Gość: Ania K.
IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl
20.11.04, 14:52
Kto powiedział, że "Bridget Jones" ma być czymś więcej niż tylko komedią
romantyczną? To jest film, który trzeba oglądnąć dla zabawy i nie doszukiwać
się w nim jakiegoś głębszego przesłania. Świetne są niektóre dialogi (np.
cytat z Marka Darcy'ego: "przepraszam, zaraz będę miał orgazm") i sceny (np.
Bridget po grzybkach). Jednak nie podoba mi się zbytnie odchodzenie od
poerwowzoru literackiego (Mark nie romansował z Rebeca dlatego że była
lesbijką lecz dlatego że kochał Bridget!!!). Poza tym, uważam, że film jest
niezły, nawet lepszy od pierwszej części.