jaka trzeba byc debilka zeby narazac

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 11:24
wlasne dziecko na utrate zycia? wczoraj w calym kraju byla potworna wichura.
na wybrzezu prawie 13 w skali Buforta. a w tym czasie w stolycy mloda matka
wybrala sie z pol rocznym dzieckiem na spacer do parku. zlamany konar spadl
na wozek i zabil niemowle. wcale mi jej nie zal. bylo wczoraj kilka ofiar
wichury, ale ta byla bezsensowna.
    • niedzwiedzica_sousie Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac 19.11.04, 11:25
      miałam te same refleksje
    • lena_zienkiewicz Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac 19.11.04, 11:31
      szkoda tylko, że nie zabiło mamusi, tylko niewinne dziecko.
      • maretina Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac 19.11.04, 11:59
        ja tej kobiecie bardzo wspolczuje. nie powiem nic zlego, bo ona z ta tragedia
        bedzie musiala zyc;(
        • lena_zienkiewicz Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac 19.11.04, 12:00
          też jej współczuję, aczkolwiek uważam, że była głupia i tyle.Niewinna istota
          zginęła przez jej głupotę.Czasem matki są w ogóle nieodpowiedzialne.
          • bzz_bzz Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac 19.11.04, 15:10
            Wydaje mi się, że sam fakt, że zabiła własne dziecko (bo na pewno sama tak
            właśnie nazywa ten wypadek) jest dla niej wystarczającą tragedią - nie musicie
            jej wyzywać od niewiedomo kogo. Jestem pewna, że będzie się obwiniać do końca
            swojego życia i nie zdziwiłabym się wcale, gdyby to życie sobie skróciła.
            Popełniła błąd, ale tak, jak ktoś już tu napisał - nie znacie okoliczności. Na
            pewno ona sama przyznaje teraz, że to było głupstwo, że powód, dla którego
            wyszła z domu był idiotyczny, ale zanim wyszła, mogła naprawdę myśleć inaczej.
            Może pokłócia się w domu z mężem, nie mogła wytrzymać presji, może się
            wydzierał, zanosiło się na bójkę. Dlaczego miaaby narażać dziecko na taki
            stres? Może dowiedziała się, że ktoś jej bliski poważnie zachorował, albo
            potrzebuje jej pomocy? Think about it...
    • bea_su Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac 19.11.04, 11:37
      przecież nie wiecie dlaczego była z dzieckiem w tym czasie na dworze, może szła
      do lekarza, może..., może... jest wiele możliwości!!
      jak można napisać że nie żal wam matki??!! jestem zaskoczona, zadziwiona,
      oburzona!! zwłaszcza, że wasze posty zawsze wg mnie należały do tych "ludzkich"-
      rozczarowałam się:(
      • Gość: mm Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 11:45
        wychowałam sie tam i tamtedy nie chodzi sie do lekarza...ja sie rozryczałam jak
        córka mi to powiedziała...wyłam jak bóbr....pomyslałam kur..jaka to trzeba miec
        fantazje by w taką wichure iść do parku gdzie tak wieje i jest tak zimno bo
        ciągnie od wisły...,dobrze ze byłam leniwa i czasem ni sie wyjsc w zła pogode
        nie chciało jak Monia była mała ,smutne i tragiczne wydarzenie :(
        • Gość: rene Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac IP: 212.160.172.* 19.11.04, 12:00
          Gość portalu: mm napisał(a):

          > wychowałam sie tam i tamtedy nie chodzi sie do lekarza...

          dlaczego nie? a na skos, przez park, do szpitala praskiego z osidli przy
          Jagiellońskiej (Praga II, Pl. Hallera)?

          Nawet jeśli to był spacer i nie wykazała się umiejętnością przewidywania - to i
          tak jej współczuję. Będzie się zadręczać do końca życia i sama sobie pewnie
          nigdy nie wybaczy. Rodzina też da jej w kość...
          A wypadki są wszędzie - wczoraj inny konar zabił starszą panią na ulicy, a
          bilboard spadł na kobietę w Al.Jerozolimskich. I co? też głupie, że wyszły?

          Gdyby człowiek umiał wszystko przewidzieć, to by totolotka nie było, a
          umierałoby się tylko ze starości.
          • e-xtaza Re:jak możecie oskarżać. hieny 19.11.04, 12:02
            Powinniśmy jej współczuć to dla niej tragedia.
            • Gość: rene ??? IP: 212.160.172.* 19.11.04, 12:16
              chyba nie w tym miejscu co trzeba wstawiłaś swoją odpowiedź...
          • Gość: obierzyna Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 12:12
            o tych wypadkach nic w TV nie mowiono. jesli tak bylo to byly to tragiczne
            przypadki. tez wracalam po pracy szlam jak najdalej od drzew nie mialam innego
            wyjscia. a ten watek nie jest po to, aby osadzac te kobiete, tylko ku
            przestrodze.
      • trzydziecha1 Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac 19.11.04, 11:48
        A ja jej strasznie współczuję. Nie zyczę nikomu takiego nieszczęścia,
        niezależnie od przyczyny...Nie wszyscy urodzili się mądrzy i przewidujący, a
        cierpienie jest cierpieniem.
        • Gość: mm Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 11:51
          ból niewyobrazalny i do końca zycia obwinianie się,tez jej współczuję :(
        • pierozek_monika Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac 19.11.04, 11:52
          ja również bardzo współczuję matce i ojcu. Musi teraz być jej ciężko że
          straciła dziecko i ponosząc jeszcze za to odpowiedzialność.
        • Gość: obierzyna Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 12:14
          masz racje. ale nie zycze nikomu uczyc sie na TAKICH BŁEDACH.
      • Gość: zgoda z bea sue Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac IP: *.dwi.uw.edu.pl 19.11.04, 11:51
        o jesso. jak mozna matke nazywac debilka. przeciez dla tej kobiety to jets
        straszna tragedia.
      • Gość: obierzyna Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 12:09
        przez park do lekarza? cos mi sie wierzyc nie chce. a jak dziecko bylo bardzo
        chore mozna bylo zamowic wizyte pediatry w przychodni.
    • six_a Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac 19.11.04, 11:50
      bez przesaaaady może. Po prostu wypadek jak każdy inny!
      • Gość: mm Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 11:52
        oczywiscie ze wypadelale w taka wichure mogła nie brac dziecka na spacer,nie
        sadzisz?
        • six_a Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac 19.11.04, 11:57
          pewnie że mogła, ale czy to znaczy, że jest debilką?
          Nie mówiąc już o tym, że mogła wyjść, nie wiedząc że tak wieje, bo np. u mnie
          to na taki wicher wcale nie wyglądało, dopiero jak przez most przejeżdżałam, to
          były takie podmuchy, że aż trzęsło.
          No i może właśnie wracała, a tu ta gałąź...
          Najłatwiej to kogoś od debili wyzwać, a najtrudniej współczuć.
          • Gość: mm Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 12:21
            nie nazywam ja debilka i napisałam ze jej współczuje
            • six_a Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac 19.11.04, 12:39
              no, fakt, nie nazwałaś. Napisałaś, że trzeba mieć, ku.., fantazję.
              Treść jakby ta sama, tylko słowa inne.
    • pieskuba Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac 19.11.04, 11:52
      Jak można nie współczuć komuś, kto utracił dziecko? Nie przewidział, nie
      przemyślał, ale przecież nie chciał, żeby tak się stało? To potworne
      nieszczęście i Twoja postawa wobec niego jest przerażająca. A dobrze jej tak,
      zasłużyła sobie... Czy naprawdę jest jej dobrze?

      pieskuba
      • Gość: obierzyna niesprawiedliwie oceniasz moja wypowiedz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 12:16
        ten watek nie jest po to, aby ja ukarac. smieszna jestes. ja nie jestem od
        karania. ja tylko komentuje, to, co bardzo mnie zbulwersowalo. fakt, nie
        powinnam byla nazwac ja debilka, ale jestem wkurzona od wczoraj.
        • e-xtaza Re: niepotrzebne emocje 19.11.04, 12:20
          zainteresujmy się dziećmi co robią dzisiaj żeby żadne na sankach nie wjechało
          pod samochód
        • pieskuba Ja nie jestem śmieszna, 19.11.04, 12:23
          a Ty nie miałaś prawa nazwać jej debilką.

          pieskuba
        • six_a Re: niesprawiedliwie oceniasz moja wypowiedz 19.11.04, 12:26
          mam gdzieś Twój humor! Źle Ci, to zadzwoń do sąsiada, zamiast się na forum
          wyżywać na bogu ducha winnych ludziach, którzy dziecko stracili!
          • e-xtaza Re: STOP PRZEMOCY NA FORUM 19.11.04, 12:34
            sixa już Cię lubię
    • miawalles Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac 19.11.04, 11:54
      a ja jej współczuje i strasznie mi jej żal.
      wobec takiej tragedii do głowy mi nie przyszło mysleć o jej głupocie i
      bezmyslności
    • lena_zienkiewicz Re: ja myślałam 19.11.04, 12:06
      że ta matka naprawdę na spacer się wybrała :(A o tym na głównej stronie nie
      piszą :( Teraz mi wstyd za to co napisałam :( Przepraszam
      • six_a Re: ja myślałam 19.11.04, 12:08
        ona była na spacerze, ale wszystko jedno.
        Gdyby każdy mógł przewidzieć, co mu się wydarzy, to by wypadków nie było.
      • e-xtaza Re: ja myślałam 19.11.04, 12:08
        lena spoko każda z nas inaczej cierpi z tego powodu poprostu szkoda dziecka i
        żal matki.
      • bea_su Re: ja myślałam 19.11.04, 12:08
        cieszę się że miałaś odwagę przyznac się do błędu!
        Pozdrawiam
    • pieskuba Powiem Ci jeszcze słonko, 19.11.04, 12:07
      że wczoraj musiałam zapakować smarkacza do wózka, żeby odebrać córeczkę ze
      szkoły. Poszłam tam, wiało jeszcze umiarkowanie i dopiero, gdy byliśmy w drodze
      do domu ROZPĘTAŁO SIĘ PRAWDZIWE PIEKŁO. Bałam się, wiatr wyrywał mi wózek z rąk
      i co według Ciebie miałam zrobić?

      Nazwij mnie podwójną debilką, wczoraj byłam na dworze z dwojgiem dzieci.

      A potem pomyśl - czy zawsze wiesz wszystko?

      A potem się zaloguj - będę Cię mogła wygasić.

      Albo przeproś, bo się zagalopowałaś.


      pieskuba
      • Gość: obierzyna Re: Powiem Ci jeszcze słonko, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 12:19
        nie jestem dla ciebie slonkiem, a ty nie jestes dla mnie debilka. mam tylko
        nadzieje, ze nie wybralas drogi przez park, coby dziecko poodychalo swiezym
        powietrzem?
        • pieskuba Re: Powiem Ci jeszcze, 19.11.04, 12:25
          że sama zadbam o moje dziecko, nie musisz mnie przepytywać, którędy je
          prowadzam.

          pieskuba
      • Gość: obierzyna jeszcze jedno do psa kuby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 12:36
        nie zaloguje sie , bo mi sie nie chce.
        a ty uwazaj, zeby nie odebrano ci dzieci, bo widze, ze duzo czasu spedzasz w
        nternecie. juz jednej Matce Polce odebrano dzieci i umieszczono w domu dziecka,
        bo poswiecala wiecej czasu internetowi niz dzieciom, skutkiem czego byly
        zaniedbane. mam propozycje: oddaj to mniejsze do żlobka to będziesz mogla
        wiecej czasu poswiecac na ploty w necie. moje dziecko chodzilo do przedszkola,
        ale tylko dlatego, ze pracowalam.
        • e-xtaza Re: STOP PRZEMOCY NA FORUM 19.11.04, 12:39
          obelrzywa czy obierzyna
          • Gość: obierzyna STOP OBRAZANIU NA FORUM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 12:53
            a moze e-xtaza ma problemy ze wzrokiem?
        • bea_su Re: jeszcze jedno do psa kuby 19.11.04, 12:40
          dziewczyno co Ty piszesz??!!
          Nie chcesz zmienić zdania w tej sprawie, to nie zmieniaj, ale nie urządzajcie
          pyskówek, jak "baby z magla"!!
          • Gość: obierzyna Re: jeszcze jedno do psa kuby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 12:54
            czujesz sie lepsza od kobiet, ktore nosza bielizne do magla? załosna jestes.
            • bea_su Re: jeszcze jedno do psa kuby 19.11.04, 12:59
              nie, nie czuję się lepsza ani gorsza od nikogo, a na to co napisałaś jest tylko
              jedna odpowiedź- niestety nie ja ją wymyśliłam, ale pasuje tu idealnie

              "Nigdy nie spieraj się z idiotą, bo ściągnie cię do swojego poziomu i tam
              powali cię dośwaidczeniem..."
              Miłego dnia życzę;)
        • pieskuba Re: jeszcze jedno do obierzyny 19.11.04, 12:40
          Na szczęście nie ja jedna zauważyłam, że jesteś nie tylko złośliwa, ale też zła
          i głupia. Dzisiaj osiągnęłaś dno. Nie licz na dalszą rozmowę ze mną.

          pieskuba
          • Gość: obierzyna Re: jeszcze jedno do obierzyny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 12:55
            nie licze, bo przeciez masz obowiazki wzgledem dzieci, czyz nie?
        • six_a Re: jeszcze jedno do psa kuby 19.11.04, 12:41
          i chwała! Proponuję zgłosić się do urzędu miasta, może Ci pomnik wystawią!
      • niedzwiedzica_sousie Re: Powiem Ci jeszcze słonko, 19.11.04, 12:58
        czy w obliczu takiego niebezpieczeństwa naprawdę nie mogłaś wyłożyć parę
        złotych na taksówkę??
        • pieskuba Niedźwiedzico 19.11.04, 13:03
          Do domu - pięć minut przez wichurę
          Czekanie na taksówkę - 15 minut (stania na wietrze)

          Poza tym, wózek się nie składa tak, by wszedł do bagażnika. Po jaką cholerę mi
          ta taksówka, bo nie bardzo rozumiem?

          pieskuba

          Jak mi wyjaśnisz
          • niedzwiedzica_sousie Re: Niedźwiedzico 19.11.04, 13:06
            no cóż, po to, by się nie martwić, czy wiatr wyrwie ci wózek czy nie. wsiadasz
            pod chatą w taksówkę, pod szkołą wysiadasz, pakujesz dziecko nr 2 i wracasz do
            domu. na 5 minut nie trzeba brać wózka, można dziecko nr 1 mieć na rękach lub
            ostatecznie poprosić sąsiadkę, żeby go przypilnowała. można także wysłać samą
            taksówkę po dziecko nr 2. możliwości jest bez liku.
            a w jakim miejscu tego kraju czeka się na taksówkę 15 minut??
            • pieskuba Re: Niedźwiedzico 19.11.04, 13:13
              Nie, tak nie mogłam zrobić, Niedźwiedzico. Poza tym nie doczytałaś - zaczęło
              wiać, gdy byłam w połowie drogi ze szkoły do domu. Z dwojgiem dzieci. Bez
              telefomu. Sąsiadek do pilnowania dzieci nie mam. 10-15 minut czeka się na
              Bródnie, przy kiepskich warunkach atmosferycznych dłużej.

              pieskuba
              • niedzwiedzica_sousie Re: Niedźwiedzico 19.11.04, 13:21
                psiekubo, nie jest moim celem atak na ciebie, ale chcę zaznaczyć gwoli
                ścisłości: jechałam do pracy o 7.20 i JUŻ WIAŁO tak, że myślałam, że mnie
                zwieje z ulicy, szkoła się kończy chyba ciut później.
                • pieskuba Re: Niedźwiedzico 19.11.04, 13:27
                  Nie wiem skąd jechałaś, Niedźwiedzico, bo u nas o tej porze nie wiało, za to
                  lało niemiłosiernie (byłam o tej porze na spacerku z psem). Widać niedźwiedzie
                  na wiatr bardziej nieodporne są, a my psy na deszcz :o))))

                  pieskuba
                  • niedzwiedzica_sousie Re: Niedźwiedzico 19.11.04, 13:29
                    porządny niedźwiedź ma porządne, grube futro :))
                • pierozek_monika Re: Niedźwiedzico 19.11.04, 13:28
                  a ja byłam rano z psem na dworze, wiało. Ale tak wiało w normie. W nocy też
                  wiało. Przez cały dzień do mnie nie dotarło, że jest wichura, to się zdziwiłam
                  jak wieczorem dopiero usłyszałam przypadkowo (bo nie oglądam telewizji) że była
                  jakaś tam wichura i zginęło 7 osób.
                  • pieskuba Re: Niedźwiedzico 19.11.04, 13:31
                    Takiego wiania "w normie" to my psy wcale nie bierzemy pod uwagę. Taki wiatr to
                    nie wiart. Większy wiatr to już wiatr... Deszcz to zupełnie inna sprawa.


                    pieskuba
                    • pierozek_monika Re: Niedźwiedzico 19.11.04, 13:34
                      no deszcz też lał.
                      Halo halo tu południowa Polska, tu też były ofiary wichury? Muszę przeczytać w
                      aktualnościach.
                      • e-xtaza Re: Ciszej nad tym grobem 19.11.04, 13:36
                        Ciszej nad tym grobem proszę.
                        • pieskuba Masz rację, rozgadałyśmy się, przepraszam 19.11.04, 13:39
                          ale to taka chwilowa ulga po ataku obierki, jeszcze raz przepraszam.

                          pieskuba
                          • e-xtaza Re:pieskuba 19.11.04, 13:46
                            ja nie kręce weźmy się za ręce
                            • pieskuba Re:pieskuba 19.11.04, 14:02
                              W moim przypadku będą to łapy...
    • Gość: mm Kobiety nie kłócić sie.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 12:34
      Kobiety nie kłóccie się,kazda z nas to jakoś wstrzasneło,jedna poczuła do niej
      złość jak moza było być tak nierozważną inna dorazu współczucie...ja sie
      rozryczałam jak nie wiem co..a potem tez byłam na nią zła..a dzis jak jechałam
      do pracy i zobaczyłam zdjecie tego drzewa to pomyslałam o niej i jej rodzinie
      ze zdarzyła sie nie do opisania tragedia...dla niej na całe zycie.
      • oka5 Re: Kobiety nie kłócić sie.. 19.11.04, 12:42
        Oczywiście, że to niewyobrażalna tragedia. Myślę jednak, że można było jej
        uniknąć. Wystarczyłoby więcej wyobraźni... Mimo wszystko bardzo żal mi tej
        matki, ale przede wszystkim - dziecka.
        • Gość: alex Re: Kobiety nie kłócić sie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 12:58
          Boże serce mi sciska jak c zytam wasze wpisy;-[matce tego dzieciatka mozna
          zażucić to,że nie przewidziała co może sie stać,ale na boga ludzie czemu wy tak
          na nia sadzicie.Jestem ciekawa czy któraś z wsa chodz przez chwile pomyślała jak
          by się czuła na miejscu tej kobitki...raczej nie,potraficie tylko ja za wszystko
          obwiniać...a może tak przez chwilę pomyślicie,że kobieta musiała poprostu
          musiała wyjśc z dzieckiem i nie miała gdzie maleństwa zostawić!!!!ciarki mnie
          przechodza...sama nieraz nie miałam gdzie dziecka zostawić mieszkając z małym
          dzieckiem w obcym mieście,sąsiedzi byli jak obcy cały czas...a ja czasem
          musiałam wyjśc...wolałam zabrać dziecko i wiedzieć ,że nic mu się w tym pustym
          domu nie stanie ...pomyślcie czasem sercem ...bardzo mi żal dzieciątka,ale nie
          wiem jaka była przyczyna ,że ta kobieta zabrała w taką pogode dziecko z domu i
          na dzień dzisiejszy bardzo mi jej żal...straciła dziecko a wy tylko ja
          oczarniacie...
          • pieskuba Re: Kobiety nie kłócić sie.. 19.11.04, 13:08
            No właśnie. W takiej sytuacji byłam wczoraj - nie miałam komu zostawić
            młodszego dziecka a starsze trzeba było odebrać jakoś ze szkoły! A tu mi
            jeszcze jedna idiotka ubliża. Jak ona mogła zaatakować tę nieszczęśliwą
            dziewczynę... Bez serca, bez ludzkich uczuć. Ale jak widać nie czuje swojej
            winy ten, kto pierwszy rzuca kamieniem.

            pieskuba
          • Gość: cera Re: Kobiety nie kłócić sie.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.11.04, 13:11
            Nie gorączkuj się tak. W oficjalnych informacjach podano, że matka wybrała się
            na spacer do parku i wypadek wydarzył się tamże w trakcie spaceru, więc nie
            dorabiaj ideologii. Śmiem twierdzić, że wiele matek poniechałoby takiego
            pomysłu w czasie huraganowego wiatru. Tym większa jest tragedia tej kobiety. To
            co tu piszę, w cale nie oznacza, że jej nie współczuję.
            • lena_zienkiewicz Re: jeszcze raz napiszę 19.11.04, 13:15
              wiele myśli mam w głowie na ten temat.Możecie się na mnie obrażać lub nie.Jak
              chcecie.Nie mam telewizji, tak więc nie wiem czy matka poszła na spacer czy
              nie.Ale jeśli rzeczywiście spacer był przemyślany, podczas takiego wiatru, to
              współczuję jej, bo dla niej to ciężka sytuacja, ale jeszcze bardziej współczuję
              nieżyjącemu już dziecku, że miał niezbyt mądrą matkę.

              Pozdrawiam.

              Nie kłóćcie się już, proszę.
    • Gość: December_Girl Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 13:03
      mimo wszystko bardzo jej współczuję. największą karą dla tej kobiety będzie
      świadomość popełnionego błędu i tragedii do jakiej on doprowadził. szkoda tej
      kruszynki i jej cierpienia :((((
      • katja Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac 19.11.04, 13:36
        Nic nie wiecie dlaczego ta mama znalazla sie w tym miejscu w jakim sie znalazla?
        Moze wlasnie musiala wrocic do domu od kogos u kogo byla z wizyta? Moze
        odebrala dziecko po pracy od niani? Jak mozecie tak pisac? Jesli komus cegla
        spadnie na glowe albo winda runie w dol to tez bedzie jej wina? A wypadki
        zawsze moga sie zdarzyc i nie ochronimy sie przed nimi , bo zawsze beda burze,
        grady, wichury i spadajace rusztowania .
        Zal mi mamy i bardzo jej wspolczuje, bo stracic dzidziusia z w taki sposob to
        najgorsze co moze sie nam przytrafic.
      • Gość: mm Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.04, 14:08
        no właśnie!!!
        • e-xtaza Re: dzisiaj już piątek 19.11.04, 14:25
          no właśnie!!!
    • reniatoja Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac 19.11.04, 14:41
      Obierzyna, jestes zarozumialym potworem. Nie wiem jak mozna tak jednoznacznie
      obwiniac te kobiete za smierc tego dziecka. Czy bylas w jej sytuacji? czy
      wiesz, z jakiego powodu znalazla sie w tym parku? Znasz ja? Znasz dokladnie te
      sytuacje? A moze wcale nie chciala isc na spacerek, tylko znalazla sie w tym
      parku z jakiegos powodu niezaleznego od niej, wiesz to na pewno? A nawet jesli
      to byla w 100% jej wina, to jak mozna powiedziec, ze wcale ci nie zal tej
      kobiety. Popelnila blad, za ktory bedzie musiala placic cale zycie. Dlaczego
      tak bezwzglednie traktujecie te kobiete? Czy nigdy nie zrobiliscie nic takiego,
      co moglo skonczyc sie zle, tragicznie, ale dobry los, opatrznosc, reka boska
      czy cokolwiek innego uchronilo Was przed konsekwencjami wlasnej glupoty, czy
      nieodpowiedzialnosci? Moze jestescie wzorem cnot i mądrosci, ja nie, popelnilam
      w zyciu wiele bledow, na szczescie zawsze wychodzilam ze swojej glupoty obronna
      reka. Tej kobiecie sie nie udalo, stracila dziecko. Wspolczuje jej
      niesamowicie, a takich sędziów jak Ty obierzyna i wszystkich, ktorzy tak
      bezwzglednie oceniaja te matke, prosze o odrobine powsciagliwosci.
      Przypuszczam, ze do konca zycia ona sama sobie tego nie wybaczy, czy potrebny
      jest jej jeszcze wasz osad i Wasze potepienie? Czy chcielibyscie, zeby
      przeczytala Wasze wypowiedzi i zalamala sie jeszcze bardziej, moze tak bardzo
      zeby sobie nie wiem, zycie odebrac a przyklad? Wtedy bedziecie zadowoleni?
      • e-xtaza Re: jaka trzeba byc debilka zeby narazac 19.11.04, 14:50
        albo obierzyna jest zbyt młoda albo ... sama niewiem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja