznajesz > sie do swojej malej atrakcyjnosci. Jak powiedział m.k.;-) Goguś nie kop pana (w każdym razie nie tak mocno, niech nas jeszcze zabawi) > Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re: Do Gogi 06.05.02, 21:28 > > Jak powiedział m.k.;-) Goguś nie kop pana (w każdym razie nie tak mocno, niech > nas jeszcze zabawi) Masz racje, jak mu sie dokopie za bardzo (patrz watek o dziewicach) to wtedy milknie i na kilka tygodni znika z forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Do Ksenii IP: 62.89.126.* 06.05.02, 21:23 goga.74 napisał(a): > > Ave, > > a gdzieżby tam. Zaoserwowałem zresztą, że najbardziej > atrakcyjne kobiety zwykle > > > > interesują się nieciekawymi facetami. > > Zresztą ci ciekawi są szybko zaobrączkowani, więc > wyboru dużego kobiety nie maj > > ą. > > A kobiety lubią facetów starszych od nich. Dla > dwudziestokilkulatek > > trzydziestoletni facet jest sam w sobie atrakcyjny. > > Jesli atrakcyjni mezczyzni sa zaobraczkowani, a Ty nie z > tego wniosek ze atrakcyjny to Ty nie jestes. > Z kolei chcesz zeby kobieta umiala docenic ze ma takiego > faceta jak Ty, a jak to ma zrobic, skoro sam przyznajesz > sie do swojej malej atrakcyjnosci. > Ave, to nie takie proste. Ciekawy nie znaczy atrakcyjny, bo kobiety mają zadziwiające kryteria atrakcyjności. Np. im facet starszy, tym bardzie atrakcyjny - nic dziwnego zresztą ma wyższą pozycję społeczną, pieniądze, wykształcenie, pracę itp. Ciekawy zaś może być w każdym wieku. Andrzej > Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re: Do Ksenii 06.05.02, 21:26 > > > > Ave, > > > a gdzieżby tam. Zaoserwowałem zresztą, że najbardziej > > atrakcyjne kobiety zwykle > > > > > > interesują się nieciekawymi facetami. > > > Zresztą ci ciekawi są szybko zaobrączkowani, więc > > wyboru dużego kobiety nie maj > > > ą. > > > A kobiety lubią facetów starszych od nich. Dla > > dwudziestokilkulatek > > > trzydziestoletni facet jest sam w sobie atrakcyjny. > > > > Jesli atrakcyjni mezczyzni sa zaobraczkowani, a Ty nie z > > tego wniosek ze atrakcyjny to Ty nie jestes. > > Z kolei chcesz zeby kobieta umiala docenic ze ma takiego > > faceta jak Ty, a jak to ma zrobic, skoro sam przyznajesz > > sie do swojej malej atrakcyjnosci. > > > > Ave, > to nie takie proste. Ciekawy nie znaczy atrakcyjny, bo kobiety mają zadziwiając > e > kryteria atrakcyjności. Np. im facet starszy, tym bardzie atrakcyjny - nic > dziwnego zresztą ma wyższą pozycję społeczną, pieniądze, wykształcenie, pracę i > tp. > Ciekawy zaś może być w każdym wieku. Wciaz pisze kobiety to, kobiety tamto, a ja np. sie do nich zaliczam a kryteria mam inne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsenia logiczna wykładnia teorii Andrzeja IP: 195.150.224.* 06.05.02, 22:07 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > Ave, > to nie takie proste. Ciekawy nie znaczy atrakcyjny, bo kobiety mają zadziwiając > e > kryteria atrakcyjności. Np. im facet starszy, tym bardzie atrakcyjny - nic > dziwnego zresztą ma wyższą pozycję społeczną, pieniądze, wykształcenie, pracę i > tp. > Ciekawy zaś może być w każdym wieku. > Andrzej > o.k. masz swoją teorię jest fajowa, powiadasz, że opiera się na doswiadczeniu, na którego temat nie masz nic do powiedzenia, a teraz skup się napiszę jedno zdanie: zdanie jest implikacją: JEŻELI Twoja teoria opiera się na doświadczeniu (wart. log. 1) TO [KONIUMKCJA: żeby zweryfikować jej prawdziwość należy odwołać się do doświadczenia (wart. log.1) I nie można nic powiedzieć na temat doświadczenia (wart.log.0)] wartość koniunkcji wynosi 0 drugi człon implikacji wynosi 0 cała implikacja ma wartość 0 teoria ma wartość 0, czyli jest nieadekwatna (podobnie jak wskazane przez Ciebie teorie 30 letnich dziewic) narysowałabym Ci znaczki, jednak klawiatura się temu opiera. Prościej nie mozna już tego napisać. Jeśli dalej nie pojmujesz, że aby obronić swoją teorię musisz zacząć odwoływać się do doświadczenia to potwierdza tylko zerową wartość logiczną Twojej teorii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: logiczna wykładnia teorii Andrzeja IP: 62.89.126.* 06.05.02, 22:19 Gość portalu: xsenia napisał(a): > Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > > > > > Ave, > > to nie takie proste. Ciekawy nie znaczy atrakcyjny, bo kobiety mają zadziw > iając > > e > > kryteria atrakcyjności. Np. im facet starszy, tym bardzie atrakcyjny - nic > > > dziwnego zresztą ma wyższą pozycję społeczną, pieniądze, wykształcenie, pr > acę i > > tp. > > Ciekawy zaś może być w każdym wieku. > > Andrzej > > > > o.k. masz swoją teorię jest fajowa, powiadasz, że opiera się na doswiadczeniu, > na > którego temat nie masz nic do powiedzenia, a teraz skup się napiszę jedno zdani > e: > > zdanie jest implikacją: > JEŻELI Twoja teoria opiera się na doświadczeniu (wart. log. 1) TO [KONIUMKCJA: > żeby zweryfikować jej prawdziwość należy odwołać się do doświadczenia (wart. > log.1) I nie można nic powiedzieć na temat doświadczenia (wart.log.0)] Ave, przy implikacjach oba człony muszą być zdaniami oznajmującymi. U ciebie drugi człon jest najwyraźniej zdaniem przypuszczającym. Nie jest to więc implikacja. Traktujesz naszą rozmowę chyba zresztą zbyt poważnie i osobiście, czyżbyś też była dziewicą? Andrzej > > wartość koniunkcji wynosi 0 > drugi człon implikacji wynosi 0 > cała implikacja ma wartość 0 > teoria ma wartość 0, czyli jest nieadekwatna (podobnie jak wskazane przez Ciebi > e > teorie 30 letnich dziewic) > > narysowałabym Ci znaczki, jednak klawiatura się temu opiera. Prościej nie mozna > > już tego napisać. Jeśli dalej nie pojmujesz, że aby obronić swoją teorię musisz > > zacząć odwoływać się do doświadczenia to potwierdza tylko zerową wartość logicz > ną > Twojej teorii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsenia Andrzeja logiki i empirii znajomość IP: 195.150.224.* 06.05.02, 23:05 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Gość portalu: xsenia napisał(a): > > > Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > > > > > > > > > Ave, > > > to nie takie proste. Ciekawy nie znaczy atrakcyjny, bo kobiety mają z > adziw > > iając > > > e > > > kryteria atrakcyjności. Np. im facet starszy, tym bardzie atrakcyjny > - nic > > > > > dziwnego zresztą ma wyższą pozycję społeczną, pieniądze, wykształceni > e, pr > > acę i > > > tp. > > > Ciekawy zaś może być w każdym wieku. > > > Andrzej > > > > > > > o.k. masz swoją teorię jest fajowa, powiadasz, że opiera się na doswiadcze > niu, > > na > > którego temat nie masz nic do powiedzenia, a teraz skup się napiszę jedno > zdani > > e: > > > > zdanie jest implikacją: > > JEŻELI Twoja teoria opiera się na doświadczeniu (wart. log. 1) TO [KONIUMK > CJA: > > żeby zweryfikować jej prawdziwość należy odwołać się do doświadczenia (war > t. > > log.1) I nie można nic powiedzieć na temat doświadczenia (wart.log.0)] > > Ave, > przy implikacjach oba człony muszą być zdaniami oznajmującymi. U ciebie drugi > człon jest najwyraźniej zdaniem przypuszczającym. Nie jest to więc implikacja. > Traktujesz naszą rozmowę chyba zresztą zbyt poważnie i osobiście, czyżbyś też > była dziewicą? > Andrzej i znów się uśmiałam, od kiedy logika jest czymś osobistym? przykro mi, że zwykłą argumantację logiczną odbierasz jako 'zbyt poważną', niestety prosciej już się nie da. Rozumiem Twoje ograniczenia i cały czas staram się brać je pod uwagę, formułuję wypowiedź tak prosto, jak to tylko możliwe, a Andrzejek i tak nie potrafi odpowiedzieć na najbanalniejsze pytania. Przyjmij do wiadomosci, że :"nalezy odwołać się do doswiadczenia" jest zdaniem oznajmującym, "nie można nic powiedzieć na temat doświadczenia" jest zdaniem oznajmującym (z francuska indicatif, a nie subjonctif - comprenez - vous?) Odpowiedzi Andrzeja dowodzą tylko, że dyskusja z Andrzejem nie jest zadną dyskusą, tylko monologiem Andrzeja. Widać zabrakło Andrzejowi okazji interpersonalnych do nauczenia się dialogu. Co sądzić o 'dysputancie', który powtarza w kółko to samo ignorując zadawane mu pytania? Sądzić można, iż takowy posiada niedekwatne wyobrażenie o tym, czym jest dyskusja. Można to nazwać 'zabawnym' wyobrażeniem o dialogu, a kto ma 'zabawne' wyobrażenie o różnych rzeczach Andrzej sam wie. Jakby nie kombinować wychodzi na to, że adekwatność Andrzejowych mądrości jest taka sama jak wyobrażeń owych 30 dziewic. Nie bój się Andrzejku, Ksenia nie chce Ci odebrać Twoich teoryjek, tylko próbuje dać Andrzejkowi szansę zanim wyrobi sobie zdanie na jego temat. Andrzejek nie chce skorzystać z szansy to nie. Znuuuuuuuuuudziłoooooooo mnie już asystowanie przy Andrzejkowym monologu straaaaaaaaaasznyyyyyyyyy nuuuuuuuuudddddddddzzzzzzzziarz z ciebie > > > > > > wartość koniunkcji wynosi 0 > > drugi człon implikacji wynosi 0 > > cała implikacja ma wartość 0 > > teoria ma wartość 0, czyli jest nieadekwatna (podobnie jak wskazane przez > Ciebi > > e > > teorie 30 letnich dziewic) > > > > narysowałabym Ci znaczki, jednak klawiatura się temu opiera. Prościej nie > mozna > > > > już tego napisać. Jeśli dalej nie pojmujesz, że aby obronić swoją teorię m > usisz > > > > zacząć odwoływać się do doświadczenia to potwierdza tylko zerową wartość l > ogicz > > ną > > Twojej teorii. > Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re:do Xenii 06.05.02, 23:08 I wciaz nic nie wiemy na temat doswiadczen Andrzeja. Pewnie sie nie dowiemy ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xsenia Re:do Gogi IP: 195.150.224.* 06.05.02, 23:18 goga.74 napisał(a): > I wciaz nic nie wiemy na temat doswiadczen Andrzeja. > Pewnie sie nie dowiemy ... jakich doświadczeń? o nie wie co to takiego 'doswiadczenia', myśli że coś co występuje tylko w trybie przypuszczającym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re:do Xenii IP: 62.89.126.* 07.05.02, 18:57 goga.74 napisał(a): > I wciaz nic nie wiemy na temat doswiadczen Andrzeja. > Pewnie sie nie dowiemy ... Ave, Moje doświadczenia są wystarczejące, ważniejsze od doświadczeń są moje obserwacje - nie są bowiem skażone emocjami. Moje wnioski opierają się na chłodnej logice, popartej znajomością ludzkiej natury. Jeżeli widzicie błędy w moich wywodach, wskażcie je! Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Andrzeja logiki i empirii znajomość IP: 62.89.126.* 07.05.02, 07:40 Gość portalu: xsenia napisał(a): > > i znów się uśmiałam, od kiedy logika jest czymś osobistym? > przykro mi, że zwykłą argumantację logiczną odbierasz jako 'zbyt poważną', > niestety prosciej już się nie da. Rozumiem Twoje ograniczenia i cały czas star > am > się brać je pod uwagę, formułuję wypowiedź tak prosto, jak to tylko możliwe, a > Andrzejek i tak nie potrafi odpowiedzieć na najbanalniejsze pytania. > Przyjmij do wiadomosci, że :"nalezy odwołać się do doswiadczenia" jest zdaniem Ave, jednak naprawdę sądzę, że zdaniu "należy odwołać się do doświadczenia" nie mozna przypisać żadnej wartości logicznej - gdyż nie jest to zdanie w sensie logicznym a jedynie pewien pogląd ............ Co do mojego do świadczenia zaufajcie mi - jest wystarczające. Andrzej > oznajmującym, "nie można nic powiedzieć na temat doświadczenia" jest zdaniem > oznajmującym (z francuska indicatif, a nie subjonctif - comprenez - vous?) > > Odpowiedzi Andrzeja dowodzą tylko, że dyskusja z Andrzejem nie jest zadną > dyskusą, tylko monologiem Andrzeja. Widać zabrakło Andrzejowi okazji > interpersonalnych do nauczenia się dialogu. > Co sądzić o 'dysputancie', który powtarza w kółko to samo ignorując zadawane mu > > pytania? Sądzić można, iż takowy posiada niedekwatne wyobrażenie o tym, czym je > st > dyskusja. Można to nazwać 'zabawnym' wyobrażeniem o dialogu, a kto ma 'zabawne' > > wyobrażenie o różnych rzeczach Andrzej sam wie. > Jakby nie kombinować wychodzi na to, że adekwatność Andrzejowych mądrości jest > taka sama jak wyobrażeń owych 30 dziewic. > > Nie bój się Andrzejku, Ksenia nie chce Ci odebrać Twoich teoryjek, tylko próbuj > e > dać Andrzejkowi szansę zanim wyrobi sobie zdanie na jego temat. Andrzejek nie > chce skorzystać z szansy to nie. > Znuuuuuuuuuudziłoooooooo mnie już asystowanie przy Andrzejkowym monologu > straaaaaaaaaasznyyyyyyyyy nuuuuuuuuudddddddddzzzzzzzziarz z ciebie > > > > > > > > > > > > wartość koniunkcji wynosi 0 > > > drugi człon implikacji wynosi 0 > > > cała implikacja ma wartość 0 > > > teoria ma wartość 0, czyli jest nieadekwatna (podobnie jak wskazane p > rzez > > Ciebi > > > e > > > teorie 30 letnich dziewic) > > > > > > narysowałabym Ci znaczki, jednak klawiatura się temu opiera. Prościej > nie > > mozna > > > > > > już tego napisać. Jeśli dalej nie pojmujesz, że aby obronić swoją teo > rię m > > usisz > > > > > > zacząć odwoływać się do doświadczenia to potwierdza tylko zerową wart > ość l > > ogicz > > > ną > > > Twojej teorii. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re: Do Andrzeja 05.05.02, 21:01 > > > Takie, które doceniają to, że mają takiego faceta jak ja. > > > > No wlasnie, jakiego?! Prosilabym wiec teraz o autoportret? Tak zebym zrozu > miala > > , > > co te kobiety moglyby w Tobie cenic? Wiec jakie sa Twoje zalety? Oczywisci > e nie > > > > zapominam, ze juz sam fakt, iz jestes facetem, jest Twoim niezaprzeczalnym > > > atutem. A masz moze jakies wady? > > Ave Alieno, > Jestem facetem, a to samo w sobie uważam za moją główną zaletę. Nadto jestem > bezwzględny i przebiegły. Wad mam więcej: jestem m.in. złośliwy, leniwy, > wymagający i nietolerancyjny. > To są okoliczności zresztą bez znaczenia, ponieważ ja wymagam, aby kobieta ceni > ła > mnie bezinteresownie. Uważam, że związek nie jest zbudowany na zasadzie coś za > coś. Andrzej, na Ciebie zawsze moge liczyc. Otwieram Twoj post i wiem ze sie usmieje do lez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sonia Re: Jest dokładnie odwrotnie IP: *.w.club-internet.fr 04.05.02, 10:40 Andrzej, jak ty to robisz, ze potrafisz sie tak wczuc w kobiete, wiedziec jak ona ocenia mezczyzne i co jest dla niej wazne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Melba Re: Jest dokładnie odwrotnie IP: *.chello.pl 05.05.02, 14:22 Aha.My nie mamy jeszcze dzieci, ale mój facet uwielbia podrywać w autobusie panny "na kota". Ja kuszę psem obronnym. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: do pan:mezczyzna z dzieckiem -dyskwalifikacja? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.05.02, 10:31 Zgadzam sie z tym co napisal Andrzej. Tylko ten watek o litosci mi nie pasuje. Obojetnie czy to kobieta jest sama z dzieckiem czy mezczyzna, nie raz tak sie uklada ze nie mozna znalesc tej drugiej polowy. Wydaje mi sie, ze wtedy wine zrzuca sie na dziecko. Po prostu takie jest zycie ze niektorzy zyja samotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vika Re: do pan:mezczyzna z dzieckiem -dyskwalifikacja? IP: *.ewave.at 04.05.02, 14:15 Gość portalu: Rachele napisał(a): > Z wypowiedzi w temacie rozwodka z dzieckiem mozna wnioskowac ze taki mezczyzna > jest bez szans. Zalezy od wysokosci zobowiazan alimentacyjnych.-To zart. A serio:Co ma piernik do wiatraka?!Dziecko tez czlowiek.Wiec jezeli zakocham sie w tatusiu to z pewnoscia jego potomstwo bedzie jedynie kontynuacja i esencja jego zalet.Wniosek dzieci(bez wzgledu na ich ilosc)tez pokocham -znam siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
lalka74 Re: do pan:mezczyzna z dzieckiem -dyskwalifikacja? 04.05.02, 18:03 Tylko skąd wziąć takiego mężczyznę, który by zechciał zajmować się swoim własnym dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Melba Re: do pan:mezczyzna z dzieckiem -dyskwalifikacja? IP: *.chello.pl 05.05.02, 14:30 Lalka współczuję partnerów i wyborów życiowych. Szanujcie się i swoje życie, głupie babsztyle!!!!!!! Dzieci Wam kiedyś "podziękują". Biedne dzieciaki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oko31 Re: do pan:mezczyzna z dzieckiem -dyskwalifikacja? IP: *.tpsa.lublin.pl 06.05.02, 02:57 lalka74 napisał(a): > Tylko skąd wziąć takiego mężczyznę, który by zechciał zajmować się swoim > własnym dzieckiem? lalka74: wiesz mało o życiu. Z własnego doświadczenia - mam 31 lat: ja chciałbym wychowywać swoją córkę, ale nie jest mi to dane bo polskie prawo rodzinne w dziwny sposób preferuje matkę przy sprawach rozwodowych. Tak więc matka może pić, zaniedbywać dzieci, może być nawet niegroźnie upośledzona psychicznie a i tak dzieci jej się przysługują. Więc może zapomnijmy o tych stereotypach na temat ojców, nie jest prawdą, że trzeba urodzić aby kochać i mieć chęć wychowywać. Szczere pozdrowienia dla wszystkich ojców, którzy są w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rachele Re: do Oko31 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.05.02, 03:41 Chwalebne co mowisz i to prawda ze od urodzenie do matkowania dosc odlegla droga niemniej czy pomyslales ze majac dziecko przy sobie stawiasz sie w sytuacji poswiecenia sie wlasnie dla dziecka w sumie z mala szansa na ulozenie sobie zycia z kobieta (jakas tam ) ktora zaakceptuje i Ciebie i dziecko ? Kobiety tez sa wygodne i nie kwapia sie poswiecac dla cudzych dzieci.Zwykle zanim nadejdzie ta milosc jest wiedza o dziecku ktora skutecznie schladza uczucia.A moze sie myle.Bo nie chodzi tu o poderwanie "na dziecko" jak to niektorzy nazywaja ale o stal i trwaly zwiazek w ktorym jest miejsce dla calej trojki.A moze taki mezczyzna z dzieckiem powinien kierowac swoja uwage na matki z dzieckiem (samotne rzecz jasna) dla rownowagi i wiekszego wzajemnego zrozumienia ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oko31 Re: do Oko31 IP: *.tpsa.lublin.pl 07.05.02, 21:52 Krótko, masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś